Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Ciekawostki z Australii
Autor Wiadomość
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 2182
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2021-01-18, 17:56   

VdL napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Macie tam jakieś łagodne zwierzęta ?


Też o tym pomyślałem. U nas , to najwyżej komar może ugryźć, albo sąsiad wkurzyć.


No jeszcze żmija. W niektórych rejonach to jest realne zagrożenie.

W górach bywają miśki, szansa spotkania nie jakoś bardzo duża, ale jest. Teoretycznie może zabić, ale nie wiem kiedy był ostatni przypadek w Polsce.

No i dziki. Zwłaszcza jak się spotka maciorę z młodymi.

Ale i tak w lesie najbardziej boję się zdziczałych psów i pso-wilków (bo prawdziwe, dzikie wilki raczej nie są groźne). Kiedyś spotkałem takiego psa nocą w lesie i było dziwnie. Bestia szła za mną dobry kilometr, a jak się zatrzymywałem to warczała. Nie wiem co się w tym łbie roiło...

Więc w porównaniu z Australią, gdzie trzeba korzystać z apki pokazującej lokalizację krokodyli, to u nas jest spoko :D :D
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7576
Wysłany: 2021-01-18, 18:51   

irycki napisał/a:
Ale i tak w lesie najbardziej boję się zdziczałych psów

I słusznie. Od żmij nikt nie zginął od wojny, a od niedźwiedzia jedna osoba, w roku 2015. Za to od psów ginie kilka osób rocznie i to chyba nie od tych zdziczałych.
No ale w Australii mają najbardziej jadowitego węża na świecie, tyle że nikogo nie zabija, bo żyje na niedostępnej pustyni. No i najbardziej jadowitego pająka, ten akurat pojawia sie w Sydney, Brunhilda kiedyś o tym pisała. Podobno tylko owce są tam niegroźne.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 4099
Skąd: dokąd
Wysłany: 2021-01-18, 19:31   

irycki napisał/a:
Kiedyś spotkałem takiego psa nocą w lesie i było dziwnie. Bestia szła za mną dobry kilometr, a jak się zatrzymywałem to warczała. Nie wiem co się w tym łbie roiło...


Jak to co? Bał się sam iść po ciemku przez las, jak się zatrzymałeś, to Cię poganiał.
_________________
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 2182
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2021-01-18, 19:43   

VdL napisał/a:
irycki napisał/a:
Kiedyś spotkałem takiego psa nocą w lesie i było dziwnie. Bestia szła za mną dobry kilometr, a jak się zatrzymywałem to warczała. Nie wiem co się w tym łbie roiło...


Jak to co? Bał się sam iść po ciemku przez las, jak się zatrzymałeś, to Cię poganiał.


:D :D :D
Na to nie wpadłem!
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-01-26, 08:56   

TomaszK napisał/a:
Podobno tylko owce są tam niegroźne.


:-D :-D
Ha ha Tomaszku.

Dzisiaj mamy wolny dzień , Dzień Australii. Niektórzy uważają, ze to powinien być Dzień Inwazji.
Oczywiście nie tak hucznie celebrowany hak zwykle. Oczywiście były marsze, protesty, ciekawe jak to się będzie miało do koronawirusa. Zobaczymy za dwa tygodnie.

Tymczasem w Queensland pub serwuje takiego burgera. 1.2 kg mięsa, 1 kg bułka, cała główka sałaty, warzywa, razem wazy koło 5 kg. Czy takie coś można w ogóle zjeść za jednym posiedzeniem?



ABC.com.au
_________________
 
 
Vasco 
Żądny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 344
Wysłany: 2021-01-26, 09:53   

W Czechach w jednej restauracji zamkowej zamówiłem 1 kg smażonych żeberek (w jednym kawałku). Zeszła godzina, ale się dało. 5 kg to chyba zestaw rodzinny ;)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Vasco 2021-01-26, 09:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-01-26, 11:35   

Vasco napisał/a:
W Czechach w jednej restauracji zamkowej zamówiłem 1 kg smażonych żeberek (w jednym kawałku). Zeszła godzina, ale się dało. 5 kg to chyba zestaw rodzinny ;)


:-D Raczej rodzinny rzeczywiście.
Kilogram żeberek tez brzmi imponująco....
_________________
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 42
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 3127
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2021-01-26, 11:39   

Ale chyba 800 gram z tych żeberek to były kości?
_________________
 
 
Vasco 
Żądny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 344
Wysłany: 2021-01-26, 12:11   

Mając przed oczyma menu zapytałem kelnera czy to nie wydrukowało im się za dużo zer w w tym 1000 g, a on machnął ręką i rzekł "połowa to kości".

Poza tym, wiecie, to był jeden kawał. Tu spalone nad ogniskiem, tam wpół surowe więc z tego mięsa też nie dało się wszystkiego ruszyć. Ale i tak łatwo nie było, mimo, że bardzo lubię żeberka.
_________________
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 45
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 4666
Wysłany: 2021-01-26, 12:37   

Kiedyś jadłem takie żeberka w Harrachovie w knajpie Pavla Ploca.
Łogiń :-D
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7576
Wysłany: 2021-01-26, 19:53   

Nabrałem ochoty na żeberka...
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-01-27, 07:52   

Polecam Żeberka w coca coli!

Odwrotnością wielkich porcji są lobstery... jadalny tylko ogon i tez nie ma tam dużo mięsa.. w końcu „rzucili” do zwykłych supermarketów australijskie lobstery, których nie chcą już Chinczycy. Tu zwykły, ugotowany tylko w wodzie. Pyyyszny!

_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-01-27, 08:01   

Można tez dostać same ogony, surowe, oba zdjęcia zamieszczam ze specjalna dedykacja dla Czesia... :-D

_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-01-27, 08:04   

No to jak się rozkręcałam z uszczęśliwianie Czesia to jeszcze tygrysie krewetki, łowione dzikie, tj nie z farmy! Czego w nich nie było! Może mi sie akurat tym razem tak trafiło. Oprócz brudów jakichś , kamyczki, czarne jakieś kawałki czegoś dziwnego, mam nadzieje, ze nie wraków statków czy coś... woda brudna! Ale są pyyyyszne!



A tu kuzynki , bananowe krewetki, to już pewnie z farmy bo czyściutkie...! Są delikatne, lekko słodkie i maja cienka skorupkę w porównaniu do tygrysich.



To wszystko dla Czesia :-D
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2021-01-27, 08:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14817
Wysłany: 2021-01-27, 21:10   

Brunhilda napisał/a:
Można tez dostać same ogony, surowe, oba zdjęcia zamieszczam ze specjalna dedykacja dla Czesia... :-D


Brunhilda napisał/a:
No to jak się rozkręcałam z uszczęśliwianie Czesia to jeszcze tygrysie krewetki, łowione dzikie, tj nie z farmy! (...)
To wszystko dla Czesia :-D


:563: :563: :563: :563: :563: :563: :563:
Za co ja tak cierpię?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7576
Wysłany: 2021-01-28, 08:46   

Czesio1 napisał/a:
Za co ja tak cierpię?

Brunhilda częstuje Cię rarytasami z królewskiego stołu, a Ty jeszcze wybrzydzasz. Ja bym tam wsunął cały talerz.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14817
Wysłany: 2021-01-28, 10:29   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Za co ja tak cierpię?

Brunhilda częstuje Cię rarytasami z królewskiego stołu, a Ty jeszcze wybrzydzasz. Ja bym tam wsunął cały talerz.

Razem z tym co na tym talerzu podają czy sam talerz? :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 637
Skąd: Łódź
Wysłany: 2021-01-28, 10:38   

Brunhilda napisał/a:
No to jak się rozkręcałam z uszczęśliwianie Czesia to jeszcze tygrysie krewetki, łowione dzikie, tj nie z farmy! Czego w nich nie było! Może mi sie akurat tym razem tak trafiło. Oprócz brudów jakichś , kamyczki, czarne jakieś kawałki czegoś dziwnego, mam nadzieje, ze nie wraków statków czy coś... woda brudna! Ale są pyyyyszne!

Obrazek

A tu kuzynki , bananowe krewetki, to już pewnie z farmy bo czyściutkie...! Są delikatne, lekko słodkie i maja cienka skorupkę w porównaniu do tygrysich.

Obrazek

To wszystko dla Czesia :-D


Ojejusiu, pyszności. Bruniu, a duża jest różnica w smaku między dzikimi a hodowlanymi krewetkami?
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 4099
Skąd: dokąd
Wysłany: 2021-01-29, 21:51   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Za co ja tak cierpię?

Brunhilda częstuje Cię rarytasami z królewskiego stołu, a Ty jeszcze wybrzydzasz. Ja bym tam wsunął cały talerz.

Miód i malinka.
Jak jakbym chciał :-P
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2021-02-07, 04:49   

panna Monika napisał/a:


Ojejusiu, pyszności. Bruniu, a duża jest różnica w smaku między dzikimi a hodowlanymi krewetkami?


Wiesz, ze tak? Jakos tak pełniejszy smak, nie wiem jak to opisać. Tez. Ysle, ze pyszności! :-)
_________________
 
 
Fantomas
Przygodomaniak


Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 1479
Wysłany: 2021-02-14, 08:22   

Bruniu wiedziałaś, a może już byłaś?
https://www.thecourier.co...play-in-clunes/
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.32 sekundy. Zapytań do SQL: 15