Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
przygoda z Wujem Samem
Autor Wiadomość
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:19   

Jeszcze jedna uwaga odnośnie bufetów: można jeść ile się chce ale bardzo źle jest widziane, jak coś zostaje nałożone na talerz i nie jest zjedzone ...
w sumie logiczne :-D
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:24   

Z Dakoty obraliśmy kurs na zachód i wjechaliśmy do Wyoming.
Wyoming to fantastyczny stan, pierwsza dziesiątka z pewnością! Oczywiście podstawą tej fantastyczności jest Yellowstone, który w większości zdecydowanej położony jest właśnie w Wyoming. Ale o Yellowstone napiszę osobno.

Zobaczcie jak pewnego ranka witał nas ten rewelacyjny stan ...

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150719021943952.jpg medium=http://i.imgur.com/DTFPVIW.jpg large=http://i.imgur.com/56UY0cR.jpg group=glr29927][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150719021946375.jpg medium=http://i.imgur.com/Z7uc8FZ.jpg large=http://i.imgur.com/pAaS8Uf.jpg group=glr29927][/gimg]
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:32   

Jadąc stanową 16, w tym miejscu które pokazuje fotka, w pięknym słońcu, rano, po super śniadanku, stwierdziliśmy z żoną, że jednak się kochamy, kochamy grubego pana z motelu, i panią Meksykankę z kuchni, i kierowcę Tira co nas minął (o ile nie jest mordercą) i także pana ze stacji benzynowej (tu żona zgłosiła jednak votum separatum), i ja przyznałem, że kocham teściową, co tak ucieszyło moją towarzyszkę, że uznała wreszcie, po tylu latach małżeństwa, oczywistą wyższość łiskacza z wodą nad łiskaczem z colą. :-D

Jak tylko wyjechaliśmy z Wyoming - wszystko odwołała :027:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150719022037381.jpg medium=http://i.imgur.com/6LEDKjI.jpg large=http://i.imgur.com/kbRqwHN.jpg group=glr29928][/gimg]
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
Ostatnio zmieniony przez Batura 2015-07-17, 08:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:39   

W pierwszy wieczór w Wyoming zajechaliśmy na chwil kilka pod Devil's Tower, o której wiele złych legend krąży (coś jak nasza Łysa Góra - tylko sto razy straszniejsza, jak to w Ameryce).
I słuchajcie, nie ściemniam, ale tam jest jakoś tak ... dziwnie. Nie to, że się bałem czegoś konkretnego (oprócz ew. odejścia wód u żony) ale w powietrzu była jakaś groza. Nawet zapach był inny. Ta, śmiejcie się, śmiejcie. Będziecie kiedyś sami - inaczej zaśpiewacie.

Oczywiście większość zdjęć z Devil's Tower kompletnie nie wyszła. Też przypadek nie? Jasne.

To jedno co się ostało - załączam. Ku przestrodze. :027:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150719022117085.jpg medium=http://i.imgur.com/5WrtPbQ.jpg large=http://i.imgur.com/dWEg5Wq.jpg group=glr29929][/gimg]
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:41   

Dobra na dziś zamykam szopkę bo jutro nie da się pospać w robocie.
Jak tylko znajdę kawałek wolnej nocki - jadę dalej na zachód :-D

dajcie ew. znać co i jak poprawić - jakieś uwagi czy pytania - śmiało :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 00:43   

no i oczywiście wielka prośba do Zbychowca, coby zrobił z tymi fotkami jakiś porządeczek, żeby wyglądały tak, jak wyglądają po Jego czarach :-D

jou :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4972
Wysłany: 2015-07-17, 08:22   

Batura napisał/a:
Pierwszymi witającymi w Dakocie były bizony,


Tak. Bizony, to te ze zwierząt Ameryki Północnej, których nie udało mi się spotkać. Ale cały czas mam w planach :-)
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 08:23   

zbychowiec napisał/a:
Batura napisał/a:
no i oczywiście wielka prośba do Zbychowca, coby zrobił z tymi fotkami jakiś porządeczek, żeby wyglądały tak, jak wyglądają po Jego czarach :-D

jou :564:

Porobione :)

Relacja i zdjęcia po prostu fantastyczne!! :564:
I te przestrzenie amerykańskie... eh... piękna sprawa. Przypominam sobie jak po nich niedawno śmigałem swoją wypożyczoną Corollą :)


Tak, Hameryka jest spoko - ma swoje irytujące strony, ale geograficznie potrafi być piękna ...

Dzięki za obróbkę :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 08:24   

PawelK napisał/a:
Batura napisał/a:
Pierwszymi witającymi w Dakocie były bizony,


Tak. Bizony, to te ze zwierząt Ameryki Północnej, których nie udało mi się spotkać. Ale cały czas mam w planach :-)


aż dziwne, bo bizony stosunkowo łatwo spotkać w zachodniej części Stanów
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6907
Wysłany: 2015-07-17, 08:58   

O rany ! Ile filmów przewinęło mi się w pamięci, kiedy oglądałem Twoją relację ! Z pamięci podam trzy - "Północ. północny zachód" (Góra Rushmore), "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" (góra Diabelska Wieża), tytułu trzeciego nie pamiętam, westerm z Charlsem Bronsonem o łowcach bizonów i polowaniu na białego bizona. A miasteczko Deadwood zagrało pewnie w niejednym westernie. Zazdroszczę Ci, masz teraz co wspominać.
_________________
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 09:05   

TomaszK napisał/a:
O rany ! Ile filmów przewinęło mi się w pamięci, kiedy oglądałem Twoją relację ! Z pamięci podam trzy - "Północ. północny zachód" (Góra Rushmore), "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" (góra Diabelska Wieża), tytułu trzeciego nie pamiętam, westerm z Charlsem Bronsonem o łowcach bizonów i polowaniu na białego bizona. A miasteczko Deadwood zagrało pewnie w niejednym westernie. Zazdroszczę Ci, masz teraz co wspominać.


możesz do tego dodać "Tańczący z wilkami", "Armageddon", "Żołnierze Kosmosu" i "Jak zdobyto dziki zachód" - część scen do wszystkich w/w filmów kręcono w Parku Narodowym Badlands w Dakocie Płd. ;-)
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
Ostatnio zmieniony przez Batura 2015-07-17, 09:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6907
Wysłany: 2015-07-17, 09:12   

Batura napisał/a:
możesz do tego dodać "Tańczący z wilkami", "Armageddon", "Żołnierze Kosmosu" i "Jak zdobyto dziki zachód" - część scen do wszystkich w/w filmów kręcono w Parku Narodowym Badlands w Dakocie Płd. ;-)

No właśnie, te skały w paski też mi się wydały znajome :-D
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10243
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-17, 09:21   

Batura napisał/a:
Pierwszymi witającymi w Dakocie były bizony, które na dwadzieścia minut skutecznie zablokowały ruch między stanami. Samochody grzecznie stały, ludzie wychodzili się przeciągnąć, jakaś meksykańska rodzina już rozwijała mini piknik przy drodze.

Obrazek

Obrazek jak u mojej teściowej za domem, na Podlasiu! Do ujesej nie trza jechać, żeby bizona zobaczyć! ;-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10243
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-17, 09:26   

Super, super! A Góra Rushmore nieodwołalnie kojarzy mi się z okładką jednej z najwspanialszych płyt w historii muzyki rockowej In Rock DEEP PURPLE :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 09:39   

johny napisał/a:
Super, super! A Góra Rushmore nieodwołalnie kojarzy mi się z okładką jednej z najwspanialszych płyt w historii muzyki rockowej In Rock DEEP PURPLE :-)


o i tu się z kolegą zgodzę w pełni - "In Rock" to wielka, monumentalna płyta
ta okładka pasuje idealnie

może górę dłubali właśnie z myślą o tej okładce :lol:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4972
Wysłany: 2015-07-17, 10:10   

Batura napisał/a:
aż dziwne, bo bizony stosunkowo łatwo spotkać w zachodniej części Stanów


Pewnie tam nie byłem. Miałem plany pojechania do Dawson City i tam po drodze ponoć to popularne zwierzątka, ale nijak się nie mogłem zmieścić w dostępnym czasie wyjazdu.
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 11:32   

PawelK napisał/a:
Batura napisał/a:
aż dziwne, bo bizony stosunkowo łatwo spotkać w zachodniej części Stanów


Pewnie tam nie byłem. Miałem plany pojechania do Dawson City i tam po drodze ponoć to popularne zwierzątka, ale nijak się nie mogłem zmieścić w dostępnym czasie wyjazdu.


No tak, czasem pech działa. Wszyscy mówili, że od wjazdu do Yellowstone do zobaczenia pierwszego misia nie powinno minąć dłużej niż godzina-dwie. A my zobaczyliśmy dopiero w drugim dniu. Za to na bezdrożach Montany zobaczyliśmy misia zupełnie niespodziewanie przekraczającego ulicę. W miejscu niedozwolonym.
Najlepiej nie szukać. Samo wylezie :-D
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
Ostatnio zmieniony przez Batura 2015-07-17, 11:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-17, 14:24   

zbychowiec napisał/a:
Batura napisał/a:
no i oczywiście wielka prośba do Zbychowca, coby zrobił z tymi fotkami jakiś porządeczek, żeby wyglądały tak, jak wyglądają po Jego czarach :-D

jou :564:

Porobione :)

Relacja i zdjęcia po prostu fantastyczne!! :564:
I te przestrzenie amerykańskie... eh... piękna sprawa. Przypominam sobie jak po nich niedawno śmigałem swoją wypożyczoną Corollą :)


Gdzie śmigałeś? Jakie rejony?
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3777
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-07-17, 17:59   

Szalony Koń, powala. Widzewemfilm o budowie tego pomnika. Jeszcze 6 ppokoleń zanim go skończą. :564:
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10243
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-18, 18:21   

Żeby nie być gołosłownym. Kraina rodzimego "bizona" ;-)
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150719022156467.jpg medium=http://i.imgur.com/V3C7c78.jpg large=http://i.imgur.com/E1CvAXs.jpg group=glr29966][/gimg]
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-23, 23:53   

Bo z Yellowstone to było tak: wszyscy gadali cuda, niewidy, majtki Marysi.
Więc ja do żonki: "w brednie i amerykańską autopromocję nie wierzmy, swoją nadwiślańską mądrość mamy wszak; skoro gadają, że tydzień mało, to kręcą, to my w planie wycieczki na Yellowstone przeznaczamy dzień jeden (słownie one). Ot tak po drodze do Seattle. Wystarczy."

Nie wystarczyło.
Yellowstone spowodowało, że trzeba było coś z planu wyrzucić. Wyleciał kanadyjski Vancouver.

To co zobaczyliśmy w Yellowstone przywołało nas do porządku. Postawiło w szereg. I kazało być cicho i podziwiać.
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-24, 00:04   

Jeszcze chwilę pomarudzę a potem wrzucę fotki.
Dwa zdania o Parkach Narodowych USA. Jak tam lecieliśmy, do Wuja Sama, wiedząc, że na lat kilka, sądziliśmy, że zwiedzać będziemy miasta głównie. Taki szpan: Los Angeles, Houston, Miami - te sprawy. Jak wracaliśmy wiedzieliśmy, że mała książeczka, dająca prawo wstępu za jednorazową roczną opłatą do wszystkich Parków Narodowych bez ograniczeń - to nasz magnes przewodni.
Sieć Parków Narodowych USA jest gigantyczna, piękna, bijąca po stokroć przereklamowane miasta.

A Yellowstone jest parkiem najbardziej zróżnicowanym ze wszystkich jakie widziałem u Wuja.
Widziałem około 40.
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-24, 00:12   

Opowiem kilka słów o Yellow. Tak z mojego punktu widzenia. Za chwilkę.
Na wstępie, bez opisu, kilka fotek. Taki rzut na to, co spowodowało, że zbledliśmy byli z wrażenia z żonką.
Tylko Iza trzymała fason :)

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150726045816726.jpg medium=http://i.imgur.com/3KNoJqb.jpg large=http://i.imgur.com/KP3GL6p.jpg group=glr30053][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150726044443956.jpg medium=http://i.imgur.com/hvauc46.jpg large=http://i.imgur.com/hPxR1MX.jpg group=glr30053][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150726045820744.jpg medium=http://i.imgur.com/ny4NUzK.jpg large=http://i.imgur.com/u8tq32M.jpg group=glr30053][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150726044447411.jpg medium=http://i.imgur.com/9zv2OSs.jpg large=http://i.imgur.com/sLGypeY.jpg group=glr30053][/gimg]
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-24, 00:16   

Yellowstone to olbrzymi obszar jak na Park. Kilometry kwadratowe znajdziecie w google - mało ważne. Dla mnie to jak ze dwa Świętokrzyskie.
Ważne jest to, że to park zróżnicowany. Gejzery, wodospady, jeziora, słone wody w środku kontynentu, fantastyczne góry, o faunie nie wspomnę.
To park, gdzie po każdych kilkunastu milach jest inaczej. Pigułka geograficzna świata. Nie ściemniam. Też nie wierzyłem jak mi nawijali. Ale to jest magia.

Idę wsypać lodu i zaraz nawijam dalej.
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura 
Żądny przygód



Wiek: 45
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-07-24, 00:27   

Oczywiście na początku zachowaliśmy się jak typowi turyści co w Yellow po raz pierwszy. Szukamy misia, gdzie jest miś, czy ktoś widział bo miały być przecież.
I są. Tylko szukając legendarnego misia przegapiliśmy wiele innych rewelacyjnych zwierząt. Wiem, że większość z Was nie popełniłaby tego błędu, bo czytając relacje z wypraw w Bieszczady, przygody w Tatrach... Ale bądźcie świadomi, że ja, Batura, to laik w tych sprawach.
A jednak w Yellowstone oniemiałem.

Upragniony miś:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150724032609345.jpg medium=http://i.imgur.com/2A9HZOX.jpg large=http://i.imgur.com/5yaiLtJ.jpg group=glr30055][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150724032647896.jpg medium=http://i.imgur.com/BWZEn6F.jpg large=http://i.imgur.com/M5uvANY.jpg group=glr30055][/gimg]
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.27 sekundy. Zapytań do SQL: 16