Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
PS i Niewidzialni - analiza treści książki
Autor Wiadomość
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10040
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-11, 13:06   

Wakacyjny, nie wakacyjny, ja to widzę tak. Robimy Niewidzialny zlot. Bierzemy namioty, wehikuły i jeździmy od miejsca do miejsca! Jakoś stacjonarne kwatery tym razem mnie nie interesują! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-11, 13:18   

johny napisał/a:
Wakacyjny, nie wakacyjny, ja to widzę tak. Robimy Niewidzialny zlot. Bierzemy namioty, wehikuły i jeździmy od miejsca do miejsca! Jakoś stacjonarne kwatery tym razem mnie nie interesują! :-)

Johny, namiot to jest właśnie po części to co mi chodzi po głowie. Ale musimy też patrzeć na pozostałych uczestników bo jednak nie każdy się skusi na namiot.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6673
Wysłany: 2014-08-11, 20:47   

Ja też jestem za terminem wakacyjnym.
A co to jest namiot ? Coś mi się kojarzy z dzieciństwa...
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-11, 20:50   

TomaszK napisał/a:
Ja też jestem za terminem wakacyjnym.
A co to jest namiot ? Coś mi się kojarzy z dzieciństwa...

To podobnie jak z książkami Nienackiego prawda TomaszKu? Też kojarzą się z dzieciństwem. :-D
To zapraszam do głosowania w dziale z ankietami.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-12, 12:12   

TomaszK napisał/a:

Długi weekend majowy. To wprawdzie tylko trzy dni, ale i tak nie ma szans na dłuższy zlot.

A propos TomaszKu. Jest jeszcze weekend sierpniowy. Teoretycznie żaden weekend bo święto 15 sierpnia wypada w sobotę. Ale z tego tytułu przynajmniej na dzień dzisiejszy należy się dzień wolny. Bierzesz zatem wolne w piątek i masz taki sam weekend jak majowy. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-19, 13:10   

johny napisał/a:
Co prawda we Frakfurcie nad Menem nie ma i prawdopodobnie nigdy nie było ulicy Zygfryda 7 (ustalenia Czesia potwierdzone przeze mnie) ale wiemy, że willa Dobenecków znajdowała się gdzieś obok zoo.
(...)
To jest to miejsce:
https://www.google.pl/map...c1e63b5bda638f4

Wracając jeszcze do miejsca zamieszkania Dobenecków i ulicy Zygfryda pozwoliłem sobie napisać maila do miasta Frankfurt nad Menem z pytaniem o tą ulicę. Nie wiem czy zostałem dokładnie zrozumiany, bo pytałem o to czy we Frankfurcie była w latach 70-tych ulica Zygfryda ale w odpowiedzi dostałem m.in. taką wiadomosć:
"I have looked in the address book and in the city-maps of Frankfurt, but there is no Siegfriedstraße. There are “Siegfriedstraßen” in some other towns near Frankfurt like Heppenheim, Wiesbaden or Taunusstein, but not in Frankfurt."
Może więc nazwa ulicy została ściągnięta z innego miasta i umiejscowiona we Frankfurcie? Może warto poszukać tych ulic w jednej z tych trzech miejscowości i może tam znajdziemy willę Dobenecków? Może trzeba wzorem zaczerpniętym z "Wyspy złoczyńców" połączyć dwa miasta, żeby stworzyć jeden "Antoninów"?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2014-08-19, 13:23   

Czesio1 napisał/a:
"I have looked in the address book and in the city-maps of Frankfurt, but there is no Siegfriedstraße. There are “Siegfriedstraßen” in some other towns near Frankfurt like Heppenheim, Wiesbaden or Taunusstein, but not in Frankfurt."


Są jeszcze
61389 Schmitten
86152 Augsburg-Innenstadt Siegfriedstr.
32547 Bad Oeynhausen-Innenstadt Siegfriedstr.
95444 Bayreuth-City Siegfriedstr.
10365 Berlin-Lichtenberg Siegfriedstr.
12623 Berlin-Mahlsdorf Siegfriedstr.
12051 Berlin-Neukölln Siegfriedstr.
13156 Berlin-Niederschönhausen Siegfriedstr.
33615 Bielefeld-Innenstadt Siegfriedstr.
53179 Bonn-Mehlem Siegfriedstr.
46240 Bottrop-Eigen Siegfriedstr.
38106 Braunschweig Siegfriedstr.
32756 Detmold-Innenstadt Siegfriedstr.
46539 Dinslaken-Hiesfeld Siegfriedstr.
44137 Dortmund-Mitte Siegfriedstr.
40549 Düsseldorf-Oberkassel Siegfriedstr.
47226 Duisburg-Hochemmerich Siegfriedstr.
47137 Duisburg-Mittelmeiderich Siegfriedstr.
45307 Essen-Kray Siegfriedstr.
45888 Gelsenkirchen-Bulmke-Hüllen Siegfriedstr.
33332 Gütersloh-Innenstadt Siegfriedstr.
22559 Hamburg-Rissen Siegfriedstr.
44651 Herne-Röhlinghausen Siegfriedstr.
49477 Ibbenbüren-Stadt Siegfriedstr.
58636 Iserlohn Siegfriedstr.
67657 Kaiserslautern-Innenstadt Siegfriedstr.
76133 Karlsruhe-Weststadt Siegfriedstr.
50678 Köln-Neustadt-Süd Siegfriedstr.
50996 Köln-Rodenkirchen Siegfriedstr.
51147 Köln-Wahnheide Siegfriedstr.
04279 Leipzig-Lößnig Siegfriedstr.
67069 Ludwigshafen-Edigheim Siegfriedstr.
23562 Lübeck-St Jürgen Siegfriedstr.
68199 Mannheim-Neckarau Siegfriedstr.
45770 Marl-Drewer Siegfriedstr.
32423 Minden-Dankersen Siegfriedstr.
47443 Moers-Scherpenberg Siegfriedstr.
45476 Mülheim-Styrum Siegfriedstr.
80803 München-Schwabing-Freimann Siegfriedstr.
67433 Neustadt-Neustadt-Stadt Siegfriedstr.
22851 Norderstedt Siegfriedstr.
90461 Nürnberg-Bleiweiß Siegfriedstr.
46149 Oberhausen-Buschhausen Siegfriedstr.
26123 Oldenburg-Donnerschwee Siegfriedstr.
94032 Passau-Innstadt Siegfriedstr.
75179 Pforzheim-Nordstadt Siegfriedstr.
93051 Regensburg-Kumpfmühl-Ziegetsdorf Siegfriedstr.
72768 Reutlingen-Sickenhausen Siegfriedstr.
48429 Rheine-Innenstadt Siegfriedstr.
38259 Salzgitter-Salzgitter-Bad Siegfriedstr.
42653 Solingen-Gräfrath Siegfriedstr.
59427 Unna-Massen Siegfriedstr.
58453 Witten-Annen Siegfriedstr.
67547 Worms-Innenstadt Siegfriedstr.
42117 Wuppertal-Elberfeld
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-19, 13:35   

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
"I have looked in the address book and in the city-maps of Frankfurt, but there is no Siegfriedstraße. There are “Siegfriedstraßen” in some other towns near Frankfurt like Heppenheim, Wiesbaden or Taunusstein, but not in Frankfurt."


Są jeszcze

(...)

:shock: :-D :shock: :-D :shock:
Wszystkich nie ma sensu brać pod uwagę. Wydaje mi się, że przy poszukiwaniach możnaby przyjąć dwa kryteria:
1) To z maila, którego otrzymałem czyli bierzemy pod uwagę ulice w miejscowościach znajdujących się w sąsiedztwie Frankfurtu nad Maenem,.
2) Bierzemy pod uwagę największe miejscowości i tylko te z dawnego RFN-u licząc się z tym, że Nienacki mógł mieć dostęp do mapy jakiegoś dużego miasta i stamtąd ściągnął nazwę ulicy dla miejsca willi Dobenecków.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2014-08-19, 13:37   

Czesio1 napisał/a:
PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
"I have looked in the address book and in the city-maps of Frankfurt, but there is no Siegfriedstraße. There are “Siegfriedstraßen” in some other towns near Frankfurt like Heppenheim, Wiesbaden or Taunusstein, but not in Frankfurt."


Są jeszcze

(...)

:shock: :-D :shock: :-D :shock:
Wszystkich nie ma sensu brać pod uwagę. Wydaje mi się, że przy poszukiwaniach możnaby przyjąć dwa kryteria:
1) To z maila, którego otrzymałem czyli bierzemy pod uwagę ulice w miejscowościach znajdujących się w sąsiedztwie Frankfurtu nad Maenem,.
2) Bierzemy pod uwagę największe miejscowości i tylko te z dawnego RFN-u licząc się z tym, że Nienacki mógł mieć dostęp do mapy jakiegoś dużego miasta i stamtąd ściągnął nazwę ulicy dla miejsca willi Dobenecków.


Najbliżej jest to 61389 Schmitten, ale to i tak zbyt daleko, żeby traktować jako przedmieścia.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10040
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-19, 14:31   

Mnie się wydaje, ze to po prostu był wymysł Nienackiego. Nie można tego odnosić do innego miasta bo dał nam jasne wskazówki, że willa mieściła się w okolicach frankfurckiego zoo. I tak jak patrzę na google map to nie jest to nie realne. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2014-08-19, 15:02   

johny napisał/a:
willa mieściła się w okolicach frankfurckiego zoo. I tak jak patrzę na google map to nie jest to nie realne.


To miała być willa, tak? Wokół Zoo we Frankfurcie są same kamienice.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-08-19, 15:24   

PawelK napisał/a:

To miała być willa, tak? Wokół Zoo we Frankfurcie są same kamienice.

Tak, to miała być willa:

„Pośpiesznie zjedliśmy obiad w hotelowej restauracji i gdy słońce zaczynało chować się za dachy domów, zamówioną przez portiera taksówką (nie chcieliśmy błądzić po nie znanym mieście) kazaliśmy się zawieźć na ulicę Zygfryda 7 w okolice Ogrodu Zoologicznego, w małą uliczkę, gdzie po obu stronach asfaltowej jezdni, za wysokimi żelaznymi parkanami, stały w ogrodach bogate wille.
Dom oznaczony numerem 7 także znajdował się w małym ogrodzie. Wysokie, żelazne, zakończone ostro kraty broniły wstępu. Drzwi przy bramie otwierały się automatycznie, gdy w willi zwalniano elektryczny zatrzask w zamku.”
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3581
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-09-11, 18:24   

Odświeżając temat. Na razie ustaliliśmy tylko samochód Batury.

Czesio napisał:
"— Zdaje mi się, że już nie muszę się przebierać — odezwała się po chwili. — Mogę włożyć inną sukienkę i inny płaszcz. Niestety, nie mam innego samochodu. A obok mojego wozu na ulicy wciąż parkuje beżowy mercedes z nowej serii S. Jechał za nami od Muzeum Goethego i zapewne teraz czeka, aby ruszyć w ślad za nami. Nie zdołam mu uciec, bo on ma 225 koni i szybkość 210 kilometrów na godzinę."


Buszowałem ostatnio po internecie i znalazłem ciekawy opis samochodu, który moim zdanie pasowałby do auta Grety Herbst oto on:
model 200D Heckflosse (Skrzydlak), rocznik 1967.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16274_20170112124421122.jpg medium=http://s23.postimg.org/ktlj65j97/200d_s_klasse.jpg large=http://s23.postimg.org/ktlj65j97/200d_s_klasse.jpg group=16274][/gimg]

Był to samochód komfortowy, oszczędny i trwały, natomiast co do osiągów to były przeciętne. kilka danych:
Pojemność: 1987 ccm,
moc: 56KM !!!!
waga 1300kg
prędkość max 130km/h
0-100km/h - 29sek.
Faktycznie Greta nie miała by szans.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16274_20170112124422211.jpg medium=http://s27.postimg.org/o8lmlrweb/200d_2.jpg large=http://s27.postimg.org/o8lmlrweb/200d_2.jpg group=16274][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16274_20170112124423510.jpg medium=http://s3.postimg.org/c2us4yqoz/200d_1.jpg large=http://s3.postimg.org/c2us4yqoz/200d_1.jpg group=16274][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16274_20170112124424615.jpg medium=http://s4.postimg.org/ezh7m0t65/200d_3.jpg large=http://s4.postimg.org/ezh7m0t65/200d_3.jpg group=16274][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16274_20170112124425755.jpg medium=http://s18.postimg.org/lmgwxy3qx/200d_4.jpg large=http://s18.postimg.org/lmgwxy3qx/200d_4.jpg group=16274][/gimg]
Samochód nie był tani w zakupie, ale wtedy pp. Herbst było stać na posiadanie takiego auta.


źródło: http://www.marktplaats.nl...previousPage=lr




Z autem Kędziorka będzie niestety sporo problemów
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2014-09-17, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3581
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-09-17, 13:01   Re: PS i Niewidzialni - analiza treści książki

Czesio1 napisał/a:

Ponieważ Monika była niezwykle piękną kobietą, mającą kilku narzeczonych, jeden z nich, długowłosy blondyn Romek rusza za nimi Jawą 50. Wywołuje to irytację Tomasza:
"— Bo mam już dosyć pani narzeczonych. Ten na „Jawie 50” znowu za nami jedzie."


Poniżej przedstawiam Skuter Jawa 50 Romka. Kilka danych.
Rocznik 1977,
pojemność 50ccm,
moc 4KM
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16820_20170112124702944.jpg medium=http://s28.postimg.org/bz5qbxsq5/jawa_50_type_20_1977_3_lgw.jpg large=http://s28.postimg.org/bz5qbxsq5/jawa_50_type_20_1977_3_lgw.jpg group=16820][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_16820_20170112124704202.jpg medium=http://s9.postimg.org/v9qmhlovj/jawa_50_type_20_1977_4_lgw.jpg large=http://s9.postimg.org/v9qmhlovj/jawa_50_type_20_1977_4_lgw.jpg group=16820][/gimg]
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11068
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2014-09-17, 19:56   

van de loro napisał/a:
Poniżej przedstawiam Skuter Jawa 50 Romka.


O! To już wiem, co mi się w "Niewidzialnych" najbardziej podoba :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-01, 19:57   

Czesio już o to pytał i ja ponawiam pytanie, gdyż nie znalazłem odpowiedzi. Czy mógłby ktoś sprawdzić, czy w pierwszym wydaniu PS wyjeżdża z Warszawy czy z Łodzi? To w aspekcie Mławy, Pułtuska, itd.
Na mapach z 1969 i 1979 także mamy identyczną sytuację drogową.
Mam jeszcze jedną hipotezę, ale muszę znać odpowiedź na pytanie, które zadał Czesio.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-01, 20:12   

Roch napisał/a:
Czesio już o to pytał i ja ponawiam pytanie, gdyż nie znalazłem odpowiedzi. Czy mógłby ktoś sprawdzić, czy w pierwszym wydaniu PS wyjeżdża z Warszawy czy z Łodzi? To w aspekcie Mławy, Pułtuska, itd.
Na mapach z 1969 i 1979 także mamy identyczną sytuację drogową.
Mam jeszcze jedną hipotezę, ale muszę znać odpowiedź na pytanie, które zadał Czesio.

Ja kiedys chyba mialem I wydanie ale wtedy nie przywiazywalem zbytniej wagi do kolejnosci. A ze okladka niezbyt mi sie podobala to oddalem to wydanie komus, chyba nawet z forum.
Bardzo mnie ciekawi Rochu jaka masz hipoteze. Czyzbys ze swoich map odnalazl jeszcze jedna mozliwa droge do Niedzwiedziego Rogu?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-01, 20:25   

Droga jest ta sama, tylko cel podróży inny :)
"Plany budowy dróg" to wprowadził dopiero pewien kandydat z Podlasia. Na nasze szczęście niewiele się zmieniło w planach dróg w tym okresie (obwodnica Trójmiasta).
_________________
 
 
GrzegorzCh 
Głodny przygód



Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 146
Skąd: Wrocław / Pęgów
Wysłany: 2014-10-01, 22:40   

Ja mam pierwsze wydanie i w nim jest 'Wyruszyliśmy z Warszawy około południa' i 'Niech jedzie za nami, choćby do Mławy' i jeszcze 'Obiad zjedliśmy w Piszu'

coś jeszcze sprawdzić?
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-02, 11:42   

Dziękuję bardzo :)

Najbardziej skłaniam się ku hipotezie, że autor chciał coś dopisać z Nidzicą. To może być w maszynopisie. Ale mam też swoją hipotezę. To pomyłka. Autor jechał z Warszawy do domu, do Jerzwałdu ;) Innego wytłumaczenia na okrężną drogę nie widzę.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-24, 20:21   

Powoli docieram do końca tworzenia map z "Niewidzialnych". Usiadłem dziś przy biurku, chwyciłem pędzelek i farby i namalowałem taką oto mapę Okolic Jerzwałdu i jeziora Bądze:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18044_20170112125218356.jpg medium=http://s26.postimg.org/iue2cgcix/2_19_B_dze.jpg large=http://s26.postimg.org/e8hy43qzr/2_19_B_dze.jpg group=18044][/gimg]

Zostawiam na razie Jerzwałd i ruszam palcem po mapie na poszukiwanie miejsca biwaku przyjaciół nad jeziorem Bądze i domu Wągrowskiego w wiosce. W książce czytam:

"Minęliśmy Piławki i w Miłomłynie skierowaliśmy się na Boreczno, a potem przez Zalewo i Dobrzyki dojechaliśmy do wielkiego lasu. Minęliśmy drogowskaz z napisem „Bądze — 5 km” i po kilkunastu minutach jazdy kamienistą drogą Winnetou dał mi znak, aby zatrzymać wehikuł.
— Teraz powinniśmy pojechać na lewo (punkt 5) — powiedział. — Widzę młodnik, a pamiętam, że droga przed młodnikiem prowadzi aż do jeziora Bądze, które kształtem swym przypomina pęcherz pławny leszcza. Są to jakby dwa jeziora połączone przesmykiem zarośniętym trzcinami. Nad jednym znajduje się wioska, nad drugim rozciąga się las. Brzegi są wysokie, a od strony wschodniej wchodzi w wodę niewielki półwysep. Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.
Po jakimś czasie otworzyła się przed nami jak gdyby ogromna polana. Kiedyś rósł tutaj stary bukowy las, na co wskazywały pozostawione w ziemi ogromne pieńki. Wycinając stare buki nie zniszczono młodych drzew i poszycia, dlatego las zdążył się odnowić w sposób naturalny, tworząc teraz gęstą knieję. Prowadziło przez nią kilka dość szerokich traktów. Nigdzie nie dostrzegłem zakazu wjazdu i dlatego jednym z tych traktów dojechałem na mały półwysep (punkt 1).
(…)
Wioska jest mała, rozciąga się wzdłuż brzegu jeziora i otaczają ją lasy. We wsi jest sklep,
(…)
Sklepowa włożyła mu do koszyka dziesięć butelek wina i Wągrowski opuścił sklep. Nie chciałem iść za nim, żeby nie nabrał podejrzeń. Nawiązałem rozmowę ze sklepową i dowiedziałem się, że Wągrowski jest od trzech lat wdowcem, mieszka sam w ostatniej chałupie nad jeziorem (punkt 4), słynie jako wielki pijak, który szybko wydaje rentę, a potem wszędzie pożycza pieniądze.
(...)
W milczeniu i bezszelestnie szliśmy ledwie dostrzegalną ścieżką wzdłuż brzegów jeziora Bądze (punkt 2).
(...) Bór skończył się raptownie, ujrzeliśmy niewielki obszar pól (punkt 3) i zarys zagrody z domem o oświetlonych oknach (punkt 4). Dom znajdował się w pobliżu jeziora, po którym pełzła struga księżycowego światła. Z lasu wybiegała piaszczysta droga, poryta kołami wozów. Wiła się brzegiem jeziora, łącząc zagrody i kierując się ku kamienistej szosie do Starego Dzierzgonia."
(Rzdz 15)

Zaznaczone w tekście punkty od 1 do 5 naniosłem na mapę ze strony www.geoportal.gov.pl:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18044_20170112125221376.jpg medium=http://s26.postimg.org/e9rvxistl/2_19_W_growski_01.jpg large=http://s26.postimg.org/e9rvxistl/2_19_W_growski_01.jpg group=18044][/gimg]
źródło: www.geoportal.gov.pl

i wychodzą mi dwie wersje:

1) wersja czerwona - pasuje półwysep, jest jakiś las a więc może to być ów młodnik, mamy za nim jakieś pola uprawne, jest dom Wągrowskiego.
Ale, od miejsca biwaku na półwyspie do wioski jest nie więcej niż 700 metrów, no od biedy kilometr. Na pewno nie są to dwa kilometry. No i druga sprawa, co to znaczy, że dom Wągrowskiego jest na końcu wioski?

2) wersja niebieska - pasuje półwysep, odległość jest bliższa owych dwóch kilometrów, ale nie mamy przed domem Wągrowskiego ani pół uprawnych ani owego młodnika.

Podsumowując chyba wersja czerwona jest bliższa prawdy. Problem odległości możemy zrzucić na karb słabej orientacji Nienackiego w zakresie mierzenia drogi. Pamiętamy, że był On kiepskim kierowcą więc chyba i odległości podawał z przymrużeniem oka.
Poza tym w wersji czerwonej bardziej zasadne byłby biwak na półwyspie bo gdyby dom Wągrowskiego znajdował się w niebieskiej wersji to bardziej logiczne byłoby zatrzymanie się gdzieś w tamtej okolicy. Wielki Bóbr mógłby nawet zatrzymać się we wsi u jakiegoś gospodarza (jak pamiętamy z "PS i Winnetou") często korzystał z uprzejmości ludzi do naładowania akumulatorów w swoim wózku pocztowym a sam wózek umożliwiał nawet przenocowanie w nim).
A zatem czerwona opcja? A może jeszcze jakaś inna wersja? Jakie jest Wasze zdanie?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-24, 20:47   

Wersja czerwona. Koniec wioski, jest zarazem początkiem ;)
Dobra robota Ojcze :564:
Jutro spojrzę w swoje stare mapy tej okolicy. Dziś już jestem w łóżku i padam na twarz :D
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-24, 20:51   

Roch napisał/a:
Wersja czerwona. Koniec wioski, jest zarazem początkiem ;)
Dobra robota Ojcze :564:
Jutro spojrzę w swoje stare mapy tej okolicy. Dziś już jestem w łóżku i padam na twarz :D

To zerknij przy okazji na miejsce biwaku nad Jeziorem Płaskim. Nie jestem pewien czy dobrze go zlokalizowałem. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 16:03   

Czesio, gdyby przesunąć miejsce biwaku (punkt 1) bardziej na południe? W miejsce, gdzie jezioro ma zwężenie właśnie? Takie przemyślenia mam, gdy patrzę na mapy.
Zaraz spojrzę na biwak nad Płaskim.
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 17:36   

Na mapie mam zaznaczone miejsce biwakowe obok skrzyżowania, pod cyplem.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nemsta 2014-10-25, 18:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 18:14   

Roch napisał/a:
Czesio, gdyby przesunąć miejsce biwaku (punkt 1) bardziej na południe? W miejsce, gdzie jezioro ma zwężenie właśnie? Takie przemyślenia mam, gdy patrzę na mapy.

Sęk w tym Rochu, że tam nie ma tego książkowego półwyspu. :-/
No i druga sprawa:
". Minęliśmy drogowskaz z napisem „Bądze — 5 km” i po kilkunastu minutach jazdy kamienistą drogą "
Ten drogowskaz był jeśli kojarzę w Jerzwałdzie, czyli te kilkanaście minut musieli jechać tymi kocimi łbami. Ja pamiętam tą trasę. jechałem nią w 2009 roku tylko wtedy nie kojarzyłem wioski Bądze. Myślę więc, że ten półwysep to jednak to miejsce które zaznaczyłem na mapie. Tym bardziej że jest tam ta wielka polana. Kwestia tylko sprawdzenia czy przed tą polaną jest ten młodnik. Albo raczej sprawdzenie na miejscu czy tam mógł być przed 30 laty młodnik. Ale to moglibyśmy sprawdzić tylko na miejscu.
I jeszcze jedna sprawa. W poprzedniej wersji ustaliłem że przyjaciele dojechali do wioski Bądze, a teraz nanosząc punkty na moją mapkę pomyślałem, że może oni jednak nie dojechali do samej wioski i skręcili w lewo w innym miejscu? Może to wyglądało tak:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18069_20170112125228193.jpg medium=http://s26.postimg.org/61zlndwmh/2_19_B_dze.jpg large=http://s26.postimg.org/c2xakgj8n/2_19_B_dze.jpg group=18069][/gimg]

Winnetou dobrze orientował się w terenie, wiedział, gdzie zaparkował swój wehikuł Wielki Bóbr, zatem z Panem Tomaszem i Moniką nie dojechali do samej wioski Bądze, tylko wcześniej skręcili w lewo jak na powyższej mapie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 18:16   

Roch napisał/a:
Z Płaskim wydaje się wszystko ok. Nie mam lepszego pomysłu.

Rochu, ja na mapie jeszcze nie oznaczyłem punktu biwaku nad Jeziorem Płaskim. Dopiero się przymierzam. Mapy google pokazują gdzie jest plaża nad tym jeziorem wiec zakładam, że gdzieś w pobliżu jest ów biwak.
No cóż, nie pozostaje nam nic innego jak sprawdzić to na miejscu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 18:19   

Edytowałem poprzedni post. Zobacz. Zdjęcie kiepskie ale robione telefonem.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 18:36   

Roch napisał/a:
Edytowałem poprzedni post. Zobacz. Zdjęcie kiepskie ale robione telefonem.

Nie wiem czy ja dobrze odnalazłem na tej fotce to miejsce biwakowe ale jeśli dobrze to by się zgadzało z miejscem które sam oznaczyłem. Zobacz Rochu czy to by było w tym miejscu?:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18073_20170112125232368.jpg medium=http://s26.postimg.org/eyadrbn8p/2_20_P_askie.jpg large=http://s26.postimg.org/gdbyg1obr/2_20_P_askie.jpg group=18073][/gimg]

Wcześniej wydawało mi się, że to biwakowe miejsce jest nieco na południowy-wschód, tam gdzie jest jakaś plaża. Ale to by się nie zgadzało z opisem z książki:
"Niedaleko biegła szosa z Iławy oraz znajdowały się rozstaje dróg w kierunku Susza, Zalewa i Starego Dzierzgonia."

Do tego bardziej pasuje ten punkt, który oznaczyłem na powyższej mapie i który jeśli dobrze oceniłem jest na Twojej fotce. Zgadza się?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 19:00   

Trochę niżej tej biwak nad Płaskim. Pod tym cyplem. Bliżej drogi do Siemian.

Teraz Bądze. Foto z pomorska.eu
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 19:05   

Na górze, po prawej widać słabo wieś Bądze. Idąc prawym brzegiem w dół zdjęcia, mamy twój półwysep i potem dużo większy z trzcinowiskiem wcinającym się w jezioro. Jest o tym w książce, bo jezioro jest jak pęcherz leszcza. Potem widzimy kolejny półwysep, ale on już nas nie interesuje. To moja hipoteza.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 20:06   

Roch napisał/a:
Na górze, po prawej widać słabo wieś Bądze. Idąc prawym brzegiem w dół zdjęcia, mamy twój półwysep i potem dużo większy z trzcinowiskiem wcinającym się w jezioro. Jest o tym w książce, bo jezioro jest jak pęcherz leszcza. Potem widzimy kolejny półwysep, ale on już nas nie interesuje. To moja hipoteza.

Tak, tak, kojarze ten pecherz leszcza. Rochu, ale w teksci mamy, ze polwyspep, na ktorym biwakowali przyjaciele jest "niewielki", wiec ten duzy, laczacy jakby oba jeziora raczej odpada.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 20:08   

Roch napisał/a:
Trochę niżej tej biwak nad Płaskim. Pod tym cyplem. Bliżej drogi do Siemian]

Jutro poprawie bo dzis juz nie chce mi sie wlaczac kompa.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 21:54   

Teraz wszystko zależy od interpelacji i wizji lokalnej :) Dla mnie jest on niewielki ;)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-25, 21:56   

Roch napisał/a:
Teraz wszystko zależy od interpelacji i wizji lokalnej :) Dla mnie jest on niewielki ;)

No to coz? Robimy w przyszlym roku Niewidzialny Zlot w okolicach Jerzwaldu?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-25, 22:11   

Mnie dwa razy się nie pyta :D
Styczeń - Tatry
Wiosna - Brześć
Póki co, tak wygląda kalendarz.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-26, 11:33   

Roch napisał/a:
Trochę niżej tej biwak nad Płaskim. Pod tym cyplem. Bliżej drogi do Siemian.

Czy teraz jest dobrze?:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18100_20170112125241351.jpg medium=http://s26.postimg.org/h0yalnl2h/2_20_P_askie.jpg large=http://s26.postimg.org/d4kypo02v/2_20_P_askie.jpg group=18100][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 11:45   

Tak. Idealnie :564:
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-26, 11:53   

Roch napisał/a:
Tak. Idealnie :564

W takim razie zapraszam na naszą stronkę:

ŚLADAMI PANA SAMOCHODZIKA

Wrzuciłem mapki szlaku Krutynia (wprawdzie akcja książki tam się nie dzieje, jest tylko wspomniany, ale myślę, że warto umieścić go przy okazji naszych map), domniemanego gospodarstwa Wągrowskiego, biwaku nad jeziorem Płaskim i pałacu von Finckensteinów w Kamieńcu.

Jeśli coś pomyliłem to bardzo proszę o zgłaszanie uwag.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 12:18   

Na mapie Łodzi, o której już wspominałem, mam restaurację Casanova na ulicy Zachodniej 87. Jest to restauracja Kat. I ;)
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-10-26, 12:46   

Myślę, że na to forum i ten wątek trafiliście:
http://www.jerzwald.pl/forum/viewforum.php?f=202
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-10-26, 16:27   

Roch napisał/a:
Myślę, że na to forum i ten wątek trafiliście:
http://www.jerzwald.pl/forum/viewforum.php?f=202

Mirkapiano jak najbardziej pamiętam. Na forum kiedyś, dawno, dawno temu też trafiłem choć chyba się nie logowałem. Może dane nam będzie poznać się przy okazji Niewidzialnego Zlotu?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3581
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-10-27, 20:47   

Roch napisał/a:
Na mapie Łodzi, o której już wspominałem, mam restaurację Casanova na ulicy Zachodniej 87. Jest to restauracja Kat. I ;)


To była pierwsza w Łodzi restauracja ze stripizem. To duże słowo, nie mniej jednak, pani z tiulem robiła podobno wrażanie.
Przed wakacjami byłem na Zachodniej 87 zrobić zdjęcia chociaż z zewnątrz budynku. Teraz tam sprzedają żyrandole.
_________________
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-10-29, 11:23   

Czesiu, uważam, że w niewłaściwym miejscu umieściłeś obóz nad jeziorem Bądzyńskim. W powieści wyraźnie stoi:
Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.

Ja w Bądzach byłem w lipcu przy okazji zlotu "sąsiedniej ławeczki". Polanka którą wskazujesz jako miejsce obozu to łączka przylegająca do posesji skrajnego wiejskiego zabudowania. Nawet pstrykaliśmy tam foty wiejskim sierściuchom. Obóz wedle opisu musiałbyć dużo bliżej Jerzwałdu. W załączeniu mapka z OpenStreetMaps z zaznaczoną odległością w linii prostej. Tam gdzie teraz jest las mogła być niegdyś duża polana. W ogóle teren Pojezierza Iławskiego się strasznie zmienił przez ostatnie 50 - 60 lat. To była tętniąca życiem dworskim i pałacowym okolica.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18164_20170112125258408.jpg medium=http://i.imgur.com/PbkfLUY.jpg group=18164][/timg]
© OpenStreetMap contributors
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Ostatnio zmieniony przez 2015-10-09, 19:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-10-29, 11:26   

Czesio1 napisał/a:
Mirkapiano jak najbardziej pamiętam. Na forum kiedyś, dawno, dawno temu też trafiłem choć chyba się nie logowałem. Może dane nam będzie poznać się przy okazji Niewidzialnego Zlotu?

Warto, naprawdę. Mirekpiano to fantastyczny człowiek. Prowadzi w Jerzwałdzie Pianoforte Hall, w której przyjmuje bardzo ciekawych ludzi. Miałem okazję wysłuchać u niego koncertu Leszka Możdżera i nawet go poznać i pogadać. W ogóle Jerzwałd i okolice mają bardzo nietuzinkowych mieszkańców. :-)
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3581
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-10-29, 21:20   

Zachodnia 87 dawniej Casanova, dawne czas. Dzisiaj kamienica w remoncie.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18178_20170112130344214.jpg medium=http://s14.postimg.org/7i3wuet9d/20141029_150109.jpg large=http://s14.postimg.org/7i3wuet9d/20141029_150109.jpg group=18178][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18178_20170112130346176.jpg medium=http://s4.postimg.org/auozt9oe5/20141029_150137.jpg large=http://s4.postimg.org/auozt9oe5/20141029_150137.jpg group=18178][/gimg]
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2014-11-02, 08:22   

Myślę Nietajenko, że użyłeś tu nieodpowiedniego sformułowania:
Nietajenko napisał/a:
Czesiu, uważam, że w niewłaściwym miejscu umieściłeś obóz nad jeziorem Bądzyńskim.

a to dlatego, że Nienacki nie umieścił obozu przyjaciół nad jeziorem Bądzyńskim w jasno określonym miejscu. Możemy ten obóz umieścić na mapie tylko za pomocą naszych domysłów, domniemań. A w tym świetle tak moja jak również Twoja hipoteza może być z pewnych punktów widzenia właściwa.

Nietajenko napisał/a:
W powieści wyraźnie stoi:
Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.

Tak, zwróciłem uwagę na ten fragment tekstu, ująłem go w wersji niebieskiej na mapce w jednym z powyższych tekstów. Oczywiście ja przyjąłem założenie, że chodzi o ten półwysep w północnej części jeziora. Ty zakładasz, że on znajduje się poniżej. Nieco koliduje to z dwoma książkowymi faktami:
"Minęliśmy drogowskaz z napisem „Bądze — 5 km” i po kilkunastu minutach jazdy kamienistą drogą Winnetou dał mi znak, aby zatrzymać wehikuł."
Owa kamienista droga prowadzi z Jerzwałdu przez Bądzę do Starego Dzierzgonia. Jechałem ta drogą w 2009 roku, nie wskazane jest tam rozwijanie wielkiej prędkości, ale biorąc pod uwagę, że do wioski Bądze jest tylko owe "5 km" to jeśli podróż trwała kilkanaście minut to do pewnego punktu musieli dojechać. Z treści książki nie wynika, że dojechali do samej wioski Bądze, zatem musieli skręcić gdzieś po drodze w lewo. Mam mapę Jeziora, której fragment wygląda tak:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130420920.jpg medium=http://s26.postimg.org/d2uy25hex/B_dze_01.jpg large=http://s26.postimg.org/lxvsco67b/B_dze_01.jpg group=18311][/gimg]

Jeżeli przyjmiemy Twoją wersję położenia owego półwyspu to trasa dojazdowa wygląda tak:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130423060.jpg medium=http://s26.postimg.org/lmebzwprd/B_dze_02.jpg large=http://s26.postimg.org/e6f2e421z/B_dze_02.jpg group=18311][/gimg]

Brakuje tu wyraźnie owej polany. Twierdzisz, że lasy się zmieniły, że mogła być tam jakaś polana. 40 lat to rzeczywiście spory upływ czasu ale czy aż na tyle by po polanie zniknęły wszelkie ślady?
Poza tym ten fragment jazdy kamienistą drogą można przejechać w pięć a nie kilkanaście minut.

Moja wersja dojazdowa jest np. taka:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_18311_20170112130424811.jpg medium=http://s26.postimg.org/gnvvihsa1/B_dze_03.jpg large=http://s26.postimg.org/wm4l8mmhz/B_dze_03.jpg group=18311][/gimg]

Dłużej jadą kamienistą drogą, mamy polanę, mamy niewielki półwysep.

Podsumowując obie nasze wersje mają swoje plusy i minusy. Gdybyśmy znali pierwowzór gospodarstwa Wągrowskiego bylibyśmy znacznie mądrzejsi. A tak możemy tylko snuć domysły.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2015-04-19, 09:01   

Wracając do analizy.

Według autora Pan Tomasz z Marczakiem pociągiem, a Greta Herbst samochodem, jechali z Frankfurtu do Weimaru całą noc.
Pociąg musiał być chyba osobowy/lokalny a samochód ciągnięty przez konie, bo z Frankfurtu do Weimaru jest 277 km. To nawet zakładając, wydaje mi się fałszywie, że nie było wtedy jeszcze w Niemczech autostrad i, że w nocy były kosmiczne kolejki na granicy RFN z NRD, wydaje się przesadzone.

Druga rzecz - o ile jeszcze potrafię sobie wyobrazić, że Greta Herbst przyjechała rano do Weimaru (czyli mogą odpocząć przed wyjazdem) to mimo wszystko wzięła pokój w hotelu po to żeby tego samego dnia wyjechać, to Tomasz z Marczakiem, wzięli pokój w tym samym hotelu i też wyjechali w tym samym dniu... przecież chwilę wcześniej musieli żyć skromnie bo byli w delegacji. Potrafię sobie wyobrazić, że dla gości z Niemiec Zachodnich hotel był droższy ale nie oznacza to, że dostali pokój w eNeRDowie za darmo.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2015-04-19, 23:23   

Trzeci dzień w kalendarzu Czesia nie do końca jest pewny. Pan Tomasz mógł nadać depeszę przez telefon tej samej nocy, podczas której rozmawiał z Baturą.

A teraz przygoda w Weimarze:
Tomasz i Marczak dotarli do muzeum Goethego o 12. Ca 30 minut pewnie rozmawiali z dyrektorem, później 15 minut przygotowywali się do wyjazdu i 30 minut jechali do Erfurtu (to 24 km). W Erfurcie musieli spędzić ponad godzinę bo "w dwie godziny później powróciliśmy wszyscy do Weimaru". Greta Herbst poszła spać a Tomasz zwiedzał muzeum. To było ok 15-15.30. "Późnym popołudniem", czyli myślę, że ok 16.30-17, Tomasz zobaczył wyjeżdżającą Gretę Herbst.

Z Weimaru do Warszawy jest 820 km. Greta Herbst wyjechała ok 17 więc, biorąc pod uwagę fakt, że wtedy w Polsce nie było autostrad, mogła dojechać do Warszawy po 10-11 godzinach czyli ok 4 rano.
O ile jechała do Warszawy.

Tomasz następnego dnia spotyka się z Baturą i mówi mu "Wczoraj przybyła do Warszawy kobieta nazwiskiem Greta Herbst.", tyle że Tomasz jeszcze nie wie czy GH przyjechała i na 100% nie mogła przyjechać "wczoraj". Czyli autor się zapętlił z czasem podróży.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3581
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-04-19, 23:55   

Zatem, trzeba wrócić do źródła :027:
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2015-04-21, 20:34   

Czesio1 napisał/a:
(możliwe, że nie ma tu przerwy bo 14 dnia Tomasz w rozmowie z Moniką powiedział, że "dziś lub jutro przyjedziesz Dobeneck z panną Strachwitz". Mógł więc przyjechać 15 dnia, zanocować w Warszawie, odpocząć dzień i dnia 17 znaleźć się w dawnym Sowirogu


Nie jest możliwe. Bo pomiędzy przyjazdem Tomasza do Warszawy i wspólnym wyjazdem do Sowirogu Monika była z Dobeneckiem i Bertą na Czarcim Ostrowie.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4705
Wysłany: 2015-05-02, 09:15   

Kolejny rozjazd. Winnetou miał umowę na domek do października, a Niewidzialni płacili za wynajęcie przez pół roku od aresztowania Mendozy, czyli od lipca do stycznia następnego roku.
Ponieważ umowa była podpisana w kwietniu, to prawdopodobnie była na pół roku do października, ale to nie jest "jeszcze przez pół roku od aresztowania".
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11068
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2015-10-09, 18:18   

Słowo się rzekło :-)

Jestem po lekturze pierwszego rozdziału.
Cóż ... To, że mnie ta książka irytuje, wiecie od dawna. Nic się nie zmieniło.

Ale może chociaż w kilku słowach wrażenia po lekturze:

Otóż wiemy, że do gabinetu Tomasza wniesiono drugie biurko. Kto za nim siądzie, wiemy również. Osoba panny Moniki jest przedstawiona tu dość interesująco (dopiero później staje się niestrawna), jak również jej pytania odnośnie metod śledczych Tomasza. No i podoba mi się to, że od razu dostaje swoje pierwsze zadanie. Już pierwszego dnia pracy. I to nie byle jakie!

Natomiast absolutnie dziwnym wydaje mi się przepytywanie panny Moniki przez Tomasza na okoliczność jej życia prywatnego.
Wyobrażacie sobie dzisiaj szefa, który wypytuje swoją nową pracownicę o to, czy ma narzeczonego i z kim mieszka???
Wydaje mi się to bardzo dziwne i nietaktowne.

Ponadto z rozdziału tego dowiadujemy się jeszcze, że Marczak jest w szczęśliwym związku małżeńskim :-D

Tyle. Dla naszej wyprawy nie ma tu na razie nic ciekawego. Dalsza część jutro :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2015-10-09, 18:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11068
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2015-10-09, 18:22   

Czy ktoś dołącza do czytania?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2015-10-09, 18:44   

Yvonne napisał/a:

Natomiast absolutnie dziwnym wydaje mi się przepytywanie panny Moniki przez Tomasza na okoliczność jej życia prywatnego.
Wyobrażacie sobie dzisiaj szefa, który wypytuje swoją nową pracownicę o to, czy ma narzeczonego i z kim mieszka???
Wydaje mi się to bardzo dziwne i nietaktowne.

Dziś niestety wiele rzeczy się zmieniło Yvonne. Teraz na pewno takie pytanie byłoby nietaktowne ale czy wtedy takowym było? Nie jestem pewien.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2015-10-09, 18:45   

Yvonne napisał/a:
Czy ktoś dołącza do czytania?

Jak już napisałem w temacie ankiety wchodzę w to!! Dziś przypomnę sobie pierwszy rozdział i jestem chętny do dalszej wspólnej lektury. Ktoś jeszcze?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11068
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2015-10-09, 19:19   

Czesio1 napisał/a:
Jak już napisałem w temacie ankiety wchodzę w to!! Dziś przypomnę sobie pierwszy rozdział i jestem chętny do dalszej wspólnej lektury


Wspaniale!
Czuję, że będą ciekawe dyskusje :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6673
Wysłany: 2015-10-09, 21:47   

Yvonne napisał/a:
Natomiast absolutnie dziwnym wydaje mi się przepytywanie panny Moniki przez Tomasza na okoliczność jej życia prywatnego.
Wyobrażacie sobie dzisiaj szefa, który wypytuje swoją nową pracownicę o to, czy ma narzeczonego i z kim mieszka???

Zostałby oskarżony o molestowanie :-D
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6673
Wysłany: 2015-10-09, 21:52   

Yvonne napisał/a:
Czy ktoś dołącza do czytania?

Niewidzialni, to jedna z niewielu książek z serii, którą przeczytałem tylko jeden raz. Widzę, że będę musiał się za nią wziąć.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13182
Wysłany: 2015-10-09, 22:03   

TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Czy ktoś dołącza do czytania?

Niewidzialni, to jedna z niewielu książek z serii, którą przeczytałem tylko jeden raz. Widzę, że będę musiał się za nią wziąć.

Oooo, czyżbyś Ty też TomaszKu nie znosił Niewidzialnych?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.93 sekundy. Zapytań do SQL: 17