Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Rehabilitacja Zbigniewa Nienackiego
Autor Wiadomość
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2017-06-18, 21:35   Rehabilitacja Zbigniewa Nienackiego

Co jakiś czas w internecie lub nawet papierowych czasopismach, ukazują się artykuły, których autorzy "odkrywają" komunistyczną, a nawet ubecką przeszłość Nienackiego. Szczycą się tym Piotr Łopuszański (autor "biografii" Nienackiego), Bożydar Brakoniecki, Marcin Wyrwał, jak również anonimowi autorzy artykułów, o tytułach np. "Zbigniew Nienacki - Pan ZOMOchodzik ". Tymczasem w ostatnim numerze miesięcznika "Historia DoRzeczy", o dość prawicowej linii, znalazł się artykuł prawdziwego historyka, Tomasza Lenczewskiego, o tytule "Pan Samochodzik i Bezpieka", ukazujący Nienackiego w zupełnie innym świetle.
Ale już późno, więc o szczegółach napiszę jutro, mam w nogach nie tylko Brześć Kujawski ale jeszcze Licheń.
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-18, 21:51   Re: Rehabilitacja Zbigniewa Nienackiego

TomaszK napisał/a:
Co jakiś czas w internecie lub nawet papierowych czasopismach, ukazują się artykuły, których autorzy "odkrywają" komunistyczną, a nawet ubecką przeszłość Nienackiego. Szczycą się tym Piotr Łopuszański (autor "biografii" Nienackiego), Bożydar Brakoniecki, Marcin Wyrwał, jak również anonimowi autorzy artykułów, o tytułach np. "Zbigniew Nienacki - Pan ZOMOchodzik ". Tymczasem w ostatnim numerze miesięcznika "Historia DoRzeczy", o dość prawicowej linii, znalazł się artykuł prawdziwego historyka, Tomasza Lenczewskiego, o tytule "Pan Samochodzik i Bezpieka", ukazujący Nienackiego w zupełnie innym świetle.
Ale już późno, więc o szczegółach napiszę jutro, mam w nogach nie tylko Brześć Kujawski ale jeszcze Licheń.

No i super! Muszę zakupić.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 38
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 908
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-06-19, 08:39   

Jak możesz TomaszK to udostępnij jakiś skan artykułu.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2017-06-19, 18:22   

Skan spróbuję zrobić jutro, ale nie wrzucę go na forum, bo sami rozumiecie - prawa autorskie. Ale spróbuję wysłać na PW.
Przypomnę, że Zbigniew Nienacki w początkach swej kariery napisał cykl felietonów na temat walki władzy z reakcyjnym podziemiem. Przede wszystkim zajął się osobą „Warszyca”, czyli Stanisława Sojczyńskiego, twórcy powojennego, „Konspiracyjnego Wojska Polskiego”, zbrojnej organizacji antykomunistycznej, zlikwidowanej przez UB. Tomasz Lenczewski wspomina, że tą częścią działalności Nienackiego zajmowało się już kilku dziennikarzy, jednak żaden z nich nie zapoznał się z archiwum IPN ani nie skorzystał z możliwości porozmawiania na ten temat pisarzem.
Tymczasem autor artykułu w „DoRzeczy Historia”, nie tylko przeanalizował archiwalia, ale na początku lat 90-tych zwrócił się listownie do Nienackiego z prośbą o pomoc przy poszukiwaniu prawdy o Warszycu. Otrzymał szeroką listowną odpowiedź, w której pisarz dzielił się z nim posiadanymi informacjami, do których miał dostęp czytając akta UB w latach 50-tych, a także informacjami uzyskanymi ustnie, np. o miejscu domniemanego pochówku zastrzelonego Sojczyńskiego.
Tomasz Lenczewski pisze swoją relację w zupełnie innym tonie niż dotychczasowi poszukiwacze sensacji. Pisze, że sposób pisania felietonów i przedstawiania całej sytuacji, nie odbiegał od ówczesnych standardów pisania w oficjalnej prasie, o opozycji antykomunistycznej. Nienacki nie pisał na zamówienie władz, o co niektórzy go obecnie oskarżają, ale sam zwrócił się do władz, o umożliwienie zbadania mu sprawy Warszyca i udostępnienie materiałów dla przyszłej książki. Tomasz Lenczewski przeanalizował materiały dostarczone Nienackiemu i stwierdza, że dobór był bardzo wybiórczy, a nawet zafałszowany, bo w odostępnionych pisarzowi dokumentach, przypisano Sojczyńskiemu niepopełnione czyny.
Zbigniew Nienacki korespondując z Lenczewskim miał świadomość, że historia przyznała rację Warszycowi, a nie UB. Stwierdził, że Sojczyński był prawdziwym patriotą, ale podejmując swoje działania pomylił się o kilka lat, bo po 1956 roku miałby szanse zostać kimś wybitnym. Ale jak sam napisał: „Myślę, że gdyby w tamtych latach napotkał mnie – lewicującego gimnazjalistę, zabiłby mnie bez mrugnięcia okiem (może nie on ale jego ludzie). Takie były w owym czasie prawidła gry i nie wolno ich mierzyć współczesną miarą.”.
Cieszę się z tego artykułu, bo okazuje się, że nawet tę fazę twórczości Nienackiego, można przedstawić dużo bardziej obiektywnie niż dotychczas.
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-19, 18:26   

Pięknie napisane! :564: Tym bardziej słowa uznania dla autora!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-19, 18:33   

TomaszKu, to jest nr czerwcowy?
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 38
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 908
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-06-19, 18:50   

TomaszK napisał/a:
Skan spróbuję zrobić jutro, ale nie wrzucę go na forum, bo sami rozumiecie - prawa autorskie. Ale spróbuję wysłać na PW.


To ja poproszę na PW. Z górę dziekuję. :-)
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-19, 19:00   

Barabasz napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Skan spróbuję zrobić jutro, ale nie wrzucę go na forum, bo sami rozumiecie - prawa autorskie. Ale spróbuję wysłać na PW.


To ja poproszę na PW. Z górę dziekuję. :-)

Ja też bym poprosił bo nie wiem czy uda mi się kupić.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 441
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-19, 19:17   

Właśnie przeczytałam, i to jadąc autobusem z dziećmi. Bardzo ciekawy i bardzo wyważony artykuł. Jestem pod wielkim wrażeniem.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-06-20, 12:43   

panna Monika napisał/a:
Właśnie przeczytałam, i to jadąc autobusem z dziećmi. Bardzo ciekawy i bardzo wyważony artykuł. Jestem pod wielkim wrażeniem.

To prawda, jest świetny.
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-22, 19:47   

Kupiłem gazetę. Artykuł jest bardzo fajny, bez przegięć w żadną ze stron. Na marginesie, nasz skromny kolega (to dla mnie zaszczyt, że mogę o Nim tak powiedzieć) nie dodał, że w numerze jest z Nim szeroki wywiad o katastrofie pod Gibraltarem w kontekście tego czy Gen. Sikorski został zamordowany. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 38
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 908
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-06-22, 20:33   

Tak myślałem, że TomaszK nabył tę pozycję właśnie w związku z artykułem o katastrofie pod Giblartarem, który zauważyłem na okładce , ale nie wiedziałem, że jest z tym artykułem aż tak mocno związany. Gratulacje :564: Czy w tym artykule jest coś więcej niż było na spotkaniu w Warszawie?
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2017-06-22, 20:38   

Prawdę mówiąc właśnie dlatego kupiłem tę gazetę, nie spodziewając się, że znajdę coś tak ciekawego o Nienackim.
Przez kilka lat były prowadzone poszukiwania grobu Warszyca rozstrzelanego z wyroku sądu na kilka dni przed amnestią. Poszukiwania były prowadzone na starym poligonie Brus w Łodzi, ale w miejscach wskazywanych przez świadków, znaleziono tylko pochówki Polaków rozstrzelanych przez Niemców. Badania prowadził m.in. łódzki archeolog Piotr Nowakowski, z którym miałem kiedyś przyjemność współpracować. Niestety poszukiwania nie są kontynuowane. Tu można pobrać pdf z "Archiwum Medycyny Sądowej" z artykułem o tych badaniach https://www.termedia.pl/A...,23722,1,1.html
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-06-22, 20:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3535
Wysłany: 2017-06-23, 09:54   

Ciekawe. Myślę, że najważniejszym tekstem z artykułu jest coś o czym zapominają (nie wiedzą? nie rozumieją?) młodzi badacze czasów przeszłych - "Takie były w owym czasie prawidła gry i nie wolno ich mierzyć współczesną miarą". Autor właśnie w ten sposób podszedł do Nienackiego i dzięki temu potrafił przedstawić obraz ZN w zupełnie innym świetle niż dotychczasowi 'odkrywcy'.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 441
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-23, 18:46   

TomaszK napisał/a:
Prawdę mówiąc właśnie dlatego kupiłem tę gazetę, nie spodziewając się, że znajdę coś tak ciekawego o Nienackim.


Ale Ci niespodziankę zrobili...

Bardzo ciekawe jest to, o czym opowiadasz. Bardzo fajnie to wszystko opowiedziałeś.
Z natury jestem bardzo odporna na wszelkie teorie spiskowe, a warto przeczytać ten artykuł (jak i pozostałe o Gibraltarze), żeby zrozumieć, jak szybko one powstają i mnożą się z niczego. Kolejny raz mogę Ci pozazdrościć ciekawej pracy.
_________________
Ostatnio zmieniony przez panna Monika 2017-06-23, 20:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2017-06-23, 19:49   

panna Monika napisał/a:
Bardzo ciekawa jest to, o czym opowiadasz. Bardzo fajnie to wszystko opowiedziałeś.

Dziękuję, dziękuję.
_________________
 
 
Piratka 
Lubi przygody


Dołączyła: 22 Wrz 2015
Posty: 92
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-07-02, 13:09   Re: Rehabilitacja Zbigniewa Nienackiego

TomaszK napisał/a:
Piotr Łopuszański (autor "biografii" Nienackiego)
Dzieło Łopuszańskiego stanowi można by rzec unikat, ewenement, fenomen i w ogóle. Krótka lista zalet:
- besserwisserstwo, mentorski ton typu: ale jestem mądry w przeciwieństwie do PS który jest „zakompleksiały”, „mocno infantylny” i widać u niego "brak wiedzy, a nawet inteligencji", zaś Zbigniew Nienacki "nie znał się na tkaninach, na architekturze, na stylach, na językach obcych, na malarstwie, na Krzyżakach, na niczym" etc, co się łączy z
- przemieszaniem informacji z komentarzem typu: Uroczysko jest „miałkie intelektualnie” jego fabuła „źle skonstruowana” a Wyspa Złoczyńców „przeciętna” i do tego "przestarzała". Łączy się z tym
- arbitralność. Autor arbitralnie dzieli Samochodziki na dobre i marne, podobnie dzieli postacie, sceny, ilustracje itd. Arbitralnie orzeka, co jest błędem, z czym łączy się
- szukanie dziury w całym (błędne w Samochodzikach jest właściwie wszystko, z przepisami wędkarskimi włącznie)
- przeładowanie treści mnóstwem informacji zbędnych (np. że wartburgi przestano produkować 30 lat po akcji „Wyspy Złoczyńców” i kto kiedy Bonda grał)
- informowanie o swoich gustach (np. że nie lubi westernów) jakby do analizy PS było to potrzebnym
- wysuwanie dowolnych wniosków z dowolnych przesłanek (zwłaszcza przy datowaniu kolejnych powieści)
- stawianie tez bez dowodu lub dowodzenie przy pomocy czegoś, czego dopiero należałoby dowieść (przy datowaniu jak poprzednio)
- wyrywanie cytatów z kontekstu (pierwsza rozmowa PS z Hanką) albo/oraz ich niezrozumienie ("spadanie z krzesła" w Dworze),
- przekręcanie danych (np. mylenie Pomorza z Mazurami, krzyża z kielichem, syna z bratankiem, pszczół z osami) bądź błędne umiejscowienie ("Długi Ozór", "prądy błądzące", "pan Jezioraka"), a także
- luki w znajomości fabuły (s.85 odzyskanie mapy w NP, s.234 czemu PS wyruszył do Łodzi w N, s.270 kto do kogo dzwonił w Rękawicy, s. 257 i 307 kto „przegonił Tomasza z jego obozu” w Wyspie) oraz
- mylenie postaci (s.115 wprowadzenie obecności konserwatora do sceny, w której nie brał udziału), miejscowości (Bochotnicy z Wąwolnicą) czy krajów (NRD i RFN, passim)
- trudności w odróżnianiu wypowiedzi narratora i postaci (Wyspa, Winnetou)
- trudności w odróżnianiu pór roku (s. 114 czerwiec wypada wiosną)
- utożsamianie fikcji z rzeczywistością (np. powieściowego Kortumowa z rzeczywistym Kornatowem, passim)
- stosowanie chwytu dwie miary (np. odmienianie przez przypadki cudzoziemskiego nazwiska w powieści dowodzi totalnej ignorancji Nienackiego, identyczne odmienianie takich nazwisk przez Łopuszańskiego jest w porządku)
- dodawanie nieistniejących scen (np. s. 138 PS "był na ślubie Karen Petersen")
- dodawanie zbędnych komentarzy (np. przypisywanie narratorowi poglądów z komentowanego tekstu nie wynikających - passim),
- pisanie o niczym (np. s. 242 odkrycie, że Zbigniew Nienacki popełniłby błąd gdyby użył wyrazu, którego nie użył)
- upodobanie do wyrażeń potocznych (oblał maturę, wlepiać mandat, zabierać manatki, wsypał na milicji, chłopaki z bandy, bzdura, rozróba, szeroka pupa, świetny, kompletne bzdury, kompletna wariatka) i równoważników zdań (I co? I nic. Niepotrzebnie. Ale nie.)
- używanie wykrzykników w miejscach, których kontekst nie usprawiedliwia np. Tomasz pozostawia na ulicy Dohnala i Ludmiłę (!) i rusza w pogoń (s. 102)
- stosowanie własnej terminologii (konkurencyjna banda) i nadmiernych skrótów myślowych (mały kodeks karny z lat 60 - kodeks ten był z 1946 a w latach 60 wciąż stosowany),
- selektywność: podkreślanie spraw błahych (rozważania czy w Nowych Przygodach PS miał herbatę w termosie) i pomijanie istotnych (np. odkrycie skarbów w Tajemnicy Tajemnic)
- wybitna erudycja (twierdzenie jakoby Sejm Wielki "zniósł" Statut Litewski czy zaliczenie zachodniej legendy o Św. Weronice do tradycji... prawosławnej)
- podziwu godna skromność, z jaką określa swoją twórczość (rezultat wnikliwych badań, uważna lektura)
- grzebanie w cudzym życiu prywatnym
- wielokrotne opisywanie tych samych spraw
- przeskakiwanie z tematu na temat oraz
- wartki styl i zmiany czasu gramatycznego w trakcie streszczeń ("okazało się, że Nietajenko zniknął. Po dłuższych poszukiwaniach okazuje się, że ktoś go uwięził w grobowcu. Uwalniany przez redaktora Nietajenko rzuca się na niego, myśląc, że rzuca się na przestępcę"), czasem w obrębie zdania (np. s96 „Mówi, że ukradł obraz, zostawiając kopię i odleciał.” czy s.110 "W wozie Wielkiego Bobra ukrywa się Tomasz i milicjant, który aresztował Pinokia. Jednakże Pinokio dostrzega jacht")
- zapętlenia czasu (s. 98 Fantomas wpierw był wypuszczony, potem się ucharakteryzował)
- tropienie komunistycznej propagandy nawet we fragmentach pojedynczych zdań (np. sklep pani Pilarczykowej) dialektycznie współbrzmiące z nostalgią za Peerelem ("zachowanie młodzieży było łagodniejsze" itp. itd.), z czym łączy się
- przechodzenie do porządku dziennego nad własnymi błędami i brakiem konsekwencji (słuszna skądinąd uwaga, iż błędnym jest "uwspółcześnianie" PS sąsiaduje z pretensjami o brak uwspółcześnienia, np. s.168 i 258)
- dobre rady jak pisać powieści np. w UFO pisarz „niepotrzebnie wprowadził postać dyrektora Marczaka" (s.53), w Niewidzialnych „Tomasz przyjmuje błędną metodę poszukiwań" (s.234), w Fantomasie widać, że „autor nigdy nie miał do czynienia z profesjonalną ochroną dzieł sztuki” (s.99)
Dodatkową atrakcją umilającą lekturę są wymyślne błędy ortograficzne i gramatyczne (udany jest zwłaszcza ten ze s. 234 po ustaleniu trzech nazwisk osób odwiedza jednego z nich, w reszcie tego zdania widać także błędy innego rodzaju).
Okresowe powtórzenia, że ZN zdolnym pisarzem był, umiał wzbudzić zainteresowanie czytelników (co dla znających PS brzmi jak banał) przeplatane z uwagami, że jego bohater jest jak już wiadomo infantylny, niedouczony, również jego metody śledcze są błędne i w ogóle, Łopuszański zadziwiony jest jakim cudem PS stał się idolem czytelników.
Widać upodobanie do używania słowa „najwyraźniej” („najwyraźniej pisarz znudził się swoim bohaterem”, „najwyraźniej był znudzony zarówno swoim bohaterem, jak i formą powieści”, „najwyraźniej Nienacki uznał, że tym razem Pan Samochodzik nie odnajdzie”, „najwyraźniej Zbigniew Nienacki miał dosyć swego bohatera i jego profesji”, „najwyraźniej autor zapomniał o przemalowaniu samochodu”, „najwyraźniej nie zna stylów architektonicznych”, „najwyraźniej ilustratorowi nie chciało się już rysować”, „najwyraźniej Kobyliński nie był w Kamieńcu” i inne).
Mało konsekwentnie operuje autor wyrazem „krytyka” i jego derywatami, zarówno we właściwym znaczeniu (krytyka literacka, czyli analiza utworów) jak i potocznym „negatywna ocena" („Jan Bury ogłosił miażdżącą krytykę Uroczyska”, „Czapliński skrytykował powieści dla młodzieży Nienackiego”, „Pan Samochodzik krytykuje długie włosy u mężczyzn” zaś w Kolekcjonerze policję, „obraża się, gdy ktoś krytykuje kształt lub powolność wozu”) co wydaje się sprawiać wrażenie chaosu. Zdanie ze s.212 „Powieści z tego okresu przynoszą też krytykę przestępczości na Zachodzie” brzmi zagadkowo.
Często pojawia się pluralis modestiae ("mamy do czynienia ze schematem", "mamy charakterystykę", "mamy też pewną niekonsekwencję", "mamy też uwięzienie rybaka", "mamy zatem wykroczenia przeciw prawu", "z tego powodu właściwie mamy do czynienia", "mamy zmianę zasadniczą", "mamy nawiązania do romantyzmu", „w tej książce mamy bowiem zdanie, które pojawi się w powieści”, „mamy rozważania narratora”, „mamy sporo błędów”, „mamy tu niektóre wątki”, „mamy wątpliwości”, "mamy na przykład obraz jazdy samochodem", "otrzymaliśmy zupełny chaos", "mamy zatem kompletny chaos" itp itd) czasem odnieść można wrażenie, że bez potrzeby ("I właśnie mamy w związku z tym wątpliwości, czy rzeczywiście potrafił tak doskonale mówić po francusku czy hiszpańsku").
Wielokrotnie użycie przymiotnika "ciekawy" ("co ciekawe, w tym czasie", "ciekawa jest w powieści postać Marty", "ciekawe fabularnie ujęte są opisy") w znaczeniu "zajmujący" czy "interesujący", choć znaczy to "zainteresowany". W tym potocznym znaczeniu słowo używane jest w PS, co nie wydaje się usprawiedliwieniem. Szereg potocznych wyrażeń używanych w serii PS przepisano bez cudzysłowu, termin "szeroka pupa" wygląda na własny wkład Łopuszańskiego.
I tak dalej...

Opisywanie peerelowskich realiów Łopuszański traktuje jak peerelowską propagandę, tymczasem uwagi PS typu "pałac pozostał własnością pegeerów, choć nie byli to dla niego najlepsi gospodarze" (Złota Rękawica rdz 8) pomija. Wątek ormowski ledwo wspomniany w Księdze i Nowych Przygodach Łopuszański ekspolatuje do znudzenia, wmawiając go tam gdzie nie został użyty.

Jeśli kogoś zainteresuje ta książka, mogę udostępnić na zasadzie "dozwolonego użytku" (art. 23 ustawy Prawo Autorskie).
_________________

- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2017-07-02, 17:15   

Zgadzam się z przedmówczynią. Dlatego słowo biografia w odniesieniu do dzieła pana Łopuszańskiego, dałem w cudzysłowiu. Biografia Nienackiego jest jak na razie jedna, autorstwa Mariusza Szylaka.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-07-02, 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piratka 
Lubi przygody


Dołączyła: 22 Wrz 2015
Posty: 92
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-07-02, 18:49   

Dzięki. To poczętek recenzji książki Łopianowskiego, nad którą pracuję od paru lat.
_________________

- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Zaprzyjaźniona strona: Poszukiwacze skarbów
Poszukiwacze skarbów