To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z przygodą na ty
Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

Pan Samochodzik i Niewidzialni - PS i Niewidzialni - analiza treści książki

Czesio1 - 2014-08-03, 16:33
Temat postu: PS i Niewidzialni - analiza treści książki
Odświeżam właśnie "Niewidzialnych" pod kątem map dla naszej podstrony i w rozdziale 3 natrafiłem na coś co mnie mocno zastanowiło. Otóż dyrektor Marczak zlecił Tomaszowi wyjazd na Mazury celem zasięgnięcia informacji o doktorze Gottliebie jak również o Dobeneckach.
Rusza zatem Tomasz z Moniką na Mazury, a ściślej w kierunku Śniardw, gdzie umówiony jest z Winnetou na Czarcim Ostrowie:
"Wyruszyliśmy z Warszawy około południa."
Ponieważ Monika była niezwykle piękną kobietą, mającą kilku narzeczonych, jeden z nich, długowłosy blondyn Romek rusza za nimi Jawą 50. Wywołuje to irytację Tomasza:
"— Bo mam już dosyć pani narzeczonych. Ten na „Jawie 50” znowu za nami jedzie."
Tomasz gdyby chciał bez problemu zgubiłby młodzieńca na Jawie rozwijającej prędkość sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, ale nie chce tego robić w obawie przed kolejnym mandatem. Jeden już dostał w Warszawie, gdy chcąc zaimponować (!!!) Monice uciekał przed Romkiem ulicami stolicy:
"Nie mam pieniędzy na mandaty, a już raz zapłaciłem sto złotych. Niech jedzie za nami, choć do Mławy. Mnie to nie przeszkadza."
I właśnie ten ostatni cytat mocno mnie zaintrygował. Spojrzałem bowiem na mapę Polski i zdziwiło mnie czemu Tomasz skierował swój wehikuł na szosę przez Mławę, skoro krótsza trasa wiedzie przez Pułtusk?

Czesio1 - 2014-08-03, 19:00

heillos napisał/a:
A sprawdzałeś mapy z tamtych lat? Sieć dróg w latach 60 mogła być inna. Nawet jeżeli szły jakieś drogi obecną trasą wojewódzką, to nie wiadomo jak wyglądały... Dziwnych z naszego punktu widzenia spraw motoryzacyjnych w Samochodzikach jest sporo...

Lata 60-te właściwie są niepotrzebne bo Niewidzialni pochodzą z 1977 roku. Ale w pierwszej wersji zerknąłem na mapę Polski z 1956 roku, którą przy okazji analizy Wyspy złoczyńców dostałem od GrzegorzaCh i właśnie z tej mapy wychodzi, że najprościej było jechać przez Pułtusk a nie Mławę. Jak wyglądała ta szosa w tamtych latach nie wiem, z mapy wynika że zarówno przez Mławę jak i przez Pułtusk przechodzą podobne szosy.
Obecna mapa.targeo.pl kieruje mnie jeszcze dalej na wschód przez Wyszków i Łomżę.
Zastanawiam się jeszcze nad tym, że może w I wydaniu Niewidzialnych nie było tej Mławy? Albo może miała to być trasa nie z Warszawy tylko z Łodzi, wtedy Mława miałaby sens. Niestety nie mam I wydania książki, może ktoś z Was posiada?

heillos napisał/a:

APTO: Czekam na komentarze obecnej młodzieży do momentów, gdy Samochodzik wędrował na pocztę i zamawiał międzymiastową :) Ja pamiętam te czasy, gdy się jechało nad morze na wakacje i zamiast siedzieć na plaży, to się pół dnia czekało na zamówioną międzymiastową do rodziny, żeby powiadomić, że dojechaliśmy bezpiecznie.

Hehehe, ja też pamiętam te rozmowy. Wprawdzie nie tak dalekie, bo nawet na rozmowę z miejscowością oddaloną o 25 kilometrów trzeba było swoje odczekać. :-D

BTW heillosie, witamy Cię na forum. Skrobnij kilka słów o sobie tutaj:
http://www.pansamochodzik.org.pl/viewforum.php?f=8

VdL - 2014-08-03, 21:03

Mnie teraz zastanawia inny fakt, pamiętałem ze narzeczony faktycznie śledził ich jawą, ale nie pamiętałem że 50 tką. Jawa 50 to motorower. Wystarczy rozwinąć 40 km/h, trochę przyspieszenia na starcie i to wszystko. W latach 70tych na terenie zabudowanym była 60tka. On jako inspektor powinien wiedzieć.
Czesio1 - 2014-08-03, 21:14

van de loro napisał/a:
Mnie teraz zaranawia inny fakt, pomietałem ze narzeczony faktycznie śledził ich jawą, ale nie pamiętałem że 50 tką. Jawa 50 to motorower. Wystarczy rozwinąć 40 km/h, trochę przyspiszenia na starcie i to wszystko. W latach 70tych na terenie zabudowanym była 60tka. On jako inspektor powinien wiedzieć.

W ebooku, który mam jest dokładnie określenie "skuter Jawa 50".
VdL, przy okazji analizy treści liczę na Twoją pomoc. Oprócz Jawy Romka dokopałem się jeszcze do dwóch pojazdów mechanicznych. BMW Turbo Waldka Batury i czarnego Mercedesa ropniaka Grety Herbst. Mamy rok 1977, może pomożesz jakie to mogły być modele, jak wyglądały?

Czesio1 - 2014-08-03, 21:22

No i kolejna dziwna sprawa. Jak pamiętamy Tomasz towarzysząc Marczakowi w willi Dobenecków we Frankfurcie nad Menem podejrzewał mistyfikację. Aby potwierdzić swoje przypuszczenia udali się do redakcji "Frankfurter Allgemaine Zeitung" aby przejrzeć wydania gazety z ostatnich sześciu miesięcy. No i tu nasuwa się pytanie: po co aż z 6 miesięcy?
Otóż Marczak pokazał Tomaszowi list od Anny von Dobeneck w pewien kwietniowy dzień. List ów przyszedł przed trzema miesiącami a zatem na pewno w tym samym roku, prawdopodobnie w styczniu. A zatem starsza pani na pewno żyła w tym miesiącu. Po co więc Tomasz przeglądał gazety z listopada i grudnia? No powiedzmy, że grudzień jeszcze można przyjąć, bo wiadomo list z RFN-u mógł iść jakiś czas. Ale listopad??

VdL - 2014-08-03, 21:40

Czesio1 napisał/a:
van de loro napisał/a:
Mnie teraz zaranawia inny fakt, pomietałem ze narzeczony faktycznie śledził ich jawą, ale nie pamiętałem że 50 tką. Jawa 50 to motorower. Wystarczy rozwinąć 40 km/h, trochę przyspiszenia na starcie i to wszystko. W latach 70tych na terenie zabudowanym była 60tka. On jako inspektor powinien wiedzieć.

W ebooku, który mam jest dokładnie określenie "skuter Jawa 50".
VdL, przy okazji analizy treści liczę na Twoją pomoc. Oprócz Jawy Romka dokopałem się jeszcze do dwóch pojazdów mechanicznych. BMW Turbo Waldka Batury i czarnego Mercedesa ropniaka Grety Herbst. Mamy rok 1977, może pomożesz jakie to mogły być modele, jak wyglądały?


Muszę wrocic do źródeł, o ile dobrze pamietam Greta miala starego Mercedesa, wtedy w dieslu była chyba 190D. Tak zwany puchatek. Modeli S wtedy chyba nie było, sprawdzę.
Co do BMW Tutbo Batury, to proste mam takie auto w swojej stajni :-D

Czesio1 - 2014-08-03, 21:48

van de loro napisał/a:

Muszę wrocic do źródeł, o ile dobrze pamietam Greta miala starego Mercedesa, wtedy w dieslu była chyba 190D. Tak zwany puchatek. Modeli S wtedy chyba nie było, sprawdzę.

Były, właśnie przed chwilą przeczytałem ten fragment:
"— Zdaje mi się, że już nie muszę się przebierać — odezwała się po chwili. — Mogę włożyć inną sukienkę i inny płaszcz. Niestety, nie mam innego samochodu. A obok mojego wozu na ulicy wciąż parkuje beżowy mercedes z nowej serii S. Jechał za nami od Muzeum Goethego i zapewne teraz czeka, aby ruszyć w ślad za nami. Nie zdołam mu uciec, bo on ma 225 koni i szybkość 210 kilometrów na godzinę."
To kolejny pojazd z Niewidzialnych. I też Mercedes.

van de loro napisał/a:

Co do BMW Tutbo Batury, to proste mam takie auto w swojej stajni :-D

Oj, to super!! Mogę liczyć na fotkę z prawem do umieszczenia jej na naszej stronie Śladami Pana Samochodzika?

GrzegorzCh - 2014-08-03, 22:51

O ile pamiętam to masz model E25 Turbo.
To jest prototyp, wykonano 2 sztuki i jest skrajnie nieprawdopodobne że miał go Batura.
On mógł mieć raczej model 2002 Turbo, pierwszy seryjnie produkowany samochód osobowy z turbo.
http://en.wikipedia.org/w...-FP-18_pic2.JPG
Tych zbudowano 1672 sztuki, więc można sobie wyobrazić że takie (używane oczywiście) mógł Batura sprowadzić.

johny - 2014-08-03, 23:13
Temat postu: Re: PS i Niewidzialni - analiza treści książki
Czesio1 napisał/a:
Odświeżam właśnie "Niewidzialnych" pod kątem map dla naszej podstrony i w rozdziale 3 natrafiłem na coś co mnie mocno zastanowiło. Otóż dyrektor Marczak zlecił Tomaszowi wyjazd na Mazury celem zasięgnięcia informacji o doktorze Gottliebie jak również o Dobeneckach.
Rusza zatem Tomasz z Moniką na Mazury, a ściślej w kierunku Śniardw, gdzie umówiony jest z Winnetou na Czarcim Ostrowie:
"Wyruszyliśmy z Warszawy około południa."
Ponieważ Monika była niezwykle piękną kobietą, mającą kilku narzeczonych, jeden z nich, długowłosy blondyn Romek rusza za nimi Jawą 50. Wywołuje to irytację Tomasza:
"— Bo mam już dosyć pani narzeczonych. Ten na „Jawie 50” znowu za nami jedzie."
Tomasz gdyby chciał bez problemu zgubiłby młodzieńca na Jawie rozwijającej prędkość sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, ale nie chce tego robić w obawie przed kolejnym mandatem. Jeden już dostał w Warszawie, gdy chcąc zaimponować (!!!) Monice uciekał przed Romkiem ulicami stolicy:
"Nie mam pieniędzy na mandaty, a już raz zapłaciłem sto złotych. Niech jedzie za nami, choć do Mławy. Mnie to nie przeszkadza."
I właśnie ten ostatni cytat mocno mnie zaintrygował. Spojrzałem bowiem na mapę Polski i zdziwiło mnie czemu Tomasz skierował swój wehikuł na szosę przez Mławę, skoro krótsza trasa wiedzie przez Pułtusk?

Oj Czesiu, ja tak sobie patrzę na mapę i widzę, że krótsza trasa wiodła przez Pułtusk, ale z drugiej strony spójrz na na to jakiej klasy jest to droga. Na pewno dużo gorsza niż ta na Mławę. Dołoż do tego jeszcze czasy, w których toczy się akcja i masz odpowiedź na swoje pytanie. Ja też często wybieram trasy nie te które są najkrótsze. Często decydują właśnie walory jezdne lub też inne takie jak ciekawe miejsca do zobaczenia po drodze. :-)

VdL - 2014-08-04, 15:40

GrzegorzCh napisał/a:
O ile pamiętam to masz model E25 Turbo.
To jest prototyp, wykonano 2 sztuki i jest skrajnie nieprawdopodobne że miał go Batura.
On mógł mieć raczej model 2002 Turbo, pierwszy seryjnie produkowany samochód osobowy z turbo.


Można do tego podejść dwojako: Trzymać się tekstu i odnieść się do niego lub spróbować dopasować.

Grzegorz Ch pewnie ma rację, stworzono tych samochodów 2 sztuki i zapewne obydwa są w muzeach. Więc Batura i nawet nie powąchał nie mówiąć o jego posiadaniu. Idąc tym topem, gdyby nawet posiadał ten samochód to U.S. przekopał by jego finanse do 4 pokolenia. Po prostu nie stać by go było na ten samochód.
Niemniej jednak to książka w związku z tym powinniśmy przyjąć, że to jednak możliwe jak i pozostałe wydarzenia.

Myślę, że Nienacki przejrzał jakieś publikacje prasowe, gdzie był opis tego samochodu ze zdjęciami, nawet kolor się zgadza.

http://en.wikipedia.org/wiki/BMW_Turbo


Czesio, moim będziesz rozczarowany jest w kolorze srebrnym

http://pansamochodzik.org...er=asc&start=30

PawelK - 2014-08-04, 16:18

van de loro napisał/a:
gdyby nawet posiadał ten samochód to U.S. przekopał by jego finanse do 4 pokolenia.


Ha, ha, ha. Niebieskie ptaki w tamtych czasach mieli takie rzeczy, że się w głowie nie mieściły, a urzędy skarbowe jakoś dziwnie ich pomijały. Przecież nikt wtedy nie zajmował się oszustami i złodziejami, wtedy 'targetem' byli prywaciarze.

VdL - 2014-08-04, 16:27

Chyba, że współpracował ze służbami, wtedy był czasowo nietykalny. To mógłby być ciekawy wątek w książce. Batura jako jeden z braci Janosz.

http://pl.wikipedia.org/w...Belazo%E2%80%9D

:-D

PawelK - 2014-08-04, 16:54

van de loro napisał/a:
Chyba, że współpracował ze służbami, wtedy był czasowo nietykalny. To mógłby być ciekawy wątek w książce. Batura jako jeden z braci Janosz.

http://pl.wikipedia.org/w...Belazo%E2%80%9D

:-D


Wątpię aby wszyscy przestępcy współpracowali ze służbami. No chyba, że opłaty 'do ręki' traktujesz jako współpracę ze służbami.
Kiedyś nie wszystko było takie czarno-białe jak się teraz niektórym wydaje.

Czesio1 - 2014-08-04, 18:08
Temat postu: Re: PS i Niewidzialni - analiza treści książki
GrzegorzCh napisał/a:

On mógł mieć raczej model 2002 Turbo, pierwszy seryjnie produkowany samochód osobowy z turbo.
http://en.wikipedia.org/w...ss#mediaviewer.

Obstawiasz model dwudrzwiowy? Trochę mi nie pasuje to do Batury, który lubił wygody. Muszę przekopać teraz tekst czy gdzieś nie pisze coś o tym ile drzwi się otwierało w jego wozie.

johny napisał/a:

Oj Czesiu, ja tak sobie patrzę na mapę i widzę, że krótsza trasa wiodła przez Pułtusk, ale z drugiej strony spójrz na na to jakiej klasy jest to droga. Na pewno dużo gorsza niż ta na Mławę. Dołoż do tego jeszcze czasy, w których toczy się akcja i masz odpowiedź na swoje pytanie. Ja też często wybieram trasy nie te które są najkrótsze. Często decydują właśnie walory jezdne lub też inne takie jak ciekawe miejsca do zobaczenia po drodze. :-)

Zgoda johny, jak patrzysz na mapę dzisiejszą. Ja ciągle analizuję drogę patrząc na starą mapę z 1956 roku:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_15219_20170112123826117.jpg medium=http://s26.postimg.org/5fez41l9l/1956_polska_samochodowa_s_new.jpg large=http://s26.postimg.org/7jzc54mw7/1956_polska_samochodowa_s_new.jpg group=15219][/gimg]

Tu obie drogi wydają się być równorzędne pod kątem jakości.

PawelK - 2014-08-04, 18:23

Czesio1 napisał/a:
Zgoda johny, jak patrzysz na mapę dzisiejszą. Ja ciągle analizuję drogę patrząc na starą mapę z 1956 roku:


Wprawdzie w latach 50tych nie jeździłem na Mazury, ale pod koniec lat 70tych i na początku 80tych do Olsztyna jechało się przez Mławę (tzw. trasą gdańską), natomiast w stronę Augustowa rzeczywiście przez Pułtusk. Nie widzę uzasadnienia do jazdy do Niedźwiedziego Rogu przez Mławę.

Czesio1 - 2014-08-04, 19:45

PawelK napisał/a:

Wprawdzie w latach 50tych nie jeździłem na Mazury, ale pod koniec lat 70tych i na początku 80tych do Olsztyna jechało się przez Mławę (tzw. trasą gdańską), natomiast w stronę Augustowa rzeczywiście przez Pułtusk. Nie widzę uzasadnienia do jazdy do Niedźwiedziego Rogu przez Mławę.

Niewidzialni jak już wspomniałem są z 1977 roku, ponieważ nie mam póki co w miarę dobrej mapy z lat 70-tych to opieram się po części na tej z 1956 roku.
Ja też nie bardzo widzę sens jazdy przez Mławę i cały czas się zastanawiam jaki mógł być tego powód?

PawelK - 2014-08-04, 19:59

Czesio1 napisał/a:
Ja też nie bardzo widzę sens jazdy przez Mławę i cały czas się zastanawiam jaki mógł być tego powód?


Może z przyzwyczajenia. Do Olsztyna się jechało przez Mławę. Później autor mógł zmienić scenariusz podróży, nie zastanawiając się nad zmianą tego fragmentu. Należy zauważyć, że nigdzie jest powiedziane, że jechali przez Mławę :-)

Czesio1 - 2014-08-04, 20:57

PawelK napisał/a:

Może z przyzwyczajenia. Do Olsztyna się jechało przez Mławę. Później autor mógł zmienić scenariusz podróży, nie zastanawiając się nad zmianą tego fragmentu. Należy zauważyć, że nigdzie jest powiedziane, że jechali przez Mławę :-)

Być może Nienacki planował napisać coś o wizycie Tomasza u jakiegoś przyjaciela np. w Nidzicy, który mógłby dostarczyć jakichś informacji o Dobeneckach. Sugerował to Tomasz Marczakowi gdy rozmawiali o liście Anny von Dobeneck. A potem po prostu o tym zapomniał i została tylko trasa na Mławę?

VdL - 2014-08-04, 23:48

znalazłem:

"=Mimo dość późnej pory bez trudu i zbędnych wyjaśnień otrzymaliśmy do przejrzenia wszystkie numery z minionego półrocza."
Myślę, że wzięli dla wygody i nie trzeba się doszukać podtekstów, lepiej poprosić od razu gazety za cały okres. Jak pisałem pracę w bibliotece wolałem poprosić o razu więcej :-) Poza tym po co ujawniać swoje zamiary.

"-Jakiś młody człowiek jedzie za nami na skuterze „Jawa 50” aż od ministerstwa. ...
Zgubienie Jawy nie wydawało mi się trudne. Rozwijała szybkość sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, a mój samochód potrafi przekraczać szybkość dwustu kilometrów.

Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, że to tylko Jawa 50, jeździłem taką max 40 km/h (błąd) co przy konfrontacji z silnikiem Ferrari 410 i otrzymać i mandat to duży nie fart. :-D

-"Za płotem z drewnianych sztachetek parkował nowoczesny „BMW Turbo”, o przepięknym opływowym kształcie, rozwijający szybkość ponad dwieście kilometrów na godzinę."
Moim zdaniem jednak chodziło o BMW Turbo, model 2002 w kształcie był podobny do innych BMW. Poza tym BMW Turbo w odróżnieniu od jego następcy BMW M1 miały drzwi otwierane do góry, jak w Lambo, to był hit !

Czesio1
poza tym Batura był singlem ( dawniej używało się określenia "playboy", jeździł wcześnie Fordem Mustangiem, który też był 2 drzwiowy. W tamtych czasach samochód dwu drzwiowy był bardziej komfortowy. Wtedy nie robiło się zakupów w Tesco. :-D Było dużo miejsca i mało samochodów.

W moim przekonaniu jednak chodziło o BMW Turbo w książce zawsze jest tak nazwany, nie zależnie czy faktycznie "Duduś" mógł go posiadać . Takie jest moje zdanie.

Czesio1 - 2014-08-05, 08:33

van de loro napisał/a:

Wtedy nie robiło się zakupów w Tesco.

:509: :509: :509:
To poważny argument.

van de loro napisał/a:

W moim przekonaniu jednak chodziło o BMW Turbo w książce zawsze jest tak nazwany, nie zależnie czy faktycznie "Duduś" mógł go posiadać . Takie jest moje zdanie.

Czyli ostatecznie może być ten dwudrzwiowy model który zalinkował GrzegorzCh?

VdL - 2014-08-05, 10:18

Interpretacja może być dowolna, nie mniej jednak moim zdaniem Nienackiemu chodziło o
ten opływowy kształt:
http://en.wikipedia.org/wiki/BMW_Turbo

Czesio1 - 2014-08-05, 20:50

van de loro napisał/a:
Interpretacja może być dowolna, nie mniej jednak moim zdaniem Nienackiemu chodziło o
ten opływowy kształt:
http://en.wikipedia.org/wiki/BMW_Turbo

Strasznie nowoczesny ten model, jakiś taki...niesamochodzikowy. ;-)
Ale ok, propozycja przyjęta, chyba wstawimy na stronie wszystkie propozycje jakie będą bo rzeczywiście masz rację, że interpretacja jest dowolna.
To lecimy dalej z wątkiem motoryzacyjnym. W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się że Piękny Lolo jeździł polskim fiatem, Alfred von Dobeneck volvo a Kędziorek volkswagenem. Jakie proponujecie modele?

PawelK - 2014-08-05, 20:58

Czesio1 napisał/a:
Kędziorek volkswagenem


Wtedy się jeździło albo garbusami albo Passatami.

Czesio1 - 2014-08-05, 21:05

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Kędziorek volkswagenem


Wtedy się jeździło albo garbusami albo Passatami.

Mi ten passat najbardziej pasuje. Pewnie dlatego, że w PS i Winnetou właśnie takim modelem jeździł Piękny Antonio.

VdL - 2014-08-05, 21:53

były też juz Golfy :-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group