Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
ZLOT NAD LOARĄ - z pewną nieśmiałością ...
Autor Wiadomość
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12491
Wysłany: 2019-08-06, 20:28   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Czyli zostawiamy jak jest czy zmienić podpis pod zdjęciem na które zwrócił uwagę TomaszeK?


Zmień na Stasia :-)

Ok, wstawię podpis: "STAŚ". :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2019-08-06, 20:43   

Smoki w Blois są genialne. Dlaczego nie można zrobić czegoś podobnego na Wawelu ?
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-08-06, 20:44   

TomaszK napisał/a:
Smoki w Blois są genialne. Dlaczego nie można zrobić czegoś podobnego na Wawelu ?


Zaproponuj. Może zrobią :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2019-08-06, 20:53   

Dopiero teraz zauważyłem, że z jednego z okien dachowych wyłania sie ogon smoka i porusza się przez cały występ. Są też dwie łapy. To by oznaczało, że smok jest tylko jeden, za to pięciogłowy.
_________________
 
 
PiTT
Żądny przygód



Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 691
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2019-08-27, 06:48   

11. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam


„– Podobno w Zamku Sześciu Dam nie ma żadnego tajemnego przejścia. Którędy pan wyniósł paczki?
– W trzecim filarze mostu są schody i drzwi, trochę powyżej poziomu wody. Nazwaliśmy je z baronem tajnym przejściem, ale to nie jest żadne tajne przejście. Gdy się płynie między filarami mostu, widać te drzwi. Ty przecież je znasz, Yvonne. Wszyscy wiedzą o tych schodach do wody.|
I tak wyjaśniła się jeszcze jedna zagadka.”


Zamek Chenonceau jest malowniczo położony nad rzeką Cher. Bryła głównej budowli stapia się z mostem przez rzekę, tworząc wyjątkowe w swym rodzaju połączenie architektoniczne. Zamek niejako wkracza w nurt rzeki, przegradza ją i tworzy ramę dla dość leniwego nurtu.
W powieści „Pan Samochodzik i Fantomas” nadrzeczne położenie siedziby rodu de Saint–Gatien pozwala na prezentację niezwykłych możliwości wehikułu. Samochód–amfibia umożliwia bowiem wyciągnięcie lokaja Filipa z tarapatów, w które wpada on podczas próby sprzedaży kolejek elektrycznych stanowiących hobby barona de Saint–Gatien. Dzięki temu wehikuł uzyskuje najwyższą możliwą ocenę książkowej Yvonne:


„On jest cudowny! On jest nawet lepszy... od roweru – stwierdziła z mocą, a był to chyba najpiękniejszy komplement, jaki usłyszał mój wehikuł.”.

Skoro zlotowicze dotarli już do miejsca akcji książki, nie sposób było powstrzymać się przed weryfikacją tego, czy w istocie schody – owo „tajne przejście” – istnieją.
Gdy okazało się, że istnieje możliwość wypożyczenia łodzi wiosłowej, dwie załogi – jedna pod wodzą Mysikrólika, a druga PiTTa, wynajęły stateczki i ochoczo wyruszyły na poszukiwanie przygody.



Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT

Rzeka płynie tu dość wolno, a woda nie jest zbyt przejrzysta z uwagi na unoszące się w niej glony. Początkowo niezbyt zborne pociągnięcia wioseł, z czasem jednak znacznie skuteczniejsze, poprowadziły nas pod filary mostu.
Łódź zanurzyła się w mroku pod przęsłem. Kolejne fragmenty muru przesuwały się przed naszymi oczami. Gdzieś z góry hałaśliwi turyści robili zdjęcia, oglądali zamek i rzekę. My zaś powoli wsunęliśmy się w cień, gdzie czekały na nas schody.



Schody prowadzące do tajnego przejścia w zamku
fot. PiTT


Tajne przejście w zamku
fot. PiTT

Już wcześniej, podczas zwiedzania, z małego okienka widzieliśmy skraj schodów. Drzwi prowadzące do rzeki z zamkowej kuchni były jednak na głucho zamknięte.
Pod filarem, okryci we wnęce muru, z natężoną uwagą przyglądaliśmy się schodom. Prowadziły – dokładnie tak, jak w książce – do nurtu rzeki. Nieduża łódka mogłaby do nich dobić i wyładować bądź przyjąć towar z zamku. Schody, choć trudno dostępne, łatwo da się dostrzec – w istocie nie były „tajnym wejściem”.


„Od jednego ze środkowych filarów, na którym wspierała się galeria zamkowa, odbijała łódka. Siedział w niej chyba Filip, mogłem się tego tylko domyślać, bo mimo blasku reflektorów odległość była zbyt duża, aby rozróżnić rysy twarzy. Filip zorientował się, że jest widoczny w blasku reflektorów, chwycił za wiosła i zaczął nimi gorączkowo pracować. Czy odgadł, że to Pigeon zastawił na niego pułapkę? Ale komisarz przewidział podobną sytuację. Przy drugim brzegu cumowała łódź z motorem, w której siedzieli policjanci. Usłyszeliśmy warkot uruchamianego silnika. Łódź motorowa odbiła od brzegu i ostro ruszyła w kierunku łodzi Filipa.”

Ten obszar zamku nie jest odwiedzany przez turystów. W niepodzielne władanie objęły go ptaki. Na stopniach schodów pozostawiły nie tylko zwały guano, ale także pióra, a powyżej nawet całe gniazda z jajkami.
Gdy już wygramoliliśmy się z łódek i wykonaliśmy trochę zdjęć, ruszyliśmy schodami w górę. W górnej części schody kryją się w filarze.
W maleńkim korytarzu znajduje się dwoje drzwi. Jedne prowadzą wprost do zamkowej kuchni, drugie zaś… No właśnie, ta tajemnica pozostaje otwarta. Schody prowadzą w stronę filaru.



Tajne przejście odkryte!!
fot. PiTT


Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT


Oldmalarz
fot. PiTT


PiTT
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Z góry ekipie rejsowej przyglądają się:
Ola i Kasia (po lewej) oraz grim_reaper
i Magda (po prawej)

fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Rejs przy Zamku Sześciu Dam
fot. PiTT


Załoga Mysikrólika
fot. PiTT


Załoga Mysikrólika
fot. PiTT


Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT


Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT

Krążąc po rzece zobaczyliśmy także wspomnianą w książce wysepkę. Niestety, do jej brzegów nie można było dobijać.


Wysepka na rzece
fot. PiTT


Wysepka na rzece
fot. PiTT

Zamek oglądany z perspektywy wody wydaje się jeszcze większy. W szczelinach murów gniazda mają gołębie. Możliwość zobaczenia schodów wspomnianych w książce – choć trudno nazwać to jakąś zaawansowaną eksploracją – była wspaniałą przygodą. Krótki rejs po wodach Cher zaprowadził nas w miejsce, w które nie zaglądają typowi turyści. Choć pływaliśmy po rzece w pełnym słońcu, łatwiej wyobrazić sobie książkowe sceny odbywające się w nocy.

„– Pan sądzi, że ktoś z domowników jest Fantomasem?
– Nie. Ale jego pomocnikiem – powiedziałem. Przerwaliśmy rozmowę. Oto na ciemnej toni rzecznej pojawił się czarny, podługowaty kształt.
Od wyspy odbijała łódka. Płynęła szybko z prądem rzeki, wpadła między filary mostu pod galerią i zniknęła nam z oczu.
– I co teraz zrobimy? – zapytał mnie Robert.
– Nic – odrzekłem. – Wiemy, że ktoś z obecnych w zamku jest wspólnikiem Fantomasa. To dobra informacja, ale musi pozostać naszą tajemnicą, aby ptaszka nie spłoszyć.”



Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT


Zamek Sześciu Dam
fot. PiTT
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2019-09-25, 17:33   

Hanka napisał/a:
... zatrzymujemy się jeszcze z Beatą i Tomaszkiem by zrobić zdjęcie przed Kościołem św. Juliana

Bo to patron naszego wnuka :-D
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12491
Wysłany: 2019-10-23, 07:54   

Podobnie jak w przypadku Posejneli tak tu powoli zbliżamy się do ukończenia relacji znad Loary. Trochę dłużej to trwało ale i zlot dłuższy i więcej materiału do wyboru a i relacje trudniej było napisać.
W dziale z relacjami na dniach pojawią się wkrótce brakujące części.
W związku z tym możemy robić foto-album. Czy są chętni? Nie znam na razie kosztów bo są one uzależnione od liczby osób oraz wydawnictwa które nam te albumy zrobi. Na razie proszę o wstępne deklaracje chęci nabycia foto-albumów.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1453
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-10-23, 12:15   

Eksplorator63 chętny na foto-album .
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9567
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-10-23, 12:25   

Biere! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2019-10-23, 12:42   

Ja też poproszę o albumy z obydwu zlotów.
_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 43
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 3204
Wysłany: 2019-10-23, 14:35   

No jak nie, jak tak.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9567
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-10-23, 19:36   

20. johny


Konkurs indywidualny


Warto zauważyć, że między przepyszną kolacją przygotowaną przez Mysikrólika a konkursem miało miejsce pewne zdarzenie. Aby lepiej wypaść w konkursie co poniektórzy gracze musieli wspomóc się pewnymi środkami dopingującymi! Część zawodników, w tym również i moja skromna osoba wybrało degustację absyntu.
Słowo „degustacja” jest tu jak najbardziej na miejscu. Absyntu ot tak nie leje się do kieliszków i wypija... Całemu procesowi spożywania towarzyszy specyficzna celebra… Bezapelacyjnymi mistrzami owej ceremonii są oldi i TomaszeK! Ja jeno z boku rejestrowałem to w jaki sposób absynt należy podawać.



Przygotowanie absyntu
fot. Ater


Przygotowanie absyntu
fot. Ater

Otóż jest to proces chyba bardziej skomplikowany niż łapanie Fantomasa nad Loarą...
Tak więc najpierw na szklance trzeba położyć łyżeczkę, na łyżce jedną lub dwie kostki cukru, następnie trzeba nalać do szklanki absynt, przelewając przez cukier a potem podpalić kostki cukru. Po wypaleniu się alkoholu można zdjąć łyżkę i rozcieńcz absynt wodą, do pożądanego (mocnego dla lepszego efektu stężenia.



Przygotowanie absyntu
fot. Ater


Przygotowanie absyntu
fot. Ater


Przygotowanie absyntu
fot. Ater

Cały proces wypadł chłopakom idealnie! Muszę przyznać, ze pierwszy raz piłem absynt i posmakował mi w stopniu znacznym!
Teraz najedzeni, z otwartym umysłem mogliśmy spokojnie przystąpić do konkursu...
Tuż po przepysznej, przygotowanej przez Mysikrólika kolacji rozpoczął się konkurs indywidualny ze znajomości Fantomasa… Ale… zanim się rozpoczął wszystkich uczestników zaskoczyła niemiłosiernie wizyta tego, którego postać była przeciwnikiem Samochodzika na francuskiej ziemi! Madame et mesiier, ladies and gentelmen przed Państwem we własnej osobie, w pełnej krasie szarlatan, który grabi z bezcennych obrazów zamki doliny Loary: FANTOMAS!!!
Fantomas jak na swój dość sędziwy wiek w zaskakująco dobrej formie. Daliśmy mu możliwość rozpoczęcia naszego forowego quizu.



Fantomas
fot. Ater


Fantomas
fot. Ater


Fantomas
fot. Ater

Jak zwykle formuła programu 1 z 10, jak zwykle ostra walka i posiłkowanie się najróżniejszymi środkami dopingującymi. Do grona współzawodników dołączyli nawet i Piękny Antonio i Szwagier. Tylko Mysikrólika gdzieś wywiało! Pewnie nie przeczytał książki przed zlotem.


Uczestnicy konkursu "1 z 10" gotowi do walki
fot. Ater


Organizator konkursu Czesio tłumaczy
zasady konkursu

fot. Ater


Organizator konkursu Czesio
fot. Ater


Kilku uczestników już poległo
fot. Ater


Anna odpowiada na swoje pytanie
fot. Ater


Yvonne śpiewająco odpowiada na kolejne pytanie
fot. Ater


Panna Monika wciąż z kompletem szans
fot. Ater


Panna Monika rozbawiona kolejnym pytaniem
fot. Ater


Hanka nic a nic nie przejmuje się tym, że za chwile
odpadnie z konkursu

fot. Ater

Po kilkudziesięciu minutach wyłoniła się grupa finalistów w osobach Yvonne (co za niespodzianka), panny Moniki i debiutanta w gronie konkursowiczów Adama!


Uczestnicy wielkiego finału konkursu "1 z 10":
Yvonne, panna Monika i Adam

fot. Ater

Wynik finału mógł być tylko jeden! Drugie miejsce dla panny Moniki bardzo dzielnie walczącej niczym polska husaria pod Sommosierrą i trzecie miejsce (choć dla mnie to prawdziwy zwycięzca – biorąc pod uwagę jego debiut) dla Adama.


Yvonne zwyciężczynią konkursu
fot. Ater


Nagroda dla Yvonne
fot. Ater


Yvonne z nagrodami konkursowymi
fot. Ater


Drugie miejsce dla panny Moniki
fot. Ater


Nagrody dla panny Moniki
fot. Ater


Nagrody dla panny Moniki
fot. Ater


Trzecie miejsce w wielkim finale dla Adama
fot. Ater


Adam z nagrodami
fot. Ater

Gratulacje dla zwycięzców, drobne upominki i w końcu można było przejść do dalszej, nieoficjalnej części…
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2019-10-24, 16:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
PiTT
Żądny przygód



Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 691
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2019-10-23, 21:09   

Czesio1 napisał/a:
Podobnie jak w przypadku Posejneli tak tu powoli zbliżamy się do ukończenia relacji znad Loary. Trochę dłużej to trwało ale i zlot dłuższy i więcej materiału do wyboru a i relacje trudniej było napisać.
W dziale z relacjami na dniach pojawią się wkrótce brakujące części.
W związku z tym możemy robić foto-album. Czy są chętni? Nie znam na razie kosztów bo są one uzależnione od liczby osób oraz wydawnictwa które nam te albumy zrobi. Na razie proszę o wstępne deklaracje chęci nabycia foto-albumów.


Mnie też licz :-)
_________________
 
 
Hanka
Przygodomaniak
Hanka


Wiek: 48
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1140
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2019-10-24, 07:21   

21. Hanka


Konkurs drużynowy, festiwal podziękowań.


W niedzielny wieczór Czesio zaprosił wszystkich na Konkurs drużynowy.
Drużyn było 5 i każda miała swoją nazwę.
1. Drużyna Tomasza w składzie: Yvonne, Ater (Tomasz), Robas (Robert), Psycholog (Vincent).
2. Kustosze zamków nad Loarą w składzie: PiTT (Kustosz Zamku Sześciu Dam), Beata (Kustosz Zamku w Ambuas), Fantomas (Kustosz Zamku w Bonżę), Van de Loro (Kustosz Zamku Chambord).
3. Gospodarze Zamku Sześciu Dam w składzie: Adela (ciotka Eveline), TomaszK (Baron Saul san Gatię), Lolo (Filip), Piękny Antonio (Ogrodnik), Hanka (pokojówka).
4. Żandarmi znad Loary w składzie: Eksplorator 63 (Pigeon), Mysikrólik (Komisarz z Tour), Adam.
5. Fantomas i pomocnicy w składzie: oldmalarz (Marszand), Panna Monika (Pompidu), Wiewiórka (facet z trzcinką), johny (Grubas).
Do drużyn dołączyli jeszcze inni uczestnicy wyjazdu, członkowie rodzin naszych Forowiczów.



Kustosze zamków nad Loarą
fot. Ater


Fantomas i pomocnicy
fot. Ater


Ekipa Tomasza
fot. Ater


Żandarmi znad Loary
fot. Ater


Gospodarze Zamku Sześciu Dam
fot. Ater

Czesio przygotował wiele trudnych, tendencyjnych pytań ale niektóre drużyny ciężko było czymś zaskoczyć. Wszyscy bardzo się starali by poprawnie odpowiadać za zadane drużynie pytania. Po pierwszej rundzie punktacja przedstawiała się następująco: miejsce 3 ex aequo Kustosze i Fanstomas po 4 punkty, miejsce 2 ex aequo Żandarmi i Gospodarze po 4,5 punktu, miejsce 1 Ekipa Tomasza punktów 7. Po tej części nastąpiła przerwa na reklamy.
W przerwie tej wiele się działo i był to bardzo piękny i chwilami wzruszający moment. Ponieważ zlot we Francji był specjalnym bo: najdalszy, najdłuższy, najdroższy i wiele osób włączyło się w jego organizację , był dobry moment by wtedy wyrazić swą wdzięczność i podziękować. Osoba, która jako pierwsza została obdarowana upominkiem była Yvonne. W imieniu wszystkich zadowolonych uczestników Fantomasowej wyprawy mowę dziękczynną wygłosił najpierw Czesio, coś tam dodała jeszcze Hanka.



Czesio z Hanką rozpoczynają festiwal podziękowań
fot. Ater

Zaskoczenie naszej organizatorki było ogromne. A prezent dostała ładny i najważniejsze ze coś o czym marzyła i jeszcze z logo naszego Forum. W koszu piknikowym – bo to on był prezentem, znajdowało się jeszcze winko różane od TomaszKa, które Yvonne bardzo lubi.


Kosz piknikowy dla Yvonne wyrazem podziękowania
za organizację Fantomasowego Zlotu

fot. Ater


Yvonne z koszem piknikowym
fot. Ater


Wino różane od TomaszKa
fot. Ater

Kolejną wywołaną na środek sali osobą był nadworny kucharz – Mysikrólik. Prezent – gustowny fartuch z logo Forum – wręczył naszemu kulinarnemu Mistrzowi TomaszeK a ucałowania dokonały w imieniu wszystkich nakarmionych Beatka i Agnieszka. Fartuszek oczywiście nie omieszkałam przymierzyć Mysikrólikowi, by przekonać się czy Bartolinoi Bartłomiej herbu Zielona Pietruszka wygląda pięknie.


Prezent dla Mysikrólika
fot. Ater


Bartolini herbu zielona pietruszka dumnie
prezentuje się w forowym fartuszku

fot. Ater

Prezentem chcieliśmy też uhonorować Eksploratora63. Za obdarowanie nas wspaniałymi gadżetami, za wykonanie superanckiego banera, za mnóstwo naklejek, przypinek, torebek, długopisów należało się głośne MERCI. Nasz forowy reklamodawca otrzymał dwie bardzo ciekawe książki.


Eksploratr63 dumnie prezentuje dwie książki
fot. Ater

Czesio zrobił niespodziankę także Tomaszkowi i mnie. Za pomoc w przygotowaniu posiłków zamówił dla nas śliczne termooaktywne kubeczki. Są nie tylko opatrzone logiem Forum ale także jest umieszczony tam forowe imię. Bardzo lubię pić z niego herbatę w pracy, świetny pomysł na promocję, już niejedna osoba zwróciła na niego uwagę i pytała o Forum.


Prezent dla Hanki...
fot. Ater


...i TomaszKa, a okazał się nim...
fot. Ater


...forowe kubeczki termoaktywne
fot. Ater

To jeszcze nie koniec obdarowywania upominkami. Było nam bardzo miło złożyć życzenia zdrowia szczęścia pomyślności z okazji urodzin trzem osobom. W niedzielę swoje święto miała Ania johny’ego. Oprócz prezentu odśpiewaliśmy jej po cichutku (coby żandarmeria nas nie goniła) 100 lat.
Paczuszkę z niespodzianką dostali również TomaszeK (Wielką księgę nalewek – by na kolejny zlot przywiózł znów cos pysznego do picia) oraz Agnieszka Czesiowa (portfelik na grubą kasę).



Hanka składa urodzinowe życzenia niedawnym jubilatom
fot. Ater


Prezent dla Anki johny'ego...
fot. Ater


Prezent dla TomaszKa
fot. Ater


TomaszK prezentuje książkę o nalewkach
fot. Ater


Prezent dla Agnieszki Czesiowej
fot. Ater


Portfelik dla Agnieszki Czesiowej
fot. Ater

W ten miły wieczór nie mogliśmy zapomnieć o tym wszystkim co zrobił dla nas Czesio. Także otrzymał skromny prezencik na pamiątkę. Jako że słynny z Niego wytwórca win dostał kieliszki do tego trunku.


Czesio dumnie prezentuje wspaniałe kieliszki
fot. Ater

Po rozdaniu tak wielu wspaniałych upominków głos zabrała nasza organizatorka Yvonne. Na sali zapadła cisza i z wielka uwagą słuchaliśmy tego, co ma nam do powiedzenia. A mówiła pięknie, o tym jak doszło do tego, że wyjazd w dolinę Loary został realizowany i kto Ją do tego zmotywował. Był to oczywiście zakochany we Francji równie mocno jak Yvonne – oldmalarz z Olą i Kasią.


Yvonne z oldmalarzem, Olą i Kasią
fot. Ater

O Czesiu natomiast powiedziała tak: bankierzy lombardzcy mogliby się od Niego uczyć zarządzania finansami, Templariusze powinni mieć Go w herbie zakonnym jako przykład wzorowego bankiera i doradcy finansowego. Trafne to było bo Czesio z niezwykłą precyzja i dokładnością oraz sprawiedliwie potrafił obliczać i zbierać składki na wszystkie wydatki.


Yvonne odczytuje kolejne podziękowania
fot. Ater


Yvonne z Czesiem
fot. Ater

Podziękowała także Tomaszkowi, który bardzo dokładnie przygotował się do pełnienia roli przewodnika. Wśród wielu informacji wyłapał te najciekawsze, najważniejsze i okrasił to jeszcze anegdotami, wspaniała robota i zasłużony prezent.


Yvonne z TomaszKiem
fot. Ater

Drugim naszym przewodnikiem, który równie dobrze wywiązał się z powierzonego mu zadania był Ater i On również otrzymał gratulacje i prezent.


Yvonne z Aterem
fot. Ater

Następnie Yvonne powiedziała tak: są takie osoby, bez których nic by nie grało tak jak powinno, które czuwają nad całością pewnych wydarzeń i są aktywne od początku do końca. Osoby, które wprowadzają ład i porządek w sprawy, które wydają się być mocno chaotyczne. Jak się okazało, ku wielkiemu mojemu zaskoczeniu, powiedziała tak o mnie i wręczyła bardzo ciekawą książkę.


Yvonne z Hanką
fot. Ater

Yvonne – miłośniczka francuskiej kuchni doceniła wkład, zaangażowanie i ogrom pracy i podziękowała Mysikrólikowi. Bo dla Francuzów jest najważniejsze jedzenie, bo oni żyją po to aby jeść a nie jedzą po to aby żyć.


Yvonne z Mysikrólikiem
fot. Ater

Na koniec głos jeszcze raz zabrał Czesio i był to moment gdy nie jednej osobie popłynęły łzy. Nasz Ojciec Prowadzący podziękował nam wszystkim za determinację i chęć uczestnictwa w tym zlocie.
Miłe słowa skierował także do swojej żony, która ma ogromną cierpliwość i pozwala na poświęcanie ogromnej ilości czasu na zajmowanie się Forowymi sprawami. Kulminacyjnym momentem było otwarcie wina z „Winnicy Wojtka” czyli Czesia rocznik 2006. Gdy padło pytanie: kto chętny – ustawiła się długa kolejka winolubnych zlotowiczów.



Czesio1 z 12-letnim winem w ręku
fot. Ater


Czesio polewa wino do dwóch kieliszków...
fot. Ater


...i wznosi pierwszy toast ze swoją małżonką
fot. Ater

No chyba nikt nie zaprzeczy że był to niezwykle przyjemny wieczór, pełen radości, wzruszeń, podziękowań. Ale takie już są te nasze zloty, najpierw świetnie się bawimy podczas konkursu potem potrafimy docenić czyjąś pracę, poświęcenie, zaangażowanie i pięknie mu za to podziękować. Cieszymy się wtedy z tego wspólnego przeżywania przygód, zwiedzania, podróżowania, odpoczywania. To był bardzo fajny czas na zlocie!


panna Monika
fot. Ater


Hanka z Agnieszką PiTTową
fot. Ater


Mysikrólik
fot. Ater


Lolo i Sokole Oko
fot. Ater


Maja Czesiówna, Celina Mysikrólikówna, Iga VdLówna
i Michał johny;ego

fot. Ater


Anka johny'ego, Marzena VdLowa i Agnieszka Mysikrólikowa
fot. Ater


Córki Anny
fot. Ater


Czesio z drugim dzisiejszym winkiem
fot. Ater


grim_reaper z Magdą
fot. Ater


Agnieszka Czesiowa z Adamem
fot. Ater

Wieczorową porą z ochotą zebraliśmy się w największej sali naszego zamku by zmierzyć się kolejny raz w konkursie drużynowym. Składy ekip pozostały bez zmian. Organizator konkursu – Czesio przygotował 3 rundy i 45 arcytrudnych pytań, dla każdej drużyny po 9. Za każdą poprawną odpowiedź przyznawany był 1 punkt. Zmagania trwały dość długo, każda grupa zanim odpowiedziała prowadziła dysputy i mimo ze starała się poprawnie odpowiedzieć nie zawsze jej się to udawało. Gdy Czesio uzyskał odpowiedz na ostatnie z zadanych pytań Agnieszka podliczyła punkty każdej drużyny i można było ogłosić wyniki. Pytania były bardzo szczegółowe, bo mimo tego ze każdy znał treść książki trudno było przypomnieć sobie pewne miejsca, daty, liczby, kolory. Fenomenalna pamięć ma do tego typu rzeczy ma Yvonne i to jej grupa zajęła w konkursie I miejsce.
Wyniki wszystkich drużyn:
I miejsce – Ekipa Tomasza – 22 punkty
II miejsce – Żandarmi znad Loary – 15,5 punktu
III i IV ex aequo Kustosze zamku nad Loarą i Fantomas i pomocnicy – 14 punktów
V miejsce – gospodarze Zamku sześciu dam – 9,5 punktu .
Po ogłoszeniu wyników i owacjach na cześć zwycięzców rozdane zostały nagrody. Sponsor dla miłośników literatury przekazał oczywiście książki. Wszystkie były związane z Francją. Tradycji stało się zadość, konkursu nie może zabraknąć na samochodzikowym zlocie. Wielkie brawa dla Czesia za ciekawe pytania, fajną zabawę, miłą atmosferę.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12491
Wysłany: 2019-10-24, 07:22   

Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT


Ktoś jeszcze chętny?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9567
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-10-24, 07:48   

Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT
6) TomaszK
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Fantomas
Żądny przygód


Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 972
Wysłany: 2019-10-24, 08:27   

Fantomas :-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Fantomas 2019-10-24, 08:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-10-24, 08:59   

Ale świetne relacje konkursowe :-)
Jak miło wrócić do tych chwil.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Ater
Uwielbia przygody


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 174
Wysłany: 2019-10-24, 09:01   

Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT
6) TomaszK
7) Fantomas
8) Ater
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-10-24, 10:37   

Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT
6) TomaszK
7) Fantomas
8) Ater
9) Yvonne
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-10-24, 14:17   

16. Yvonne


Luwr


Ostatniego dnia zlotu we Francji, kiedy to ponownie zwiedzaliśmy Paryż, doszło do kolejnego podziału naszej grupy na dwie podgrupy.
Jedna grupa, żywiąc w swych sercach nadzieję, że żaden strajk nie trwa wiecznie, udała się na drugą próbę podboju Wieży Eiffla, która, jak wiemy, zakończona została pełnym sukcesem.
Druga grupa, spragniona obcowania ze sztuką, ustawiła się w kolejce do Luwru.



Luwr
fot. Ater


Kolejka przed Luwrem
fot. Ater

Jak wiadomo, ten dawny paryski pałac królewski jest obecnie imponujących rozmiarów muzeum, w którym zgromadzone są najpiękniejsze dzieła sztuki artystów z całego świata.
Mieliśmy szczęście. Czekaliśmy w kolejce nie dłużej niż 40 minut. Po zakupieniu biletów, rozdzieliliśmy się według upodobań. Jak wiadomo, niemożliwością jest zobaczenie wszystkich eksponatów w Luwrze podczas kilku zaledwie godzin. Trzeba było zatem dokonać pewnych wyborów.



Yvonne przewodnikiem po Luwrze
fot. Ater

Każdy więc udał się tam, gdzie go oczy, nogi, pęd w duszy i zew w sercu poniosły.
Warto nadmienić, że ścieżki nasze wielokrotnie się krzyżowały, bowiem poszczególne grupy co jakiś czas spotykały się w muzealnych salach.
Wraz z Hanką skoncentrowałyśmy się na dwóch tematach: najsłynniejsze dzieła sztuki znajdujące się w Luwrze oraz malarstwo.
Zgodnie z planem, najpierw zobaczyłyśmy te najbardziej znane dzieła sztuki znajdujące się w Luwrze: rzeźby Wenus z Milo i Nike z Samotraki, obraz da Vinci „Mona Lisa” oraz „Gody w Kanie Galilejskiej” Veronese.



Nike z Samotraki
fot. Ater

Wędrując między poszczególnymi salami i galeriami, nie odmówiłyśmy sobie wizyty w imponującej przepychem sali, w której znajdują się królewskie klejnoty. Eksponowane są one w szklanych gablotach i robią naprawdę ogromne wrażenie na zwiedzających.
Ciekawostką jest polski akcent – orzeł polski, wykonany z emaliowanego złota, granatów, rubinów, szmaragdów i pereł.
Na tabliczce przeczytać można, że klejnot ten pochodzi z kolekcji Ludwika XIV, który nabył go na drodze sukcesji po królowej Polski, Ludwidze Marii Gonzaga.
Najwięcej czasu spędziłyśmy z Hanką podziwiając wielkie dzieła mistrzów pędzla.
Zobaczyłyśmy kilka prac Rubensa, prace impresjonistów – Renoira i Pissarro, wspaniałe obrazy Vermeera: „Koronczarkę” i „Astronoma”, obrazy Leonadra da Vinci, „Św. Cecylię” Domenichino, „Wolność prowadzącą lud na barykady” Delacroix, „Portret panny Riviere” Ingres i wiele innych wspaniałych dzieł powstałych na przestrzeni wielu lat i tworzących dziś imponującą kolekcję zebraną w tym pięknym muzeum.



Leonardo da Vinci - "Mona Lisa"
fot. Ater


Leonardo da Vinci - "Mona Lisa"
fot. Ater


Andrea Solari - "Matka Boska Karmiąca"
fot. Ater


Jusepe de Ribera - "Kulawy chłopiec"
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Giovanni Paolo Pannini - "Piazza Navona in Rome"
fot. Ater


Rafael Santi - "Święty Michał pokonuje szatana"
fot. Ater


Antonio Campi - "Tajemnice męki Chrystusa"
fot. Ater


Leonardo da Vinci - "Święta Anna Samotrzecia,
Dziewica z Dzieciątkiem i Św. Anną"

fot. Ater


Théodore Géricault - "Tratwa Meduzy"
fot. Ater


Paul Delaroche - "Młody męczennik"
fot. Ater


Jacques-Louis David - "Przysięga Horacjuszy"
fot. Ater


Jacques-Louis David - "Koronacja Napoleona"
fot. Ater


Kolekcja markiza de Campana
fot. Ater


Sarkofag ze strigilami: głowy pasterza i lwa
fot. Ater


Grób Nereidów
fot. Ater


Tron kapłanki Cérès
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Fantomas w Luwrze
fot. Ater


johny w Luwrze
fot. Ater


Statua Trajana
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Yvonne i Hanka
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Jean Baptiste Greuze - "Portret młodej kobiety"
fot. Ater


Pierre Auguste Renoir - "Portrait de femme assise"
fot. Ater


Król Słońce – Ludwik XIV
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Ater w Luwrze
fot. Ater


Hanka w Luwrze
fot. Ater


Yvonne w Luwrze na tle ulubionego obrazu Jana Vermeera „Koronczarka”
fot. Ater


Bertholet Flemalle - "Le saint Sacrement de la Trinité"
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater


Luwr
fot. Ater

Ciężko było opuszczać Luwr nie zobaczywszy tylu innych pięknych dzieł.


Zbiorówka przed Luwrem
fot. Ater


Zbiorówka przed Luwrem
fot. Ater

Ale czekała już na nas Katedra Notre-Dame, a po drodze do niej punkt, którego nie mogliśmy ominąć.
Punkt iście samochodzikowy ...
Po zebraniu się wszystkich osób zwiedzających Luwr i zrobieniu pamiątkowego grupowego zdjęcia, udaliśmy się spacerkiem do Katedry.
Po drodze zrobiliśmy jedną przerwę, w miejscu jakże dla nas ważnym.
Otóż weszliśmy na most Pont Neuf, najstarszy istniejący do tej pory paryski most, na którym znajduje się tablica upamiętniająca pewne wydarzenie.
Wydarzenie, które miało miejsce 18 marca 1314 roku.
To właśnie wtedy, w tym miejscu, spalony został na stosie ostatni Wielki Mistrz Zakonu Templariuszy – Jakub de Molay.



Zlotowicze w miejscu upamiętniającym spalenie
Wielkiego Mistrza Zakonu - Jakuba de Molay

fot. Yvonne


Miejsce upamiętniające spalenie Wielkiego Mistrza
Zakonu - Jakuba de Molay

fot. Yvonne

Jakże piękna to była chwila, gdy mogliśmy stanąć przy tej tablicy i zadumać się nad historią, która tak pięknie opisana została przez naszego Mistrza, Zbigniewa Nienackiego, w książce „Pan Samochodzik i Templariusze”.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Hanka
Przygodomaniak
Hanka


Wiek: 48
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1140
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2019-10-29, 18:26   

Taka niespodzianka dziś :-)
Kto poznaje tego przystojnego żołnierza?
Pozdrawiamy wszystkich uczestników zlotu nad Loarą

IMG_20191029_114953.jpg
Plik ściągnięto 23 raz(y) 3.64 MB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Hanka 2019-10-29, 19:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2019-10-29, 19:06   

Łał ! A co on robi w mundurze ?
_________________
 
 
Hanka
Przygodomaniak
Hanka


Wiek: 48
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1140
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2019-10-29, 20:04   

przebranie na Halloween ;-)
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3466
Skąd: dokąd
Wysłany: 2019-10-29, 21:31   

Hanka napisał/a:
przebranie na Halloween ;-)

Faktycznie, na naszywce powinno bić Szwagier, a jest inaczej. ;-)
Proponuję, nadać order Szwagrowi, BEZPIECZNY KIEROWCA, kto za?
_________________
Ostatnio zmieniony przez johny 2019-10-30, 09:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Hanka
Przygodomaniak
Hanka


Wiek: 48
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1140
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2019-10-30, 07:48   

ja! bo rzeczywiście bezpieczny
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4544
Wysłany: 2019-10-30, 09:08   

VdL napisał/a:
BEZPIECZNY KIROWCA


To brzmi poważnie. Ale kirzył przed kierowaniem, po czy w trakcie?
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9567
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-10-30, 09:20   

VdL napisał/a:
Hanka napisał/a:
przebranie na Halloween ;-)

Faktycznie, na naszywce powinno bić Szwagier, a jest inaczej. ;-)
Proponuję, nadać order Szwagrowi, BEZPIECZNY KIEROWCA, kto za?

Jak najbardziej jestem ZA! Pozdrowienia dla Szwagra! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3466
Skąd: dokąd
Wysłany: 2019-10-30, 21:16   

johny napisał/a:
Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT
6) TomaszK


Jo tyż poproszę.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-10-30, 21:28   

VdL napisał/a:
johny napisał/a:
Lista chętnych na foto-album z Francji:

1) Czesio1
2) johny
3) Eksplorator63
4) Mysikrólik
5) PiTT
6) TomaszK


Jo tyż poproszę.


No patrz, kolejny :-)
Czy moglibyście cytować OSTATNIĄ wersję listy, jak się dopisujecie?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 1.08 sekundy. Zapytań do SQL: 20