Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Kuchnia samochodzika
Autor Wiadomość
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3535
Wysłany: 2014-03-18, 08:14   

Brunhilda napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Nie chcąc dawać przepisu w portalu na który zagląda młodzież (czy to o to chodziło Dobkowi ?).


O rany! A ja zdjęcia z tymi cocktailami zamieszczam! Sorry! Nie pomyślałam! Dobek! O to chodziło? Jakos w ogole ńie pomyślałam.


Ktoś tu oszalał, mam nadzieję, że Dobek.
W Internecie, do którego dostęp ma ta młodzież, jest sto tysięcy przepisów na produkcję dowolnego alko, w supermarketach można kupić sprzęt do produkcji wina czy piwa.
Ale oczywście można walnąć postulat do Premiera, żeby, oprócz pornografii, blokował również przepisy kulinarne...
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-03-18, 13:13   

PawelK napisał/a:
Ale oczywście można walnąć postulat do Premiera, żeby, oprócz pornografii, blokował również przepisy kulinarne...

Lubię to! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 3668
Wysłany: 2014-03-18, 14:44   

Dzięki Paweł! Bo juz myślałam, ze to do mnie, ze przekroczylam jakiś niepisany kod!
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-31, 22:38   

TomaszK napisał/a:
Przepadam za baklavą, niestety w Polsce nie do kupienia. Przez kilka lat była budka z baklavą przy Dworcu Centralnym w Warszawie i zawsze kiedy wpadałem pociągiem do Warszawy, robiłem tam zapas. Niestety sklepik zniknął.
A czy to co jadły Baśka z Nowowiejską, to nie było rachatłukum ?


Zapraszam do Łodzi na Piertynę, Jest sklep kolonialny i kanjpka grecka , tam są świeże baklawy :-D :-D :-D :-D
Czytam teraz testament Jędrzeja, p. Tomasz lubił Ruskie pierogi, niestety wtedy ich nie zjadł.
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-11-14, 20:40   

A ja pozwolę sobie zatoczyć koło i powrócić do wątku.
(Pozwólcie mi, bom tu świeżak! ;) )

Wczoraj skończyłam lekturę "Uroczyska", teraz jestem w "Niesamowity Dworze" i właśnie nasunęły mi się pytania o kuchnię w książkach Nienackiego.
Mam wrażenie, że Tomasz jadał głownie chleb (smarowany nożem), czasem pojawia się masło, jajka i mleko. Nawet jak na biwakowe żywienie wydaje mi się to skromne.
Czy spotkaliście jakieś warzywa i owoce? Zupy? Jakieś potrawy z 'darów lasu'?
Szukam w pamięci i niczego nie odnajduję :)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9233
Wysłany: 2014-11-14, 20:47   

Babie_Lato napisał/a:
A ja pozwolę sobie zatoczyć koło i powrócić do wątku.
(Pozwólcie mi, bom tu świeżak! ;) )

Wczoraj skończyłam lekturę "Uroczyska", teraz jestem w "Niesamowity Dworze" i właśnie nasunęły mi się pytania o kuchnię w książkach Nienackiego.
Mam wrażenie, że Tomasz jadał głownie chleb (smarowany nożem), czasem pojawia się masło, jajka i mleko. Nawet jak na biwakowe żywienie wydaje mi się to skromne.
Czy spotkaliście jakieś warzywa i owoce? Zupy? Jakieś potrawy z 'darów lasu'?
Szukam w pamięci i niczego nie odnajduję :)

Zupa była w "Wyspie złoczyńców":

"Zająłem się kolacją. Kupiłem w miasteczku pudełeczko z zupą grzybową i makaron, zagotowałem więc wody na spirytusowej maszynce i wsypałem do wrzątku zawartość pudełeczka. Potem starannie mieszałem łyżką w garnku - jak uczył przepis."
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-11-14, 20:58   

Czesio1 napisał/a:

"Zająłem się kolacją. Kupiłem w miasteczku pudełeczko z zupą grzybową i makaron, zagotowałem więc wody na spirytusowej maszynce i wsypałem do wrzątku zawartość pudełeczka. Potem starannie mieszałem łyżką w garnku - jak uczył przepis."


O właśnie! O to mi chodziło. Dziękuję! Czyli były zupy. Niemalże wykwintne ;)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-14, 21:15   

Nie zwróciłem na to uwagi, faktycznie tematy kulinarne bardzo ubogie. Grzanki, dżem, maszynka spirytusowa, rzadko alkohol.

Kiedyś byłem ponad 2 tygodnie w lesie w szałasie zimą i miałem ciekawszą dietę ... To była naprawdę przygoda życia.
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-11-14, 21:32   

van de loro napisał/a:
Nie zwróciłem na to uwagi, faktycznie tematy kulinarne bardzo ubogie. Grzanki, dżem, maszynka spirytusowa, rzadko alkohol. Kiedyś byłem ponad 2 tygodnie w lesie w szałasie zimą i miałem lepsza dietę ...


Wieść głosi, że sam Nienacki nie miał w domu kuchni (ostatnio zasłyszany reportaż). Może stąd się wzięło nikłe zainteresowanie tematem jedzenia? Ale żeby aż tak skromnie? Trąca to pustelniczym jadłem :D

A dwóch tygodni w szałasie zazdroszczę.
No, może zimą to bym się poddała szybko, ale szałas w lesie brzmi ekscytująco!
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-14, 22:16   

W kilka osób 26.12 wyjechaliśmy w góry za Muszynę (miejsce nie określone na mapie). Miała stać tam Bacówka , miejsce gdzie latem autochtoni wypasali owce (latem była cała i zdrowa, sprawdziłem osobiście). Przybyliśmy rano następnego dnia, bacówka powiedzmy stoi. Drzwi zniknęły, kilka dziur w dachu i ścianach. Bacówka była zbudowana z desek, nie z bali.
Las, jest (opał);
źródełko chociaż zamarznięte, jest (woda);
śnieg, jest (do uszczelnienia chałupy, była z desek , wiało jak ch.....ra);
miejsce na ognisko i palenisko w chałupie jest
konserwy i wino jest, są
drzwi nie było, ale był koc, to wystarczy.
Chałupę uszczelniliśmy śniegiem, dach załataliśmy gałęziami i czym się dało. Ognisko płonie, palenisko również. Względnie ciepło.
Prąd był, ale w Muszynie, trochę daleko. Nie korzystaliśmy.
Plan dnia był ściśle określony:
Rano z siekierami szliśmy do lasu po drewno , deputat na cały dzień, przynajmniej się rozgrzaliśmy. Po wodę tez trzeba było iść z siekierą, przerębel trzeba było w końcu czymś wyrąbać, aby nabrać wody. Gotowaliśmy na ogniu.

Było ekstremalnie ciekawie.
P.s.

Mieliśmy radio tranzystorowe, więc trochę cywilizacji było. Głownie stacje Czechosłowackie, Polskie jakoś nie odbierały.


Przyznam, że mimo wszystko to był jeden z najlepszych moich sylwestrów jakie przeżyłem (krawaty, a nawet muszki zabraliśmy ze sobą, było naprawdę na poziomie) :-D . Może dla tego że przeżyłem. Wróciliśmy w połowie stycznia, trzeba było w końcu iść do szkoły. Oj, byliśmy u wędzeni ....................... :564:
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-11-14, 22:27   

van de loro, rewelacyjnie spisane wspomnienia! :D
Obśmiałam się, jak norka. I te krawaty i muszki! :D

Musiało być naprawdę świetnie!
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-14, 22:29   

vdl kurcze chciałbym coś takiego przeżyć!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-11-14, 22:31   

johny napisał/a:
vdl kurcze chciałbym coś takiego przeżyć!



Może mała zmiana planów najbliższego zlotu? ;-)
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-14, 22:32   

Babie_Lato napisał/a:
johny napisał/a:
vdl kurcze chciałbym coś takiego przeżyć!



Może mała zmiana planów najbliższego zlotu? ;-)

He, he! Też o tym pomyślałem! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3535
Wysłany: 2014-11-14, 22:33   

johny napisał/a:
vdl kurcze chciałbym coś takiego przeżyć!


johny, jak chcesz to się spytam znajomego, on jeszcze parę lat temu namawiał mnie na wyjazd pod namiot w Bieszczady w styczniu. Może jeszcze organizują takie "zabawy".
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6563
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-14, 22:37   

A pojechał byś? :027:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3535
Wysłany: 2014-11-14, 22:45   

johny napisał/a:
A pojechał byś? :027:


Ja? Nie. Ja jestem ciepłolubny i śpiwór w namiocie na śniegu to nie mój klimat. Ja nawet Alaskę rozważam wyłącznie w okresie czerwiec-wrzesień.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-14, 22:51   

Wyzwanie jest, nie wiem czy pesel na to jeszcze pozwala :-D
to był sponton, teraz takie działania trzeba planować, oszacować ryzyko, sprawdzić polisę czy nie ma wyłączeń :-D
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-14, 22:55   

PawelK napisał/a:
johny napisał/a:
vdl kurcze chciałbym coś takiego przeżyć!


johny, jak chcesz to się spytam znajomego, on jeszcze parę lat temu namawiał mnie na wyjazd pod namiot w Bieszczady w styczniu. Może jeszcze organizują takie "zabawy".


Marzyło mi się coś takiego. Uwielbiam Bieszczady. Śnieg pewnie niebawem będzie....... Życie pisze różne scenariusze. Wino jeszcze mam :-D
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2829
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-15, 23:25   

Przypomniało mi się, pewnego razu w lutym zorganizowaliśmy sobie próbny spływ Radunią. Było przepięknie, wszędzie biało, cicho, święty spokój, nurt jak na Radunię spokojny, ale zimno. Spaliśmy w namiocie. Robiąc jajecznicę przypalała się od spodu a na górze nie chciał się ściąć. Przerwaliśmy ten spływ, można było jeść tylko lody. :-D
Takie tam wspomnienia.....
_________________
 
 
Kynokephalos 
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2015-07-16, 22:27   

Kynokephalos napisał/a:
Inne przykłady polskich lub polskopochodnych potraw znanych w szerokim świecie

Okazuje się, że zrozumiałe za granicą jest także słowo "kluski".
https://en.wikipedia.org/wiki/Kluski
Albo na przykład:
http://www.walmart.com/search/?query=Kluski

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4179
Wysłany: 2015-07-17, 07:33   

Ciekawe, czyżby kluski były bardziej swoistym dla Polski daniem, niż np. bigos czy gołąbki ? Albo może to hasło w angielskiej Wikipedii, napisał Polak i jeszcze nie zostało uzupełnione przez opisy klusek z innych krajów.
_________________
 
 
Kynokephalos 
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2015-07-17, 11:08   

Fakt, że artykuł w angielskojęzycznej wikipedii głównie wymienia różne rodzaje klusek robionych w Polsce i nie jest dobrą ilustracją tego o co mi chodziło.

Chodziło mi o to, że "kluski" okazują się być w Ameryce pojęciem stosowanym na oznaczenie jakiegoś asortymentu, czego probierzem (niedoskonałym, oczywiście) miała być obecność w ofercie sieci Wallmart. Są tam wyroby pochodzące od różnych producentów, nie mających polskich korzeni, a same produkty nie są wytwarzane według ściśle polskich receptur.
Podobnie zuniwersalizowało się słowo "Kielbasa" (lub "Polish kielbasa" lub nawet "Polska kielbasa"), a także do pewnego stopnia "Pierogi"/"Pierogies" które też nie zawsze oznacza dokładnie to co my rozumiemy pod tym pojęciem.

Dlaczego tak się stało, mimo że bigos i gołąbki są w polskiej kuchni bardziej swoiste niż kluski - nie wiem. Mogę zgadywać, że zaważyła liczba imigrantów z Polski, którzy częściej jadali właśnie potrawy mączne i mówili między sobą "kluski, kluski" co przeniknęło do otoczenia i stało się - chyba można już to tak określić - zapożyczeniem. W dodatku dania oparte na kapuście, zwłaszcza kwaszonej, cieszyły się chyba mniejszym wzięciem w anglojęzycznym świecie. Choć wydaje mi się, że nieduże gołąbki w delikatnych listkach kapusty miałyby obecnie szansę na popularyzację.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 3668
Wysłany: 2015-07-22, 14:53   

Patrz! A do nas kluski jeszcze nie dotarły!
_________________
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2608
Wysłany: 2016-08-02, 08:18   

Wszystko to pikuś przy pieczonym boczku, który przyrządza moja mama. Nawet Wam się nie śniło o takim smaku. Czasami, kupuję kawałek w sklepie, zwabiony nazwą:Boczek pieczony Babuni, dziadunia, sołtysa itd. zależy ile producent ma wyobraźni. :D Ale po spróbowaniu, okazuje się, że to totalna pomyłka, a rzeczony przysmak, koło prawdziwego pieczonego boczku nawet nie leżał. :/
Chętnie poczęstowałbym Was prawdziwym pieczonym boczkiem, ale jakoś nie ma okazji. :/ Czesiu, wiem wiem, zlot, ale ja nie mam czasu.
W każdym razie, pieczony boczek najlepiej zrobić samemu. Wystarczy sól, pieprz, majeranek i czosnek(jeśli ktoś lubi, bo ja nie cierpię). Trzy dni w takiej marynacie i do piekarnika, najlepiej w rękawie piekarniczym. Mówię Wam, warto.
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9233
Wysłany: 2016-08-02, 09:55   

Von Dobeneck napisał/a:

Chętnie poczęstowałbym Was prawdziwym pieczonym boczkiem, ale jakoś nie ma okazji. :/

Alfredzie, z przyjemnością spróbujemy w Brześciu Kujawskim w ostatni weekend sierpnia.
Wystawie Ci L4 do pracy. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2608
Wysłany: 2016-08-03, 04:59   

Czesio1 napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:

Chętnie poczęstowałbym Was prawdziwym pieczonym boczkiem, ale jakoś nie ma okazji. :/

Alfredzie, z przyjemnością spróbujemy w Brześciu Kujawskim w ostatni weekend sierpnia.
Wystawie Ci L4 do pracy. :-D

Zastanawiałem się nawet nad tym sierpniem, ale nie dam rady. :/
L4 to sam sobie mogę wystawić, tylko to niczego nie zmieni.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9233
Wysłany: 2016-08-03, 06:49   

Von Dobeneck napisał/a:

Zastanawiałem się nawet nad tym sierpniem, ale nie dam rady. :/
L4 to sam sobie mogę wystawić, tylko to niczego nie zmieni.

Jak nie zmieni? PKS-y nie jeżdżą w stolycy?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2608
Wysłany: 2016-08-03, 07:56   

Czesio1 napisał/a:
Jak nie zmieni? PKS-y nie jeżdżą w stolycy?

No nie jeżdżą, jeździ ZTM. :P :D
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9233
Wysłany: 2016-08-03, 08:48   

Von Dobeneck napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Jak nie zmieni? PKS-y nie jeżdżą w stolycy?

No nie jeżdżą, jeździ ZTM. :P :D

A ze stolycy do Brześcia nie kursuje PKS? :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Zaprzyjaźniona strona: Poszukiwacze skarbów
Poszukiwacze skarbów