Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Księga Strachów - analiza treści książki
Autor Wiadomość
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-12, 22:35   

Mam prośbę, możecie wrzucić zdjęcia szachownic? Potrzebuję również informacji dot. wymiarów spotkanych przez was szachownic.
L.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-04-12, 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-13, 12:45   

Dzięki, ciekaw jestem czy szachownice są w jakiś sposób powtarzalne. Czy wróznych miejscach wyglądały inaczej. Różniły się układem, ilością pół wielkością.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12671
Wysłany: 2015-04-13, 18:33   

van de loro napisał/a:
Dzięki, ciekaw jestem czy szachownice są w jakiś sposób powtarzalne. Czy wróznych miejscach wyglądały inaczej. Różniły się układem, ilością pół wielkością.

Ja mam jeszcze jedna szachownicę. Tylko nie jestem pewien z którego kościoła. Patrząc na czas zrobionego przez Konfiturka zdjęcia to chyba ten sam kościół co szachownica którą wstawił zbychowiec:

[zimg small=http://i.imgur.com/8OmtGU2s.jpg medium=http://i.imgur.com/8OmtGU2m.jpg large=http://i.imgur.com/8OmtGU2l.jpg]Szachownica.[/zimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12671
Wysłany: 2015-04-13, 18:46   

Dobra, już wiem, sprawdziłem tu:
Moryń 2013
Obie te szachownice są w tym samym kościele, w Lubiechowie Górnym. Ta ze zdjęć zbychowca przed kościoła a ta moja wewnątrz (i to dość dobrze ukryta).
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10577
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-04-13, 19:50   

Czesio1 napisał/a:
Obie te szachownice są w tym samym kościele, w Lubiechowie Górnym. Ta ze zdjęć zbychowca przed kościoła a ta moja wewnątrz (i to dość dobrze ukryta).


Oj Czesio, Czesio ...

Pała z wycieczki po Pojezierzu Myśliborskim! I na dodatek druga z rozumienia tekstu czytanego :-D :-D :-D

Ta szachownica, którą Ty wrzuciłeś (ta dobrze ukryta przed wzrokiem nieuprawnionych do oglądania jej ignorantów) znajduje się w kościele w Czachowie. W tym, gdzie wikary jest czworonożny :-)

Ale program tamtego zlotu był tak bogaty w zwiedzanie, że można zrozumieć, że Ci się pomyliło, więc przymykam oko. Ale tylko jedno ;-)
Te malowidła w kościele w Czachowie były naprawdę niesamowite i zaskakujące!
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2015-04-13, 20:28, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12671
Wysłany: 2015-04-14, 07:06   

Yvonne napisał/a:

Oj Czesio, Czesio ...

Pała z wycieczki po Pojezierzu Myśliborskim! I na dodatek druga z rozumienia tekstu czytanego :-D :-D :-D

Ta szachownica, którą Ty wrzuciłeś (ta dobrze ukryta przed wzrokiem nieuprawnionych do oglądania jej ignorantów) znajduje się w kościele w Czachowie. W tym, gdzie wikary jest czworonożny :-)

Ale program tamtego zlotu był tak bogaty w zwiedzanie, że można zrozumieć, że Ci się pomyliło, więc przymykam oko. Ale tylko jedno ;-)
Te malowidła w kościele w Czachowie były naprawdę niesamowite i zaskakujące!

Ups... :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
Zdążyłem odczytać, że Konfiturek opisuje wycieczkę do kościoła w Lubiechowie Górnym i nie dostrzegłem nazwy Czachów. Ale dałem plamę.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-14, 09:04   

Jak widać w szachownicach nie ma powtarzalności. Myślałem, że chociaż liczba pól będzie stała, tak jak na rysunku 8x8, ale to też nie reguła.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-19, 23:03   Dziaramy szachownicę

Zostało wybrać kamień na szachownicę. :-D
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_27956_20170112135455787.jpg medium=http://s13.postimg.org/9708mp5ef/20150419_163053.jpg large=http://s13.postimg.org/y09sncoet/20150419_163053.jpg group=27956][/gimg]

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_27956_20170112135459467.jpg medium=http://s13.postimg.org/narihcn87/20150419_163002.jpg large=http://s13.postimg.org/8rkdfxu39/20150419_163002.jpg group=27956][/gimg]
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6411
Wysłany: 2015-04-20, 19:54   

Będziesz wykuwał szachownicę ? Będę Ci kibicował. Ja parę lat temu postanowiłem zrobić w ogrodzie zegar słoneczny, upatrzyłem sobie płytę kamienną, która została z budowy, wydrukowałem instrukcję ustawiania takiego zegara, kupiłem profesjonalny kompas żeby go odpowiednio ustawić...i stoi ta płyta w Kościelisku oparta o płot, już zarosła trawą, a kompas i instrukcja leżą w szufladzie.
Wstawisz zdjęcie jak już to wydziarasz ?
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-24, 22:51   

TomaszK napisał/a:
Będziesz wykuwał szachownicę ? Będę Ci kibicował. Ja parę lat temu postanowiłem zrobić w ogrodzie zegar słoneczny, upatrzyłem sobie płytę kamienną, która została z budowy, wydrukowałem instrukcję ustawiania takiego zegara, kupiłem profesjonalny kompas żeby go odpowiednio ustawić...i stoi ta płyta w Kościelisku oparta o płot, już zarosła trawą, a kompas i instrukcja leżą w szufladzie.
Wstawisz zdjęcie jak już to wydziarasz ?


Taki jest plan.
Przerabiałem w ubiegłym tygodniu skalniak i tak dumałem. Dumałem i wydumałem, dlaczego jeszcze nie mam szachownicy? Muszę wybrać odpowiedni kamień, dłuto już jest, a raczej zaostrzony pilnik. Mam nadzieję, że nie będzie ofiar. :-D

Przy okazji, o zegarze też myślałem, odwiedzając Ogród Botaniczny w Łodzi jest tam kilka ciekawych modeli poglądowych zegarów słonecznych. Nie mam jeszcze koncepcji, jaki ma być i gdzie ma stanąć. Ale pewnie przyjdzie na to czas. Będę w botaniku podczas kwitnienia tulipanów, zrobię też zdjęcia zegarów.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_28085_20170112135536645.jpg medium=http://s12.postimg.org/7t1kkedq5/zeg.jpg large=http://s12.postimg.org/7t1kkedq5/zeg.jpg group=28085][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_28085_20170112135537957.jpg medium=http://s2.postimg.org/97b2xv9o9/zeg2.jpg large=http://s2.postimg.org/97b2xv9o9/zeg2.jpg group=28085][/gimg]
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-04-25, 07:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-05-18, 21:24   

Kamienie do szachownicy przygotowane, trzeba tylko wybrać.

Tak sobie przypomniałem, że odwiedzając Pilarczykowwą "wychylił" dwa pifka. Przyjechał autem czy był pieszo? Jako funkcjonariusz, wnioskuje że był pieszo, chociaz z drugiej strony z kanistrem 10 lirowym ciężko tak chodzić. Tym bardziej, że chociaż był nowy nie zalał go piwem, tylko benzyna zapewne niebieską 86 oktan.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-04-28, 10:07   

Ile razy odświeżam sobie Księgę Strachów zawsze wyobrażam sobie Jezioro Jasień to właśnie to na Kaszubach.
Kształt jeziora zbliżony do litery "S", ruiny pałaców i młynów oraz liczni repatryjanci z za Bugu nasuwają myśl, że Nienacki najprawdopodobniej przebywał na tych terenach i wykorzystał ten fakt w książce. Poza tym nie znalazłem drugiego jeziora o tej nazwie.

Mimo wszystko jest to klimatyczne miejsce warte odwiedzenia. Zastał mi taka pamiątka.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_35265_20170113010628115.jpg medium=http://s32.postimg.org/j9h3nzmph/img001_20150714222647562.jpg large=http://s32.postimg.org/j9h3nzmph/img001_20150714222647562.jpg group=35265][/gimg]
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9679
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-08-12, 07:42   

Znalazła się prawdziwa Księga strachów:
http://weekend.gazeta.pl/...ach-cos.html#MT
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 53
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1265
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-08-12, 08:50   

Niesamowita informacja.

Jak po raz kolejny widać, hitlerowscy zbrodniarze, czy ci z "czołówki", czy ci pomniejszego sortu, nie mieli żadnych oporów, by jawnie pisać o swoich zbrodniach. Dlatego historia opisana przez Nienackiego w "Księdze strachów..." jest bardzo prawdopodobna. Wiele z tych pamiętników prawdopodobnie leżało ukryte pośpiesznie w rozmaitych przypadkowych miejscach, a ich autorzy, "przykładni obywatele", budzili się i zasypiali z tkwiącym w tyle głowy pytaniem - a co jeśli ktoś to znajdzie?

A skoro już o "Księdze..." mowa. W moim prywatnym rankingu lokuje się ta pozycja w pobliżu końca. Nie uważam jej oczywiście za złą książkę, wszystkie przeczytane przeze mnie samochodziki są bowiem bardzo dobre. Ale wśród tych dobrych jedne są lepsze od innych.

"Księga..." jest obok "Templariuszy" najbardziej "dziecinna" - nie w sensie poruszanej tematyki, bo ta jest poważna, ale jeśli chodzi o styl i "grupę docelową odbiorców". Gdyby zrobić wykres czegoś w rodzaju "zakładanego wieku czytelnika", to najwyższy słupek byłby przy "Wyspie złoczyńców", potem dwa sporo niższe przy "KS" i "PSiT", a potem kolejne już znowu wyższe, aczkolwiek nie tak wysokie jak pierwszy.

A swoją drogą, zupełnie nie pojmuję zmiany tytułu w późniejszych wydaniach. O ile rozumiem sens zabiegu ujednolicenia tytułów w całej serii według schematu "Pan Samochodzik i...", to dlaczego, na bora liściastego, zamieniono księgę strachów na jakieś dziwne szachownice. Przecież "Pan Samochodzik i księga strachów" jest dużo "mocniejszym" tytułem. "Pan Samochodzik i dziwne szachownice " brzmi mdło i nijako.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4568
Wysłany: 2016-08-12, 09:00   

irycki napisał/a:
Jak po raz kolejny widać, hitlerowscy zbrodniarze, czy ci z "czołówki", czy ci pomniejszego sortu, nie mieli żadnych oporów, by jawnie pisać o swoich zbrodniach. Dlatego historia opisana przez Nienackiego w "Księdze strachów..." jest bardzo prawdopodobna. Wiele z tych pamiętników prawdopodobnie leżało ukryte pośpiesznie w rozmaitych przypadkowych miejscach, a ich autorzy, "przykładni obywatele", budzili się i zasypiali z tkwiącym w tyle głowy pytaniem - a co jeśli ktoś to znajdzie?


Kiedyś przypadkiem znalazłem w starych gazetach (w necie) historię niemieckiego generała, który po zajęciu Pragi przez hitlerowców miał w zakresie odpowiedzialności między innymi nadzór nad czeskimi robotnikami. Według informacji prasowych zdarzyło się, że był łagodny w swoich decyzjach (dokładnie nie pamiętam). W związku z tym odwiedziło go dwóch panów z Gestapo a po tej wizycie generał popełnił samobójstwo.

Chciałem do tego wrócić, żeby dokładniej się historii przyjrzeć, ale nazwisko uleciało, a nie mam teraz czasu czytać gazet strona po stronie. Generalnie jednak to pokazuje w jaki sposób armia hitlerowska prowadziła 'selekcję' poprawnych żołnierzy.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4568
Wysłany: 2016-08-12, 12:44   

zbychowiec napisał/a:
nawet w samym artykule nadmieniono, że Rosjanie mają tego jeszcze tony


Pewnie mają tony nie tylko niemieckich ciekawych dokumentów ale również z innych, 'wyzwalanych' przez Armię Czerwoną, krajów.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6411
Wysłany: 2016-08-12, 12:45   

Pierwotna wersja "Księgi strachów", ta której maszynopis znajduje się w bibliotece muzeum w Olsztynie, jest dużo mniej dziecinna, lepiej dopracowana i bardziej przygodowa, do tego mniej propagandowa.
A pamiętniki Himmlera jak wynika z notatki znaleźli Niemcy, nie Rosjanie. No ale pamiętam, jak kiedyś zostały nawet znalezione pamiętniki samego Hitlera, które okazały się wielką mistyfikacją.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9679
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-08-12, 12:59   

zbychowiec napisał/a:
Popieram, zmiana tytułu to jakaś kompletna pomyłka. Swoją drogą to ja miałem książkę zatytułowaną po prostu "Księga Strachów" (bez PS w tytule). Może dlatego dokonano zmiany, żeby wcisnąć tam PS?

Ja też miałem tylko KS!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 53
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1265
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-08-12, 13:19   

Oczywiście, że była tylko "KS". Chodzi mi o to, że jeśli postanowiono ujednolicić serie, dodając wszędzie "Pan Samochodzi i...", to OK, tylko po kiego czorta zmieniono księgę strachów na dziwne szachownice?!
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2016-08-13, 06:45   

irycki napisał/a:
po kiego czorta zmieniono księgę strachów na dziwne szachownice?!

Byli tacy, którzy zakupili "Pana samochodzika i dziwne szachownice" w przekonaniu, że oto otrzymują nową, nieznaną dotąd książkę o przygodach lubianego bohatera. Czy taki był cel osób odpowiedzialnych za zmianę tytułu - nie mam pojęcia.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 53
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1265
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-08-13, 07:03   

Przyszło mi to też do głowy. Ale chyba trudno było liczyć w ten sposób na masowy wzrost sprzedaży. A te parę osób ogólnym rozrachunku się nie liczy.
Ale oczywiście, diabli wiedzą co sobie wtedy myśleli.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-08-13, 11:21   

zbychowiec napisał/a:
TomaszK napisał/a:
A pamiętniki Himmlera jak wynika z notatki znaleźli Niemcy, nie Rosjanie.

Niemiecki Instytut Historyczny DHI w Moskwie. Niemiecko brzmiące nazwiska. Możliwe, że Niemcy. Jednak to, czy Niemcy coś znajdą, czy nie, i kiedy - nie zależy już od nich, tylko od tych, którzy im archiwa udostępniają i do jakich części ich dopuszczają.


Niemcy z Rosjanami dogadali się po '89 i mają podpisana umowę. Płacą dużą kasę za digitalizację. Możliwe, że to jest jeden z powodów dlaczego nie dostajemy dokumentów katyńskich, my chcemy je za darmo.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-02-01, 23:23   Kuryłło

Możliwe, że Kuryłło wyglądał tak:
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_49349_20170201233011849.jpg medium=http://s28.postimg.org/lvpyh3bi5/Kury_o.jpg large=http://s28.postimg.org/lvpyh3bi5/Kury_o.jpg group=49349][/gimg]
tak właśnie wyglądał Inspektor Kontroli w filmie "Pod wspólnym dachem" (1975) . Taki sam introwertyk, upierdliwy do bólu, jak Kuryłło. Właśnie odświeżam sobie ten serial, który był kiedyś nadawany przez TVP.
https://www.youtube.com/watch?v=TNjNp3uPvYg
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2017-02-01, 23:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12671
Wysłany: 2017-02-02, 06:07   Re: Kuryłło

VdL napisał/a:
w filmie "Pod wspólnym dachem" (1975) .

Pod jednym nie wspolnym dachem VdL. Tez odświeżam sobie ten serial od czasu do czasu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.38 sekundy. Zapytań do SQL: 17