Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Przesunięty przez: Czesio1
2017-06-09, 13:42
Zlot nad Loarą

Jaką formę zlotu fantomasowego preferujesz?
Wyjazd swoim wehikułem.
0%
 0%  [ 0 ]
Kamper.
33%
 33%  [ 2 ]
Wynajęty bus/autobus.
66%
 66%  [ 4 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 306
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2017-06-11, 21:08   

u mnie kamper definitywnie odpada "mój kierowca ledwie dojechał do domu z bieszczad a co dopiero do Francji.. :-/

chciałbym jeszcze poruszyc temat ubezpieczenia na pobyt za granicą ..nie poruszlismy takiego tematu a wiadomo ze czasy mamy niespokojne Tfu ..! na psa urok ...
szczególnie w Angli i Francji wiec warto poruszyc te kwestia co gdzie i jak to załatwiamy..

no i poraz kolejny jestem przeciwny Paryżowi..
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2017-06-11, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4787
Wysłany: 2017-06-11, 21:16   

oldmalarz napisał/a:
chciałbym jeszcze poruszyc temat ubezpieczenia na pobyt za granicą ..nie poruszlismy takiego tematu a wiadomo ze czasy mamy niespokojne Tfu ..! na psa urok ...
szczególnie w Angli i Francji wiec warto poruszyc te kwestia co gdzie i jak to załatwiamy..

W AXA jest za 35 zł (ustawiłem lipiec 2018 - 10 dni) dla jednej osoby. Piszą, że dla grup mogą być spore zniżki.
Warunki:
- do 200 tys. zł koszty leczenia
- do 20 tys. zł NNW (odszkodowanie od następstw nieszczęśliwych wypadków)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-12, 08:59   

oldmalarz napisał/a:
u mnie kamper definitywnie odpada "mój kierowca ledwie dojechał do domu z bieszczad a co dopiero do Francji.. :-/

Oldmalarzu, Ty wybierasz się w trzy osoby więc w przypadku wyboru kamperów i tak miałbyś kogoś do towarzystwa. Wystarczy zatem dopisać się do kogoś kierującego.

oldmalarz napisał/a:

chciałbym jeszcze poruszyc temat ubezpieczenia na pobyt za granicą ..nie poruszlismy takiego tematu a wiadomo ze czasy mamy niespokojne Tfu ..! na psa urok ...
szczególnie w Angli i Francji wiec warto poruszyc te kwestia co gdzie i jak to załatwiamy..

Tak, ubezpieczenie to konieczność.

oldmalarz napisał/a:

no i poraz kolejny jestem przeciwny Paryżowi..

Oldmalarzu, no nie rób mi tego. Paryż koniecznie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 306
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2017-06-12, 13:31   

Czesio1 napisał/a:

Oldmalarzu, no nie rób mi tego. Paryż koniecznie.


Czesio! Ja kocham Paryż wrecz uwielbiam to miasto!!.. to dla mnie mekka najładniejsze miasto w jakim byłem ..ale jeden dzień..? :shock: :shock:

nie da sie zwiedzic sensownie Paryza w tydzień!! a co dopiero w jeden dzień to jest fizycznie niemożliwe.!
. :shock:
parkowanie samochodem w Paryżu to jest gra w totolotka i jezdzenie w kółko w poszukiwaniu wolnego niejsca nie wspominam nawet o dojsciu do miejsca i zwiedzenie go np montmartre
trzeba wejsc po schodach zwiedzic bazylike i plac tertre to juz jest kilka godzin ..a gdzie reszta? ..
chyba że to bedzie wygladac na zatrzymanie sie na 5 minut w celu cykniecia zdjecia do faceboka pod wierzą eifla ,Place de la Concorde lub mostem cara.. czy łukiem
a gdzie reszta? i kiedy?, gdzie luwr ,wersal, bulwar de clichy, lasek buloński notre dame La defense, d'orsay czy pl pigalle?

to nie jest Paryż to to.. nie wiem co to jest .. :-|
ja Paryż zwiedziłem wzdłuż wszeż i w poprzek ale moja córka nie ,jak mam córce artystce pokazac piekno Paryża?.. w jeden dzień? to tylko ją zniechece i rozczaruje..
jeden dzień tylko zniszczy wizerunek tego przepieknego miasta również wam, nikt sie niczym nie nasyci a nadmiar widoków spowoduje jeden wielki chos ,niedosyt...i nikt nic nie zapamieta ..
a dla zdjeć ..czy warto? :-/

moje zdanie jest takie bedzie tak jak wiekszosc pewnie zadecyduje ..wiem Paryz mocno kusi ..ale w/g mnie albo Paryż konkretny albo zamki...


http://alltube.tv/film/o-...aris-2011/39521
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2017-06-12, 13:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-12, 14:00   

oldmalarz napisał/a:

Czesio! Ja kocham Paryż wrecz uwielbiam to miasto!!.. to dla mnie mekka najładniejsze miasto w jakim byłem ..ale jeden dzień..? :shock: :shock:

nie da sie zwiedzic sensownie Paryza w tydzień!! a co dopiero w jeden dzień to jest fizycznie niemożliwe.!

Oldmalarzu, ja w Paryżu nigdy nie byłem i kto wie czy kiedykolwiek będę miał lepszą okazję, żeby to miasto zobaczyć.
Tak, choćby na jeden dzień bardzo bym chciał. Wiem, że zobaczymy niewiele, ale to co się uda będzie nasze i tego nikt nam nie zabierze.
A ja wierzę, że jako wielki znawca i degustator (jeśli tak wolno mi się będzie wyrazić) Paryża na pewno przedstawisz córce to miasto tak, że nawet tym jednym dniem się zachwyci. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 306
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2017-06-12, 14:33   

To może chociaż was przekonam do wersalu skoro chcecie poswiecic jeden dzień..
To zamek taki jak nad loarą .. ;-) bedzie tematycznie..
no kurcze .. cudo .. no to by chyba był w/g mnie najlepszy wybór jesli ma sie tylko jeden dzień .. ale cóż..

wersal.jpg (109,37 KB)
Obrazek

_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-12, 14:33   

Czesio1 napisał/a:

A ja wierzę, że jako wielki znawca i degustator (jeśli tak wolno mi się będzie wyrazić) Paryża na pewno przedstawisz córce to miasto tak, że nawet tym jednym dniem się zachwyci. :564:


Wiem, że nie moja sprawa, bo się z Wami nie wybieram, ale zgadzam się z oldmalarzem. Paryża nie tylko nie da się zwiedzić w jeden dzień, ale tym bardziej nie da się poczuć jego atmosfery. A atmosfera Paryża to to co jest w nim bardzo ważne. Na atmosferę trzeba mieć czas, trzeba pochodzić uliczkami, zasiąść przy stoliku na chodniku, wstać rano i zobaczyć worki z bagietkami czekające przed sklepem, posiedzieć z tłumem ludzi na trawie przed Les Invalides czy popatrzeć na mężczyzn grających w bule w Lasku Bulońskim. A i tak zawsze zostaną do zobaczenia pomnik Adama Mickiewicza i przynajmniej trzy cmentarze.
Z drugiej strony rozumiem czesia, być we Francji samochodem i nie zahaczyć o Paryż mimo możliwości i ograniczeń, o których pisze, słabe.
Myślę, że tutaj by trzeba połączenia tęgich głów Yvonne i oldmalarza, żeby opracować wycieczkę "One-day-in-Paris", która by zachęciła a nie zniechęciła do ponownego odwiedzenia Paryża. Ale wydaje mi się, że może to być trudne.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-12, 14:35   

P.S. Nie wspomniałem o wszystkich możliwych muzeach, bo na to, z natury rzeczy nie ma czasu przy jednym dniu zwiedzania.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2826
Skąd: dokąd

Wysłany: 2017-06-12, 15:35   

Zgadzam się z Oldmalarz em i Pawłem. Jeden dzień w Krakowie to mało, a co dopiero Paryż. Szykował by się niezły maraton.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-12, 15:47   

PawelK napisał/a:

Wiem, że nie moja sprawa, bo się z Wami nie wybieram, ale zgadzam się z oldmalarzem. Paryża nie tylko nie da się zwiedzić w jeden dzień, ale tym bardziej nie da się poczuć jego atmosfery. .


VdL napisał/a:
Zgadzam się z Oldmalarz em i Pawłem. Jeden dzień w Krakowie to mało, a co dopiero Paryż. Szykował by się niezły maraton.


Ale Panowie, nikt tu nie mówi, żeby cały Paryż zobaczyć w jeden dzień. Chodzi o to, żeby zobaczyć, żeby coś zobaczyć. Będąc tak blisko Paryża zrezygnować z niego tylko dlatego, że nie zobaczymy wszystkiego byłoby wielkim grzechem.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6562
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-12, 15:56   

Czesio1 napisał/a:
PawelK napisał/a:

Wiem, że nie moja sprawa, bo się z Wami nie wybieram, ale zgadzam się z oldmalarzem. Paryża nie tylko nie da się zwiedzić w jeden dzień, ale tym bardziej nie da się poczuć jego atmosfery. .


VdL napisał/a:
Zgadzam się z Oldmalarz em i Pawłem. Jeden dzień w Krakowie to mało, a co dopiero Paryż. Szykował by się niezły maraton.


Ale Panowie, nikt tu nie mówi, żeby cały Paryż zobaczyć w jeden dzień. Chodzi o to, żeby zobaczyć, żeby coś zobaczyć. Będąc tak blisko Paryża zrezygnować z niego tylko dlatego, że nie zobaczymy wszystkiego byłoby wielkim grzechem.

Podbijam to co napisał Czesio. Ja chcę ZAHACZYĆ Paryż! Tak ja przy okazji meczu BVB zahaczyłem Berlin! Na wycieczkę paryską będzie inna pora!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-12, 16:15   

Panowie,

Ależ nikt nie mówił o zwiedzeniu całego Paryża w jeden dzień. Chodzi o to, żeby nie wylać dziecka z kąpielą - czyli zobaczyć Paryż tak aby nie czuć, że się zmarnowało czas gnając pomiędzy must see.
@johny w Berlinie jeśli zobaczysz Bramę Brandenburską, to tak jakbyś zobaczył wszystko :-) , w Paryżu nie wystarczy Łuk Triumfalny i Wieża.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-12, 18:41   

PawelK napisał/a:
w Paryżu nie wystarczy Łuk Triumfalny i Wieża.

A ja tam bym był zadowolony i z tego, zwłaszcza będąc tak blisko. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6562
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-12, 19:14   

Czesio1 napisał/a:
PawelK napisał/a:
w Paryżu nie wystarczy Łuk Triumfalny i Wieża.

A ja tam bym był zadowolony i z tego, zwłaszcza będąc tak blisko. :-)

Ja też! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Vasco 
Uwielbia przygody


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 111
Wysłany: 2017-06-13, 13:14   

Hmm, rok temu potrzebowałem 3 dni na zwiedzenie Bielska-Białej i okolic w promieniu 5 km ;)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-13, 14:01   

Vasco napisał/a:
Hmm, rok temu potrzebowałem 3 dni na zwiedzenie Bielska-Białej i okolic w promieniu 5 km ;)

Hmmm, czy żeby napić się piwa trzeba być od razu właścicielem browaru? :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1650
Wysłany: 2017-06-13, 14:47   

Ja tam Czesia rozumiem. Kiedyś przy okazji meczu w Lens, mieliśmy krótki wypad do Paryża(wieża + Notre Dame) Z perspektywy czasu wolałbym tam być choć na chwile niż wcale.
_________________
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4787
Wysłany: 2017-06-13, 15:08   

Ze zwiedzaniem Paryża są dwa problemy:
1) Wjazd do Paryża i wyjazd z Paryża to droga krzyżowa, pół dnia zmarnowane. Drogi lokalne wokół Paryża też są mocno używane i łatwo się korkują.
2) W Paryżu ciężko jest wybrać jakieś jedno spektakularne miejsce, które można pokazać, aby oddać jego atmosferę. Ciężko nawet znaleźć jakiś w miarę ograniczony obszar gdzie skupione byłoby kilka najważniejszych atrakcji. Na to miasto koniecznie trzeba mieć kilka dni żeby się tam spokojnie powłóczyć, bo właśnie to włóczenie się pozwala zasmakować klimat. Zwiedzanie jednodniowe może jedynie zniechęcić.
Podsumowując: Jeśli chcecie zobaczyć coś, co kilkukrotnie przebija każdą z atrakcji Paryża, to doradzam Wersal. Wersal można zwiedzić w jeden dzień i nawet pozostaje w klimacie zlotu :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-13, 16:09   

zbychowiec napisał/a:
Ze zwiedzaniem Paryża są dwa problemy:
1) Wjazd do Paryża i wyjazd z Paryża to droga krzyżowa, pół dnia zmarnowane. Drogi lokalne wokół Paryża też są mocno używane i łatwo się korkują.
2) W Paryżu ciężko jest wybrać jakieś jedno spektakularne miejsce, które można pokazać, aby oddać jego atmosferę. Ciężko nawet znaleźć jakiś w miarę ograniczony obszar gdzie skupione byłoby kilka najważniejszych atrakcji. Na to miasto koniecznie trzeba mieć kilka dni żeby się tam spokojnie powłóczyć, bo właśnie to włóczenie się pozwala zasmakować klimat. Zwiedzanie jednodniowe może jedynie zniechęcić.
Podsumowując: Jeśli chcecie zobaczyć coś, co kilkukrotnie przebija każdą z atrakcji Paryża, to doradzam Wersal. Wersal można zwiedzić w jeden dzień i nawet pozostaje w klimacie zlotu :)


1) to nie jest żaden problem gdy się jedzie osobówką, można zjechać z autostrady i zaparkować na jednym z wielu parkingów. Problem zaczyna się wtedy gdy się jedzie kamperem. Parkingi w większości mają ograniczenie do 2 metrów wysokości.
2) Oczywiście, że nie jest - dla czesia i johnego to jest bardzo proste - Place de la Concorde - spacer Polami Elizejskimi do Łuku Triumfalnego, z Łuku spacer do Wieży Eiffla, z Wieży do Invalides, później RERem albo metrem do Bazyliki Sacré-Cœur. I masz cały dzień z głowy (bo przecież będą dzieci, więc spacer jest długi). Zwiedzanie Wersalu gdy się jest rzut beretem od Paryża to perwersja dostępna dla kogoś kto jeszcze będzie mógł być w Paryżu.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 792
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-06-13, 17:22   

zbychowiec napisał/a:

1) Wjazd do Paryża i wyjazd z Paryża to droga krzyżowa, pół dnia zmarnowane. Drogi lokalne wokół Paryża też są mocno używane i łatwo się korkują.

Do Paryża nie należy wjeżdżać. Znaczy się, nie samochodem. Najlepiej stanąć gdzieś w podparyskiej miejscowości i dojechać RER-em.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4787
Wysłany: 2017-06-13, 21:27   

irycki napisał/a:
zbychowiec napisał/a:

1) Wjazd do Paryża i wyjazd z Paryża to droga krzyżowa, pół dnia zmarnowane. Drogi lokalne wokół Paryża też są mocno używane i łatwo się korkują.

Do Paryża nie należy wjeżdżać. Znaczy się, nie samochodem. Najlepiej stanąć gdzieś w podparyskiej miejscowości i dojechać RER-em.

Tak, można, tylko wtedy robi się z tego podróż wieloetapowa, z przesiadkami i kombinowaniem. Najmłodsi uczestnicy zlotu szybko się tym zmęczą. W ten sposób już pierwszego dnia co niektórym rozładują się baterie. Pamiętajmy o tym, że ostatni zlot kilka osób musiało opuścić wcześniej bo im się latorośla przemęczyły. Tymczasem teraz już pierwszego dnia zaliczą survival. Najlepiej tego typu zlot utrzymać w konwencji sielankowej, gdzie mamy dużo czasu na wszystko (Yvonne wspaniale ułożyła program kierując się tą przesłanką). Sielanka, moi Drodzy, to coś, czego nam wszystkim najbardziej potrzeba :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-13, 21:39   

zbychowiec napisał/a:
Tak, można, tylko wtedy robi się z tego podróż wieloetapowa, z przesiadkami i kombinowaniem.


Czyli sądziłeś, że pod wieżę Eiffla podjedziesz kamperem? Po Orleanie, Tours i Angers też chcesz jeździć kamperem?
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4787
Wysłany: 2017-06-13, 22:15   

PawelK napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Tak, można, tylko wtedy robi się z tego podróż wieloetapowa, z przesiadkami i kombinowaniem.

Czyli sądziłeś, że pod wieżę Eiffla podjedziesz kamperem?

Nie chciałem podjeżdżać kamperem pod wieżę Eiffla. Nie chciałem jechać do Paryża. Gdybym robił wycieczkę do Paryża, to oczywiście tylko środkami komunikacji publicznej (gdyby nocleg był poza Paryżem) czyli metro + RER.
PawelK napisał/a:
Po Orleanie, Tours i Angers też chcesz jeździć kamperem?

Cóż, gdyby wybór padł na kampery, to by się jeździło kamperami. Dojechanie do centrów wymienionych przez Ciebie miast jest o rząd wielkości prostsze niż dojechanie do centrum Paryża. Zwiedzanie też jest proste. Przykładowo starówka Orleanu ma może kilometr rozpiętości. Parkujesz przed centrum i spacerkiem robisz resztę. Z Tours i Angers jest trochę trudniej (nieco większe), ale w obu tych miastach mamy tak naprawdę po jednej atrakcji. Dojeżdżamy do parkingu w pobliżu a potem krótki spacer. W Angers pod samym zamkiem jest parking płatny. W Tours widzę sporo parkingów w centrum. Oczywiście, że nie wszędzie da się dojechać kamperem/kamper-vanem. Jednak podjechanie przed starówkę Angers czy Tours a potem dojście na piechotę do atrakcji (ewentualnie podjechanie autobusem/tramwajem dwóch/trzech przystanków) to mały problem. Nie ma porównania z gigantycznym Paryżem i jego nie kończącymi się korkami.
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 792
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-06-14, 06:43   

zbychowiec napisał/a:
irycki napisał/a:

Do Paryża nie należy wjeżdżać. Znaczy się, nie samochodem. Najlepiej stanąć gdzieś w podparyskiej miejscowości i dojechać RER-em.

Tak, można, tylko wtedy robi się z tego podróż wieloetapowa, z przesiadkami i kombinowaniem. Najmłodsi uczestnicy zlotu szybko się tym zmęczą.


Zwiedzałem w ten sposób Paryż z pięcioletnim naówczas synem i było spoko. Nie róbmy z jazdy kolejką takiego survivalu ;)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-14, 06:57   

zbychowiec napisał/a:

Tak, można, tylko wtedy robi się z tego podróż wieloetapowa, z przesiadkami i kombinowaniem. Najmłodsi uczestnicy zlotu szybko się tym zmęczą. W ten sposób już pierwszego dnia co niektórym rozładują się baterie.

Zbychowiec, z tego co zrozumiałem Yvonne brała opcję Paryża pod uwag na końcu zlotu.

PawelK napisał/a:

Czyli sądziłeś, że pod wieżę Eiffla podjedziesz kamperem? Po Orleanie, Tours i Angers też chcesz jeździć kamperem?


zbychowiec napisał/a:

Nie chciałem podjeżdżać kamperem pod wieżę Eiffla. Nie chciałem jechać do Paryża.


zbychowiec napisał/a:

Cóż, gdyby wybór padł na kampery, to by się jeździło kamperami. Dojechanie do centrów wymienionych przez Ciebie miast jest o rząd wielkości prostsze niż dojechanie do centrum Paryża.

Na razie jesteśmy na etapie dyskusji nad środkiem transportu, nie wiadomo czy wypadnie na kampery czy bus/autokar.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3534
Wysłany: 2017-06-14, 08:05   

zbychowiec napisał/a:

Cóż, gdyby wybór padł na kampery, to by się jeździło kamperami. Dojechanie do centrów wymienionych przez Ciebie miast jest o rząd wielkości prostsze niż dojechanie do centrum Paryża. Zwiedzanie też jest proste. Przykładowo starówka Orleanu ma może kilometr rozpiętości. Parkujesz przed centrum i spacerkiem robisz resztę. Z Tours i Angers jest trochę trudniej (nieco większe), ale w obu tych miastach mamy tak naprawdę po jednej atrakcji. Dojeżdżamy do parkingu w pobliżu a potem krótki spacer. W Angers pod samym zamkiem jest parking płatny. W Tours widzę sporo parkingów w centrum. Oczywiście, że nie wszędzie da się dojechać kamperem/kamper-vanem. Jednak podjechanie przed starówkę Angers czy Tours a potem dojście na piechotę do atrakcji (ewentualnie podjechanie autobusem/tramwajem dwóch/trzech przystanków) to mały problem. Nie ma porównania z gigantycznym Paryżem i jego nie kończącymi się korkami.


Przepraszam, źle zrozumiałem. Myślałem, że chodzi o relaks i zwiedzanie a nie odhaczanie pojedynczych miejsc. Pewnie byłeś we wszystkich tych miastach i doskonale wiesz, że nie ma tam nic do oglądania (po jednej atrakcji). Przykładowo weźmy tą jedną atrakcję w Tours - typuję, że będzie to komisariat policji, bo inspektor z Tours był jednym z głównych bohaterów powieści. To, ponieważ to temat ankietowy, to zróbmy ankietę: Kto jedzie na wycieczkę do Tours ze zbychowcem według planu: jedna atrakcja - komisariat policji a kto z Pawłem według planu:
katedra Saint-Gatien
klasztor de la Psalette
Pałac Sztuk Pięknych
ulica Colberta
Foire-le-Roi
ulica Nationale+most
dzielnica handlowa->stare domy, plac Plumereau
plac du Grand Marché
resztki dawnej katedry Świętego Marcina
Grobowiec świętego Marcina
dom Tristana l’Hermite
ulica Brogonnet (Briconnet?)

Moja wycieczka to spacer ca 3 km. Różni się od wcześniejszej propozycji z Paryża, tym że nie trzeba dojeżdżać kolejką do punktu startowego. Nam Tours zajęło, razem z obiadem, bo jak nie zjeść obiadu tam gdzie pan Tomasz jadł, ca 4 godziny.
Ale rzeczywiście z jedną atrakcją będzie szybciej i dzieci się nie zmęczą.
To samo mogę powiedzieć o Orleanie i Angers.
Tak można wjechać kamperem na starówkę, być może można trafić na wolne miejsce parkingowe, gdzie zmieszczą się trzy kampery i zapłaci się fortunę za parkowanie (o ile dobrze kojarzę, to wyjazd miał być nisko-kosztowy ale coś za coś) i oblecieć jedną atrakcję w 15 minut. Tylko tego typu zwiedzanie nie będzie się wiele różniło od jednodniowej wycieczki z biura pt. "zamki nad Loarą"
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1650
Wysłany: 2017-06-14, 09:46   

Wszystko powyższe potwierdza tylko tezę, że autokar jest jedynym rozwiązaniem. Podjeżdża na miejsce zrzutu i kierowca martwi się co dalej. Potem albo do nas dołączy, albo czeka na telefon podając wcześniej gdzie może podjechać nas zabrać.
Autokar ma ten minus, że wszyscy musimy jechać razem.

Wersal byłby niezły, ale na razie nie biłbym piany o to czy jechać do Paryża, czy też nie, ani w które konkretne miejsca, a skupił się na transport + nocleg.
Jak to będzie ustalone, można sobie pogwarzyć, czy włączyć Paryż i w jakiej opcji.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-14, 09:52   

Mysikrólik napisał/a:
Wszystko powyższe potwierdza tylko tezę, że autokar jest jedynym rozwiązaniem. Podjeżdża na miejsce zrzutu i kierowca martwi się co dalej. Potem albo do nas dołączy, albo czeka na telefon podając wcześniej gdzie może podjechać nas zabrać.
Autokar ma ten minus, że wszyscy musimy jechać razem.

Mysikróliku, to akurat nie jest minus tylko plus autokaru bo od samego początku integrujemy się ;-)

Mysikrólik napisał/a:
Wersal byłby niezły, ale na razie nie biłbym piany o to czy jechać do Paryża, czy też nie, ani w które konkretne miejsca, a skupił się na transport + nocleg.
Jak to będzie ustalone, można sobie pogwarzyć, czy włączyć Paryż i w jakiej opcji.

Też tak myślę. Na razie ustalamy środek transportu a dyskusje o Paryżu będziemy mogli podjąć później.
Wstępny plan zlotu już mamy, szczegóły będzie czas dopracować.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1650
Wysłany: 2017-06-14, 11:18   

Czesio1 napisał/a:
Mysikróliku, to akurat nie jest minus tylko plus autokaru bo od samego początku integrujemy się ;-)


Oczywiście, to wielki plus. Minusem jest tylko to, że jak się ktoś zdecyduje że mu coś nie odpowiada, to pozostaje mu zostać na miejscu o ile nie jest to dzień wyjazdu.

Co do noclegu, to rozumiem, że będzie jedna baza wypadowa, bo zmiany będą się wiązały z większymi kosztami, niż koszt przejazdu autokarem w tą i z powrotem.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9232
Wysłany: 2017-06-14, 11:30   

Mysikrólik napisał/a:

Oczywiście, to wielki plus. Minusem jest tylko to, że jak się ktoś zdecyduje że mu coś nie odpowiada, to pozostaje mu zostać na miejscu o ile nie jest to dzień wyjazdu.

To też jest jakiś plus. Jeśli ktoś nie chce jechać w danym dniu to zostaje w bazie noclegowej.

Mysikrólik napisał/a:

Co do noclegu, to rozumiem, że będzie jedna baza wypadowa, bo zmiany będą się wiązały z większymi kosztami, niż koszt przejazdu autokarem w tą i z powrotem.

Dogramy szczegóły ale jak sądzę to będzie jedna baza noclegowa.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Zaprzyjaźniona strona: Poszukiwacze skarbów
Poszukiwacze skarbów