Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
PS i Niewidzialni - analiza treści książki
Autor Wiadomość
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3668
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-05, 21:57   

Czesio1 napisał/a:
van de loro napisał/a:
Interpretacja może być dowolna, nie mniej jednak moim zdaniem Nienackiemu chodziło o
ten opływowy kształt:
http://en.wikipedia.org/wiki/BMW_Turbo

Strasznie nowoczesny ten model, jakiś taki...niesamochodzikowy. ;-)
.

Taki musiał być, Batura byle czym nie jeździł. To był gość z fasonem. :-D
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4890
Wysłany: 2014-08-05, 22:05   

van de loro napisał/a:
były też juz Golfy


Ojciec Kędziorka by nie jeździł Golfem, Passat to pierwszy typ, popularne w Polsce były jeszcze Sirocco. Mogła by być jeszcze kanciasta Polówka, ale jednak bym stawiał na któryś z dwóch - Passat lub Sirocco.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-05, 22:44   

Czesio1 napisał/a:
Alfred von Dobeneck volvo

Myślę, że mógł to być taki model:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3668
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-05, 22:44   

Czesio1 napisał/a:
van de loro napisał/a:

Muszę wrocic do źródeł, o ile dobrze pamietam Greta miała starego Mercedesa, wtedy w dieslu była chyba 190D. Tak zwany puchatek. Modeli S wtedy chyba nie było, sprawdzę.

Były, właśnie przed chwilą przeczytałem ten fragment:
"— Zdaje mi się, że już nie muszę się przebierać — odezwała się po chwili. — Mogę włożyć inną sukienkę i inny płaszcz. Niestety, nie mam innego samochodu. A obok mojego wozu na ulicy wciąż parkuje beżowy mercedes z nowej serii S. Jechał za nami od Muzeum Goethego i zapewne teraz czeka, aby ruszyć w ślad za nami. Nie zdołam mu uciec, bo on ma 225 koni i szybkość 210 kilometrów na godzinę."

Z ta S-ką, chodziło mi o auto Grety. Trzeba pamiętać, że jej mąż był zamożnym człowiekiem mogła taką posiadać. Sprawdziłem w tamtym okresie nie było S-ek w dieslu. Pozostaje zatem Merdedes W180D "Duzy Ponton
http://pl.wikipedia.org/w..._W105/W128/W180
lub większy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_W110
mogę się mylić, jeśli miała nowego Mercedesa w co wątpię to już model w123
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_W123

Natomiast Niewidzialni zdecydowanie posiadali już model W116 450 SE osiągi zbliżone, 225KM i 210 km/h
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_W116
dobry, choć nie nawiększy w tym modelu.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-05, 22:50   

van de loro napisał/a:
Pozostaje zatem Merdedes W180D "Duzy Ponton
http://pl.wikipedia.org/w..._W105/W128/W180

Czytając ksiązkę też wyobrażam sobie właśnie takiego Mesia.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3668
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-05, 22:51   

johny napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Alfred von Dobeneck volvo

Myślę, że mógł to być taki model:
[url=http://files.tinypic...a_t.jpg]Obrazek[/URL]


Całkiem możliwe, może być również ten który był produkowany do 1975

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_15253_20170112123850633.jpg medium=http://s1.postimg.org/41abw0kwf/Volvo_164.jpg large=http://s1.postimg.org/41abw0kwf/Volvo_164.jpg group=15253][/gimg]
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3668
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-05, 22:52   

johny napisał/a:
van de loro napisał/a:
Pozostaje zatem Merdedes W180D "Duzy Ponton
http://pl.wikipedia.org/w..._W105/W128/W180

Czytając ksiązkę też wyobrażam sobie właśnie takiego Mesia.

Ja również, inny rzucałby się w oczy co przy pracy detektywa nie uchodzi.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3668
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-05, 22:58   

Czesio1 napisał/a:

Niewidzialni jak już wspomniałem są z 1977 roku, ponieważ nie mam póki co w miarę dobrej mapy z lat 70-tych to opieram się po części na tej z 1956 roku.
Ja też nie bardzo widzę sens jazdy przez Mławę i cały czas się zastanawiam jaki mógł być tego powód?

Mam atlas samochodowy z lat 70tych muszę odszukać i sprawdzić. Tak teraz się zastanawiam jaw wtamtym okresie wygłądała przeprawa przez przez Wisłę?
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4890
Wysłany: 2014-08-06, 06:49   

van de loro napisał/a:
Tak teraz się zastanawiam jaw wtamtym okresie wygłądała przeprawa przez przez Wisłę?


Samochód ustawiało się na drewnianych beczkach i przeciągało liną przerzuconą z drugiego brzegu. :-D

A poważnie- w Warszawie, w co możesz nie wierzyć, ale już w latach siedemdziesiątych, istniały mosty. Trasa Łazienkowska, Most Poniatowskiego, Most Śląsko-Dabrowski i Most Gdański, i co więcej wtedy przez wszystkie można było spokojnie przejechać samochodem.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 09:52   

A w ogóle to zachęcam Was do odświeżenia sobie "Niewidzialnych". Yvonne, nie daj się prosić tylko sięgnij tę książkę a może rzekniesz nad ranem jak Tomasz u pana Eugeniusza:

"Tej nocy bowiem przeżyłem wspaniałą przygodę, jakbym wsiadł w wehikuł czasu, który przeniósł mnie w przeszłość na spotkanie z wielkimi ludźmi i frapującymi wydarzeniami."

Analizując treść książki właśnie takie mam odczucia, przynajmniej na razie a jestem już po lekturze 11 rozdziału.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-06, 10:01   

Czesio1 napisał/a:
w ogóle to zachęcam Was do odświeżenia sobie "Niewidzialnych"

Ja wlaśnie kolejny raz odświeżam ja sobie. To dla mnie jeden z najlepszych Samochodzików i wielka frajdę sprawi mi aktywne uczestnictwo w lokalizacji treści ksiażki. Sam chciałem kiedyś zacząć coś robić ale moja zdolność obsługi różnorakich programów komputerowych jest tak skromna, że nie dałem rady. Poza tym nie ma to jak rysuneczki Ojca!! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 10:09   

johny napisał/a:

Ja wlaśnie kolejny raz odświeżam ja sobie. To dla mnie jeden z najlepszych Samochodzików i wielka frajdę sprawi mi aktywne uczestnictwo w lokalizacji treści ksiażki.

To super wiadomość johny :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 12:09   

No to kotlet, kompletny kotlet z tą trasą do Niedźwiedziego Rogu. Dyskutowaliśmy wcześniej czy to możliwe, żeby Tomasz jechał przez Mławę. Jeśli tak rzeczywiście było to prawdopodobnie jechał przez Ruciane-Nida i kilka kilometrów przed Piszem skręcił w lewo na drogę wiodącą przez las do Niedźwiedziego Rogu:

"Przed kwadransem zjechaliśmy z asfaltowej szosy w Puszczę Piską i teraz posuwaliśmy się piaszczystą drogą, na której resory samochodu skrzypiały głośno i nieprzyjemnie trzęsło.
— Czy to daleko? — zapytała mnie Monika, poziewując dyskretnie.
— Tylko kilka kilometrów przez las i już będzie Niedźwiedzi Róg.”


Byłoby to do przyjęcia ale jak się dowiadujemy później:

"Zatrzymaliśmy się w Piszu, aby zjeść obiad."

A to by wskazywało, że ta Mława znalazła się w książce przez pomyłkę.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4890
Wysłany: 2014-08-06, 12:23   

Czesio1 napisał/a:
"Zatrzymaliśmy się w Piszu, aby zjeść obiad."


No bo jechał jak Bóg przykazał, przez Wyszków i Łomżę.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 12:33   

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
"Zatrzymaliśmy się w Piszu, aby zjeść obiad."


No bo jechał jak Bóg przykazał, przez Wyszków i Łomżę.

Albo przez Pułtusk jak "radzi" mapa Polski z 1956 roku. Muszę pogrzebać gdzieś w starych książkach, powinienem mieć Atlas Polski, tylko nie wiem z którego roku. Gdyby ktoś z Was miał atlas około roku 1977 to sprawdźcie którędy wiedzie droga z Warszawy do Piszu (czy Pisza?).
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 16:44   

Zaciekawił mnie fragment dwunastego rozdziału:

"— Proszę się niczego nie obawiać, panie Makulski — wyjaśniłem. — Jestem z
Ministerstwa Kultury i Sztuki i zajmuję się poszukiwaniem dokumentów, które odnalazł pana
ojciec i jego dwaj przyjaciele, Krostek i Wągrowski. Skrzynkę z papierami, która była na pana
strychu, zarekwiruję
, ale otrzyma pan ode mnie odpowiednie zaświadczenie.
— Czy czeka mnie jakaś kara? — Makulski był dalej niespokojny.
— Nie. Pana ojciec, Wągrowski i Krostek popełnili przestępstwo przywłaszczając sobie
to, co znaleźli. Ale od tamtego czasu minęło już dwadzieścia pięć lat, przestępstwo uległo
przedawnieniu.
Tym bardziej pan nie może odpowiadać za błąd swojego ojca."


To jak to jest? Skoro od wydarzeń na Czarcim Ostrowie minęło ponad 25 lat, przestępstwo uległo przedawnieniu, to Tomasz bezprawnie zarekwirował Makulskiemu skrzynkę z papierami czy nie tak?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6775
Wysłany: 2014-08-06, 18:59   

Przedawnieniu uległo przestępstwo ścigane przez prawo karne. Nie oznacza to uzyskania prawa do posiadania nielegalnie pozyskanych dóbr, bo to kwestia z zakresu prawa cywilnego, w którym nie ma przedawnienia.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-06, 19:14   

TomaszK napisał/a:
to kwestia z zakresu prawa cywilnego, w którym nie ma przedawnienia.

Ej no, ej no, Panie TomaszKu, jak t w prawie cywilnym nie ma przedawnienia!? :shock: Oczywiście, że jest, i jest dużo krótsze niż w pr. karnym. Waha się od 0,5 roku do 10. Wyjątek zasiedzenie w złej wierze 40 lat.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 21:48   

johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
to kwestia z zakresu prawa cywilnego, w którym nie ma przedawnienia.

Ej no, ej no, Panie TomaszKu, jak t w prawie cywilnym nie ma przedawnienia!? :shock: Oczywiście, że jest, i jest dużo krótsze niż w pr. karnym. Waha się od 0,5 roku do 10. Wyjątek zasiedzenie w złej wierze 30 lat.

Czyli co johny, musiał Makulski oddać skrzynkę z papierami czy mógł odmówić?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez johny 2014-08-06, 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6775
Wysłany: 2014-08-06, 21:50   

johny napisał/a:
Ej no, ej no, Panie TomaszKu, jak t w prawie cywilnym nie ma przedawnienia!? :shock: Oczywiście, że jest, i jest dużo krótsze niż w pr. karnym. Waha się od 0,5 roku do 10.

To znaczy, że jak coś ukradnę i przetrzymam przez 10 lat, to przechodzi na moją własność ?
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-06, 22:37   

TomaszK napisał/a:
johny napisał/a:
Ej no, ej no, Panie TomaszKu, jak t w prawie cywilnym nie ma przedawnienia!? :shock: Oczywiście, że jest, i jest dużo krótsze niż w pr. karnym. Waha się od 0,5 roku do 10.

To znaczy, że jak coś ukradnę i przetrzymam przez 10 lat, to przechodzi na moją własność ?

To nawet nie jest przedawnienie, tu chodzi o zasiedzenie. Jeżeli ty ukradłeś to rzeczy nabyć nie możesz ale jeżeli twoje dzieci wykażą, że były posiadaczami w dobrej wierze to juz tak.

K.C.
Art. 174.
Posiadacz rzeczy ruchomej niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiada w złej wierze.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-06, 22:39   

Czesio1 napisał/a:
johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
to kwestia z zakresu prawa cywilnego, w którym nie ma przedawnienia.

Ej no, ej no, Panie TomaszKu, jak t w prawie cywilnym nie ma przedawnienia!? :shock: Oczywiście, że jest, i jest dużo krótsze niż w pr. karnym. Waha się od 0,5 roku do 10. Wyjątek zasiedzenie w złej wierze 30 lat.

Czyli co johny, musiał Makulski oddać skrzynkę z papierami czy mógł odmówić?

Ja bym odmówił! Niech mnie pozywają! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13498
Wysłany: 2014-08-06, 22:47   

johny napisał/a:

Ja bym odmówił! Niech mnie pozywają! :-D

Tym bardziej, że za te zarekwirowane papierzyska jak sądzę Makulski nie przytulił ani złotówki.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-06, 22:50   

Czesio1 napisał/a:
johny napisał/a:

Ja bym odmówił! Niech mnie pozywają! :-D

Tym bardziej, że za te zarekwirowane papierzyska jak sądzę Makulski nie przytulił ani złotówki.

Nie da się ukryć, zrobili chłopa w bambuko! :-D :-D :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-08-07, 07:43   

No to ja wtrącę swoje trzy grosze. Zapominacie panowie o aktach prawnych szczegółowych wszak w polskim (i myślę, że nie tylko w polskim) prawie obowiązuje zasada lex specialis derogat lex generali. Takim lex specialis jest Ustawa z dnia 23 lipca 2003r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami czy wcześniejsza, obowiązująca za czasów opisanych w Powieści Ustawa z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury. O ile rzeczywiście przedawnieniu ulega przestępstwo jakiemu dopuścili się Wągrowski i ferajna o tyle zabytek pozostaje zabytkiem i nadal mają miejsce zastosowanie zapisy ustawowe. Wągrowski zatem nie miał tu nic do gadania.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.53 sekundy. Zapytań do SQL: 14