Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
PS i Niewidzialni - analiza treści książki
Autor Wiadomość
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 19:05   

Na górze, po prawej widać słabo wieś Bądze. Idąc prawym brzegiem w dół zdjęcia, mamy twój półwysep i potem dużo większy z trzcinowiskiem wcinającym się w jezioro. Jest o tym w książce, bo jezioro jest jak pęcherz leszcza. Potem widzimy kolejny półwysep, ale on już nas nie interesuje. To moja hipoteza.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-25, 20:06   

Roch napisał/a:
Na górze, po prawej widać słabo wieś Bądze. Idąc prawym brzegiem w dół zdjęcia, mamy twój półwysep i potem dużo większy z trzcinowiskiem wcinającym się w jezioro. Jest o tym w książce, bo jezioro jest jak pęcherz leszcza. Potem widzimy kolejny półwysep, ale on już nas nie interesuje. To moja hipoteza.

Tak, tak, kojarze ten pecherz leszcza. Rochu, ale w teksci mamy, ze polwyspep, na ktorym biwakowali przyjaciele jest "niewielki", wiec ten duzy, laczacy jakby oba jeziora raczej odpada.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-25, 20:08   

Roch napisał/a:
Trochę niżej tej biwak nad Płaskim. Pod tym cyplem. Bliżej drogi do Siemian]

Jutro poprawie bo dzis juz nie chce mi sie wlaczac kompa.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 21:54   

Teraz wszystko zależy od interpelacji i wizji lokalnej :) Dla mnie jest on niewielki ;)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-25, 21:56   

Roch napisał/a:
Teraz wszystko zależy od interpelacji i wizji lokalnej :) Dla mnie jest on niewielki ;)

No to coz? Robimy w przyszlym roku Niewidzialny Zlot w okolicach Jerzwaldu?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 22:11   

Mnie dwa razy się nie pyta :D
Styczeń - Tatry
Wiosna - Brześć
Póki co, tak wygląda kalendarz.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-26, 11:33   

Roch napisał/a:
Trochę niżej tej biwak nad Płaskim. Pod tym cyplem. Bliżej drogi do Siemian.

Czy teraz jest dobrze?:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18100_20170112125241351.jpg medium=http://s26.postimg.org/h0yalnl2h/2_20_P_askie.jpg large=http://s26.postimg.org/d4kypo02v/2_20_P_askie.jpg group=18100][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 11:45   

Tak. Idealnie :564:
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-26, 11:53   

Roch napisał/a:
Tak. Idealnie :564

W takim razie zapraszam na naszą stronkę:

ŚLADAMI PANA SAMOCHODZIKA

Wrzuciłem mapki szlaku Krutynia (wprawdzie akcja książki tam się nie dzieje, jest tylko wspomniany, ale myślę, że warto umieścić go przy okazji naszych map), domniemanego gospodarstwa Wągrowskiego, biwaku nad jeziorem Płaskim i pałacu von Finckensteinów w Kamieńcu.

Jeśli coś pomyliłem to bardzo proszę o zgłaszanie uwag.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 12:18   

Na mapie Łodzi, o której już wspominałem, mam restaurację Casanova na ulicy Zachodniej 87. Jest to restauracja Kat. I ;)
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 12:46   

Myślę, że na to forum i ten wątek trafiliście:
http://www.jerzwald.pl/forum/viewforum.php?f=202
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-10-26, 16:27   

Roch napisał/a:
Myślę, że na to forum i ten wątek trafiliście:
http://www.jerzwald.pl/forum/viewforum.php?f=202

Mirkapiano jak najbardziej pamiętam. Na forum kiedyś, dawno, dawno temu też trafiłem choć chyba się nie logowałem. Może dane nam będzie poznać się przy okazji Niewidzialnego Zlotu?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3732
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-10-27, 20:47   

Roch napisał/a:
Na mapie Łodzi, o której już wspominałem, mam restaurację Casanova na ulicy Zachodniej 87. Jest to restauracja Kat. I ;)


To była pierwsza w Łodzi restauracja ze stripizem. To duże słowo, nie mniej jednak, pani z tiulem robiła podobno wrażanie.
Przed wakacjami byłem na Zachodniej 87 zrobić zdjęcia chociaż z zewnątrz budynku. Teraz tam sprzedają żyrandole.
_________________
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-10-29, 11:23   

Czesiu, uważam, że w niewłaściwym miejscu umieściłeś obóz nad jeziorem Bądzyńskim. W powieści wyraźnie stoi:
Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.

Ja w Bądzach byłem w lipcu przy okazji zlotu "sąsiedniej ławeczki". Polanka którą wskazujesz jako miejsce obozu to łączka przylegająca do posesji skrajnego wiejskiego zabudowania. Nawet pstrykaliśmy tam foty wiejskim sierściuchom. Obóz wedle opisu musiałbyć dużo bliżej Jerzwałdu. W załączeniu mapka z OpenStreetMaps z zaznaczoną odległością w linii prostej. Tam gdzie teraz jest las mogła być niegdyś duża polana. W ogóle teren Pojezierza Iławskiego się strasznie zmienił przez ostatnie 50 - 60 lat. To była tętniąca życiem dworskim i pałacowym okolica.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18164_20170112125258408.jpg medium=http://i.imgur.com/PbkfLUY.jpg group=18164][/timg]
© OpenStreetMap contributors
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Ostatnio zmieniony przez 2015-10-09, 19:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-10-29, 11:26   

Czesio1 napisał/a:
Mirkapiano jak najbardziej pamiętam. Na forum kiedyś, dawno, dawno temu też trafiłem choć chyba się nie logowałem. Może dane nam będzie poznać się przy okazji Niewidzialnego Zlotu?

Warto, naprawdę. Mirekpiano to fantastyczny człowiek. Prowadzi w Jerzwałdzie Pianoforte Hall, w której przyjmuje bardzo ciekawych ludzi. Miałem okazję wysłuchać u niego koncertu Leszka Możdżera i nawet go poznać i pogadać. W ogóle Jerzwałd i okolice mają bardzo nietuzinkowych mieszkańców. :-)
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3732
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-10-29, 21:20   

Zachodnia 87 dawniej Casanova, dawne czas. Dzisiaj kamienica w remoncie.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18178_20170112130344214.jpg medium=http://s14.postimg.org/7i3wuet9d/20141029_150109.jpg large=http://s14.postimg.org/7i3wuet9d/20141029_150109.jpg group=18178][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18178_20170112130346176.jpg medium=http://s4.postimg.org/auozt9oe5/20141029_150137.jpg large=http://s4.postimg.org/auozt9oe5/20141029_150137.jpg group=18178][/gimg]
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2014-11-02, 08:22   

Myślę Nietajenko, że użyłeś tu nieodpowiedniego sformułowania:
Nietajenko napisał/a:
Czesiu, uważam, że w niewłaściwym miejscu umieściłeś obóz nad jeziorem Bądzyńskim.

a to dlatego, że Nienacki nie umieścił obozu przyjaciół nad jeziorem Bądzyńskim w jasno określonym miejscu. Możemy ten obóz umieścić na mapie tylko za pomocą naszych domysłów, domniemań. A w tym świetle tak moja jak również Twoja hipoteza może być z pewnych punktów widzenia właściwa.

Nietajenko napisał/a:
W powieści wyraźnie stoi:
Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.

Tak, zwróciłem uwagę na ten fragment tekstu, ująłem go w wersji niebieskiej na mapce w jednym z powyższych tekstów. Oczywiście ja przyjąłem założenie, że chodzi o ten półwysep w północnej części jeziora. Ty zakładasz, że on znajduje się poniżej. Nieco koliduje to z dwoma książkowymi faktami:
"Minęliśmy drogowskaz z napisem „Bądze — 5 km” i po kilkunastu minutach jazdy kamienistą drogą Winnetou dał mi znak, aby zatrzymać wehikuł."
Owa kamienista droga prowadzi z Jerzwałdu przez Bądzę do Starego Dzierzgonia. Jechałem ta drogą w 2009 roku, nie wskazane jest tam rozwijanie wielkiej prędkości, ale biorąc pod uwagę, że do wioski Bądze jest tylko owe "5 km" to jeśli podróż trwała kilkanaście minut to do pewnego punktu musieli dojechać. Z treści książki nie wynika, że dojechali do samej wioski Bądze, zatem musieli skręcić gdzieś po drodze w lewo. Mam mapę Jeziora, której fragment wygląda tak:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130420920.jpg medium=http://s26.postimg.org/d2uy25hex/B_dze_01.jpg large=http://s26.postimg.org/lxvsco67b/B_dze_01.jpg group=18311][/gimg]

Jeżeli przyjmiemy Twoją wersję położenia owego półwyspu to trasa dojazdowa wygląda tak:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130423060.jpg medium=http://s26.postimg.org/lmebzwprd/B_dze_02.jpg large=http://s26.postimg.org/e6f2e421z/B_dze_02.jpg group=18311][/gimg]

Brakuje tu wyraźnie owej polany. Twierdzisz, że lasy się zmieniły, że mogła być tam jakaś polana. 40 lat to rzeczywiście spory upływ czasu ale czy aż na tyle by po polanie zniknęły wszelkie ślady?
Poza tym ten fragment jazdy kamienistą drogą można przejechać w pięć a nie kilkanaście minut.

Moja wersja dojazdowa jest np. taka:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130424811.jpg medium=http://s26.postimg.org/gnvvihsa1/B_dze_03.jpg large=http://s26.postimg.org/wm4l8mmhz/B_dze_03.jpg group=18311][/gimg]

Dłużej jadą kamienistą drogą, mamy polanę, mamy niewielki półwysep.

Podsumowując obie nasze wersje mają swoje plusy i minusy. Gdybyśmy znali pierwowzór gospodarstwa Wągrowskiego bylibyśmy znacznie mądrzejsi. A tak możemy tylko snuć domysły.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4942
Wysłany: 2015-04-19, 09:01   

Wracając do analizy.

Według autora Pan Tomasz z Marczakiem pociągiem, a Greta Herbst samochodem, jechali z Frankfurtu do Weimaru całą noc.
Pociąg musiał być chyba osobowy/lokalny a samochód ciągnięty przez konie, bo z Frankfurtu do Weimaru jest 277 km. To nawet zakładając, wydaje mi się fałszywie, że nie było wtedy jeszcze w Niemczech autostrad i, że w nocy były kosmiczne kolejki na granicy RFN z NRD, wydaje się przesadzone.

Druga rzecz - o ile jeszcze potrafię sobie wyobrazić, że Greta Herbst przyjechała rano do Weimaru (czyli mogą odpocząć przed wyjazdem) to mimo wszystko wzięła pokój w hotelu po to żeby tego samego dnia wyjechać, to Tomasz z Marczakiem, wzięli pokój w tym samym hotelu i też wyjechali w tym samym dniu... przecież chwilę wcześniej musieli żyć skromnie bo byli w delegacji. Potrafię sobie wyobrazić, że dla gości z Niemiec Zachodnich hotel był droższy ale nie oznacza to, że dostali pokój w eNeRDowie za darmo.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4942
Wysłany: 2015-04-19, 23:23   

Trzeci dzień w kalendarzu Czesia nie do końca jest pewny. Pan Tomasz mógł nadać depeszę przez telefon tej samej nocy, podczas której rozmawiał z Baturą.

A teraz przygoda w Weimarze:
Tomasz i Marczak dotarli do muzeum Goethego o 12. Ca 30 minut pewnie rozmawiali z dyrektorem, później 15 minut przygotowywali się do wyjazdu i 30 minut jechali do Erfurtu (to 24 km). W Erfurcie musieli spędzić ponad godzinę bo "w dwie godziny później powróciliśmy wszyscy do Weimaru". Greta Herbst poszła spać a Tomasz zwiedzał muzeum. To było ok 15-15.30. "Późnym popołudniem", czyli myślę, że ok 16.30-17, Tomasz zobaczył wyjeżdżającą Gretę Herbst.

Z Weimaru do Warszawy jest 820 km. Greta Herbst wyjechała ok 17 więc, biorąc pod uwagę fakt, że wtedy w Polsce nie było autostrad, mogła dojechać do Warszawy po 10-11 godzinach czyli ok 4 rano.
O ile jechała do Warszawy.

Tomasz następnego dnia spotyka się z Baturą i mówi mu "Wczoraj przybyła do Warszawy kobieta nazwiskiem Greta Herbst.", tyle że Tomasz jeszcze nie wie czy GH przyjechała i na 100% nie mogła przyjechać "wczoraj". Czyli autor się zapętlił z czasem podróży.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3732
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-19, 23:55   

Zatem, trzeba wrócić do źródła :027:
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4942
Wysłany: 2015-04-21, 20:34   

Czesio1 napisał/a:
(możliwe, że nie ma tu przerwy bo 14 dnia Tomasz w rozmowie z Moniką powiedział, że "dziś lub jutro przyjedziesz Dobeneck z panną Strachwitz". Mógł więc przyjechać 15 dnia, zanocować w Warszawie, odpocząć dzień i dnia 17 znaleźć się w dawnym Sowirogu


Nie jest możliwe. Bo pomiędzy przyjazdem Tomasza do Warszawy i wspólnym wyjazdem do Sowirogu Monika była z Dobeneckiem i Bertą na Czarcim Ostrowie.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4942
Wysłany: 2015-05-02, 09:15   

Kolejny rozjazd. Winnetou miał umowę na domek do października, a Niewidzialni płacili za wynajęcie przez pół roku od aresztowania Mendozy, czyli od lipca do stycznia następnego roku.
Ponieważ umowa była podpisana w kwietniu, to prawdopodobnie była na pół roku do października, ale to nie jest "jeszcze przez pół roku od aresztowania".
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-10-09, 18:18   

Słowo się rzekło :-)

Jestem po lekturze pierwszego rozdziału.
Cóż ... To, że mnie ta książka irytuje, wiecie od dawna. Nic się nie zmieniło.

Ale może chociaż w kilku słowach wrażenia po lekturze:

Otóż wiemy, że do gabinetu Tomasza wniesiono drugie biurko. Kto za nim siądzie, wiemy również. Osoba panny Moniki jest przedstawiona tu dość interesująco (dopiero później staje się niestrawna), jak również jej pytania odnośnie metod śledczych Tomasza. No i podoba mi się to, że od razu dostaje swoje pierwsze zadanie. Już pierwszego dnia pracy. I to nie byle jakie!

Natomiast absolutnie dziwnym wydaje mi się przepytywanie panny Moniki przez Tomasza na okoliczność jej życia prywatnego.
Wyobrażacie sobie dzisiaj szefa, który wypytuje swoją nową pracownicę o to, czy ma narzeczonego i z kim mieszka???
Wydaje mi się to bardzo dziwne i nietaktowne.

Ponadto z rozdziału tego dowiadujemy się jeszcze, że Marczak jest w szczęśliwym związku małżeńskim :-D

Tyle. Dla naszej wyprawy nie ma tu na razie nic ciekawego. Dalsza część jutro :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2015-10-09, 18:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-10-09, 18:22   

Czy ktoś dołącza do czytania?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13608
Wysłany: 2015-10-09, 18:44   

Yvonne napisał/a:

Natomiast absolutnie dziwnym wydaje mi się przepytywanie panny Moniki przez Tomasza na okoliczność jej życia prywatnego.
Wyobrażacie sobie dzisiaj szefa, który wypytuje swoją nową pracownicę o to, czy ma narzeczonego i z kim mieszka???
Wydaje mi się to bardzo dziwne i nietaktowne.

Dziś niestety wiele rzeczy się zmieniło Yvonne. Teraz na pewno takie pytanie byłoby nietaktowne ale czy wtedy takowym było? Nie jestem pewien.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.4 sekundy. Zapytań do SQL: 15