Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Wrażenia z lektury
Autor Wiadomość
nana 
Poszukiwacz przygód


Wiek: 8
Dołączył: 20 Sty 2016
Posty: 4
Skąd: Złotoria
Wysłany: 2016-01-31, 15:56   Wrażenia z lektury

Chociaż w całej serii był zaskakujące momenty, to według mnie najbardziej intensywna pod tym względem była "złota rękawica". Było mnóstwo momentów i rozwiązań, których się nie spodziewałem. Bardzo sympatyczna postać Piotrusia-Psychologa. Za to Lejwoda z każdym pojawieniem się wzbudzał we mnie coraz mniejszą sympatię. Ogólne wrażenie z lektury dobre, ale umieściłbym ją gdzieś w środku rankingu z całego cyklu. :573:
Ostatnio zmieniony przez nana 2016-01-31, 15:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2017-07-18, 18:54   Re: Wrażenia z lektury

Złota rękawica jest bardzo dobrą pozycją, tym bardziej, że występuje tam Bajeczka, mój numer jeden, jeśli chodzi o samochodzikowe niewiasty. :)
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
seth_22 
Uwielbia przygody


Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 193
Wysłany: 2017-07-18, 21:30   

Widzisz Dobek, a ja zawsze miałem dylemat Marta, czy Bajeczka? I powiem Ci, że najchętniej przytuliłbym obie, a co! ;)
_________________
Polemika z głupotą nadmiernie ją nobilituje.
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2017-07-19, 06:36   

seth_22 napisał/a:
Widzisz Dobek, a ja zawsze miałem dylemat Marta, czy Bajeczka? I powiem Ci, że najchętniej przytuliłbym obie, a co! ;)

Jak dla mnie Marta była trochę sztywna, no i nieletnia. :D
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 815
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-19, 06:53   

Von Dobeneck napisał/a:
seth_22 napisał/a:
Widzisz Dobek, a ja zawsze miałem dylemat Marta, czy Bajeczka? I powiem Ci, że najchętniej przytuliłbym obie, a co! ;)

Jak dla mnie Marta była trochę sztywna, no i nieletnia. :D

Do letniości dużo jej nie brakowało. A na zarzut, że Marta jest sztywna, absolutnie się nie zgadzam!!!
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9329
Wysłany: 2017-07-19, 07:04   

irycki napisał/a:
A na zarzut, że Marta jest sztywna, absolutnie się nie zgadzam!!!

Absolutnie Cię popieram!!! Dobek chyba czytał inną książkę. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2017-07-19, 08:57   

irycki napisał/a:
A na zarzut, że Marta jest sztywna, absolutnie się nie zgadzam!!!


Wiem wiem, pamiętam. ;-)

Czesio1 napisał/a:
Absolutnie Cię popieram!!! Dobek chyba czytał inną książkę. :-D


Aha tak. :p To Wam się tylko tak wydaje, ja dopiero co skończyłem czytać, więc jestem na bieżąco. Spędziłem pół życia na wsi i wiem jak młodzież się garnie do pracy przy sianokosach i żniwach i to nie tylko na moim przykładzie. Wszyscy moi koledzy i koleżanki woleli inne zajęcia niż praca na polu. :p Jedynie łowienie ryb mogę uznać za ciekawe zajęcie, chociaż obecnie najbardziej lubię łowić kawałki sandacza w zupie rybnej. :D
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9329
Wysłany: 2017-07-19, 09:25   

Von Dobeneck napisał/a:
Wszyscy moi koledzy i koleżanki woleli inne zajęcia niż praca na polu. :p Jedynie łowienie ryb mogę uznać za ciekawe zajęcie, chociaż obecnie najbardziej lubię łowić kawałki sandacza w zupie rybnej. :D

Dlatego właśnie Marta przyciąga uwagę, jest inna niż wszyscy.
A mi z kolei w ogóle nie podoba się Bajeczka.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2017-07-19, 09:35   

Czesio1 napisał/a:

Dlatego właśnie Marta przyciąga uwagę, jest inna niż wszyscy.

Ja też przyciągam uwagę. :D

Czesio1 napisał/a:
A mi z kolei w ogóle nie podoba się Bajeczka.


:027:
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 815
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-19, 18:17   

Von Dobeneck napisał/a:
Spędziłem pół życia na wsi i wiem jak młodzież się garnie do pracy przy sianokosach i żniwach i to nie tylko na moim przykładzie. Wszyscy moi koledzy i koleżanki woleli inne zajęcia niż praca na polu.

Ale Marta się wcale przecież tak nie garnęła! Z obowiązku uznała, że powinna pomóc starym, skoro przyjechała do domu, ale jak ci starzy dali jej wolne, to skwapliwie z tego skorzystała i nie widać, żeby miała z tego powodu jakieś większe rozterki. :/

A poza tym Marta świetnie rzuca spinningiem, znakomicie zna się na łowieniu ryb, pływa ślizgaczem - to jest "sztywna" dziewczyna? Że zacytuję:

Cytat:
Najpierw przynętę chwycił maleńki okonik. Marta mruknęła coś niechętnie pod jego adresem. Z podziwem patrzyłem na jej sprawne ruchy, gdy skręcała kołowrotek, zdej- mowała rybę z haczyka, a potem zaczepiła nową przynętę. Koniec warkocza przytrzymywała zębami, żeby jej nie przeszkadzał, i czyniła swoje wędkarskie zabiegi, co stanowiło widok sympatyczny i zabawny.
Dopiero teraz zauważyłem, że ma w sobie coś z kota.
Gibkie ciało i ostrożny koci chód. Była w obcisłych dżinsach, stopy miała bose. Idąc nie patrzyła pod nogi, a jednak omijała starannie wszystko, co by mogło ją ukłuć. Jej sposób chodzenia przypominał mi chód Indian ze znanych opisów w książkach przy- godowych z Dzikiego Zachodu.
Cokolwiek robiła, wydawało się, że jest tym całkowicie pochłonięta, ale jednocześnie zauważała wszystko, co działo się obok niej, za jej plecami czy na jeziorze.


A Bajeczka? Niemrawa i nielubiąca przygód :/
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9329
Wysłany: 2017-07-20, 06:55   

irycki napisał/a:

A poza tym Marta świetnie rzuca spinningiem, znakomicie zna się na łowieniu ryb, pływa ślizgaczem - to jest "sztywna" dziewczyna?
(...)
A Bajeczka? Niemrawa i nielubiąca przygód :/

Irycki, bardzo Cię polubiłem chłopie! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 815
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-20, 07:24   

Jak by nie było, cytat w moim podpisie o czymś świadczy. :D
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2017-07-21, 18:45   

irycki napisał/a:
Jak by nie było, cytat w moim podpisie o czymś świadczy. :D

No tak, to wszystko wyjaśnia. :D
Niech Ci będzie, że Marta była cacy. :p :D
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6695
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-09, 23:33   

Ta książka jest świetna! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6695
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-14, 12:07   

Skończyłem wczoraj. Piękna, wspaniała książka. Trochę brakowało mi wątku rozwiązywania zagadki, ale po pierwsze, nie przeszkadzało mi to tak jak w wypadku Winnetou, a po wtóre jak wiemy, jakaś tam zagadka jednak była... Nienacki znów świetnie przedstawił emocje targające naturą ludzką, powędrował po trosze po człowieczym umyśle...Do tego cudowne opisy Mazur, Jezioraka, wakacyjnej sjesty... Czytając Rękawicę kolejny raz chce się rzucić wszystko i pojechać gdzieś przed siebie szukać tego co rzeczywiście ważne.
Jestem zdania, że to faktycznie miała być ostatnia pozycja z serii (i bardzo szkoda, że się tak nie stało). Te rozważania Tomasza o tym, czy kiedykolwiek spotka kobietę swego życia, ta piękna scena gdy pozwala Baturze być przy otwarciu trumny ze złotą rękawicą, uzasadniając to tym, że właściwie razem/wspólnie rozwiązali zagadkę. Pięknie łączy się to z tym o czym opowiadał na początku jak to z Waldkiem w latach studencki rozwiązał kryminalną zagadkę. Historia zatoczyła koło...
I ta ostatnia, cudowna scena jak Bajeczka wsiada na Krasulę i mają płynąć z Tomaszem gdzieś, właściwie nie wiadomo gdzie...
Poezja po prostu!
W moim osobistym rankingu Rękawica plasuje się bardzo wysoko!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6510
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-11-14, 18:33   

johny napisał/a:
W moim osobistym rankingu Rękawica plasuje się bardzo wysoko!


Ładnie napisałeś, johny!
Ja też bardzo lubię tę część :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4938
Wysłany: 2017-11-14, 21:12   

johny napisał/a:
Czytając Rękawicę kolejny raz chce się rzucić wszystko i pojechać gdzieś przed siebie szukać tego co rzeczywiście ważne.

Trzeba jednak pamiętać, że świat przedstawiony w książkach Nienackiego jest bardzo mocno podkolorowany - i że jak już się wszystko rzuci, to trzeba dokądś skierować kroki... Próbujmy najpierw zbudować sobie jakiś skrawek rzeczywistości przypominający tamten świat, może i "rzucenie" kiedyś się uda :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Zaprzyjaźniona strona: Poszukiwacze skarbów
Poszukiwacze skarbów