Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pozwolenie na przywóz lwa
Autor Wiadomość
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 42
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 757
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-12-07, 22:47   

TomaszK napisał/a:
No i jak tam Babie Lato, nie odpowiadają ? Jak wysyłaliśmy pytanie do "Dalnego Wostoka", to odpowiedzieli po tygodniu. Faktem jest, ze odpowiedzieli, że nic nie znaleźli.


Niestety, milczą. Jutro przechodzę do planu B.
Założyłam, że może ich biurokracja zadziała na naszą korzyść, więc wydrukuję listy i wyślę tradycyjną pocztą.
Oni będą musieli je zarejestrować i może ktoś się zajmie tematem.
Czekam też na odpowiedź od swojej byłej wykładowczyni literatury ros. - może mieć tam kontakty.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7573
Wysłany: 2014-12-07, 22:53   

Babie_Lato napisał/a:
Niestety, milczą. Jutro przechodzę do planu B.
Założyłam, że może ich biurokracja zadziała na naszą korzyść, więc wydrukuję listy i wyślę tradycyjną pocztą.

Dobry pomysł. Jeżeli są spadkobiercą "Związku Pisarzy ZSRR", to pewnie rzeczywiście są skostniałą instytucją i maili nie czytają :-)
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2014-12-09, 14:57   

Ojej? Babie_Lato mówisz po rosyjsku? Fiu, fiu! Podobno to teraz w Polsce modne? No nie mogę ie na Kościelsko doczekać! Tyle atrakcji,
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2014-12-09, 14:57   

Brunhilda napisał/a:
Podobno to teraz w Polsce modne?


Z naciskiem na podobno.
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 42
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 757
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-12-09, 15:02   

Brunhilda napisał/a:
Ojej? Babie_Lato mówisz po rosyjsku? Fiu, fiu! Podobno to teraz w Polsce modne? No nie mogę ie na Kościelsko doczekać! Tyle atrakcji,


Nie wiem, czy modne, na pewno poszukiwane. W 'byznesach' przede wszystkim. ;-)

Nie wiem, ilu ludzi uczy się tego języka, by czytać Bułhakowa w oryginale ;)
To chyba mniej modne, jak i samo czytanie w sobie ;)
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2014-12-09, 15:40   

Tak. Zawsze sie zadziwiam ile ludzi mowi po rosyjsku! Wyglada jak Chińczyk i pa russki. nawet Litwini. Z byłych republik młode polkolena Ukraińców nie bardzo mówią, Estonczycy tez nie , albo ńie chcą. Nawet Białorusini nie chca :-D to zrozumiałe zreszta. Czeczency natomast chetnie i chyba nawet tylko po ruski ale ze specyficznym akcentem. To samo Kazakhy i Uzbeki, tj akcent :-D czy ja bym kiedykolwiek to wiedziała gdybym tu nie mieszkała? :-D :-D
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 42
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 757
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-12-09, 15:43   

Brunhildo, mnie dziadek uczył, że warto poznać język wroga. ;-)
To na wszelki wypadek szlifowałam kilka. :-D
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-12-09, 17:16   

Babie_Lato napisał/a:
Brunhildo, mnie dziadek uczył, że warto poznać język wroga. ;-)
To na wszelki wypadek szlifowałam kilka. :-D

:564:

Bardzo
Cenię
Koleżanke
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2014-12-10, 05:12   

Doznałam dzisiaj szoku Babie _Lato! Na tle języka rosyjskiego! Otóż odwiedziły mnie dzisiaj dwie panie rodem z Baśni Tysiąca i jednej ńocy, stosownie odzienie i przystrojone. Poprosiłam je, zeby mnie nauczyły kila slow, na przykład , hi, proszę o kawę. Kiedy to opanowałam, mowie a herbatki jak jest po arabsku? Okazuje sie, że szay :-D :shock: :-D
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 42
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 757
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-12-11, 20:46   

Brunhilda napisał/a:
Doznałam dzisiaj szoku Babie _Lato! Na tle języka rosyjskiego! Otóż odwiedziły mnie dzisiaj dwie panie rodem z Baśni Tysiąca i jednej ńocy, stosownie odzienie i przystrojone. Poprosiłam je, zeby mnie nauczyły kila slow, na przykład , hi, proszę o kawę. Kiedy to opanowałam, mowie a herbatki jak jest po arabsku? Okazuje sie, że szay :-D :shock: :-D


A tak, wszędzie w językach można doszukać się rdzennego środkowochińskiego pochodzenia, jak w rosyjskim "czaj", czy arabskim "szaj". A np. Anglicy stworzyli "tea" na bazie j. japońskiego.

Tylko polski język utworzył sobie nazwę od "herba", czyli ziół :) I tym się w świecie wyróżniamy :)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2014-12-11, 20:50   

Babie_Lato napisał/a:
I tym się w świecie wyróżniamy


Ja bym jeszcze w tym opisie uwzględnił kawałek z wikipedii

Nazwa yerba mate, wymyślona najprawdopodobniej przez jezuitów, pochodzi od przekształconego łacińskiego słowa herba – ziele i mati co w języku keczua oznacza tykwę, w której parzy się ziele. Indiańska nazwa naparu to caá.

I wszystko jasne. Po indiańsku caa to po jezuicku yerba mate :-)
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5696
Wysłany: 2014-12-14, 11:47   

Na dodatek okazało sie, ze u Arabów kawę serwuje sie w filiżankach, które nazywają sie fonetycznie podam "finżen" czy cos koło tego. To tez jakby daleka kuzynka słowa filiżanka, prawda? Nauczyłam sie zdania " Ana badde finżen ahła" czyli, ze chce filiżankę kawy. Herbata czyli szay podawana jest w czym innym niż filiżanka i prosząc o nią nie trzeba spacyfikować bo i tak wiadomo w czym. Mysle, se o kubek chodzi.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-07, 22:20   

Wygląda na to, że Nienacki był na Syberii.
To fragment z Dziennika Łódzkiego 8/9 października 1961. Ciekawe jest to, że "nie tak dawno" oznacza dla DŁ 3 lata.

1961DziennikLodzki.JPG
Plik ściągnięto 8 raz(y) 55.63 KB

Ostatnio zmieniony przez PawelK 2015-11-07, 22:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-07, 22:49   

Jeszcze to znalazłem (grudzień 1958)

DziennikLodzki195812.jpg
Plik ściągnięto 20 raz(y) 141.51 KB

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-08, 11:26   

zbychowiec napisał/a:
Brawo Paweł! Świetna robota! No to mamy rozwiązanie jednej z najbardziej nurtujących zagadek!


Niestety Odgłosy z tego okresu są dostępne wyłącznie na miejscu tj. w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Łodzi.
Swoją drogą nie mogę zrozumieć idei przyświecającej urzędnikom, którzy ograniczają dostęp ludzi do rzeczy, które faktycznie do nich nie należą wedle zupełnie niejasnych reguł.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 4079
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-11-08, 13:38   

Biblioteka jest w centrum, ja jak i johny mamy do niej na wyżej kwadrans. Możemy się tam wybrać I poszukać materiałów. Nawet jeśli nie są zdygitalizowane, to możemy je sami zdygitalizowane telefonem. Z tego co słyszałem dygitalizacja materiałów w tej bibliotece narazie obejmuje ważne dla niej materiały, niesadzę aby czasopism z tego okresu to dotyczyło. Można sprawdzić.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-08, 14:19   

Według informacji ze strony - Odgłosy są dostępne w wersji cyfrowej na wybranych komputerach w Bibliotece.
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7573
Wysłany: 2015-11-08, 21:44   

Coś mi sie tu nie podoba. Mamy dostępny tylko krótki fragment wywiadu, ale nie widze potwierdzenia typu "tak byłem na Syberii". Pamietam że kiedyś ten artykuł był dostępny w całości na stronie ZNHP i jak pamiętam, wywiad dotyczył tylko książki, a nie wyprawy na Syberię.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-08, 22:15   

TomaszK napisał/a:
Coś mi sie tu nie podoba. Mamy dostępny tylko krótki fragment wywiadu, ale nie widze potwierdzenia typu "tak byłem na Syberii". Pamietam że kiedyś ten artykuł był dostępny w całości na stronie ZNHP i jak pamiętam, wywiad dotyczył tylko książki, a nie wyprawy na Syberię.


Ten pierwszy fragment dotyczy książki i jest z 1961 roku, drugi większy jest z grudnia 1958, gdzie autor jednoznacznie mówi, że wrócił z podróży, gdzie przejechał 20 tysięcy kilometrów. Sądzisz, że wyjechał na Mazury żeby później ściemniać, że go nie było bo był na Syberii? Wątpię. Patrząc na gazety łódzkie z tego okresu to albo Nienacki coś publikował albo dyskutowano z jego poglądami, często bardzo ostro, gdyby nie wyjeżdżał, to by nikt się na to nie nabrał.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-11-08, 22:17   

TomaszK napisał/a:
ale nie widze potwierdzenia typu "tak byłem na Syberii"


Jeśli stwierdzenie "wyjechałem na półtora miesiąca na Daleki Wschód ZSRR, nad czarną rzekę Amur, w tajgę ussuryjskiego kraju" nie jest potwierdzeniem "tak byłem na Syberii", to nie wiem co można jeszcze powiedzieć.
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7573
Wysłany: 2015-11-09, 08:04   

Też bym chciał żeby się potwierdziło, że Nienacki był na Syberii. Myślę że będziemy mogli to zweryfikować na bezpośrednich źródłach, w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 4079
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-11-09, 10:18   

TomaszK napisał/a:
Też bym chciał żeby się potwierdziło, że Nienacki był na Syberii. Myślę że będziemy mogli to zweryfikować na bezpośrednich źródłach, w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.


Wiążemy z tym miejscem duże nadzieje. Ciekaw jestem, czy będziemy mieli możliwość w ogóle sprawdzenia tych danych na miejscu. Drugim moim pytaniem jest czy są tam na nie odpowiedzi.
_________________
Ostatnio zmieniony przez johny 2015-11-09, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-11-09, 13:56   

Nie wierzę w tą syberyjską podróż Nienackiego. Wszystkie informacje o opisanych miejscach Nienacki mógł i uzyskał je w moskiewskiej bibliotece. Widziałem je na własne oczy w formie uwierzytelnionych odpisów. Nienacki to był niestety/stety stary konfabulant sypiący "faktami" na potrzebę chwili. Cytat od "gdy nagle wpadły mi w ręce niezwykle sensacyjne dokumenty z XVII w. [...]" nadaje autorowi obraz nieustraszonego podróżnika i taki efekt chciał pewnie osiągnąć. Uważam, że jego podróż skończyła się w Moskwie gdzie z pewnością miał znajomych, u których się zadekował i czas poświęcał na grzebanie w papierach a pewnie także na uciechach wszelkiego rodzaju.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 4079
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-11-09, 14:27   

Może najwyższy czas skorzystać ze zbiorów IPNu, możliwe że coś mają. :027:
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5265
Wysłany: 2015-12-27, 17:59   

W poszukiwaniu Ałbazina.

Pierwszą część zacznę od zastrzeżeń: nie będę dyskutował z oponentami, których jedynym argumentem przeciwko tezie o pobycie Nienackiego na Syberii jest "nie bo Nienacki to stary oszust". Jeśli ktoś oczekuje konkretnych dowodów "za" to powinien przedstawić dowody "przeciw".
Wątpię aby można było odzyskać "twarde" dowody - bilety lotnicze, paszport czy zezwolenie z milicji na dojazd do Ałbazina. Pocztówki i listy, mogą być takim samym fejkiem jak reportaż, przecież Nienacki mógł poprosić znajomego z Moskwy, który akurat jechał na daleki wschód, żeby wrzucił list w Chabarowsku czy Irkucku. To stara metoda oszustów jeszcze PRLowskich kryminałów.
Wracając do tematu. Zaczynam od poszukiwań literatury, które przez większość książki uskuteczniał Nienacki. Nie szukałem rosyjskich i radzieckich publikacji, bo nie ogarniam jeszcze rosyjskich bibliotek ale znalazłem dwie ciekawe pozycje, z których korzystał autor:
1.Swiat we wszystkich swoich częściach większych y mniejszych... przez X. Władysława Łubieńskiego Scholastyka Krakowskiego, Kanonika Gnieznieńskiego, Proboszcza Infułata Łaskiego
2. Obrazy i studya historyczne skreślone przez Maryana Dubieckiego, Serya I, 1. Osadczy ziemi Mandżu w XVII. stuleciu.
Wydawnictwa ciekawe, obszerne i można sobie w wolnych chwilach poczytać ale... albo Nienacki wykonał niesamowitą pracę albo... wcześniej wiedział, gdzie ten nieszczęsny Ałbazin leżał.
Podobno znalazł go na mapie w pierwszym wydawnictwie. Gdybym nie wiedział gdzie szukać to pewnie z tydzień by mi zajęło znalezienie o ile bym wierzył, że znajdę, bo niby dlaczego na mapie świata Ałbazin powinien być?
Fragment mapy z Ałbazinem wygląda tak:
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_32948_20170110073327523.jpg medium=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/Albazin_Swiat_we_wszystkich_czesciach.jpg large=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/Albazin_Swiat_we_wszystkich_czesciach.jpg~original group=32948][/gimg]
Z ciekawostek, związanych z Ałbazinem - znalazłem dwa materiały z początku ubiegłego wieku, publikowane w czasopismach.
Pierwsze to artykuł Polacy w Syberyji autorstwa Bronisława Piłsudzkiego w gazecie Jeniec Polak wychodzącej w Le Puy we Francji (nr 32 i 33 z 1918 roku) - autor twierdzi, że Czernichowski był jeńcem, którego żonę porwał wojewoda, oraz że Czernichowski zdobył forteczkę Ałbazin.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_32948_20170110073333929.jpg medium=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/JeniecPolak19180509%2001.jpg large=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/JeniecPolak19180509%2001.jpg~original group=32948][/gimg]
Drugi, to dłuższy artykuł Osada polska nad Amurem w czasopiśmie Przyjaciel dzieci z 1907 roku z dłuższą opowieścią poczynając od ojca Czernichowskiego - Romana, a kończąc "Obecnie, kędy był gródek Czernichowskiego, widzi się znowu zielskiem tylko i dzikiemi krzakami porosłe uroczysko, oraz resztki wałów". Materiał ten powstał w oparciu o książkę Dubieckiego.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_32948_20170110073338264.jpg medium=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/PrzyjacielDzieci19070427%2001.jpg large=http://i1116.photobucket.com/albums/k565/PawelK_/PS/PrzyjacielDzieci19070427%2001.jpg~original group=32948][/gimg]
Może to sugerować, że historia Czernichowskiego i Ałbazina nie była tajemnicza, ale wręcz była popularna i prawdopodobnie Nienacki od kogoś ją usłyszał, a kartkę z książki rzeczywiście sobie dopowiedział.

Zauważcie, że w pewnym momencie bohater przestał szukać Ałbazina a szukał wyłącznie wyjaśnienia historii Czernichowskiego.
W drugiej części napiszę o tym co przeczytałem w łódzkich gazetach na temat wyjazdu Nienackiego do Związku Radzieckiego.
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2015-12-27, 18:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.33 sekundy. Zapytań do SQL: 17