Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
XII Zlot Forowy - majówka 2017
Autor Wiadomość
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-03-14, 16:45   

12. zbychowiec


Zamek w Gniewie


Przed udaniem się do Zantyru czekała nas atrakcja w postaci niezwykle malowniczego zamku w Gniewie.
Dotarliśmy tam bez przeszkód piękną trasą widokową. Szczególnie utkwił mi w pamięci nowy most przez Wisłę w Korzeniewie, który wygląda jak z bajki na tle sielankowej scenerii. Zamek w Gniewie, mimo, że nie jest wysoko położony, dominuje nad okolicą. Jest tak z tej prostej przyczyny, że okolica jest płaska jak patelnia i nie ma na niej żadnej zabudowy oprócz rzadko rozrzuconych domków.



Zamek w Gniewie
fot. Czesio1

Dlaczego zależało mi, aby pokazać zlotowiczom ten zamek (pomijając jego niekwestionowane walory estetyczne)? Otóż jest on bardzo podobny do naszego ukochanego zamku w Radzyniu Chełmińskim. Zdaje się, że tak właśnie wyglądałby zamek radzyński, gdyby go w większej części nie zniszczono.
Krótka historia zamku: Jest to zamek krzyżacki wznoszony poczynając od około 1290 roku przez 40 lat na planie czworoboku z basztą na każdym z czterech rogów, jak widać na zdjęciach. Do 1464 roku służył Krzyżakom, początkowo jako siedziba komtura i rzecz jasna, jako budowla obronna (był to najpotężniejszy zamek Krzyżaków na lewym brzegu Wisły). W 1410 roku zajęty przez polskich rycerzy, w 1454 odbity przez Związek Pruski, zmieniał jeszcze kilka razy właścicieli, aby w 1464 ostatecznie skapitulować przed wojskami polskimi i stać się siedzibą polskich starostów. W międzyczasie mocno go naruszono, przeżył parę pożarów.
Na dwa lata zajęły go wojska szwedzkie podczas Potopu. W trakcie pierwszego rozbioru w 1772 roku trafił w ręce Prusaków (którym służył głównie za spichlerz, zburzyli skubańce gdanisko). W 1920 odzyskany przez Polskę, w 1939 przejęty przez hitlerowców pod więzienie, aż do wyzwolenia. Gruntowne odbudowy zamku miały miejsce w latach powojennych. W 2010 roku przejęła go firma prywatna.
Uff... mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłem.
Gdzie ja to skończyłem. Acha, jedziemy na zamek.
Nasza kawalkada samochodów zrobiła małą sensację na dziedzińcu zewnętrznym zamku. Chwilę zajęło szukanie parkingu.
Wejście na wewnętrzny dziedziniec zamku było kolejną miłą niespodzianką. Ta część zamku prezentuje się bowiem imponująco.



Dziedziniec zamku w Gniewie
fot. Czesio1


Dziedziniec zamku w Gniewie
fot. zbychowiec


Dziedziniec zamku w Gniewie
fot. zbychowiec

Najsampierw powiedziono nas do izby tortur, które w Gniewie są bogato wyposażone w przeróżne wymyślne sprzęty.


Nasz przewodnik po zamku w Gniewie
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1


Izba tortur
fot. Czesio1

Potem kaplica zamkowa.


Kaplica zamkowa
fot. zbychowiec


Kaplica zamkowa
fot. zbychowiec


Kaplica zamkowa
fot. Czesio1


Ołtarz w kaplicy zamkowej
fot. Czesio1


Witraże w oknach
fot. Czesio1


Witraże w oknach
fot. Czesio1

Potem poszliśmy na górę i obeszliśmy zamek wokół poruszając się korytarzami wewnątrz murów obronnych, podziwiając przy okazji piękne widoki okolicy z każdej strony.


Teren przy zamkowy
fot. zbychowiec


Miasto Gniew
fot. zbychowiec


Miasto Gniew
fot. Czesio1


Miasto Gniew
fot. Czesio1


Zamkowy korytarz
fot. Czesio1

Odwiedziliśmy kilka sal muzealnych z eksponatami archeologicznymi.
Na końcu zebraliśmy się w sali prezentacyjnej, gdzie wysłuchaliśmy słuchowiska o bitwie pod Grunwaldem z efektami specjalnymi.



Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Sala prezentacyjna zamku
fot. Czesio1


Zdjęcie grupowe na zamkowym dziedzińcu
fot. zbychowiec


Zdjęcie grupowe na zamkowym dziedzińcu
fot. zbychowiec

Nasyciwszy oczy i inne zmysły zamkiem w Gniewie, obraliśmy kierunek: Zantyr.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1466
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-14, 20:02   

Ja też oczywiście.
_________________
 
 
Milady
Przygodomaniak



Wiek: 29
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1371
Skąd: Bezludna Wyspa
Wysłany: 2018-03-18, 17:31   

10a. Milady


Gdy większość zwiedzała Malbork...


Podczas gdy uczestnicy zlotu wybrali się na zwiedzanie Malbork mała grupka maruderów w osobach mojej, Mirmiła oraz zbychowca postanowiła zrealizować własny krótki plan zwiedzania okolicy.
Na początku udaliśmy się do Ryjewa, gdzie na wzgórzu znajduje się Pomezańskie Sanktuarium św. Rodziny.



Pomezańskie Sanktuarium św. Rodziny
fot. Milady


Pomezańskie Sanktuarium św. Rodziny
fot. Milady

To co nas kusiło najbardziej to widok na okolicę ze wspomnianego wzgórza. Po obejściu świątyni udaliśmy się dalej na wzgórze szukając dogodnego miejsca, skąd moglibyśmy podziwiać widoki. Niestety po półgodzinie poszukiwań postanowiliśmy wracać, ponieważ wzgórze było zalesione a spora jego część ogrodzona siatką. Ja grzecznie ruszyłam w dół, natomiast Mirmił i zbychowiec postanowili przedrzeć się w jednym miejscu przez siatkę i jeszcze raz poszukać widoku, którego się spodziewaliśmy.


Zbychowiec przedziera się przez krzaczory
fot. Milady

Udało im się wypatrzeć zalew. Problem pojawił się gdy chcieli opuścić ogrodzony teren. Na szczęście udało się im znaleźć miejsce, gdzie drzewo oparło się o siatkę, mimo tego, przejście przez drut kolczasty nie należało ani do łatwych ani do przyjemnych rzeczy.
Następnie skrótami poznanymi dzięki wskazówkom miejscowych dotarliśmy do pierwszego z cmentarzy znajdujących się w Barcicach. Nie będę się nad nim w tym miejscu rozwodzić, ponieważ wróciliśmy w to miejsce z resztą zlotowiczów następnego dnia co już zostało opisane.
Drugi cmentarz znajdował się kilka kilometrów dalej i poza pozostałościami nekropolii zastaliśmy w jednym z drzew drzewnego dziada.



Drzewny dziad w drzewie kasuje opłatę za zwiedzanie
fot. Milady

Drzewny dziadek po uiszczeniu mu opłaty w wysokości trzaśniętego pamiątkowego zdjęcia puścił nas dalej w trasę.
Cmentarz wydawał się być większy od pierwszego jednakże niewiele zachowało się widocznych mogił.


Jedna z lepiej zachowanych na cmentarzu mogił
fot. Milady


Cmentarz
fot. Milady

W drodze do Stogów szukaliśmy grodziska znajdującego się w miejscowości Węgry, niestety bez powodzenia. Jednak skusiła nas po drodze możliwość wejścia na wał w miejscowości Rudniki i podziwiania promieni słońca odbijających się w wodach Wisły. Z miejsca, w którym stanęliśmy mogliśmy wypatrzeć również zamek w Gniewie.


Wisła a w oddali zamek w Gniewie
fot. Milady

Rzuciliśmy też okiem na zabytkową chatę mennonicką.


Chata mennonicka
fot. Milady

Pojechaliśmy dalej przez Malbork skąd mieliśmy piękny widok na zamek krzyżacki znad Nogatu. W Stogach bez problemów odnaleźliśmy cmentarz menonicki. Pokusiliśmy się o jego odwiedzenie, ponieważ jest to ponoć jeden z piękniejszych obiektów tego typu w Europie. Zachowało się tam dużo widocznych grobów oraz charakterystycznych dla kultury menonickiej stell.


Cmentarz Mennonicki
fot. Milady


Cmentarz Mennonicki
fot. Milady


Cmentarz Mennonicki
fot. Milady

Pewnie dla niektórych to nowum, ale jasnym jest, że niektóre płaskorzeźby na mennonickich nagrobkach przedstawiają dwie rakiety międzykontynentalne w locie z atomowymi głowicami bojowymi wieszczące III wojnę światową. A tak poważnie, to wg niektórych cmentarze mennonitów stanowią sekretny (nie taki sekretny skoro parę osób o tym wie) portal do innego świata. I to bynajmniej nie do dobrego świata, raczej świata zła, zniszczenia, pożogi i demonów. Dla pikanterii dodam, że w grę wchodzą masoni oraz reptylianie, którzy jak wiadomo od setek lat wraz z różnymi mniejszościami narodowymi zza morza, knują jak by tu przejąć władzę nad światem. Dowodem na tą tezę jest to, że nie ma żadnych dowodów bo zostały skrzętnie ukryte. Gdzie? Być może właśnie pod jakąś kamienną płyta z wizerunkiem motyloskorpiona. Tak czy inaczej, cmentarze te są perełką architektoniczną, którą warto zobaczyć będąc w okolicy.
Oldmalarz odłączył się od grupy zlotowiczów zwiedzającej Malbork i spotkał się z nami w Rodowie.
Dlaczego w Rodowie? Po pierwsze zawsze chciałam to miejsce zwane wsią cudów zobaczyć. Po drugie było to miejsce, które mogło jakkolwiek (pozytywnie czy negatywnie) zainteresować oldmlarza, ponieważ związane było ze sztuką. Od około 15 lat odbywają się tam na przełomie czerwca i lipca międzynarodowe plenery malarsko – rzeźbiarskie. Powstałe prace artystyczne stanowią następnie ozdobę ulic, ogrodów i domów wsi Rodowo. Jakkolwiek wrażenia mogą być naprawdę różne jedno jest pewne – drugiej takiej wioski nie spotkałam.



Mirmił na tle malowideł
fot. Milady


Rzeźby w Rodowie
fot. Milady


Mirmił obok dziwnie wyglądającego drzewa
fot. Milady


Zbychowiec
fot. Milady


Oldmalarz obserwuje kolejne dzieło w Rodowie
fot. Milady


Milady w masce
fot. Milady

Niektóre dzieła zastanawiają co autor miał na myśli, a chyba o to po części chodzi. W każdym razie, mimo braku cudownego obrazu czy latającego sołtysa wieś Rodowo zasługuje na miano wsi cudów.


Rzeźba w Rodowie
fot. Milady


Malowidło na budynku
fot. Milady


Dzieła na ogrodzeniu
fot. Milady

Ostatni punkt naszej wycieczki Prabuty. Riesenburg zachwyca piękną fontanną Rolanda oraz dostępnością lodów Calypso w lokalnym spożywczaku.
Zatrzymaliśmy się na rynku skąd obeszliśmy konkatedrę, następnie rzuciliśmy okiem na zarys murów miejskich oraz kościół polski - kiedyś kaplicę pw. Najświętszej Marii Panny. Spacer zakończyliśmy na ruinach zamku biskupiego w Prabutach znajdującego się na skarpie nad jeziorem Liwieniec. Na miejscu zamku poza jego szczątkowymi pozostałościami mogliśmy podziwiać miniaturę zamku i miasta z XIV w. Dzieło to zrobiło nawet wrażenie na oldmalarzu.



Miniatura zamku i miasta Prabuty z XIV wieku
fot. Milady


Miniatura zamku i miasta Prabuty z XIV wieku
fot. Milady

Towarzyszył nam piękny widok na jezioro Liwieniec przy zachodzie słońca.
I pewnie moglibyśmy stać na skarpie dłużej jednak odezwał się mój telefon – to Czesio wzywa na bazę, skończyli zwiedzać Malbork. A my przecież z nadmiaru atrakcji nie zdążyliśmy nawet zjeść obiadu.
Aż tyle udało nam się zobaczyć.
_________________
Lubimy towarzystwo, ale nie mo?emy znie?? ludzi ca?y czas ko?o siebie. Wi?c gdzie? si? gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diab?y.

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6304
Wysłany: 2018-03-18, 18:03   

Ja też album poproszę
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-03-18, 18:14   

TomaszL napisał/a:
Ja też album poproszę

Bardzo proszę.
Aktualna lista chętnych na foto-album z Kortumowa:
Czesio1
Yvonne
johny
Hanka
Mysikrólik
TomaszK
TomaszL
Eksplorator63

Czy ktoś jeszcze jest chętny?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1466
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-18, 18:22   

Ja też prosiłem o album.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-03-18, 18:30   

Eksplorator63 napisał/a:
Ja też prosiłem o album.

Najmocniej Cię przepraszam. Już uzupełniłem. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10296
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-22, 10:45   

21. Yvonne


Chełmno


„Oto zobaczyliśmy szeroko rozlaną Wisłę i ogromny most. Na wysokiej górze widniało malownicze miasto Chełmno.”

Posileni i zrelaksowani po wspaniałym obiedzie w restauracji, nomen omen „Relaks” w Chełmnie, udaliśmy się na zwiedzanie tego uroczego miasta.



Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 1 przy
ul. Dominikańskiej

fot. zbychowiec


Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 1 przy
ul. Dominikańskiej (dawniej Gimnazjum)

fot. zbychowiec

Na szczęście zaopiekowała się nami pani Przewodniczka. Na szczęście, gdyż ilość zabytków i ciekawych miejsc w tym niewielkim przecież mieście jest naprawdę imponująca. Bez znajomości tajników lokalnej historii moglibyśmy przegapić najciekawsze z nich.
Zaczęliśmy od zwiedzenia Klasztoru Sióstr Miłosierdzia.



Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Wincentego a’Paulo
fot. zbychowiec

Miejsce to niezwykłe. Obejrzeliśmy przepiękny witraż; zwiedziliśmy klasztorny skarbiec, którego zawartość zaskoczyła chyba wszystkich, którzy byli tam po raz pierwszy; następnie kościół;


Wnętrze Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Św. Jana Chrzciciela
i Jana Ewangelisty. Pani Przewodnik opowiada o zabytkach
znajdujących się w kościele, Barabasz zasłuchany

fot. zbychowiec


Wnętrze Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Św. Jana
Chrzciciela i Jana Ewangelisty

fot. zbychowiec


Wnętrze Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Św. Jana
Chrzciciela i Jana Ewangelisty

fot. zbychowiec


Wnętrze Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Św. Jana
Chrzciciela i Jana Ewangelisty

fot. zbychowiec


Kolejny kościelny zabytek wart obejrzenia. Zlotowicze
z ciekawością przysłuchują się opowieściom przewodniczki

fot. zbychowiec


„Wnętrze kryte jest sklepieniem gwiaździstym, niska część pod
emporą – krzyżowym, wspartym na 2 filarach”

fot. zbychowiec


Pomieszczenie klasztorne
fot. zbychowiec


Panna Monika i Oldmalarz wpatrzeni w piękny obraz
w pomieszczeniu klasztornym

fot. zbychowiec


Droga krzyżowa
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec


Eksponaty w klasztornym skarbcu
fot. zbychowiec

a na koniec zajrzeliśmy do krypty, w której spoczywa Ksieni Magdalena Mortęska – wielka osoba z historii klasztoru, pani mądra a dobra, która naprawdę niezwykle jak na czasy, w których żyła, dbała o edukację dziewcząt. Ksieni Mortęska była wielką reformatorką. Zakon Benedyktynek w Chełmnie zmienił się dzięki niej z kontemplacyjnego w nauczający. Wiele zawdzięczają jej dziewczęta, nad którymi roztoczyła wyjątkową opiekę.


Krypta
fot. zbychowiec


Krypta
fot. zbychowiec


Krypta
fot. zbychowiec


Piękna panorama na przedmieścia Chełmna, dalej widać
miasto Świecie, jest to podobno najpiękniejszy widok na świecie

fot. zbychowiec


Trumna w krypcie Ksieni Magdaleny Mortęskiej
fot. zbychowiec

Następnie odbyliśmy długi spacer z wieloma przystankami, na których pani Przewodnik pokazywała przeróżne ciekawe miejsca i opowiadała historie z nimi związane. Nie będzie przesadne stwierdzenie, że o każdym mijanym budynku usłyszeliśmy jakieś ciekawostki.


fot. zbychowiec

Kolejnym punktem na mapie okazała się imponująca fara, czyli Kościół archiprezbiterialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie z ciekawym barometrem wewnątrz.


Kolejny zabytek sakralny w Chelmnie
fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


fot. zbychowiec


Ołtarz z obrazem św Walentego
fot. zbychowiec


Relikwie świętego od miłości
fot. zbychowiec


Kościół farny w Chełmnie
fot. zbychowiec


Kościół farny w Chełmnie
fot. zbychowiec


Kościół farny w Chełmnie
fot. zbychowiec


Kościół farny w Chełmnie
fot. zbychowiec

Nasz chełmiński spacer zakończyliśmy na rynku przy ratuszu będącym jednym z najcenniejszych zabytków polskiego renesansu.


Renesansowy ratusz
fot. zbychowiec

Po pożegnaniu sympatycznej Pani Przewodnik grupa podzieliła się na dwie podgrupy. Pierwsza podgrupa to ci, którzy udali się w drogę do swoich domów. Podgrupa numer dwa, czyli Łasuchy, to ci, którzy ulegli czarowi uroczej kawiarni znajdującej się na piętrze kwiaciarni znajdującej się przy chełmińskim rynku. Pisząca te słowa należała oczywiście do grupy drugiej i poświadczyć może, że zlot ten zakończył się bardzo słodko.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Vasco
Głodny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 222
Wysłany: 2018-04-01, 14:14   

20. Vasco


Ruiny zamku w Lipienku


Niewielka odległość Lipienka od Papowa Biskupiego sugerowała, że przejazd pozbawiony będzie niespodzianek. Mimo to kręte drogi (chyba ostatniej klasy odśnieżania) oraz znaczna ilość automobili powodowało, że nasza kolumna zrobiła się zbyt rozciągnięta i typowa nawigacja, polegająca na tym, aby mieć w zasięgu wzroku pojazd przed i za nami, nie była łatwa. Mimo tych trudności, udało nam się w komplecie dotrzeć na zaimprowizowany parking przed XIX w. dworem w Lipienku, obecnie... sklepem.
Udaliśmy się na poszukiwanie ruin krzyżackiego zamku z przełomu XIII/XIV w.
Jak czytamy w Wikipedii:
„Zamek krzyżacki zbudowany został przypuszczalnie w końcu XIII wieku lub w latach 1300–1330. Według prof. Sławomira Jóźwiaka, w latach 1285-1334 była to główna siedziba komtura ziemi chełmińskiej, a po likwidacji tej komturii była to siedziba wójta krzyżackiego o nadzwyczajnych uprawnieniach, ponieważ podległego bezpośrednio tylko wielkiemu mistrzowi w Malborku.
Zamek był na tyle silny, że jesienią 1330 roku nie był w stanie go zdobyć król Władysław Łokietek mimo wsparcia wojsk węgierskich i litewskich, w związku z czym 18 października 1330 król zawarł tu rozejm z Krzyżakami. W 1410 roku zamek zajęły wojska Władysława Jagiełły. W 1411 roku Krzyżacy pojmali na zamku wspierającego Polskę rycerza Mikołaja z Ryńska, którego następnie ścięli na rynku w Grudziądzu. Od II pokoju toruńskiego z 1466 roku zamek przyłączony został do Polski i od tego czasu aż do 1655 roku była to siedziba polskich starostów z rodu Kostków i osób z nim spokrewnionych. Ostatnim starostą z rodu był Stanisław Franciszek Kostka. Po nim starostwo przejął z dniem 16 września 1655 Albrecht Czerski.
Zabudowania zostały częściowo zniszczone w czasie wojen polsko-szwedzkich w XVII wieku, a po I rozbiorze Polski w 1772 r. rozebrane w większości przez Prusaków.
Zamek zbudowano na długim półwyspie wchodzącym daleko w jezioro (obecnie częściowo wyschnięte). Zamek główny był regularny i czteroskrzydłowy, w planie zbliżony do kwadratu o wymiarach 38 × 39 m, z wieżą na rogu. Posiadał dwie kondygnacje naziemne i magazynowe poddasza. Dziedziniec obiegały ganki, a w narożu północno-wschodnim znajdowała się wieża główna.
Od wschodu zamek poprzedzony był rozległym otoczonym murem przedzamczem na planie trapezu, ze stodołą, oborą, kuźnią, browarem i gorzelnią. Wjazd prowadził przez wieżę bramną zwieńczona gotyckimi szczytami. Z murów przedzamcza zachowała się jedynie sklepiona kolebkowo gotycka piwnica i pozostałości kamiennego muru ograniczającego przedzamcze od zachodu.
Obecnie po zamku widoczne są na powierzchni nieliczne relikty, a jego teren jest trudno dostępny.”

I rzeczywiście, nie było łatwe dotarcie do ruin zamku ze względu na spore chaszcze i inną, nieco złośliwą roślinność.



Krzaczory w drodze do ruin zamku w Lipienku
fot. zbychowiec


Ścieżka wiodącą ku ruinom zamku w Lipienku
fot. zbychowiec


Czesio czeka na Zlotowiczów aby utrwalić ich wędrówkę na taśmie filmowej
fot. zbychowiec


Hanka na czele pochodu
fot. kadr z filmu zlotowego

Same ruiny niestety są bardzo słabo zachowane. Zobaczyliśmy w zasadzie tylko kamienne mury gdzieniegdzie przypominające osuwisko, na których bardzo widać upływający czas i siłę natury.


Pozostałości po dawnym zamku krzyżackim w Lipienku
fot. zbychowiec


Pozostałości po dawnym zamku w Lipienku
fot. Czesio1


Zapadające się wejście do piwnic zamkowych
fot. zbychowiec


Zapadające się wejście do piwnic zamkowych
fot. zbychowiec


Wchodzimy do zamkowych piwnic
fot. Czesio1

Nawet otaczające zamek jezioro dostosowało się do okolicy i prawie w całości wyschło. W nieco lepszym stanie zachowały się zamkowe piwnice.


Zamkowa piwnica
fot. zbychowiec


Zamkowa piwnica
fot. zbychowiec


Zamkowa piwnica
fot. zbychowiec


Zamkowa piwnica
fot. zbychowiec

Z pewnością można było do nich bezpiecznie wejść, choć tylko po to, aby przekonać się, że pod powierzchnią także działa niszczycielska siła. Jest nią człowiek.


W zamkowych piwnicach odnaleźliśmy ślady
bytności człowieka

fot. Czesio1
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6304
Wysłany: 2018-04-03, 19:35   

Miałem straszną ochotę zabrać stamtąd jedną ze średniowiecznych cegieł na pamiątkę, ale poczucie poszanowania dla zabytków, zwyciężyło.
A może po prostu nie chciało mi się dźwigać ?
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-03, 19:58   

TomaszK napisał/a:
Miałem straszną ochotę zabrać stamtąd jedną ze średniowiecznych cegieł na pamiątkę, ale poczucie poszanowania dla zabytków, zwyciężyło.
A może po prostu nie chciało mi się dźwigać ?

Obstawiam że nie chciało Ci się dźwigać. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-04, 19:20   

11. Czesio1


Wieczorne ognisko


Ufff, kolejny niesamowity zlotowy dzień za nami. Zamek w Malborku jest pięknym obiektem, pełnym wielu tajemnic. A gdy jeszcze dane jest zwiedzać go z tak wspaniałym Przewodnikiem jakiego mieliśmy i do tego w towarzystwie naszego Gościa specjalnego Pana Michała Szewczyka to czegóż chcieć więcej? Pełni niesamowitych wrażeń opuściliśmy gościnny Malbork. Delegacja w osobach Czesia, johny'ego i VdL odwiozła Pana Szewczyka i Jego syna do zarezerwowanego hotelu w pobliskiej Groblance. Z niekłamanym żalem rozstaliśmy się z naszym Gościem, który udał się na zasłużony odpoczynek. Wierzę, że dla Niego również miłym przeżyciem było powrócić do miejsc, gdzie kilkadziesiąt lat temu w roli Kozłowskiego towarzyszył Petersenom w poszukiwaniu skarbów Templariuszy.
Kawalkadą wehikułów opuściliśmy Malbork udając się do naszej głównej bazy w Rozajnach Małych. Piszę głównej, bowiem noclegowni mieliśmy jeszcze dwie w czasie tego zlotu. Pierwszą, czyli zamkowe lochy w Radzyniu Chełmińskim, opisał już johny w jednej z poprzednich opowieści. Druga mieściła się w niedalekim Jaromierzu, gdzie kwaterę mieli zbychowiec, Milady z Mirmiłem i VdL z Lolo i Igą. A wszystko dlatego, że zabrakło dla wszystkich domków w Rozajnach Małych. Cóż, nikt nie spodziewał się, że aż tyle osób przybędzie na Templariuszowy Zlot.
Po wieczornej toalecie zgromadziliśmy się wszyscy w miejscu przeznaczonym na ognisko. Tuż nad samym jeziorem. Piękne to było miejsce. Nasz ogniomistrz Mysikrólik błyskawicznie przygotował stos drew i starych naciętych choinek, podłożył zapałkę i buchnął wielki ogień.



Wielkie ognisko już płonie
fot. Czesio1


Zlotowicze przy ognisku
fot. Czesio1


Ognisko wciąż płonie
fot. kadr z filmu zlotowego


Ognisko wciąż płonie
fot. kadr z filmu zlotowego

Nie dało się stać zbyt blisko ogniska, taki panował tam żar. Kiedy jednak wielkie konary przepaliły się można było nadziać na stalowe długie widelce kawałki kiełbaski i piec je nad ogniskiem.
Za plecami na ławce przygrywał na gitarze oldmalarz. Polską wersję „Domu wschodzącego słońca” Animalsów wyśpiewywała Krwawa Mary. Nie zabrakło oczywiście kolejnej próby odśpiewania naszego forowego hymnu, którego tekst napisał irycki.
A jedną z głośniejszych piosenek, które odśpiewała zlotowa brać były nieśmiertelne „Morskie opowieści”.



Widok dogasającego ogniska z pomostu nad jeziorem,
Zlotowicze śpiewają właśnie "Morskie opowieści"

fot. kadr z filmu zlotowego

Ognisko powoli dogasało a nam nie chciało się iść spać. Chwilo trwaj...


Ogniska już dogasa blask
fot. kadr z filmu zlotowego


Ogniska już dogasa blask
fot. kadr z filmu zlotowego
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-04, 19:22   

Miło mi donieść, że wreszcie udało nam się ukończyć relację z Kortumowa. Mamy już wszystkie części. Niedługo całość w chronologicznej kolejności znajdzie się w dziale z relacjami.
A my możemy przystąpić do robienia foto-albumu z Kortumowa. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6304
Wysłany: 2018-04-04, 22:34   

Czesio1 napisał/a:
Miło mi donieść, że wreszcie udało nam się ukończyć relację z Kortumowa...
A my możemy przystąpić do robienia foto-albumu z Kortumowa. :564:

Hurra ! Nie mogę się doczekać, podobnie jak pozostałych albumów z ubiegłego roku.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-05, 06:11   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Miło mi donieść, że wreszcie udało nam się ukończyć relację z Kortumowa...
A my możemy przystąpić do robienia foto-albumu z Kortumowa. :564:

Hurra ! Nie mogę się doczekać, podobnie jak pozostałych albumów z ubiegłego roku.

Ten z Kościeliska jest już w drodze do mnie. :-)
Kortumowo już zacząłem projektować.
A Frombork, no cóż, jeszcze nie mamy pełnej relacji.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 43
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 3128
Wysłany: 2018-04-05, 12:07   

Cytat:
A Frombork, no cóż, jeszcze nie mamy pełnej relacji.


Gnać opornych. :027:
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-05, 13:18   

Mysikrólik napisał/a:
Cytat:
A Frombork, no cóż, jeszcze nie mamy pełnej relacji.


Gnać opornych. :027:

Tak robię. Ale póki co słabo to idzie. Wyszykuję sobie giętkiego leszczaka i będę smagał po zakończeniu pleców. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-06, 08:26   

Aktualna lista chętnych na foto-album z Kortumowa:
Czesio1
Yvonne
johny
Hanka
Mysikrólik
TomaszK
TomaszL
Eksplorator63


Czy ktoś jeszcze jest chętny?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6304
Wysłany: 2018-04-08, 22:33   

Ponoć w dziale "Relacje" nie można wpisywać komentarzy, więc wpiszę tutaj komentarz do relacji Nila: byłem jak dotychczas na wszystkich zlotach i z niejednego pieca (właściwie w niejednym lokalu) jadłem, ale najlepsze jedzenie było właśnie w Łasinie (i jeszcze w Brześciu Kujawskim).
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-08, 21:54   

TomaszK napisał/a:
Ponoć w dziale "Relacje" nie można wpisywać komentarzy, więc wpiszę tutaj komentarz do relacji Nila: byłem jak dotychczas na wszystkich zlotach i z niejednego pieca (właściwie w niejednym lokalu) jadłem, ale najlepsze jedzenie było właśnie w Łasinie (i jeszcze w Brześciu Kujawskim).

TomaszKu, a czy Ty przypadkiem nie jadłes tam pizzy?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6304
Wysłany: 2018-04-09, 08:30   

Jadłem pizzę "Cztery sery", ale dałem radę tylko połowie. Za to częstowałem się jedzeniem sąsiadów przy stole :-D
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-04-09, 09:50   

TomaszK napisał/a:
Jadłem pizzę "Cztery sery", ale dałem radę tylko połowie. Za to częstowałem się jedzeniem sąsiadów przy stole :-D

To które jedzenie było takie dobre? Pizza czy sąsiedzkie?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9554
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-09, 22:01   

A to się będzie działo w tym roku w Radzyniu. Karta 7 szczególnie interesująca. Ekipa forowa chyba musi się pojawić. Kto chętny?
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2018-05-09, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
panna Monika
Zlotowicz



Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 562
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-10, 07:27   

TomaszK napisał/a:
Jadłem pizzę "Cztery sery", ale dałem radę tylko połowie. Za to częstowałem się jedzeniem sąsiadów przy stole :-D


Jako poczęstowana sąsiadka potwierdzam, pizza cztery sery była pyszna.

I znowu bym przegapiła zapisy na album. Poproszę album z Kortumowa.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-05-10, 07:42   

panna Monika napisał/a:

I znowu bym przegapiła zapisy na album. Poproszę album z Kortumowa.

Bardzo proszę:

Aktualna lista chętnych na foto-album z Kortumowa:
Czesio1
Yvonne
johny
Hanka
Mysikrólik
TomaszK
TomaszL
Eksplorator63
panna Monika


Czy ktoś jeszcze jest chętny?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 53
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1167
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-05-10, 07:45   

johny napisał/a:
A to się będzie działo w tym roku w Radzyniu. Karta 7 szczególnie interesująca. Ekipa forowa chyba musi się pojawić. Kto chętny?


Jakies szczegóły? Bo zuupełnie nie wiem o co kaman?
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10296
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-05-10, 09:18   

Ja też nie rozumiem.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-05-10, 09:38   

Szczerze powiedziawszy ja też nie załapałem w czym rzecz.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12436
Wysłany: 2018-05-10, 10:04   

panna Monika napisał/a:

I znowu bym przegapiła zapisy na album. Poproszę album z Kortumowa.

A propos foto-albumu to czy ktoś z osób, których nie ma na liście zapisów na album jest chętny do partycypowania w kosztach zakupu foto-albumów dla Pana Michała Szewczyka, naszego Przewodnika po Malborku i Pani Kustosz zamku w Radzyniu Chełmińskim?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 40
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2283
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-05-10, 10:09   

Tak, ja chętnie się dołoże.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.82 sekundy. Zapytań do SQL: 14