Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album

Zagadki Fromborka- analiza powieści
Autor Wiadomość
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-05-31, 16:33   

Wiecie co? Tak czytam te "Zagadki Fromborka" i myślę, że to jest idealna książka do nakręcenia ekranizacji. Aż dziw bierze, że nikt nie zdecydował się nakręcić takiego filmu. Sceny proste, miejsca dokładnie opisane, wszystko znajdziemy we Fromborku i okolicach. Naprawdę, nawet my jesteśmy w stanie nakręcić większość scen.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-06-02, 21:03   

W temacie o mediach przypomniałem projekt sprzed pięciu laty dotyczący mapy miejsc samochodzikowych. Mapa owa była pierwszą nieśmiałą próbą stworzenia planu Fromborka i okolic aby każdy chętny mógł zwiedzając to piękne miasto sam spróbować odnaleźć miejsca, które utrwalił Nienacki na kartach Zagadek Fromborka.
Przed zbliżającym się Zagadkowym Zlotem postanowiłem odświeżyć mapę, nadać jej bardziej realnych kształtów i kolorów. I oto co mi wyszło:

Frombork - mapa miejsc samochodzikowych

Frombork - opis mapy miejsc samochodzikowych
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 7655
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-06-02, 22:14   

Czesio1 napisał/a:
Przed zbliżającym się Zagadkowym Zlotem postanowiłem odświeżyć mapę, nadać jej bardziej realnych kształtów i kolorów. I oto co mi wyszło:


Super, Czesio!
Bardzo dziękuję w imieniu przyszłych zlotowiczów.
Wydrukuję sobie przed zlotem :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7447
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-03, 00:57   

Malina! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 239
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-07-25, 19:46   

Czesio1 napisał/a:
Wiecie co? Tak czytam te "Zagadki Fromborka" i myślę, że to jest idealna książka do nakręcenia ekranizacji. Aż dziw bierze, że nikt nie zdecydował się nakręcić takiego filmu. Sceny proste, miejsca dokładnie opisane, wszystko znajdziemy we Fromborku i okolicach. Naprawdę, nawet my jesteśmy w stanie nakręcić większość scen.


Wyjątkowo Pan Samochodzik używa wyłącznie dróg lądowych - nie musielibyśmy poświęcać prywatnych samochodów na scenki wodne. Byłby tylko mały problem z As'em ... ale jakaś terenówka mogłaby po doklejeniu kilku płyt ze styropianu odegrać jego rolę :)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-07-25, 20:24   

TomaszL napisał/a:

Wyjątkowo Pan Samochodzik używa wyłącznie dróg lądowych - nie musielibyśmy poświęcać prywatnych samochodów na scenki wodne. Byłby tylko mały problem z As'em ... ale jakaś terenówka mogłaby po doklejeniu kilku płyt ze styropianu odegrać jego rolę :)

Tak, As to największy chyba problem przy nakręceniu filmu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Prot 
Lubi przygody



Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 59
Wysłany: 2017-07-26, 01:52   

Aby powstal film , musi byc scenariusz dokladnie rozpisany na wszystkie sceny . Musi byc takze rezyser , ktory bedzie mial wizje zgadzajaca sie ze scenariuszem :) ( to juz trudniejsze )
Pamietacie ekranizacje czterech pancernych ? Jej popularnosc nie wziela sie z czestych emisji w tv tylko ze scenariusza , ktory jest bardzo wierny ksiazce .
Uwazam ze byla by to super przygoda , podjac sie realizacji takiego filmu ;-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-07-26, 07:44   

Prot napisał/a:
Aby powstal film , musi byc scenariusz dokladnie rozpisany na wszystkie sceny . Musi byc takze rezyser , ktory bedzie mial wizje zgadzajaca sie ze scenariuszem :) ( to juz trudniejsze )

Coś a'la scenariusz będzie, jak to miało miejsce przy okazji poprzednich zlotów. Oczywiście taki na potrzeby naszych scenek książkowych.
Reżyser też mam nadzieję będzie, prawda Yvonne?
Do tego kilka rekwizytów i kręcimy we Fromborku Zagadki. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7447
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-07-26, 11:10   

O nowy kolega pojawił się! Powitać, powitać! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
Prot 
Lubi przygody



Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 59
Wysłany: 2017-07-26, 22:37   

Hmmm , nie chcial bym zabierac zabawy Ywonne , ale wolal bym po prawdzie pisac niz rezyserowac :-D
Zreszta nawet nie mial bym jak rezyserowac , bo na zlocie nie bede

( zapomnialem jak sie pisze wolalbym - razem czy osobno ? )
 
 
Prot 
Lubi przygody



Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 59
Wysłany: 2017-07-27, 03:37   

Cytat:
Coś a'la scenariusz będzie, jak to miało miejsce przy okazji poprzednich zlotów. Oczywiście taki na potrzeby naszych scenek książkowych.


Zacytowalem Czeska

spoko jak cos wybierzecie to podzialam :)
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 239
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-07-27, 23:21   

W Rozdziale VI opisany jest pierwszy nocleg Tomasza i Cagliostro. Można odpowiednie miejsce na mapie i cytat znaleźć w materiałach Czesia które są w tym wątku. Ale w książce po akapicie "Siedzieliśmy na brzegu Zalewu Wiślanego, w pobliżu plaży we Fromborku." można znaleźć w drugim i trzecim akapicie tekst: "... patrzyliśmy ponad czarną tonią w stronę Mierzei Wiślanej. Za naszymi plecami, nieco na lewo, leżał Frombork rozjarzony światłami."

Mi z mapy wychodzi że Frombork jest po prawej stronie, jeżeli siedzi się w tym miejscu i patrzy się w tym kierunku. Czy Nienacki się pomylił, czy też jest inne wyjaśnienie?

(Prawie wszystko zbadane i opisane i zostały jedynie małe wątpliwości tego typu)
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 7655
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-07-31, 16:16   

Czesio1 napisał/a:
Reżyser też mam nadzieję będzie, prawda Yvonne?


Będzie, Czesio, będzie ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-07-31, 16:17   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Reżyser też mam nadzieję będzie, prawda Yvonne?


Będzie, Czesio, będzie ;-)

No to super. Scenki będziesz miała przygotowane tylko trzeba będzie je już w trakcie kręcenia poskracać. ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4954
Wysłany: 2017-07-31, 22:22   

Czesio1 napisał/a:
No to super. Scenki będziesz miała przygotowane tylko trzeba będzie je już w trakcie kręcenia poskracać. ;-)

Gdyby nie było chętnych, to mogę robić za zaskrońca Piotrusia, umiem robić ssss.... albo za króliczka. Po kilku piwach mogę nawet kicać, albo zaśpiewać; "czy kto widział jak biegnie króliczek ulicą...". W relacji z poprzedniego zlotu we Fromborku, jest taka scena, jak rzucam się na piwo.
Czy jest ktoś chętny żeby zagrać Ducha Przygody ?
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7447
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-07-31, 22:26   

TomaszK napisał/a:
Po kilku piwach mogę nawet kicać, albo zaśpiewać; "czy kto widział jak biegnie króliczek ulicą...".

:-D :-D :-D
TomaszK napisał/a:
Czy jest ktoś chętny żeby zagrać Ducha Przygody ?

Ja, zrobie to po Darze puszczy! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10171
Wysłany: 2017-08-01, 09:46   

Oj czuję, że ten film to będzie absolutny hit kinowy :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 239
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-08-01, 09:46   

Rozdział V. U mnie dziesiąty wiersz do zakończenia rozdziału.

"Prędziutko wycofałem się tyłem z wąwozu".

Zwrot "cofnąć się do tyłu" jest przytaczany jako klasyczny przykład dublowania treści i jest błędny, zatem powyższy cytat również nie jest poprawny.
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7447
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-01, 13:44   

A mnie ciekawi jaki to silnik wstawiono do wehikułu? W pierwszych rozdziałach Tomasz pisze, że wrócił z F gdzie kpt. Petersen zamówił mu nowy silnik w firmie Pinin Farina. Jak wiem to firma stricte projektowa, która robiła projekty dla ferrari czy maserati.
A zatem co to był za silnik, jakie miał parametry? Zakładam, że lepsze niż ten z ferrari superamerica. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
grim_reaper 
Głodny przygód



Wiek: 41
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 293
Wysłany: 2017-08-01, 20:59   

johny napisał/a:
A mnie ciekawi jaki to silnik wstawiono do wehikułu? W pierwszych rozdziałach Tomasz pisze, że wrócił z F gdzie kpt. Petersen zamówił mu nowy silnik w firmie Pinin Farina. Jak wiem to firma stricte projektowa, która robiła projekty dla ferrari czy maserati.
A zatem co to był za silnik, jakie miał parametry? Zakładam, że lepsze niż ten z ferrari superamerica. :-)


Może wehikuł miał pod maską silnik Ferrari 365 GTC/4 (Daytona)?
W czasie powstawania książki bylo to całkiem niezłe toczydełko ;-)
Projekt powstawał w Pininfarina.
Jak na Ferrari, moc nie powala na kolana, ale w latach 70-tych to bylo coś.

Troche danych:
oznaczenie kodowe silnika - F 101 AC 000F
V12 4.4 litra 340 koni mechanicznych 423Nm

Jednak to tylko moje gdybanie :-D
_________________
„Przygoda warta jest każdego trudu.”
 
 
Kynokephalos 
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2017-08-02, 07:07   

Yvonne napisał/a:
Na pewno musiały razić go te zniszczenia krzewów i drzew robione przez Asa. Tymczasem nawet o tym nie wspomniał Ali, kiedy ją poznał i zorientował się, że ona jest naukowcem od Asa.
W innych częściach przecież surowo zwracał uwagę wszystkim, którzy niszczyli las. A tutaj nic ... Jakoś mi to zgrzyta :-/

Myślę, że Tomasz zdał sobie sprawę z tego, iż mijając znak zakazu wjazdu wkroczył w granice naukowego poligonu doświadczalnego. Nierozsądnie byłoby robić zarzuty o zniszczenia dokonane w trakcie terenowych badań sprzętu na przeznaczonym do tego obszarze.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
Milady 
Moderator



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 1371
Skąd: Bezludna Wyspa
Wysłany: 2017-08-02, 09:00   

johny napisał/a:
W pierwszych rozdziałach Tomasz pisze, że wrócił z F gdzie kpt. Petersen zamówił mu nowy silnik w firmie Pinin Farina.


A właśnie! Był w ogóle gdzieś w książce rozwinięty ten wątek? Po co Tomasz zmieniał silnik w samochodzie?
_________________
Lubimy towarzystwo, ale nie możemy znieść ludzi cały czas koło siebie. Więc gdzieś się gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diabły.

 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 239
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-08-02, 13:45   

zbychowiec napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Rozdział V. U mnie dziesiąty wiersz do zakończenia rozdziału.

"Prędziutko wycofałem się tyłem z wąwozu".

Zwrot "cofnąć się do tyłu" jest przytaczany jako klasyczny przykład dublowania treści i jest błędny, zatem powyższy cytat również nie jest poprawny.

Jestem zmuszony się nie zgodzić :D
"Wycofać się tyłem" nie oznacza "wycofać się do tyłu". "Wycofać się tyłem" oznacza "wycofać się, będąc zwróconym tylnią (zadnią) częścią ciała (również w tym przypadku samochodu), która każdy wie jak się nazywa, aczkolwiek byłoby niesubtelne przytaczanie jej nazwy tutaj na łamach tak zacnego forum, w kierunku ruchu".


No to od dzisiaj wprowadzamy do języka "wycofanie się tyłem" oraz, przez analogię "wycofanie się przodem".

Ciekawe co prof. Miodek na naszą propozycję :-)
_________________
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 239
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-08-04, 14:21   

Zainspirowany uwagą Zbychowca pozwoliłem sobie zbadać użycie zwrotu "wycofać się tyłem". Faktycznie o tym sposobie wycofania się trzeba pamiętać w ważnych sytuacjach - np. na audiencji u Królowej, po przedstawieniu Jej Wysokości danej osoby, powinna ona (osoba) ukłonić się i wycofać się tyłem.

Przykład wycofania się przodem miał miejsce w zeszłym roku, po tym jak Doda wręczyła Prezydentowi kawałek tortu ....


Brawo Zbychowiec !
_________________
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2120
Wysłany: 2017-08-04, 15:53   

TomaszL napisał/a:
Faktycznie o tym sposobie wycofania się trzeba pamiętać w ważnych sytuacjach - np. na audiencji u Królowej, po przedstawieniu Jej Wysokości danej osoby, powinna ona (osoba) ukłonić się i wycofać się tyłem.


Myślę, że jest to też dobra metoda, gdy wchodząc na czyjeś podwórko, nagle widzisz przed sobą najeżonego, warczącego, z przekrwionymi oczami psa. Odstąpiłbym tylko od ukłonów.
_________________
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3834
Wysłany: 2017-08-04, 15:56   

Mysikrólik napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Faktycznie o tym sposobie wycofania się trzeba pamiętać w ważnych sytuacjach - np. na audiencji u Królowej, po przedstawieniu Jej Wysokości danej osoby, powinna ona (osoba) ukłonić się i wycofać się tyłem.


Myślę, że jest to też dobra metoda, gdy wchodząc na czyjeś podwórko, nagle widzisz przed sobą najeżonego, warczącego, z przekrwionymi oczami psa. Odstąpiłbym tylko od ukłonów.


Takie same zasady są zalecane przy spotkaniu w górach niedźwiedzia.
_________________
Warunki na zgrupowaniach miałyśmy bardzo dobre! Wszystko to zasługa naszego prezesa i nie jest prawdą, że dach przeciekał, szczególnie, że prawie nie padało
 
 
Ater 
Lubi przygody


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 22
Wysłany: 2017-08-09, 00:52   

Nie wiem czy była wcześniej o tym mowa ale zastanawia mnie fakt, że PS i Cagliostro dali się złapać robotowi. Z tego co wiem nawet współczesne roboty są wolne i mogli oni przed nim uciec do samochodu lub gdziekolwiek.
_________________
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 855
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-08-09, 07:39   

W jakim sensie wolne?
AS się pewnie szybko nie poruszał, ale nie musiał - stali blisko niego. A jeśli chodzi o manipulatory ("ręce") - to wystarczy obejrzeć film ze zautomatyzowanej fabryki, że potrafią być dużo szybsze od człowieka.
No i dochodzi element zaskoczenia/strachu...
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Ater 
Lubi przygody


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 22
Wysłany: 2017-08-11, 00:23   

Miałem na myśli roboty dla pirotechników a te faktycznie są wolne. Są też roboty chirurgiczne np. Leonardo które do wolnych nie należą. Cofam uwagę.
_________________
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 855
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-08-11, 07:47   

zbychowiec napisał/a:
gdzie muszą odróżniać "obiekt" od tła typu krzaki i drzewa). Nie istnieją obecnie systemy sterowania robotem na tyle szybkie, aby reagować na zmiany i dostosowywać się w ruchu do tych zmian. Na razie szczytem możliwości technologicznych jest robot łapiący wolno rzuconą w jego stronę piłeczkę do tenisa, specjalnie w tym celu zaprogramowany i stacjonarny (dodatkowo piłeczka bardzo łatwa do odseparowania od tła ze względu na jaskrawy kolor).


Tylko że ASEM sterowała Ala z kompanią, on nie był autonomiczny, więc większość zarzutów odpada. Nie wiem też dlaczego "maninpulatory wystarczająco silne do uniesienia człowieka musiałby go zmiażdżyć"? - w sieci jest masa filmików o tym, jak budowlańcy bawią się podnosząc się koparkami, podnośnikami itp - na ile to rozsądne, to insza inszość, ale da się :D .

Tomaszowi z Cagliostrem pewnie szczególnie przyjemnie wtedy nie było, ale trwałych uszczerbków na zdrowiu nie musieli odnieść. Choć podejrzewam, że każdy zarobił parę twarzowych siniaków.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.