Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zagadka - bohater literacki
Autor Wiadomość
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-27, 11:07   

Mysikrólik napisał/a:
Mam dokładnie takie samo zdanie jak Barabasz. Uwielbiałem Akademię Pana Kleksa z Fronczewskim. Piosenki były świetne. Pamiętam też, że mocno przeżywałem marsz wilków i znielubiłem na pewien czas świetnego Niemczyka. No i zakochałem się w głosie Zdzisławy Sośnickiej i do dziś uważam że miała najpiękniejszą barwę głosu ze wszystkich polskich piosenkarek.


Podpisuję się pod wszystkim powyżej poza zakochaniem w głosie Sośnickiej. Jakoś nie zwracałam chyba na niego uwagi.
Ale film uwielbiałam i co więcej: kiedy oglądałam go po latach z moimi chłopcami, to nadal mi się podobał.

Podobnie, jak Mysikrólik, bardzo przeżywałam historię Mateusza, zwłaszcza przemarsz wilków był bardzo sugestywny.
A Niemczyk również na długo miał dla mnie twarz Filipa golarza, który był bardzo przerażający.

Naprawdę, Tomaszku, aż tak ten film Ci się nie podoba?
Mnie się podoba bardzo.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-11-27, 11:23   

Yvonne napisał/a:
Naprawdę, Tomaszku, aż tak ten film Ci się nie podoba?

Naprawdę. Może pierwsza część jest realistyczna, ale pozostałe są już dziecinne. No i jeszcze oszczędzanie na efektach. Myszka Mickey to człowiek z założoną na głowę maską MM, podobnie wiele innych postaci. Ale przyznaję, że film oglądałem już jako dorosły, więc mogłem inaczej go odbierać.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-27, 11:28   

TomaszK napisał/a:
Naprawdę. Może pierwsza część jest realistyczna, ale pozostałe są już dziecinne.


No ja dwóch kolejnych części też nie lubię.
Ale pierwszą, "Akademię Pana Kleksa" uwielbiałam jako dziecko i nadal mi się podoba.
Nawet teraz słyszę w głowie głos Mateusza opowiadającego swoją historię.
Co ciekawe, to jeden z tych rzadkich przypadków, gdzie film podoba mi się bardziej niż książka.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 4402
Wysłany: 2018-11-27, 11:57   

Głosu Mateuszowi użyczyła chyba jakaś kobieta, natomiast głos chłopca który grał go w postaci ludzkiej możesz usłyszeć na Eurosporcie. Od wielu lat jest komentatorem kolarstwa.

Jeszcze jedna rzecz mnie zaciekawiła. Brzechwa napisał Akademię pana Kleksa w 1946 roku, a wydawała mi się taka pozbawiona elementów wojennych. Wtedy o tym nie myślałem. Ciekawe, czy imię androida było przypadkowe? :027:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mysikrólik 2018-11-27, 12:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-27, 12:23   

Mysikrólik napisał/a:
Ciekawe, czy imię androida było przypadkowe?


Masz na myśli tę lalkę skonstruowaną przez golarza Filipa?
On nie miał na imię Alojzy?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 41
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2952
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-11-27, 12:32   

Mysikrólik napisał/a:
natomiast głos chłopca który grał go w postaci ludzkiej możesz usłyszeć na Eurosporcie. Od wielu lat jest komentatorem kolarstwa.

Można go nawet czasem zobaczyć :-)
Mysikrólik napisał/a:
Wtedy o tym nie myślałem. Ciekawe, czy imię androida było przypadkowe? :027:
Myślę, że nie.

Co ciekawe aktor grającego Adasia Niezgódkę (Sławomir Wronka) jest teraz doktorem fizyki w Narodowym Centrum Badan Jądrowych. Widać nauka z akademii nie poszła w las. :-)

Mnie Podróże Pana Kleksa też bardzo się podobały, scenariusz i muzyka była fajna. Jedynie trzecia część nie przypadłą mi do gustu. Ale był to już schyłek PRL i film już nie był zrobiony z takim zaangażowaniem i odp. finansowaniem. Ponadto byłem już starszy i film już tak mnie porwał, chociaż muzycznie też był dobry.
_________________
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 41
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2952
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-11-27, 12:41   

Yvonne napisał/a:
Mysikrólik napisał/a:
Ciekawe, czy imię androida było przypadkowe?


Masz na myśli tę lalkę skonstruowaną przez golarza Filipa?
On nie miał na imię Alojzy?


Chyba Adolf, Alojzy to był Bąbel przynajmniej w filmie.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Barabasz 2018-11-27, 12:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-27, 12:43   

W książce to jest Alojzy, na pewno:

Alojzy – młodszy brat Anatola. Tak naprawdę jest zwykłą lalką skonstruowaną przez Filipa. Zaczął niszczyć wszystko, bo myślał, że to dobra rzecz. Zniszczył sekrety pana Kleksa. Pojawia się w rozdziałach „Anatol i Alojzy”, „Historia o księżycowych ludziach” i „Sekrety pana Kleksa”.


A w filmie on ma na imię Adolf?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 41
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2952
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-11-27, 12:44   

Yvonne napisał/a:
W książce to jest Alojzy, na pewno:

Alojzy – młodszy brat Anatola. Tak naprawdę jest zwykłą lalką skonstruowaną przez Filipa. Zaczął niszczyć wszystko, bo myślał, że to dobra rzecz. Zniszczył sekrety pana Kleksa. Pojawia się w rozdziałach „Anatol i Alojzy”, „Historia o księżycowych ludziach” i „Sekrety pana Kleksa”.


A w filmie on ma na imię Adolf?


Tak :-)
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-12-04, 20:18   

Barabasz napisał/a:
Mnie Podróże Pana Kleksa też bardzo się podobały, scenariusz i muzyka była fajna. Jedynie trzecia część nie przypadłą mi do gustu.

Mnie też, bo była dziecinna i animowana. A to była moja ulubiona część książki, pod koniec dzieciństwa kiedy jeszcze wracałem do Pana Kleksa, czytałem tylko tę ostatnią część. Jedyne dobre z tego filmu, to fragmenty grane przez aktorów, odtwarzających rysownika - jakby Adama Niezgódkę i jego koleżankę, poniekąd Rezedę z części animowanej. Nadal mam nadzieję na lepszą, bardziej dorosłą ekranizację.

Yvonne, co z zagadką ?
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-12-16, 12:31   

Yvonne, czekamy na zagadkę.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-12-19, 22:17   

No już już :-)

Mój bohater pałał ogromną miłością do pewnego gatunku zwierząt.
Dzięki tej miłości, uciekał przed ciężkimi i okrutnymi wydarzeniami, których doświadczył.


Kto to?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-12-19, 22:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-12-22, 20:56   

Sadako, japońska dziewczynka napromieniowana przez bombę atomową, robiła papierowe żurawie. Książka „Sadako i tysiąc papierowych żurawi” stoi u mnie na półce, nie czytałem jej, to efekt fascynacji mojego syna Japonią.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-12-26, 23:32   

TomaszK napisał/a:
Sadako, japońska dziewczynka napromieniowana przez bombę atomową, robiła papierowe żurawie. Książka „Sadako i tysiąc papierowych żurawi” stoi u mnie na półce, nie czytałem jej, to efekt fascynacji mojego syna Japonią.


Nie, nie chodzi mi o to.
Ale rodzaj zwierząt się zgadza.

Teraz chyba łatwiej?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-12-26, 23:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-12-30, 19:37   

Ptasiek, z książki Williama Whartona.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-12-31, 00:29   

Oczywiście, że tak.
Brawo Tomaszku.
Twoja kolej.

Pochwalę się, że mam w tej książce autograf autora.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-12-31, 00:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2018-12-31, 09:15   

Książka sprzed prawie dwustu lat, wielokrotnie ekranizowana. Kolejne ekranizacje popularyzowały pewną fryzurę.
Proszę podać imię tytułowego bohatera.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2019-01-02, 19:54   

A zagadka stąd, że ostatnia ekranizacja, była emitowana w święta.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2019-01-04, 18:12   

Domyślam się, że książki nikt nie czytał (ja też), ale większość powinna znać którąś z ekranizacji.
Akcja toczy się w Ameryce Północnej.
_________________
 
 
Fantomas
Przygodomaniak


Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 1269
Wysłany: 2019-01-04, 19:44   

Ostatni Mohikanin? Fryzura to mohawk lub jak kto woli irokez.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2019-01-04, 22:17   

Zgadza się, to ta książka. Imię Mohikanina Ci daruję, bo jest to niejednoznaczne, przez większość książki jest nim Unkas, a po zabiciu go, jego ojciec Chingachgook.
Polska nazwa tej fryzury pochodzi od włosko-niemieckiej ekranizacji z 1968 roku, wyświetlanej w naszych kinach w pierwszej połowie lat 70-tych, a w telewizji parę lat później. Tak byli ostrzyżeni Irokezi, przedstawiciele plemienia bedącego negatywnym bohaterem filmu. W innych językach, np. angielskim, hiszpańskim, fryzura nazywa się "mohawk", czyli "Mohikanin", co też potwierdza jej pochodzenie od filmu.
_________________
 
 
Fantomas
Przygodomaniak


Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 1269
Wysłany: 2019-01-05, 09:41   

Bohater, o którego pytam jest awanturnikiem i zawadiaką. Przebywał w miejscu odosobnienia, z którego został skierowany w inne miejsce, w jego mniemaniu bardziej przyjazne. Z czasem zdaje sobie sprawę, jak bardzo się pomylił. Książka była ekranizowana, a rolę głównego bohatera odwtarzał bardzo znany aktor.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7258
Wysłany: 2019-01-06, 20:07   

Henri Charrière, bohater autobiograficznej książki "Papillon". W ekranizacji w tytułową postać wcielił się Steve Mc'Queen.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2019-01-06, 20:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Fantomas
Przygodomaniak


Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 1269
Wysłany: 2019-01-06, 21:35   

TomaszK napisał/a:
Henri Charrière, bohater autobiograficznej książki "Papillon". W ekranizacji w tytułową postać wcielił się Steve Mc'Queen.

Nie, ale aktor tak samo słynny, albo nawet słynniejszy.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11523
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-01-11, 21:37   

Fantomasie, poprosimy o podpórkę.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.5 sekundy. Zapytań do SQL: 17