Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zagadki Fromborka- analiza powieści
Autor Wiadomość
Historyk Sztuki 
Poszukiwacz przygód
młody


Wiek: 36
Dołączył: 09 Lut 2015
Posty: 2
Wysłany: 2015-02-09, 18:57   Zagadki Fromborka- analiza powieści

Zapraszam do dyskutowania na temat powieści Zbigniewa Nienackiego "Zagadki Fromborka". Chciałbym również zapoznać się z państwa opiniami. Serdecznie Zapraszam.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2015-05-23, 20:12   

Siedząc w kawiarni z panią Alą i Cagliostro, Tomasz rozważa zapytanie o ASa, ale się nie decyduje, bo jest w ich towarzystwie Cagliostro, argumentem jest również "Zresztą
zobowiazywała mnie przecie obietnica milczenia."
. Tak jakby zapomniał, że ASa spotkali obaj i obaj przysięgali.
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-05-26, 11:13   

PawelK napisał/a:
Siedząc w kawiarni z panią Alą i Cagliostro, Tomasz rozważa zapytanie o ASa, ale się nie decyduje, bo jest w ich towarzystwie Cagliostro, argumentem jest również "Zresztą
zobowiazywała mnie przecie obietnica milczenia."
. Tak jakby zapomniał, że ASa spotkali obaj i obaj przysięgali.

Ale nie ma w tym nic dziwnego. Trzeba tylko przeczytać cały akapit:

Miałem wciąż ochotę zapytać Alę o jej Asa, ale przeszkadzała mi w tym obecność
Cagliostra. Nie sądziłem, aby on skojarzył sobie Alę z kobietą, która przemawiała do nas ze
straszliwego pojazdu. Naprowadzenie go na tę myśl wydawało mi się niepotrzebne. Zresztą
zobowiązywała mnie przecież obietnica milczenia. Być może Ala specjalnie zaczęła ze mną
rozmowę na fromborskim dziedzińcu katedralnym, aby wybadać, czy nie rozgaduję się na
temat Asa. Jakie tajemnice wiązały się z osobą tej ładnej panienki? Może usłyszawszy, że
rozpuszczam język o Asie, przywoła jakieś groźne mechanizmy, a one porwą mnie i wpakują
na kilka dni do jakiegoś baraku?


Tomasz rozpoznał Alę ale Ala o tym nie wiedziała. Tomasz nie chciałaby Cagliostro dowiedział się, że Ala ma coś wspólnego z Asem. Tomasz przywołał obietnicę milczenia bo uważał, że nieświadoma rozpoznania Ala będzie miała mu za złe, że o temacie kłapie dziobem. Tyle.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2015-05-26, 14:00   

Nietajenko napisał/a:
Tomasz przywołał obietnicę milczenia bo uważał, że nieświadoma rozpoznania Ala będzie miała mu za złe, że o temacie kłapie dziobem.


Książkę czytam w całości. Tomasz przywołał tajemnicę od czapki, bo Cagliostro też był związany tą samą tajemnicą, więc obawa, że mówiąc magikowi o Asie złamie tajemnicę, jest paranoidalna.
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-05-27, 07:13   

PawelK napisał/a:
Nietajenko napisał/a:
Tomasz przywołał obietnicę milczenia bo uważał, że nieświadoma rozpoznania Ala będzie miała mu za złe, że o temacie kłapie dziobem.


Książkę czytam w całości. Tomasz przywołał tajemnicę od czapki, bo Cagliostro też był związany tą samą tajemnicą, więc obawa, że mówiąc magikowi o Asie złamie tajemnicę, jest paranoidalna.


Ale kontekst przytoczenia tej obietnicy milczenia jest zupełnie inny. Tomaszowi nie chodzi o to żeby nie paplać przy Cagliostro tylko przy Ali.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2015-05-30, 08:19   

Dyrektor Marczak, który przyjechał do Fromborka nocował zgodnie z jego wypowiedzią w Kurii:

Położę się wiec trochę w kurii świętego Stanisława, gdzie pokój wynajął dla mnie magister Pietruszka.

a później Pan Tomasz idzie po kielichy do jego pokoju w schronisku PTTK.

Poszliśmy do schroniska PTTK. Poprosiłem pannę Ale, aby zaczekała w moim pokoju, który tymczasem opuścił Cagliostro.
Sam zaś zapukałem do drzwi pokoju dyrektora Marczaka.
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7459
Wysłany: 2015-05-30, 16:53   

Jestem na wyjeździe i nie mam przy sobie książki żeby sprawdzić, ale czy nie było tak, że schronisko PTTK mieściło się własnie w dawnej kurii św. Stanisława ?
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2015-05-30, 17:31   

TomaszK napisał/a:
Jestem na wyjeździe i nie mam przy sobie książki żeby sprawdzić, ale czy nie było tak, że schronisko PTTK mieściło się własnie w dawnej kurii św. Stanisława ?


No rzeczywiście. Umknęło :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2015-05-30, 17:36   

Ale wtedy niespójne jest tłumaczenie Tomasza Marczakowi, że obecnie w kurii jest schronisko, skoro obaj tam mieszkali.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-06, 21:52   

Przypomniało mi się, że podczas czytania "Zagadek Fromborka" do konkursu miałam pewną uwagę, tylko nie chciałam wtedy o tym pisać, aby nie psuć Czesiowi ewentualnych pytań.

Otóż pod koniec piątego rozdziału (scena z Asem) czytamy:
"Na naszych oczach wspiął się po stromej ścianie wąwozu. Gąsienicami i potężnym tułowiem łamał krzewy i cienkie drzewa."

I tutaj nasunęła mi się refleksja: czy Pan Samochodzik nie zwrócił potem naukowcom na to uwagi? Nie ma o tym wzmianki. Na pewno musiały razić go te zniszczenia krzewów i drzew robione przez Asa. Tymczasem nawet o tym nie wspomniał Ali, kiedy ją poznał i zorientował się, że ona jest naukowcem od Asa.
Co Wy na to?
W innych częściach przecież surowo zwracał uwagę wszystkim, którzy niszczyli las. A tutaj nic ... Jakoś mi to zgrzyta :-/
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-05-06, 21:53, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 2073
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-05-07, 09:34   

Najprostsze wyjaśnienie - Nienacki to przeoczył. Napisał scenkę mającą ilustrować "potęgę" Asa, a potem o tym zapomniał.

Wyjaśnienie w realiach świata przedstawionego - Tomasz, pewnie sam o tym nie wiedząc, czuł podświadomą obawę przez Alą (a w zasadzie przed Asem, którego Ala była "panią") i wolał nie poruszać tematu :D
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 47
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10586
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-07, 09:51   

Yvonne napisał/a:
W innych częściach przecież surowo zwracał uwagę wszystkim, którzy niszczyli las. A tutaj nic ... Jakoś mi to zgrzyta

Czepiasz się! :-D
_________________
Stop PLANDEMII COVID-1984
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2017-05-07, 10:04   

irycki napisał/a:
Najprostsze wyjaśnienie - Nienacki to przeoczył. Napisał scenkę mającą ilustrować "potęgę" Asa, a potem o tym zapomniał.


Ja jednak skłonny jestem stwierdzić, że najprostszym wyjaśnieniem jest to:

johny napisał/a:
Czepiasz się!


A poważnie - gdyby Nienacki miał pisać o tym, że Tomasz komuś zwrócił uwagę, że rzuca papierosy w trawę, łamie gałązki czy sika na poboczu to by była ulotka "Szanuj zieleń" a powieść przygodowa.
Tutaj należy się zgodzić z

irycki napisał/a:
Napisał scenkę mającą ilustrować "potęgę" Asa


i do tego miały służyć te połamane drzewka, późniejsze zwracanie uwagi nie miało niczemu służyć.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-07, 10:20   

PawelK napisał/a:
Ja jednak skłonny jestem stwierdzić, że najprostszym wyjaśnieniem jest to:

johny napisał/a:
Czepiasz się!


Zaczynam się zastanawiać, Pawle, czy bierzesz udział w jakiejś zabawie pod nazwą "Kto najczęściej podkreśla to, jakie głupoty pisze Yvonne, to wygrywa".
Bo nie chcę myśleć, że robisz to złośliwie :-D

Napisałam to nie dlatego, że się czepiam, ale dlatego, że w innych książkach przecież zwracał uwagę nie raz. I podczas lektury naszła mnie taka refleksja.
Zaczynam się zastanawiać, czy warto w takim razie cokolwiek tutaj pisać :-/

Opinii i refleksji na temat fabuły mieć nie mogę, bo się czepiam ...
Zdania na temat paintballa mieć nie mogę, bo psuję innym zabawę ...

Ech ... Ręce mi opadają. A podobno jest to forum dyskusyjne...
Czyżby przyszedł czas na urlop od forum? :-/
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-05-07, 10:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2017-05-07, 10:26   

Yvonne napisał/a:
Zaczynam się zastanawiać, Pawle, czy bierzesz udział w jakiejś zabawie pod nazwą "Kto najczęściej podkreśla to, jakie głupoty pisze Yvonne, to wygrywa".


Zaczynam zastanawiać się Yvonne czy bierzesz udział w jakiejś zabawie - przyczep się do Pawła.
Gdy johny napisał, że się czepiasz, to w niego nie bijesz, gdy oldmalarz napisał, że paintball to nie głupota to w niego nie bijesz, tylko wyszukujesz moje wpisy i walisz we mnie jak w bęben. Uważasz, że możesz mieć własne zdanie a cały czas odmawiasz mi prawa do posiadania własnego zdania. Nie widzisz w tym sprzeczności?
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-07, 10:26   

Proponuję, Pawle, żebyś mnie dodał do ignorowanych :-)

Dzięki temu ja będę miała spokój i nie będę się zastanawiać przed napisaniem postu nad jego zasadnością, a Ty nie będziesz musiał czytać moich głupot ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2017-05-07, 10:28   

Yvonne napisał/a:
Proponuję, Pawle, żebyś mnie dodał do ignorowanych :-)

Dzięki temu ja będę miała spokój i nie będę się zastanawiać przed napisaniem postu nad jego zasadnością, a Ty nie będziesz musiał czytać moich głupot ;-)


To raczej Ty powinnaś to zrobić. Ja nie reaguję nerwowo i nie piszę dużymi literami w odpowiedzi na Twoje wpisy. Nie będziesz brała udziału w zabawie "Walić w Pawła" nie czytając moich wpisów. Proste.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-07, 10:28   

PawelK napisał/a:
Gdy johny napisał, że się czepiasz, to w niego nie bijesz


Naprawdę nie widzisz różnicy we wpisie Twoim i johny'ego???
Johny napisał to z uśmiechem i zrobił z tego żart.
Ty to PODKREŚLIŁEŚ i dorzuciłeś kilka słów w Twoim stylu.
Wybacz, ale jest w tym DUŻA różnica.

Poza tym żaden z nich, ani johny ani Oldmalarz nie jest złośliwy.
Ty owszem.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-05-07, 10:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-07, 10:30   

PawelK napisał/a:
To raczej Ty powinnaś to zrobić.


Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nikogo nie dodaję do ignorowanych.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-07, 10:32   

PawelK napisał/a:
tylko wyszukujesz moje wpisy i walisz we mnie jak w bęben.


NIE! Nie wierzę!
Ja wyszukuję Twoje posty??? To Ty to robisz, a nie ja!
Ty doczepiłeś się do mojego wpisu, że paintball to głupawa strzelanina! Nikt inny, tylko Ty.
Kurczę, Paweł - przekręcasz fakty i to jest nie w porządku.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5181

Wysłany: 2017-05-07, 10:36   

Yvonne napisał/a:
Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nikogo nie dodaję do ignorowanych.


Ale to przecież Tobie przeszkadzają moje wpisy, to dlaczego mam dodawać Ciebie do ignorowanych? Napisałem już wcześniej dlaczego dodaję do ignorowanych - dodaję tych, którzy nie wnoszą nic do tematów, czego nie mogę powiedzieć o Twoich wpisach.

Yvonne napisał/a:
Ty to PODKREŚLIŁEŚ i dorzuciłeś kilka słów w Twoim stylu.


Po pierwsze czy mogę Cię prosić abyś nie krzyczała? Po drugie, jest mi niesamowicie przykro, że rzeczowe argumenty Cię irytują [tak tutaj jestem złośliwy]. Po trzecie

Yvonne napisał/a:
Poza tym żaden z nich, ani johny ani Oldmalarz nie jest złośliwy.


stawiając argumenty nie jestem złośliwy, natomiast, jak wyżej wspomniałem, mam wrażenie, że jesteś uprzedzona do moich argumentów i odbierasz to, niezależnie od tego jak bym napisał, jako złośliwości.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14642
Wysłany: 2017-05-25, 08:12   

Odświeżam sobie "Zagadki Fromborka" i zastanowił mnie ten fragment, w którym Batura mówi do Tomasza na granicy po pościgu:
"— Wiedziałem, Tomaszu, że masz znakomity samochód. Ale nie przypuszczałem, że jest on aż tak szybki. To rzeczywiście cudowna maszyna. Przenigdy nie zaryzykuję ścigać się z tobą ani nie będę próbował przed tobą uciekać."
A przecież już w "Niesamowitym dworze" Batura miał okazję przekonać się o możliwościach wehikułu. Wprawdzie nie brał osobiście udziału w ucieczce Tomasza przed panem w valcone ale przecież na pewno dowiedział się o szczegółach tej jazdy.
Więc cóż, ten tekst przy granicy miał ton żartobliwy, żeby jeszcze bardziej pogrążyć Tomasza?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 4562

Wysłany: 2017-05-25, 08:33   

Czesio1 napisał/a:
A przecież już w "Niesamowitym dworze" Batura miał okazję przekonać się o możliwościach wehikułu. Wprawdzie nie brał osobiście udziału w ucieczce Tomasza przed panem w valcone ale przecież na pewno dowiedział się o szczegółach tej jazdy.
Więc cóż, ten tekst przy granicy miał ton żartobliwy, żeby jeszcze bardziej pogrążyć Tomasza?


A może właśnie znał z opowieści i nie do końca dowierzał. Może nawet oskarżał kierowcę valcona że się ślimaczył i teraz otworzyły mu się oczy.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 47
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10586
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-25, 08:49   

Mysikrólik napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
A przecież już w "Niesamowitym dworze" Batura miał okazję przekonać się o możliwościach wehikułu. Wprawdzie nie brał osobiście udziału w ucieczce Tomasza przed panem w valcone ale przecież na pewno dowiedział się o szczegółach tej jazdy.
Więc cóż, ten tekst przy granicy miał ton żartobliwy, żeby jeszcze bardziej pogrążyć Tomasza?


A może właśnie znał z opowieści i nie do końca dowierzał. Może nawet oskarżał kierowcę valcona że się ślimaczył i teraz otworzyły mu się oczy.

w rzeczy samej tak być mogło.
_________________
Stop PLANDEMII COVID-1984
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-25, 09:09   

Czesio1 napisał/a:
Odświeżam sobie "Zagadki Fromborka" i zastanowił mnie ten fragment, w którym Batura mówi do Tomasza na granicy po pościgu:
"— Wiedziałem, Tomaszu, że masz znakomity samochód. Ale nie przypuszczałem, że jest on aż tak szybki. To rzeczywiście cudowna maszyna. Przenigdy nie zaryzykuję ścigać się z tobą ani nie będę próbował przed tobą uciekać."
A przecież już w "Niesamowitym dworze" Batura miał okazję przekonać się o możliwościach wehikułu. Wprawdzie nie brał osobiście udziału w ucieczce Tomasza przed panem w valcone ale przecież na pewno dowiedział się o szczegółach tej jazdy.
Więc cóż, ten tekst przy granicy miał ton żartobliwy, żeby jeszcze bardziej pogrążyć Tomasza?


Też na to zwróciłam uwagę, ale nie ośmieliłam się pisać, żeby znowu nie usłyszeć od niektórych, że się czepiam :-)

Ty masz więcej szczęścia, Czesio.
Tobie nikt tego nie pisze. Mają respekt przed Adminem :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-05-25, 09:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.5 sekundy. Zapytań do SQL: 13