Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

XIII Forowy Zlot Frombork 2017
Autor Wiadomość
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5229
Wysłany: 2017-11-21, 19:57   

Yvonne napisał/a:
Wow! Super, Zbychowiec!

Bardzo mi się podoba. Do lansu to pewnie ta druga lepsza. Ale mnie się bardziej podoba pierwsza.

A gdyby JaniołMan ratował Francję?
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1255
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-11-21, 20:57   

Wspaniała, pełna energii kompozycja !!! Brawo Zbychowiec !!!
_________________
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5229
Wysłany: 2017-11-21, 22:27   

Barabasz napisał/a:
Wspaniała, pełna energii kompozycja !!! Brawo Zbychowiec !!!

Dzięki :D_
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5229
Wysłany: 2017-11-21, 22:33   

A tak wyglądał oryginał tego zdjęcia:
ObrazekJaniołMan w oryginale

_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1972
Wysłany: 2017-11-22, 00:05   

Ja myślałem, że to fotomontaż, a Ty rzeczywiście pozowałeś.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2017-12-04, 07:10   

Gdyby ktoś się nudził w te jesienno-zimowe długie wieczory to zapraszam do obejrzenia naszych przygód we Fromborku i okolicach tym razem w całości:

XIII Forowy Zlot Zagadkowy Frombork 2017 - CAŁY FILM
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5229
Wysłany: 2017-12-04, 15:21   

Czesio1 napisał/a:
Gdyby ktoś się nudził w te jesienno-zimowe długie wieczory to zapraszam do obejrzenia naszych przygód we Fromborku i okolicach tym razem w całości:

XIII Forowy Zlot Zagadkowy Frombork 2017 - CAŁY FILM

:564:
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Eksplorator63 
Przygodomaniak



Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1070
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-04, 15:52   

Czesio1 napisał/a:
Gdyby ktoś się nudził w te jesienno-zimowe długie wieczory to zapraszam do obejrzenia naszych przygód we Fromborku i okolicach tym razem w całości:

XIII Forowy Zlot Zagadkowy Frombork 2017 - CAŁY FILM

:564:
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2017-12-17, 09:45   

Gdyby ktoś chciał sobie pobrać film z Fromborka w całości to jest on dostępny na naszym forowym chomiku. Chętni proszeni są o info na priv to umożliwię darmowe pobranie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2017-12-19, 21:25   

Czesio1 napisał/a:
Gdyby ktoś chciał sobie pobrać film z Fromborka w całości to jest on dostępny na naszym forowym [b]

Dopiero dziś obejrzałem. Pani Jowita jest niesamowita, a zaraz potem Psycholog. A w ogóle cały zlot był genialny :564:
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7051
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-20, 09:11   

TomaszK napisał/a:
Pani Jowita jest niesamowita, a zaraz potem Psycholog

Psycholog rulezzz!!! kapitan naszej drużyny! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
Eksplorator63 
Przygodomaniak



Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1070
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-20, 12:06   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Gdyby ktoś chciał sobie pobrać film z Fromborka w całości to jest on dostępny na naszym forowym [b]

Dopiero dziś obejrzałem. Pani Jowita jest niesamowita, a zaraz potem Psycholog. A w ogóle cały zlot był genialny :564:

:564:
_________________
 
 
Hanka 
Żądny przygód
Hanka


Wiek: 46
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 538
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2018-01-10, 12:36   

13. Hanka


Odsłonięcie tablicy we Fromborku


Parę dni przed zlotem Czesio we wstępnym planie XIII Forowego Zagadkowego Zlotu Frombork 2017 r. obiecał uczestnikom niespodziankę. Nie mogliśmy się jej doczekać. Niektórzy trochę się domyślali ale dla większości z nas była to wielka niewiadoma. Szybko pochłanialiśmy pyszny obiad w restauracji „Pod Wzgórzem”, by dokładnie o godz. 16 zjawić się na placu przy Wieży Wodnej. Tam bowiem miało się wyjaśnić, co za tajemnicę przygotował dla nas nasz nieoceniony Czesio1.


Katedra Fromborska
fot. Bogusław Zych


Oczekując na niespodziankę
oldmalarz przygrywa na
gitarze

fot. Bogusław Zych

Gdy minęliśmy budynek wieży naszym oczom ukazał się piękny widok: dokładnie naprzeciwko wejścia do wieży, u podnóża monumentalnej fromborskiej katedry, w niedalekiej odległości od pomnika naszego znakomitego uczonego Mikołaja Kopernika, czyli w miejscu godnym, najbardziej reprezentacyjnym znajdowała się Forowa TABLICA. Widniał na niej napis: Miejsca opisane w książce Zbigniewa Nienackiego „Pan Samochodzik i zagadki Fromborka”. Była bardzo duża i widoczna z daleka. W centralnym jej punkcie znajdowała się mapa Fromborka z zielonymi kółeczkami z liczbami. Dookoła mapy umieszczono legendę do niej czyli opis miejsc, które można znaleźć w powieści Nienackiego. Nie mogło również zabraknąć logo naszego Forum oraz kodu QR który po zeskanowaniu telefonem pozwoli wysłuchać forowego audioboooka. Nasza radość była ogromna.
Już za chwilę mieliśmy być świadkami bardzo podniosłej chwili, w której miało nastąpić odsłonięcie tej tablicy. Oprócz zlotowiczów na tą wyjątkową uroczystość zjawili się: Burmistrz Fromborka Pani Małgorzata Wrońska, Pan Bogusław Zych z Urzędu Miasta i Gminy Frombork, który na miejscu czuwał nad wykonaniem Tablicy, Przewodnik i przyjaciel naszego Forum Pan Czesław Kozłowski z żoną Leną, przedstawiciele miejscowych mediów, właściciele Wieży Wodnej, młodzi harcerze wraz z opiekunami oraz przebywający w mieście turyści.



Od lewej: Czesław
Kozłowski (czekoz),
Bogusław Zych
i Czesio1

fot. Konfiturek


Witamy Burmistrz
Fromborka Panią
Małgorzatę Wrońską

fot. Konfiturek


Pani Burmistrz,
Anna, Czesław
i Lena Kozłowscy

fot. Bogusław Zych


Zlotowicze oczekują
na odsłonięcie tablicy

fot. Bogusław Zych


Młodzi harcerze
przy mapie

fot. Konfiturek


Młodzi harcerze
przy mapie

fot. Bogusław Zych


Tablica gotowa
do odsłonięcia

fot. Bogusław Zych

Gdy wybiła godzina 16 uroczystość rozpoczęła się. Jako pierwszy głos zabrał Pan Czesław Kozłowski. Miło nas przywitał, powiedział parę słów na temat tablicy i przekazał głos Szefowej Miasta.


Czesław Kozłowski,
nasz forowy czekoz
rozpoczyna uroczystość

fot. Konfiturek


Wszyscy zasłuchani
w głos czekoza

fot. Konfiturek


Wszyscy zasłuchani
w głos czekoza

fot. Bogusław Zych


Wszyscy zasłuchani
w głos czekoza

fot. Bogusław Zych

Pani Burmistrz obiecała, że w tym roku zacznie się program „czytania dla młodzieży” i że pierwszą lekturą będzie „Pan Samochodzik i zagadki Fromborka”.


Burmistrz Fromborka
Pani Małgorzata Wrońska

fot. Konfiturek


Pani Burmistrz
zachęca do czytania
książek

fot. Bogusław Zych


Pani Burmistrz
opowiada o tablicy

fot. Bogusław Zych

O naszym Forum zgromadzonym przepięknie i wzruszająco opowiedziała Yvonne.


Yvonne i Hanka
gotowe do prezentacji
naszego forum

fot. Konfiturek


Yvonne opowiada
o naszym forum

fot. Bogusław Zych


Yvonne opowiada
o naszym forum

fot. Bogusław Zych

O naszym Forum zgromadzonym przepięknie i wzruszająco opowiedziała Yvonne. Potem mogliśmy posłuchać TomaszKa, który zrelacjonował (krótko) o czym jest książka, zachęcił do jej czytania oraz jak powstała czyli o pobycie Nienackiego w grodzie Kopernika. TomaszK wraz z Czesiem są autorami tej cudnej, fantastycznej tablicy, natomiast sponsorem jest miasto Frombork z nieocenioną Panią Burmistrz.


TomaszK opowiada
o powstaniu tablicy i
o miejscach książkowych
we Fromborku

fot. Konfiturek

I nadszedł długo wyczekiwany moment, zagrały fanfary i odsłonięcia Tablicy dokonali: włodarz miasta Pani Małgorzata Wrońska i nasz Ojciec Prowadzący Czesio1. Długo nie cichły brawa, bowiem serca nasze przepełniała radość, duma i wzruszenie.


Pani Burmistrz
dokonuje z Czesiem
odsłonięcia tablicy
miejsc książkowych
we Fromborku

fot. Konfiturek


Pani Burmistrz
dokonuje z Czesiem
odsłonięcia tablicy
miejsc książkowych
we Fromborku

fot. Konfiturek


Tablica odsłonięta!
fot. Czesio1

Żeby uczcić tą podniosłą chwilę postanowiliśmy odśpiewać nasz Hymn Forowy a akompaniował nam oldmalarz. Nie mogło również zabraknąć grupowych zdjęć na pamiątkę tego wydarzenia.


Pamiątkowe zdjęcie
z Gospodarzami Fromborka
i z młodymi harcerzami

fot. Konfiturek


Forowa grupówka
z Gospodarzami Fromborka

fot. Konfiturek


Forowa grupówka
z Gospodarzami Fromborka

fot. Konfiturek


Rozmowy przy tablicy
fot. Bogusław Zych


oldmalarz stroi
gitarę

fot. Konfiturek


Forowicze odśpiewują
przy tablicy hymn forowy

fot. Konfiturek


oldmalarz
fot. Konfiturek


Forowicze odśpiewują
przy tablicy hymn forowy

fot. Bogusław Zych


Forowicze odśpiewują
przy tablicy hymn forowy

fot. Bogusław Zych
_________________
 
 
Hanka 
Żądny przygód
Hanka


Wiek: 46
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 538
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2018-01-10, 12:41   

14. Hanka


Wieża Wodna


Po odsłonięciu Tablicy właściciele Wieży Wodnej Państwo Mirosława i Zygmunt Czarneccy zaprosili nas do jej zwiedzenia. Skorzystaliśmy z zaproszenia i weszliśmy na szczyt.


Zlotowicze na Wieży Wodnej
fot. Bogusław Zych


Zlotowicze na Wieży Wodnej
fot. Bogusław Zych

Jest to zabytkowa renesansowa wieża wodociągowa z przełomu XIV i XVI w. Kiedyś zapewniała mieszkańcom wodę pitną, obecnie pełni funkcję wieży widokowej. Widok z góry zapiera dech w piersiach.
Długo podziwialiśmy wszystkie cztery strony świata (Fromborka). Na południu widać cale wzgórze katedralne ze wszystkimi okalającymi je budynkami, na północy Fromborską Przystań, błękitnoszare wody Zalewu Wiślanego i zarys Mierzei Wiślanej, na zachodzie widać Stary Dworzec i Kościół św. Wojciecha, na wschodzie zaś miejską zabudowę z pięknym Rynkiem.



Katedra Fromborska
fot. Bogusław Zych


Katedra Fromborska
fot. Bogusław Zych


Frombork
fot. Bogusław Zych


Frombork
fot. Bogusław Zych

Wysłuchaliśmy trochę historii tej niezwykłej budowli i zrobiliśmy sobie kilka zdjęć.


Czesio1 i johny
na Wieży Wodnej

fot. Bogusław Zych


Zlotowicze na
Wieży Wodnej

fot. Czesio1
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2018-01-10, 12:43   

O, są już pierwsze części relacji z Fromborka! Super! Dzięki Hanko! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5229
Wysłany: 2018-01-11, 00:31   

Na dobry start! :564:
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-01-13, 20:01   

Czesio1 napisał/a:
O, są już pierwsze części relacji z Fromborka!

Pierwsze ? A ja co mam napisać ?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2018-01-13, 20:13   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
O, są już pierwsze części relacji z Fromborka!

Pierwsze ? A ja co mam napisać ?

TomaszKu, Ty już dawno napisałeś. Jak obrobię to podeślę Ci do publikacji. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Ater 
Lubi przygody


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 22
Wysłany: 2018-01-20, 21:29   

15. Ater


Obserwatorium w Roninie


W sobotni wieczór udaliśmy się całą zlotową grupą do pobliskiego Ronina licząc na dobrą pogodę, która umożliwiłaby nam obserwację nieba.

„Park Astronomiczny Muzeum Mikołaja Kopernika znajduje się niespełna 2 km na południe od Wzgórza Katedralnego we Fromborku, w miejscowości Ronin, na najwyższym wzniesieniu w okolicy zwanym Górą Żurawią, na brzegu domniemanego krateru meteorytowego. Dysponuje siedmioma pawilonami z instrumentami do obserwacji nieba – teleskopy, lunety: trzema tarasami obserwacyjnymi oraz dwoma budynkami mieszczącymi salę recepcyjną, pracownie i podręczną bibliotekę. Służy głównie celom dydaktycznym. W Parku można obejrzeć teleskopy oraz popatrzeć przez lunety na plamy słoneczne a czasem na Księżyc. Znajdują się tam także zrekonstruowane instrumenty astronomiczne, używane przez Mikołaja Kopernika oraz kopie XVII wiecznych lunet kaliskich do obserwacji plam słonecznych.”
źródło: http://frombork.art.pl/pl...-astronomiczne/


Niestety, tym razem się nie udało, niebo skryło przed nami wszystkie swoje tajemnice. Pozostało nam więc jedynie zwiedzanie obserwatorium z przemiłą Panią Przewodnik.


Nasza Pani Przewodnik
po obserwatorium w Roninie

fot. kadr z filmu zlotowego


Nasza Pani Przewodnik
po obserwatorium w Roninie

fot. kadr z filmu zlotowego


Kwadrant słoneczny
fot. Czesio1


XIX-wieczny oryginalny
instrument przjeściowy

fot. Czesio1


XIX-wieczny oryginalny
instrument obserwacyjny

fot. Czesio1


Trikwetrum
fot. Czesio1


Sfera armilarna
fot. Czesio1


Pawilon obserwacyjny
z obrotowa kopułą, pod
która mieści się największy teleskop

fot. Czesio1


Luneta firmy Sendtner
z początku XX wieku

fot. Czesio1


Teleskop wyprodukowany przez firmę Uniwersał o średnicy zwierciadła 65 cm
fot. Czesio1


Teleskop Uniwersał
fot. Czesio1


Teleskop 65. centymetrowy
fot. Czesio1


Teleskop Uniwersał
fot. Czesio1


Zlotowicze obserwują
znajdujące się w oddali
miasteczko Krynica Morska

fot. Czesio1


Kopuła obserwacyjna
fot. Czesio1


Teleskop Repsold
fot. Czesio1


Teleskop Repsold
fot. Czesio1


Johny dokonuje obserwacji
przez teleskop zwierciadlany

fot. Czesio1


Na pierwszym planie
przyroda a w tle światła
Fromborka

fot. Czesio1


Budynek recepcyjny
obserwatorium

fot. Czesio1


Teleskop zwierciadlany
fot. Czesio1


Teleskop zwierciadlany
fot. Czesio1


Pawilon obserwacyjny
z teleskopami zwierciadlanymi

fot. kadr z filmu zlotowego

Mimo, że niebo było zachmurzone i obserwacje Perseidów były niemożliwe, na zakończenie zwiedzania obserwatorium czekała na nas atrakcja w postaci prezentacji dotyczącej meteorytów. Łukasz mimo młodego wieku miał ogromną wiedzę o kosmicznych gościach. Dzięki niemu mogliśmy się dowiedzieć, że meteory to nie spadające gwiazdy ale wpadające w atmosferę świecące drobiny kosmicznego pyłu które nie dolatują do powierzchni ziemi w przeciwieństwie do meteorytów które są skałami.


Piętnastoletni Łukasz
opowiada o swojej pasjii
czyli meteorytach

fot. kadr z filmu zlotowego


Piętnastoletni Łukasz
opowiada o swojej pasjii
czyli meteorytach

fot. kadr z filmu zlotowego

Kolejną ciekawą informacją był podział meteorytów na kamienne, żelazne i żelazne-kamienne i o trudności wykrywania tych pierwszych. Dodatkowo mogliśmy się dowiedzieć jak je rozpoznawać, po pierwsze po czarnej skorupie, po drugie za pomocą magnesu (żelazne) i jeśli posiadały zagłębienia zwane regmagliptami.


Piętnastoletni Łukasz
opowiada o swojej pasjii
czyli meteorytach

fot. kadr z filmu zlotowego

Na samej teorii się nie skończyło i mogliśmy dotknąć te nieziemskie skały i przekonać się o ich wyjątkowości. Jak dla mnie najciekawsze były te z figurami Widmanstättena, po prostu coś pięknego. Po prelekcji Łukasz odpowiadał na nasze pytania.
Podsumowaniem może być zasłyszana wypowiedź słuchacza który stwierdził, że to rzadkość by tak młoda osoba miała taką pasję i z taką ciekawością o niej opowiadał.



Meteoryty Łukasza
fot. Czesio1


Meteoryty Łukasza
fot. Czesio1
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-02-04, 11:34   

16. TomaszK


Szpital św. Ducha


W ramach XIII Zlotu Forum internetowego „Z przygodą na ty”, odwiedziliśmy Muzeum Historii Medycyny, będące oddziałem Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. Dział Historii Medycyny mieści się w dawnym, średniowiecznym szpitalu św. Ducha, tuż obok wzgórza katedralnego. W XV–wiecznym budynku przy ul. Starej. W ogromnej sali, która pełniła kiedyś funkcję zarówno kaplicy jak i zbiorowej sali chorych, zgromadzono niezwykłe eksponaty.


Główna sala Muzeum
Historii Medycyny

fot. Konfiturek


Pani Jowita opowiada
o początkach Szpitala
św. Ducha

fot. Konfiturek


Klucze do wyrywania
zębów i najstarsze, kościane
strzykawki

fot. Czesio1

Oprócz starych ksiąg medycznych, zielników, jest np. zbiór ludzkich czaszek ze śladami przebytych urazów, w tym jedna na której można doliczyć się trzech osobnych, zagojonych ran rąbanych, zapewne od szabli. Są też czaszki ze śladami trepanacji, w tamtych czasach tą metoda próbowano leczyć choroby psychiczne – przez otwór miało ujść szaleństwo. Zmiany chorobowe też pozostawiają ślady na kościach czaszki – na tych czaszkach widać ślady jakiegoś swoistego procesu zapalnego, mogła to być gruźlica, kiła, albo trąd


Po lewej czaszka ze
śladami trepanacji,
po prawej ze śladami trądu

fot. Czesio1

Są też kości rąk i nóg ze źle zagojonymi złamaniami i zmianami chorobowymi. Niemniej ciekawy jest zbiór starych narzędzi chirurgicznych, np. do trepanowania czaszek, miniaturowych skalpeli w postaci scyzoryków, XIX–wieczny fotel ginekologiczny, zabytkowe protezy kończyn, klucze dentystyczne służące do wyrywania zębów, niezwykły „pobudzacz do życia” i wiele innych, niejednokrotnie budzących grozę urządzeń.


Składniki średniowiecznych leków
fot. Czesio1


Pani Jowita opowiada
o kolekcji zabytkowych
protez kończyn

fot. Konfiturek


Proteza dłoni
fot. Konfiturek

Obszerny jest zbiór zabytków farmacji – naczyń aptecznych, niezwykłych ingrediencji stosowanych w dawnej medycynie, czy wyposażenie laboratorium, przypominającego pracownię alchemiczną. Jest nawet stary, drewniany stół sekcyjny, jako że sekcje zwłok osób zmarłych w szpitalu, pozwalały na poznawanie zmian w narządach, przyczyniając się do postępu medycyny.


Stary, drewniany
stół sekcyjny

fot. Konfiturek

W Sali wystawowej stoi też naturalnej wielkości figura przedstawiająca lekarza w stroju jaki mieli przywdziewać w czasie „Czarnej Śmierci”, czyli epidemii dżumy, która w XV wieku zdiesiątkowała ludność Europy. Strój jest dość dziwaczny i jak mówiła Pani Jowita, dzieci się go boją. Wśród historyków medycyny pojawiają się jednak głosy, że ktoś piszący kronikę tego okresu, trochę to podkoloryzował


Pani Jowita opowiada
o epidemii Czarnej Śmierci
z XV wieku

fot. Konfiturek


Strój lekarza zajmującego
się chorymi w czasie epidemii
Czarnej Śmierci

fot. Konfiturek


Kaplica św. Anny
fot. Konfiturek


Biały kruk – „Anatomia”
Andreasa Vesaliusa z XVI w.

fot. Konfiturek

W zbiorze starych książek są prawdziwe białe kruki renesansowego piśmiennictwa medycznego, poczynając od dzieła Wesaliusza, który zapoczątkował współczesną medycynę, tworząc pierwszy nowoczesny podręcznik anatomii ciała ludzkiego. Są też najstarsze podręczniki chirurgii, ginekologii i farmacji. Większość z tych ksiąg napisana jest po łacinie, ale jest też z tamtego okresu, botanika w języku polskim, zbierająca ówczesną wiedzę o działaniu leków roślinnych


Zbiór naczyń aptekarskich
z XVIII w.

fot. Konfiturek


Kolejny biały kruk – zielnik
Szymona Syreniusza, pierwszy
wydany po polsku, XVI wiek

fot. Konfiturek


Kosmita z Roswell?
fot. Konfiturek

Dumą muzeum jest odrestaurowany fresk w absydzie dawnej kaplicy – “Sąd ostateczny”. Nie jest to być może dzieło Michała Anioła, ale ukazuje średniowieczne interpretacje głównych prawd wiary.


Sąd Ostateczny, XV wiek
fot. Czesio1


Fresk z XV w. „Sąd Ostateczny”,
z kaplicy Św. Anny

fot. Czesio1


Fragment fresku – diabeł
z drugą twarzą na pośladku,
wiezie skąpca do piekła

fot. Czesio1


Fragment fresku – diabeł
próbuje oszukiwać przy
ważeniu dusz idących do raju

fot. Czesio1


Gotyckie łoże baldachimowe,
XVI wiek

fot. Konfiturek


W imieniu forum, Yvonne
dokonuje wpisu w księdze
pamiątkowej muzeum

fot. Konfiturek


Wpis naszego forum
fot. Czesio1

Po muzeum oprowadzała nas kierownik Działu Historii Medycyny, pani Jowita Jagła, a przy okazji zostaliśmy poczęstowani pysznym sernikiem, autorstwa innej pani pracującej w Muzeum.


W ramach zwiedzania
zostaliśmy poczęstowani
pysznym domowym ciastem

fot. Konfiturek

Na zakończenie obejrzeliśmy jeszcze ogród, który zajmuje miejsce dawnego cmentarza. Przez kilkaset lat funkcjonowania Szpitala pełnił funkcje cmentarza przyszpitalnego, na którym chowano ciała pacjentów, nie odebrane przez rodzinę. Była to częsta praktyka w tamtych czasach, jako że szpital św. Ducha leczył najuboższych, których rodziny nie było stać na pochówek. Obecnie miejsce to pełni funkcję herbarium czyli ogrodu ziół, w którym uprawia się niemal wszystkie rośliny wykorzystywane w dawnej medycynie. Oprócz ziół leczniczych, wypatrzyliśmy też kocimiętkę (podobno koci narkotyk) i najsilniej trującą polską roślinę – tojad mordownik.


Ziołowy ogród
fot. Konfiturek


Bocianie gniazdo
fot. Konfiturek


Pani Jowita opowiada o Herbarium,
czyli ogrodzie z ziołami wykorzystywanymi
w dawnej medycynie

fot. Czesio1


Nagrobki z przykościelnego cmentarza.
Te nagrobki są dużo późniejsze

fot. Czesio1


Fragment ogrodu
fot. Czesio1


Okaz z Herbarium – Tojad
mordownik, najsilniej trująca
polska roślina

fot. Czesio1


Rozmaryn lekarski
fot. Czesio1


Szpital św. Ducha
fot. Konfiturek


Fragment ogrodu
fot. Konfiturek

Frombork, to nie tylko katedra. Muzeum historii medycyny też jest warte odwiedzenia, a skądinąd wiemy, że ciągle przybywają nowe, ciekawe eksponaty.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-02-04, 16:41   

Trochę za duże litery mi wyszły :-D Ale to dlatego żeby można było czytać bez okularów.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2018-02-04, 16:56   

TomaszK napisał/a:
Trochę za duże litery mi wyszły :-D Ale to dlatego żeby można było czytać bez okularów.

Dobrze wyszło TomaszKu. I znowu wspomnienia wracają :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2018-02-05, 19:20   

To co, lecimy dalej ze wspomnieniami z Fromborka?
Chyba powoli trzeba się sprężać bo czas goni. Kolejne zloty zaplanowane a my jeszcze poprzednich nie opisaliśmy.
A zatem kolejny fragment przed nami. Napisała go Anna a ja pozwolę sobie go opublikować ponieważ Anna na razie z braku czasu nie zagląda na nasze forum.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: 2018-02-05, 19:20   

12. Anna


Muzeum w Braniewie


Zlot we Fromborku pełen był niespodzianek. Nie przypuszczałam, że tak wiele można zobaczyć; mając do dyspozycji tylko kilka dni; ale organizatorzy – którym niniejszym jeszcze raz dziękuję, zadbali abyśmy każdą chwilę mieli wypełnioną po brzegi.
Przemiła pani kustosz, którą poznaliśmy w poprzedniej relacji – przekazała nas „konkurencji” tj. Towarzystwu Miłośników Braniewa – będącemu i właścicielem, i organizatorem ekspozycji muzealnej. Widać było wielką pasję, która pomogła niewielkiej grupie zapaleńców, zgromadzić potrzebne pozwolenia i fundusze konieczne do przystosowania gmachu (byłej biblioteki) do pełnienia funkcji ekspozycji muzealnej.



Muzeum w Braniewie
fot. Czesio1

Po krótkim wprowadzeniu w historię Braniewa i regionu bezpośrednio go otaczającego, zostaliśmy zaproszeni do zwiedzenia wystawy. Ale zanim do tego doszło: niespodzianka.
Muzeum, które zajmuje parter dawnego Liceum Hosianum a późniejszego Zespołu Szkół Zawodowych, ozdobione jest na swojej ścianie szczytowej szeregiem tablic pamiątkowych. Kogo tu nie ma: św. Andrzej Bobola, Sapiehowie, i oczywiście sam kardynał Stanisław Hozjusz.



Tablica pamięci Kardynała
Stanisława Hozjusza

fot. Czesio1


Tablica pamięci
Antonio Possevino

fot. Czesio1


Tablica pamięci
Władysława Świtalskiego

fot. Czesio1


Tablica pamięci
Książęcej Rodzinie Sapiehów

fot. Czesio1


Tablica pamięci Macieja
Kazimierza Sabiewskiego,
herbu Prawdzic

fot. Czesio1

Upamiętniają one bądź to lokalnych, bądź światowej sławy luminarzy nauki i literatury związanych z Braniewską uczelnią. Tablice te, docelowo mają zapełniać całą ścianę!
W środku muzeum, mieliśmy okazję podziwiać wyjątkowo różnorodną ekspozycję. Przedstawiono tam bowiem historię – od czasów dość odległych, do tych (prawie) współczesnych.



Eksponaty Browaru
braniewskiego

fot. Czesio1


Gazownia braniewska
z 1867 roku

fot. Czesio1


Fabryka cygar
w Braniewie
z 1885 roku

fot. Czesio1

Sale, znajdujące się na parterze budynku wypełnione są gablotami z eksponatami przedstawiającymi m.in. czasy krzyżackie; czy zw. Braniewa z Hanzą (związek kupiecki obejmujący swym zasięgiem miasta leżące na głównych szlakach kupieckich).


Portrety w muzeum
fot. Czesio1


Gablota z eksponatami
codziennego użytku

fot. Czesio1


Gablota z eksponatami
codziennego użytku

fot. Czesio1


Żelazka z początku
XX wieku

fot. Czesio1


Dawne zabawki
fot. Czesio1


Dawne zabawki
fot. Czesio1


Dawne zabawki
fot. Czesio1


Produkty przywożone
do portu braniewskiego

fot. Czesio1

Dla mnie fascynujący był niezwykle szczegółowy model kupieckiego statku –dowiedziałam się, iż nosi on dość dziwną nazwę „szmaka”, inaczej zwany „kufą holenderską”.


Kufa holenderska
fot. Czesio1

Mogliśmy podziwiać zachowane narzędzia rzemieślnicze, jak i wydawane tutaj książki. Interesująca była też historia dotycząca samego liceum. Ze zdziwieniem dowiedzieliśmy się, iż była to uczelnia która w okresie swojej największej świetności gromadziła wybitnych profesorów i studentów z wielu ościennych krajów.
Hozianum, swoją nazwę zawdzięcza jezuickiemu kardynałowi Hozjuszowi, który w XVI wieku zorganizował w Braniewie szkołę kształcącą zarówno świeckich, jak i zakonników. Ba, kształcono tu misjonarzy wysyłanych do...Skandynawii!



Ceramika budowlana
fot. Czesio1


Wystawa obrazów
fot. Czesio1


Mikołaj Kopernik
fot. Czesio1


Zaplecze Muzeum
fot. Czesio1


Zaplecze Muzeum
fot. Czesio1


Schody prowadzące
z zaplecza Muzeum

fot. Czesio1

Muzeum, jest – jak nam powiedziano – ciągle w powijakach. Organizatorzy mają ambitne plany jego rozbudowy, przedstawienia wielu innych aspektów życia, i historii miasta.
Jako dodatkową ciekawostkę odnotowaliśmy fakt, iż podczas prac archeologicznych przy gmachu w którym obecnie jest muzeum, natrafiono na nieznane wcześniej podziemia. Miejmy nadzieję, że przy następnej wizycie będzie już wiadomo, co się w nich kryje, a nóż jakieś zapasy wielowiekowego wina mszalnego.



Forowy wpis
do księgi pamiątkowej

fot. Czesio1

Jeśli będziecie w okolicy muzeum warto odwiedzić. Ekspozycja jest przedstawiona w tradycyjnym stylu; przeważają eksponaty, plansze czy gabloty (a nie tablice z migającymi przyciskami) i moim zdaniem to właśnie jest jej ogromną zaletą. Nie ma przeładowania nadmiarem wrażeń, można spokojnie porozmawiać z oprowadzającymi, i dowiedzieć się mnóstwa interesujących szczegółów, które na długo pozostają w pamięci!
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-02-09, 21:56   

22. TomaszK


Diabla Góra


Aby odwiedzić następne miejsca opisane w „Zagadkach Fromborka”, musieliśmy pojechać kilka kilometrów za miasto, w kierunku na wioskę Bogdany.


Kawalkada samochodów
zdąża w stronę Bogdan

fot. Konfiturek

Miejsce robi się modne, bo ktoś wykupił najładniejsze miejsca, podzielił na działki i sprzedaje pod zabudowę.


Malowniczy teren
w Bogdanach

fot. Czesio1


Malowniczy teren
w Bogdanach

fot. Konfiturek

Nasz cel – Diabla Góra, był widoczny już z oddali, jako niewielkie porośnięte drzewami wzgórze, położone na środku pola.


Diabla Góra w oddali
fot. Konfiturek


Zlotowicze gotowi
na pokonanie krzaczorów
strzegących dostępu do
Diablej Góry

fot. Konfiturek

Przedarliśmy się przez jakąś uprawę, prawdopodobnie soję i weszliśmy w chaszcze porastające Diablą Górę.


Zlotowicze dzielnie
przedzierają się
przez krzaczory
na Diablą Górę

fot. Konfiturek

Zaraz na początku Eksplorator zauważył ślady poszukiwań prowadzonych przez detektorystów, w postaci porzuconej łuski do działa dużego kalibru. Pamiątka z wojny. Jak opowiadał czekoz, przechodził tędy front, a w okolicy rozrzucone były stanowiska artyleryjskie. W czasach Nienackiego podejrzewano, że Diabla Góra jest pozostałością po dawnym miejscu kultu towarzyszącym grodzisku, ale najnowsze badania wskazują, że jest dużo nowsze.


Barabasz dumnie
prezentuje łuskę
dużego kalibru

fot. Konfiturek


Czesio przykleja na
drzewie forową naklejkę

fot. Konfiturek


Forowa naklejka
na Diablej Górze

fot. Czesio1


Zlotowicze na
Diablej Górze

fot. Czesio1


Na Diablą Górę
przedarł się nawet
PiTT dzielnie niosąc
wózek z Matyldą

fot. Konfiturek

Na Diablej Górze odegraliśmy scenkę z książki z udziałem zbychowca (w roli magistra Pietruszki), Czesia (w roli Cagliostro) i Atera (jako Tomasza).


Przygotowania aktorów
do odegrania książkowej
scenki na Diablej Górze

fot. Konfiturek

"Wskoczyłem do swego wehikułu i popędziłem szosą w stronę Diablej Góry.
I przewidywania moje okazały się słuszne, choć nie całkowicie. Czarnej damy nie było na Diablej Górze. Magister Pietruszka w towarzystwie mistrza Cagliostra wolnym krokiem przechadzał się po wzgórzu.
Parsknąłem śmiechem, tak zabawny przedstawiali widok. Cagliostro miał zamknięte oczy i natchnioną minę. W wyprostowanej ręce trzymał cienką gałązkę. Kroczył ostrożnie jak ślepiec, podtrzymywany przez Pietruszkę, który baczył, aby Cagliostro nie wpadł do jakiegoś dołu. Obydwaj ci mężowie godnie i powoli kroczyli po płaskim wzniesieniu, jak ksiądz z monstrancją podczas procesji."



Pietruszka prowadzi
Cagliostro trzymającego
wykrywacz metali

fot. Konfiturek

"Cagliostro co chwila przystawał i mówił:
— Gałązka drgnęła, tu coś jest.
— Ale co? Co? — dopytywał się niecierpliwie magister Pietruszka.
— Chyba zwykły kawałek żelaza — odpowiadał Cagliostro. — Gdyby to było złoto, gałązka zupełnie inaczej drgnęłaby w moim ręku.
I kroczyli dalej. Jeden z miną natchnioną, drugi — z twarzą wyrażającą najwyższe napięcie."



Caglisotro co chwila
przystawał twierdząc,
że coś tu jest

fot. Konfiturek


Caglisotro co chwila
przystawał twierdząc,
że coś tu jest

fot. Konfiturek

"— Pietruszkaaaa! — krzyknąłem, stojąc u stóp wzgórza. — Pozwól do mnie na chwileczkę."


Tomasz woła Pietruszkę
fot. Konfiturek

"Magister Pietruszka, acz niechętnie, porzucił ramię Cagliostra i zlazł do mnie ze wzgórza.
— O co ci znowu chodzi, Tomaszu? — burknął. — Dlaczego przeszkadzasz mi w pracy?
— Czy naprawdę wierzysz w czarodziejską różdżkę mistrza Cagliostra? — zapytałem.
— Być może — odparł zaczepnie. — Muszę chwytać się innych środków, skoro nie wolno mi użyć zwykłej łopaty. Zresztą, mój drogi, czytałem w pewnym fachowym piśmie o różdżkarzu, który potrafił wykryć żyły wodne. Do niedawna ludzie drwili z radiestezji, a dziś skłonni są w niej widzieć nowe, nie znane dotąd siły natury.
— Drogi kolego — zacząłem łagodnie — czy nie zdajesz sobie sprawy, że znajdujesz się w rękach szarlatanów i oszustów? Czy nie rozumiesz, że jesteś w szponach Waldemara Batury?
— Batura jest tutaj? Widziałeś go we Fromborku?
— Nie widziałem go tutaj. Ale czuję jego obecność — odrzekłem szczerze. — Tymczasem działa przy pomocy swych ludzi. Cagliostro jest prawdopodobnie w zmowie z Batura. Być może ta czarna dama...
— Co? Panna Anielka? Chcesz mi wmówić, że ta urocza dama jest członkiem gangu Waldemara Batury? A co do Cagliostra, mój drogi, to przecież twój kompan. Nawet razem mieszkacie. Więc może ty także jesteś wspólnikiem Batury?
— Sprawa jest poważna...
— Tak. Sprawa jest poważna — potwierdził. — Powinieneś udać się po poradę do lekarza. Wydaje mi się, że chorujesz na nadmierną podejrzliwość, męczy cię mania prześladowcza.
— Posłuchaj mnie uważnie — powiedziałem, hamując gniew. Batura zamierza działać w następujący sposób. Będzie odnajdywał schowki, obłupiał je z najważniejszych przedmiotów, zamieniając rzeczy najcenniejsze na mniej wartościowe. Będziesz odkrywcą obrabowanych schowków.
— Chcesz powiedzieć, że właśnie tak się stało z pierwszym schowkiem? — zapytał cicho Pietruszka.
— Tak — odparłem.
Okazało się, że wybrałem najgorszą drogę. Uraziłem ambicję Pietruszki, wbiłem szpilkę w tkwiącego w nim węża. Pietruszka zbladł.
— Chcesz przez to powiedzieć, Tomaszu, że pierwszy schowek został odkryty nie przeze mnie, tylko przez Baturę, który mi „odstąpił” rozwiązanie zagadki? Wiem do czego zmierzasz. Pragniesz pomniejszyć moje zasługi! — krzyknął i zrobił ręką dramatyczny gest, wskazując stojący na szosie wehikuł. Innymi słowy, kazał mi odejść."



Rozmowa Tomasza
z Pietruszką

fot. Konfiturek

"— Pietruszka! — zawołałem. — Zrozum, co się tu dzieje. Tu nie ma skarbów. „Teufelb” z planu Koeniga to nie Teufelsberg, ale Teufelsbaum. Znam pewnego, staruszka, który może ci udzielić informacji.
Ale magister Pietruszka zatkał sobie uszy rękami i nie słuchając mnie wspiął się na wzgórze."



Pietruszka nie słucha
Tomasza wspinając się
na wzgórze

fot. Konfiturek


Zlotowicze na
Diablej Górze

fot. Konfiturek


Diabla Góra
fot. Czesio1[/quote]
_________________
  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-02-10, 22:02   

23. TomaszK


Kraina Straszliwego Asa



Zlotowicze ruszają do
Krainy Straszliwego Asa

fot. Czesio1

"Przejechaliśmy kilometr i znaleźliśmy się przy moście nad niewielką rzeką zwaną Baudą."


Most na Baudzie
fot. Czesio1

"W miejscu, gdzie przystanęliśmy, rzeka Bauda rozdzielała się na dwie odnogi, tworząc małą deltę, stanowiącą jej ujście do pobliskiego Zalewu Wiślanego. W delcie Baudy rozciągały się mokradła porośnięte krzakami. Okolica była surowa, ponura i co najgorsze — bezludna. Nigdzie nie widziało się żywej duszy. Nie było nawet kogo zapytać o obóz archeologów."


Bauda z jednej...
fot. Czesio1


...i z drugiej
strony mostu

fot. Czesio1


Nasz wspaniały Przewodnik
czekoz opowiada o grodzisku

fot. Konfiturek


Rysunek przedstawiający
rekonstrukcję grodziska
z końca XIX wieku

fot. Czesio1

"Rozejrzałem się wokół i zobaczyłem dość wysokie wzgórza położone już za drugą odnogą rzeki. U stóp ich widać było wejście do głębokiego wąwozu. Chyba gdzieś w tej stronie należało szukać obozowiska archeologów."

Kierując się dalej śladami Tomasza i Cagliostra, przeszliśmy przez most na Baudzie i skręciliśmy w kierunku Wąwozu Straszliwego Asa.


Zlotowicze skręcają
na drogę do Krainy
Straszliwego Asa

fot. Czesio1


Początek Wąwozu
Straszliwego Asa

fot. Konfiturek

"Ruszyłem wehikułem.
— Co to za znak? — zapytał Cagliostro, wskazując przybitą do drzewa czerwono-białą tablicę.
— To znak drogowy: „zakaz wjazdu”.
— Więc czemu pan wjeżdża?
— Sądzę, że postawili go archeologowie, żeby nikt im tu nie jeździł i nie przeszkadzał w pracy. Ale jak pan wie, jestem tu służbowo, z ramienia Departamentu Muzeów i Ochrony Zabytków. Mnie ten znak nie dotyczy — wyprężyłem się dumnie."



Znak zakazu powitał
i Zlotowiczów zmierzających
do Krainy Straszliwego Asa

fot. Konfiturek


Wąwóz Straszliwego Asa
fot. Czesio1


Z duszą na ramieniu
Zlotowicze ruszyli wgłąb
Wąwozu Straszliwego Asa

fot. Konfiturek

Co prawda wąwóz nie prowadzi jak w książce do Ośrodka Doświadczalnego Politechniki w G. ale na grodzisko, ale i tak jest imponujący.


Zlotowicze wsłuchani
w kolejną opowieść czekoza
rozglądają się bacznie dookoła
szukając śladów połamanych
przez gąsienice Asa krzaków

fot. Konfiturek

Teren dawnego grodziska jak opowiadał czekoz, to wczesnośredniowieczna osada, centrum administracyjne i obronne poprzedzające powstanie Fromborka. Wykopaliska arechologiczne były tu prowadzone dwukrotnie, najpierw na przełomie lat 60–tych i 70–tych, i te opisał Nienacki, jako prowadzone przez Babie Lato.


Poszukiwania dawnego
grodziska

fot. Konfiturek

Drugie badania prowadzone były tuż przed naszym poprzednim zlotem we Fromborku, poszukiwaliśmy teraz śladów tamtych wykopalisk.
Poszukiwaliśmy też śladów kamiennej wieży, o której wspominają źródła historyczne, a której fundamenty odkryli podobno archeolodzy.



TomaszK odnalazł miejce
wykopalisk sprzed pięciu lat

fot. Czesio1

Fundamentów nie znaleźliśmy, ale znaleźliśmy grzyby, które Mysikrólik ochoczo zaakceptował do jutrzejszej jajecznicy. Niestety znaleźli się malkontenci, wątpiący w ich jadalność (w tym ja) i pomysł upadł.


A teraz przez krzaczory
ostro w dół do drogi

fot. Konfiturek


I znowu na moście
na Baudzie

fot. Czesio1


Jeszcze jeden rzut
oka na Diablą Górę...

fot. Konfiturek


...i pora wsiadać do
wehikułów

fot. Konfiturek[/quote]
_________________
  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4829
Wysłany: 2018-02-12, 22:07   

21. TomaszK


Muzeum Mikołaja Kopernika



Główne wejście
na dziedziniec katedralny

fot. Konfiturek


Zlotowicze oczekujący
pod katedralnym dębem
na wejście do muzeum

fot. Konfiturek


Muzeum Mikołaja
Kopernika we Fromborku

fot. Czesio1

Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, wbrew nazwie nie jest poświęcone tylko Kopernikowi. Owszem, zbiór pamiątek po nim jest imponujący, ale są to raczej pamiątki z jego czasów i jego środowiska. Są zabytkowe inkunabuły poświęcone medycynie, astronomii i historii, zbiór monet z epoki, repliki instrumentów astronomicznych, a nawet ozdobne średniowieczne łoże.


Witraże
fot. Konfiturek


Gabloty z eksponatami
fot. Konfiturek


Gabloty z eksponatami
fot. Konfiturek


Monety
fot. Czesio1

Jest też wiele portretów wielkiego astronoma, pod najbardziej znanym z nich, autorstwa Jana Matejki, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.


Obraz Mikołaja
Kopernika pędzla

fot. Konfiturek


Czekoz opowiada
o Mikołaju Koperniku

fot. Konfiturek


Popiersia Mikołaja
Kopernika

fot. Konfiturek


Zbiorówka w mniejszym...
fot. Konfiturek


...i w większym gronie
fot. Konfiturek


Sala muzealna
fot. Konfiturek


Sklepienie niebieskie
fot. Konfiturek


Dzieło Kopernika
fot. Czesio1


Znaki zodiaku
fot. Czesio1


Pani Jowita Jagla
naszym przewodnikiem
po Muzeum Kopernika

fot. Czesio1


Aniołek
fot. Czesio1

Na wystawie „Rzemiosło artystyczne dawnych Prus, obok wielu metalowych i szklanych artystycznie wykonanych przedmiotów, najciekawszy był zestaw zabawek do zabawy w księdza – miniaturowe kielichy, krucyfiksy, a nawet monstrancja.


Monstrancje z XVII,
XVIII i z przełomu
XIX/XX wieku

fot. Czesio1


Monstrancja retabulowa
Christof Schmidt, Braniewo,
sprzed 1620 roku

fot. Czesio1


Monstrancje z XVII wieku,
Johann Gotfried Schlaubitz,
u dołu kielich z 1729 roku
fundacji Nicolausa Noslera

fot. Czesio1


Anioły pełniące funkcje
wsporników pod rzeźby

fot. Czesio1


Zegar
fot. Konfiturek

Ostatnia wystawa „Anioły i demony w sztuce chrześcijańskiej”, została przygotowana przez znaną nam już dr Jowitę Jagla.


Anioł ze zbychowcem
w tle

fot. Konfiturek


Anioły
fot. Konfiturek


Anioł
fot. Konfiturek


Zlotowicze w Muzeum
fot. Konfiturek


Księga z 1569 roku
fot. Konfiturek


Anioły
fot. Konfiturek


Anioły
fot. Konfiturek


Anioły
fot. Konfiturek[/quote]
_________________
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1972
Wysłany: Wczoraj 10:16   

23. Mysikrólik


Gry planszowe na kempingu


Nie tylko samochodzikowe sprawy zajmowały nas podczas zlotu we Fromborku. Sporym powodzeniem w wolnych chwilach cieszyły się też gry towarzyskie.
Młodzież młodsza chętnie rozgrywała partie Ticket to ride – Europa, zwanej po polsku „Wsiąść do pociągu”. Gra polega na kolekcjonowaniu specjalnych kart za pomocą których można budować odcinki pomiędzy poszczególnymi miastami, łącząc trasę wcześniej wylosowanych biletów. Mapa przedstawia Europę z 1912 roku, więc gra ma też charakter edukacyjny.
W zależności od oświetlenia, gra odbywała się na świeżym powietrzu, w domkach czy nawet w recepcji naszego ośrodka.



Ticket to ride czyli
Wsiąść do pociągu

fot. internet

Druga gra, którą udało nam się zagrać to karcianka 6.bierze, czyli „byczki”. Proste zasady powodują, że jest ona bardzo grywalna, a poza tym może w nią grać jednocześnie nawet 10 osób. Polega na dokładaniu wcześniej przygotowanej karty ze swojej puli do jednego z czterech rzędów, przy czym, jak sama nazwa wskazuje, osoba dokładająca szóstą kartę, musi zgarnąć cały rząd. Na kartach z kolei znajdują się „byczki”, które zapisują się na minus graczowi. Gra kończy się gdy ktoś uzbiera 66 „byczków”.


6.bierze
fot. internet

Prawdziwą furorę zrobiła natomiast gra „Tajniacy”. Zasady gry również są bardzo proste, ale schody zaczynają się gdy spotyka się grupa osób, która nie spotyka się na co dzień.


Tajniacy
fot. internet

Szef Wywiadu podaje swojej drużynie słowo z liczbą, a reszta drużyny z wyłożonych na stole kart musi ustalić z jakimi innymi słowami mu się ono kojarzy.


Vasco w akcji
fot. kadr z filmu zlotowego


Barabasz w kontrataku
fot. kadr z filmu zlotowego


Dzieci i dorośli
świetnie bawią się
przy grze Tajniacy

fot. kadr z filmu zlotowego


Mysikrólik
fot. kadr z filmu zlotowego


Wilhelm Tell
fot. kadr z filmu zlotowego


Zmaganiom przyglądają
się Agnieszka PiTTowa
i TomaszL

fot. kadr z filmu zlotowego


Sokole Oko również
porwany grą przywiezioną przez Yvonne

fot. kadr z filmu zlotowego

Drużyna może głośno się naradzać które karty wybrać, ale Szef musi zachowywać kamienną twarz. Nie wolno mu zdradzić co miał na myśli, a jest to trudne, gdy słyszy w którą stronę dryfują pomysły.


Barabasz zachowuje
kamienną twarz

fot. kadr z filmu zlotowego


Agnieszka PiTTowa
chyba rozmyśla co by tu
podpowiedzieć grającym

fot. kadr z filmu zlotowego

Do tego drużyna przeciwna, która czeka na swój ruch, przeszkadza, wprowadzając jeszcze większy zamęt. Jest więc kupa śmiechu i przedziwnych wyjaśnień, dlaczego wybrano akurat takie, a nie inne skojarzenia.


Kupa śmiechu
towarzyszy i grającym
i kibicującym przy
planszowym stole

fot. kadr z filmu zlotowego


Wilhelm Tell pęka
ze śmiechu

fot. kadr z filmu zlotowego


Vasco tłumaczy
swój ruch

fot. kadr z filmu zlotowego

A ja się pytam, jak można nie wiedzieć jakie skojarzenie może być do słowa FLEGMA 1, gdy na stole jest Anglik?


Jak można nie wiedzieć
skojarzenia do słowa "flegma"??

fot. kadr z filmu zlotowego


Śmiech to zdrowie
fot. kadr z filmu zlotowego


To wszystko przez
Mysikrólika!! - Vasco
wie czyja to wina, że
wszyscy tak świetnie
się bawią przy grze

fot. kadr z filmu zlotowego


Zabawa była wspaniała
fot. kadr z filmu zlotowego


Mysikrólik wciąż nie może
pojąć jak można nie odgadnąć
skojarzenia do słowa "flegma"

fot. kadr z filmu zlotowego


Ufff, ależ to były emocje
fot. kadr z filmu zlotowego

Dodam jeszcze jeden bardzo ważny element naszej rozgrywki tajniackiej, a mianowicie dwukilogramowe opakowanie słomek ptysiowych, przywiezionych przez Hankę z Brześcia Kujawskiego. Sam zjadłem chyba z pół kilograma.
Miałem ze sobą jeszcze kilka innych gier, m.in. 7 cudów świata, ale nie starczyło już na nie czasu. Myślę, że gry na stałe wejdą do programu naszych zlotów, bo jeszcze bardziej integrują towarzystwo. Do Francji zrobimy listę gier do zabrania.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 41
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 9806
Wysłany: Wczoraj 11:00   

Mysikrólik napisał/a:
Myślę, że gry na stałe wejdą do programu naszych zlotów, bo jeszcze bardziej integrują towarzystwo. Do Francji zrobimy listę gier do zabrania.[/b][/size]

Zrobiłeś już listę gier na Fantomasowy Zlot Mysikróliku? :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1972
Wysłany: Wczoraj 12:13   

Czesio1 napisał/a:
Zrobiłeś już listę gier na Fantomasowy Zlot Mysikróliku? :-)


Rozmawialiśmy na ten temat z główną organizatorką i kruca bomba, mało casu.
Mamy tradycyjnie napięty plan wycieczek, ale i na gry pewnie znajdzie się czas, więc coś tam weźmiemy.
Zrobimy wątek z listą, żeby się ewentualnie nie powtarzać i nie wziąć np dwóch stołów do ping-ponga, albo po dwa zestawy kamieni do curlingu ;-)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.