Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Przesunięty przez: Czesio1
2016-09-29, 21:12
07 - Relacja z VII Forowego Zlotu Kościelisko 2015
Autor Wiadomość
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-02-24, 21:11   07 - Relacja z VII Forowego Zlotu Kościelisko 2015

Mija właśnie miesiąc od czasu naszej wspaniałej zimowej tatrzańskiej przygody w Kościelisku i okolicach. Pora podzielić się naszymi wrażeniami.
Wzorem poprzednich zlotów i tym razem każdy dostał fragment zlotu do opisania. Tym razem będę zamieszczać Wasze opowieści we fragmentach. A zatem przeżyjmy to jeszcze raz:

VII FOROWY ZLOT ZIMOWY KOŚCIELISKO 2015
23-25 stycznia 2015r.


1. TomaszK


Przyjazd gości


Ekipa krakowska (na razie w osobach TomaszaK i Brunhildy, wyjechała wcześnie rano bo o godzinie ósmej. Ale i tak nie byliśmy pierwsi, bo kiedy minęliśmy Witów zadzwonił Paweł, z informacją, że właśnie wyrusza z Anką do Doliny Kościeliskiej. Po przyjechaniu na miejsce zastaliśmy ogień płonący na kominku i choinkę – jedno i drugie było zasługą Władka, naszego nieocenionego sąsiada.

ObrazekDomek gotowy na przyjęcie gości

fot. Brunhilda

Na szczęście nie trzeba było odgarniać śniegu z miejsc parkingowych, za to warstwa lodu na ziemi skutecznie utrudniała chodzenie.

ObrazekŚniegu jak na lekarstwo

fot. Brunhilda

Nie zdążyliśmy się nawet rozpakować, bo za chwilę zadzwonili Roch i Babie Lato, informując że ich pociąg wjeżdża na stację. Ruszyliśmy zatem do Zakopanego i w pobliżu dworca wypatrywaliśmy pary pasującej do opisów z forum. Przed dworcem stała jakaś para, ale nie zareagowali na nasz widok, a poza tym nie trzymali się za ręce. Dopiero po chwili zobaczyliśmy w oddali machające do nas, nasze forowe gołąbki (jak określiła ich później moja żona) i od razu poznaliśmy że to oni.

ObrazekForowe Gołąbki - Babie_Lato i Roch

fot. Brunhilda

Taka jest magia forum – potrafimy siebie rozpoznać, nawet jeżeli się wcześniej nie spotkaliśmy. Brunhilda postanowiła pochodzić po Zakopanem, a my z Babim Latem i Rochem wróciliśmy do Kościeliska, oczekiwać kolejnych zlotowiczów.
Jako pierwszy przyjechał Czesio, wkrótce potem Johny z Anką i misią, a po kilku godzinach Yvonne z Ace77 i Milczącym Wilkiem.
Wkrótce wróciła obładowana pamiątkami Brunhilda, a po moją żonę Beatę pojechałem na dworzec autobusowy kiedy było już ciemno. Milady z Mirmiłem, z powodu korków dojechali jeszcze później, a kiedy zjawili się PawelK z Anką, pozostało już tylko czekać na Athenais, która miała dotrzeć dopiero około dziesiątej wieczór.
W naszym domku nie było wystarczającej ilości łóżek, aby mogli nocować wszyscy zlotowicze (chociaż wcześniej niektórzy zapowiadali, że będą spać na materacu przed kominkiem), dlatego wcześniej zarezerwowałem miejsca w domu drugiego sąsiada. Dom nie jest zamieszkały i dlatego najbardziej bałem się, czy będzie działać ogrzewanie, a moje obawy okazały się słuszne. Wprawdzie Rochowi i Babiemu Latu to nie przeszkadzało i kiedy tylko pojawił się Władek z kluczami, poszli odespać podróż pociągiem ze Szczecina, ale wkrótce potem dzięki działaniom Władka i Milczącego Wilka, ogrzewanie udało się wreszcie uruchomić.
Kolejno przybywający zlotowicze przywozili mnóstwo jedzenia, stawianego od razu na stół – Czesiu smalec i wino własnej roboty (rocznik 2004), Yvonne ciasto marchewkowe, Ace79 ciasto drożdżowe z grubą warstwą kruszonki, Babie_Lato nalewkę malinową, która w całości poszła tego samego dnia, Johny „Dar puszczy” – zwalający z nóg nektar pochodzący z Podlasia, misia pasztet z soczewicy i wino grejpfrutowe, a Brunhilda suszone mięso z kangura i krokodyla, kandyzowany durian (egzotyczny owoc o smaku nieświeżej cebuli) i suszone, solone śliwki – specjał którym zachwycają się Chińczycy. Kiedy zasiadaliśmy do kolacji, z Brześcia Kujawskiego zadzwoniła Hanka z życzeniami dla wszystkich i potwierdziła, że we wrześniu odbędzie się uroczyste zakończenie rewitalizacji jeziora Cmentowo z Wyspą Złoczyńców. Oczywiście że przyjedziemy.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez zbychowiec 2015-07-04, 00:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 4320
Wysłany: 2015-02-25, 22:30   

Fju fju, ale impreza :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 3905
Wysłany: 2015-02-26, 19:36   

O ! To można pisać komentarze ? A nie ma jakiegoś zdjęcia ze stołem zastawionym tymi smakołykami ?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-02-26, 19:51   

TomaszK napisał/a:
O ! To można pisać komentarze ? A nie ma jakiegoś zdjęcia ze stołem zastawionym tymi smakołykami ?

Mozna, a nawet trzeba. Zdjecie bedzie w czesci johny`ego. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 46
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2786
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-02-26, 22:48   

To chyba dla tego jeden kadr zniknął. :027:
Czekam z utęsknieniem na c.d.n.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-02-27, 07:31   

van de loro napisał/a:
To chyba dla tego jeden kadr zniknął. :027:
Czekam z utęsknieniem na c.d.n.

Nie, nie, jeden kadr zniknął z innego powodu ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2139
Skąd: Wyk
Wysłany: 2015-02-27, 08:12   

Czesio1 napisał/a:
Babie_Lato nalewkę malinową, która w całości poszła tego samego dnia,


Prostuję, bo pamiętam, ale proszę o potwierdzenie :P
Troszku zostało na sobotę, pamiętam, bo żeśmy z Johnym szukali flakonu i znaleźliśmy :D :564:

Superowo się to wspomina.
_________________
 
 
Babie_Lato 
Forowy Lektor


Wiek: 38
Dołączyła: 12 Lis 2014
Posty: 758
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2015-02-27, 12:44   

Roch napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Babie_Lato nalewkę malinową, która w całości poszła tego samego dnia,


Prostuję, bo pamiętam, ale proszę o potwierdzenie :P
Troszku zostało na sobotę, pamiętam, bo żeśmy z Johnym szukali flakonu i znaleźliśmy :D :564:


Gdybyście jeszcze z johnym szukali więcej tej nalewki, to mogę Wam dać precyzyjne namiary na konkretną półeczkę w piwnicy. Ciągle zapasy trzymam!
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-02-27, 12:47   

Babie_Lato napisał/a:

Gdybyście jeszcze z johnym szukali więcej tej nalewki, to mogę Wam dać precyzyjne namiary na konkretną półeczkę w piwnicy. Ciągle zapasy trzymam!

A kluczyk pożyczysz? Znam dobrego ślusarza, raz dwa dorobi kopię. :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 3905
Wysłany: 2015-02-27, 13:01   

Roch napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Babie_Lato nalewkę malinową, która w całości poszła tego samego dnia,


Prostuję, bo pamiętam, ale proszę o potwierdzenie :P
Troszku zostało na sobotę, pamiętam, bo żeśmy z Johnym szukali flakonu i znaleźliśmy :D :564:

Ale to jest moja relacja, a dla mnie już brakło :027: . A poza tym wyciskanie butelki się nie liczy.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-02-27, 13:57   

TomaszK napisał/a:

Ale to jest moja relacja, a dla mnie już brakło :027: . A poza tym wyciskanie butelki się nie liczy.

Tak TomaszKu, ale to johny opisuje wieczorną biesiadę. A sęk w tym, że z pierwszego dnia mamy straaaaaaasznie mało zdjęć. Właściwie tylko Brunia robiła. Może jeszcze misia, ale od Niej nie mam jeszcze fotek.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
misia 
Zlotowicz



Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 1221
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2015-02-27, 23:03   

Ja mam stół tylko z daleka g;)

Obrazek
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2139
Skąd: Wyk
Wysłany: 2015-02-28, 08:25   

Klucz mam ja :)
_________________
 
 
Konfiturek 
Zlotowicz
Degustator porzeczek


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 314
Wysłany: 2015-03-01, 22:22   

Choinka, śnieg, zastawiony stół i rodzinna atmosfera. "Zlot wigilijny" - jedyne, co mi przychodzi na myśl :)
Czekamy na dalszy ciąg!
PS. Myślę, że kolejne części wstawiać przed komentarzami - relacja zachowa ciągłość.
_________________

Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 46
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2786
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-03-04, 23:27   

Konfiturek napisał/a:

Czekamy na dalszy ciąg!
PS. Myślę, że kolejne części wstawiać przed komentarzami - relacja zachowa ciągłość.

Też tak myślę.
...
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-05, 08:00   

Konfiturek napisał/a:
Choinka, śnieg, zastawiony stół i rodzinna atmosfera. "Zlot wigilijny" - jedyne, co mi przychodzi na myśl :)
Czekamy na dalszy ciąg!
PS. Myślę, że kolejne części wstawiać przed komentarzami - relacja zachowa ciągłość.

Będzie, będzie dalsza ciąg, już niebawem.
A komentować możecie na bieżąco. Całość relacji jednym ciągiem wstawimy w innym miejscu jak już będą wszystkie części opublikowane.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5709
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-05, 17:16   

A kiedy będzie następna część, Czesio?

Zamierzasz ją dawkować aż do następnego zlotu? :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-05, 19:50   

Yvonne napisał/a:
A kiedy będzie następna część, Czesio?

Zamierzasz ją dawkować aż do następnego zlotu? :027:

Nie, nie, postaram sie jak najszybciej zapodac.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-05, 21:01   

2. PawelK


Dolina Kościeliska


W piątek zlotowicze głównie się zjeżdżali. Ponieważ my przyjechaliśmy w czwartek w nocy, więc postanowiliśmy wykorzystać każdą wolną chwilę. Pogoda była przyzwoita (to znaczy, że nie padało) wybraliśmy się do Doliny Kościeliskiej. TomaszK odbierał zlotowiczów, Brunia śmigała po dolinie Krupówek, pozostało nam przejść się samotnie.
Wycieczka standardowa, busik z Krupówek, 4,5 zeta za osobę. Wysiadamy na przystanku przy wejściu do doliny. Ludzi niewiele. Na drodze trochę ślisko. Niskie chmury i wiatrołomy wyglądają trochę magicznie, trochę jak z horroru.

ObrazekChmury nad Doliną Kościeliską

fot. PawelK

ObrazekPozostałości XVIII-XIX ośrodka hutniczego metali kolorowych

fot. PawelK

ObrazekDolina Kościeliska

fot. PawelK

ObrazekPotok Kościeliski

fot. PawelK

Przez chwilę widzimy słońce i niebieskie niebo pomiędzy chmurami ale zaraz widok zachodzi chmurami. W schronisku na hali Ornak niewielu turystów. Kolejka do bufetu to dwie osoby, więc jak zwykle kupujemy najlepszą w Tatrach szarlotkę (z wielkimi kawałkami jabłek), a ponieważ jest już po 12, to również pomidorową z ryżem. Szarlotka na deser.
Przymierzaliśmy się do spaceru nad Staw Smreczyński ale ścieżka była całkowicie oblodzona i sobie odpuściliśmy. Wracamy ślizgając się w dół. Droga jest trudniejsza, bo wierzchnia warstwa śniegu na lodzie rozpuściła się i zamieniła w cienką pokrywę wodną na lodzie. Idziemy powoli więc droga zajmuje ok półtorej godziny. Przy wyjściu z doliny czeka już busik. Powrót do Zakopanego i obiad u Ryśka. Czyli standardowy dzień naszego pobytu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez zbychowiec 2015-07-04, 00:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Wiek: 39
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 970
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-03-06, 08:01   

Czesio1 napisał/a:
TomaszK obierał zlotowiczów

:shock:

Czyżby jakaś sekcja zwłok? Cóż, nie powinno to dziwić z racji zawodu uprawianego przez TomaszKa. Niemniej jednak teraz zastanawiam się czy żal, że nie mogłem przyjechać był słuszny, wszak TomaszK to nie chucherko i ciężko by się było z tego wykaraskać. ;-)
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3294
Wysłany: 2015-03-06, 08:11   

Nietajenko napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
TomaszK obierał zlotowiczów

:shock:

Czyżby jakaś sekcja zwłok? Cóż, nie powinno to dziwić z racji zawodu uprawianego przez TomaszKa. Niemniej jednak teraz zastanawiam się czy żal, że nie mogłem przyjechać był słuszny, wszak TomaszK to nie chucherko i ciężko by się było z tego wykaraskać. ;-)


Czepiasz się :-P
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Wiek: 39
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 970
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-03-06, 08:16   

PawelK napisał/a:
Czepiasz się

Gdybym się czepiał to bym oczka nie mrużył. ;-)
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-06, 21:59   

3. johny


Wieczorna biesiada


Pierwsza ekipa łódzka w osobach johnego, Anuli i misi wartko, co koń mechaniczny wyskoczy w piątkowy ranek udała się na spotkanie przygody w stronę Zakopanego. Pogoda nie była zachęcająca ale co tam, to nie liczyło się najbardziej. W końcu celem był I zimowy zlot z naszym gościem specjalnym prosto z krainy kangurów.
Droga nie była zbyt nużąca i po około 4 godzinach podróży ekipa łódzka szczęśliwie dotarła do fantastycznego domku fantastycznego gospodarza – TomaszKa. Na miejscu byli już wspomniany wcześniej gospodarz, Ojciec nasz jedyny – Czesio1, „brat” johny’ego Roch wraz z niewiastą Babim_Latem zwaną no i oczywiście nasza przyjaciółka z dalekiego kraju, czyli Brunhilda. Jak to zwykle bywa radość ze spotkania starych znajomych była przeogromna. Wszyscy zasiedliśmy do suto zastawionego stołu, na którym jadła i trunków było bez liku.
Nie masz w naszym towarzystwie prawdziwych patriotów, którzy daliby zarobić ukochanemu krajowi z tytułu zakupu napojów akcyzowych… Na stole dominowały wyskokokowe napitki domowej roboty i maści wszelakiej. Od miodu tomaszkowego, winka czesiowego przez wykwintną malinową nalewkę na mocnym dosłownie akcencie rodem ze wschodnich rubieży Rzeczypospolitej kończąc jakże pięknie nazwanym Dar Puszczy.
W takich to oto okolicznościach deliberowaliśmy o tym i owym popadając z każdą minutą w co raz większą wesołość. Czas płynął bardzo szybko i oto we drzwiach domostwa stanęła kolejna samochodzikowa ekipa z pewnego grodu położonego niedaleko Torunia – w osobach nowej koleżanki Ace79, nowego kolegi Milczącego Wilka i dobrze już nam znanej Yvonne.

ObrazekPierwszy wieczór w Kościelisku

fot. Brunhilda

ObrazekWieczorne rozmowy

fot. misia

ObrazekWieczorne rozmowy

fot. misia

Nowi goście rychło zintegrowali się z biesiadnikami i robiło się już co raz bardziej rodzinnie, tym bardziej, że w końcu dotarli również Milady z Mirmiłem, PawełK z Anią no i na końcu Athenais.
Znów byliśmy razem i znów na te kilka chwil przenieśliśmy się gdzieś daleko poza codzienne troski i znoje...
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez zbychowiec 2015-07-04, 00:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-07, 22:21   

4. Ace79


Samochodzikowy turniej 1 z 11


Po serdecznych powitaniach i sutej biesiadzie zostaliśmy zaproszeni przez nieocenionego Czesia1 do udziału w zorganizowanym przez niego konkursie 1 z 11, wzorowanym na teleturnieju 1 z 10, który jest nota bene najdłużej transmitowanym teleturniejem w polskiej telewizji (od 6 czerwca 1994r do dziś). Nie wiem czemu organizator naszego konkursu skorzystał z formuły akurat tego teleturnieju, być może miał na to wpływ regionalny patriotyzm, gdyż realizacja nagrań do 1 z 10 odbywa się w oddziale Telewizji Polskiej w Lublinie, a być może dlatego, że jest to świetny teleturniej. Ni za tym, ni po tym Czesio prowadził nas, niczym Tadeusz Sznuk, przez kolejne etapy konkursu.
Zanim przeszliśmy do właściwej zabawy, każdy musiał przejść eliminacje, polegające na dopisaniu tytułów kanonu - o Panu Samochodziku, rzecz jasna – do odpowiednich fragmentów powieści. Jednym zlotowiczom poszło lepiej, innym gorzej, jednakże wszyscy zakwalifikowaliśmy się do dalszego etapu, który odbył się w bardzo rozrywkowej atmosferze.
Zgromadzeni wokół stołu bilardowego przystąpiliśmy do gry, bynajmniej nie w bilard.

ObrazekSamochodzikowy turniej 1 z 11 czas zacząć

fot. misia

Naszym zadaniem było odpowiadać na losowe pytania z kategorii: osoba, miejsce, czas i inne. Na początek wszyscy mieliśmy po trzy szanse, których ubywało z każdą błędną odpowiedzią.

ObrazekWszyscy konkursowicze wciąż z trzema szansami

fot. misia

W pierwszej rundzie zgodnie z kolejnością otrzymywaliśmy po jednym pytaniu. Znaliśmy odpowiedź – dobrze, nie znaliśmy – szansa z 3 spadała do 2. Następna runda polegała na tym, że zawodnik, który odpowiedział poprawnie na pytanie, typował kolejną osobę do odpowiedzi i tu zaczęło się prawdziwe „koszenie” przeciwników. Tu też wyszło na jaw, kto jak wnikliwie czyta i jak z jego pamięcią, bądź jak w niektórych przypadkach z niepamięcią lub zwyczajnie kto jest szczęśliwcem, który trafił na łatwiejsze pytania, a kto ma pecha i trafia na pytania z kategorii czas, która okazała się szalenie trudna i wzbudziła kontrowersje. I tak pomalutku grono uczestników topniało, aż została trójka finalistów: wspaniały TomaszK, rozemocjonowana Yvonne oraz Darem Puszczy rozweselony - johny.

ObrazekW finale Czesio1 asystowała Ace79



W finale znów każdy miał 3 szanse i o dziwo, znów musieli odpowiadać na pytania, a tych było 40. Dopóki zawodnik nie udzielił trzech poprawnych odpowiedzi, prawo do niej miał ten, kto pierwszy się zgłosił po usłyszeniu pytania, a więc w tym etapie liczył się także refleks. Za każdą poprawną odpowiedź uczestnik otrzymywał punkt, za złą tracił szansę. Po zdobyciu trzech punktów znów można było „kosić” konkurencję, wskazując osobę która ma odpowiadać. Można było wskazać na siebie za co, jeśli się znało poprawną odpowiedź, zarabiało się aż dwa punkty. Potyczkę gigantów zwyciężył TomaszK pomimo dość wyrównanej walki.
Konkurs 1 z 11 okazał się tak wciągający, a ilość pytań przygotowanych przez Czesia tak duża, że postanowiliśmy zagrać jeszcze raz. Za drugim razem w finale zmierzyły się trzy gracje: Athenais, Milady oraz Yvonne.

ObrazekFinał z udziałem trzech Gracji: Athenais, Yvonne i Milady

fot. misia

Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Yvonne i do jej rąk powędrowała wspaniała nagroda w postaci czterech audiobooków, nagranych przez znamienite grono Forowiczów. Taką samą nagrodę z rąk organizatora otrzymał TomaszK.

ObrazekZwycięzcy turniej 1 z 11: Yvonne i TomaszK

fot. misia

ObrazekPamiątkowe zdjęcie autora z laureatami konkursu

fot. misia

A ponieważ jeszcze nam było mało, postanowiliśmy sprawdzić, jak dobrą pamięcią cieszy się sam autor pytań. Szczególnie ciekawiło nas, jak sobie poradzi w kategorii czas. Czesio stawił czoła zwycięzcom Yvonne i TomaszKowi. Okazało się, że Czesio tak jak słonie pamięć ma dobrą, choć niekoniecznie jeśli chodzi o pytania z kategorii czas, bo i jemu zdarzały się błędne odpowiedzi w tej materii. Potyczkę wygrała Yvonne, bo ona jako jedyna zachowała szanse, jednak ilością zdobytych punktów Czesio przytłoczył konkurentów.
I tym oto akcentem zabawa w 1 z 11 zakończyła się. Myślę, że zarówno zwycięzcy, jak i finaliści czuli się usatysfakcjonowani swoją wiedzą, natomiast przegrani... jak następnym razem zasiądą do czytania którejkolwiek z powieści kanonu pewnie będą robić notatki. Ja przynajmniej mam takie postanowienie.
Czesiu1 dziękujemy bardzo za świetnie przygotowany konkurs.

dop. Czesio1: Cała przyjemność po mojej stronie
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez zbychowiec 2015-07-04, 00:57, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Konfiturek 
Zlotowicz
Degustator porzeczek


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 314
Wysłany: 2015-03-08, 10:09   

W sumie dobrze, że nie dotarłem - z moją dziurawą pamięcią bym sobie tylko wstydu narobił w tym konkursie ;-)
A Yvonne po raz kolejny udowodniła, że książki w jej mieszkaniu nie służą wyłącznie do zbierania kurzu. Gratulacje dla laureatów!
_________________

Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu.
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-08, 10:20   

Konfiturek napisał/a:
W sumie dobrze, że nie dotarłem - z moją dziurawą pamięcią bym sobie tylko wstydu narobił w tym konkursie ;-)
A Yvonne po raz kolejny udowodniła, że książki w jej mieszkaniu nie służą wyłącznie do zbierania kurzu. Gratulacje dla laureatów!

Oj nie byłoby tak źle Konfiturku. Coś tam na pewno pamiętasz z książek.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-11, 10:42   

Oj, jak ładnie grają w Trójce.

"Ktoś mnie pokochał, świat nagle zawirował, bo
ktoś mnie pokochał na dobre i na złe,
bezchmurne niebo znów mam nad głową,
bo ktoś pokochał mnie.

Ktoś mnie pokochał, niech wszyscy ludzie wiedzą to,
ktoś mnie pokochał na dobre i na złe,
ktoś mnie pokochał, ze snu mnie zbudził
ktoś, kto pokochał mnie.

Lampa nad progiem i krzesło, i drzwi –
wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał.
Woda i ogień powtarza wciąż mi,
że mnie ktoś pokochał dziś."


Pamiętacie to Zlotowicze z Kościeliska?
Ja właśnie kończę montować film zlotowy i miałem okazję sobie to odświeżyć. Oj jak miło się zrobiło na duszy.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5709
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-11, 11:45   

Czesio1 napisał/a:
Pamiętacie to Zlotowicze z Kościeliska?


Oczywiście! Ale za mało było tych śpiewów, za mało ...
Mam nadzieję, że w Bieszczadach nadrobimy :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 8768
Wysłany: 2015-03-11, 13:03   

Yvonne napisał/a:

Oczywiście! Ale za mało było tych śpiewów, za mało ...
Mam nadzieję, że w Bieszczadach nadrobimy :-)

Ale wiesz jak fajnie wyszło to co powyżej zacytowałem? Zresztą, na dniach będziesz miała okazję się przekonać, mam nadzieję, że się spodoba. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5709
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-11, 15:34   

Czesio1 napisał/a:
Ale wiesz jak fajnie wyszło to co powyżej zacytowałem? Zresztą, na dniach będziesz miała okazję się przekonać, mam nadzieję, że się spodoba


Zatem czekam z niecierpliwością :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Zaprzyjaźniona strona: Poszukiwacze skarbów
Poszukiwacze skarbów