Kuchnia samochodzika

Dział poświęcony sprawom ogólnym dotyczącym twórczości Zbigniewa Nienackiego
Awatar użytkownika
Waldemar_B
Żądny przygód
Żądny przygód
Posty: 227
Rejestracja: 11 lip 2013, 10:06
Tytuł: czarny charakter
Miejscowość: Allenstein
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Kuchnia samochodzika

Post autor: Waldemar_B »

Właśnie spożyłem na śniadanie jajecznicę a'la Straszny Dwór. Jajka na kiełbasie kojarzą mi się zawsze z panną Wierzchoń, pachnącą patelnią i Bigosem. Poza tym czytając Wyspę Złoczyńców ślinka mi cieknie na chleb usmażony na maszynce spirytusowej z dżemem. Do tego herbata z wodą z Wisły. A szczupak od Skałbany mniam. Czy Wy także macie jakieś kulinarne skojarzenia z PS??
Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15287
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Kuchnia samochodzika

Post autor: Czesio1 »

Waldemar_B pisze:Właśnie spożyłem na śniadanie jajecznicę a'la Straszny Dwór. Jajka na kiełbasie kojarzą mi się zawsze z panną Wierzchoń, pachnącą patelnią i Bigosem. Poza tym czytając Wyspę Złoczyńców ślinka mi cieknie na chleb usmażony na maszynce spirytusowej z dżemem. Do tego herbata z wodą z Wisły. A szczupak od Skałbany mniam. Czy Wy także macie jakieś kulinarne skojarzenia z PS??
A pamiętasz Waldemarze rybkę, którą Tomaszowi smażyła Marta w Nowych przygodach?
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Waldemar_B
Żądny przygód
Żądny przygód
Posty: 227
Rejestracja: 11 lip 2013, 10:06
Tytuł: czarny charakter
Miejscowość: Allenstein
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Waldemar_B »

Hmnm, tak!
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5358
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Waldemar_B pisze:usmażony na maszynce spirytusowej z dżemem.
Może któryś z forumowych badaczy zbadał, gdzie się do tej maszynki pakowało dżem? :027:
Awatar użytkownika
Waldemar_B
Żądny przygód
Żądny przygód
Posty: 227
Rejestracja: 11 lip 2013, 10:06
Tytuł: czarny charakter
Miejscowość: Allenstein
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Waldemar_B »

OK chleb usmażony na maszynce spirytusowej, posmarowany dżemem
Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15287
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Kuchnia samochodzika

Post autor: Czesio1 »

Poruszyłeś bardzo ciekawy temat Waldemarze, wszak kulinarne przysmaki to dla wielu z nas miód dla podniebienia. Może więc spróbujemy wspólnymi siłami pogrzebać w książkach i wypisać wszystkie dania jakimi raczył się Tomasz i inni bohaterowie kanonu? Ciekawe czy wśród tych, które znajdziemy będzie jakiś przysmak na tyle nietypowy, żeby nasi Forowi Badacze mogli zgłębić temat skąd mógł Nienacki zaczerpnąć owo danie? To co zapraszam do zabawy:

1) Jajecznica na kiełbasie na śniadanie w Niesamowitym dworze
2) Chleb usmażony na maszynce spirytusowej, posmarowany dżemem i popijany herbatą z wody z Wisły w Wyspie złoczyńców
3) Smażony szczupak od Skałbany z Wyspy złoczyńców
4) Ryba złowiona przez Martę w Nowych przygodach

Co dalej?
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5358
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Smażona wątroba dzika - Winnetou z leśniczym
Konserwy i dietetyczny chleb- na Moby Dicku
Kawa i jajecznica (chyba bez kiełby) - Bajeczka przygotowała na jachcie w Złotej Rękawicy
Również Bajeczka - jajka sadzone i chleb z masłem
Smażona ryba na kolacji u Lejwody
Chleb ze smalcem i herbata - Tomasz przy pierwszym spotkaniu z Bajeczką
Wołowina w sosie własnym i makaron przyrządzone przez panią Joannę i Kikę na Krasuli
Wołowina w sosie własnym, puree z ziemniaków, zielony groszek i ogórek konserwowany, tym razem obiad przygotowany przez Bajeczkę.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2013, 15:32 przez PawelK, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 10611
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: johny »

A koniaczek i kawka u Grety Herbst we Frankfurcie! :-D
Stop PLANDEMII COVID-1984
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5358
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

W UFO u Ralfa Dawsona był chyba najbardziej wypasiony obiad jaki pojawił się w książkach:
zupa z rozgotowanymi kawałkami prosiaka, z mnóstwem jarzyn, kukurydzą i ryżem, przyprawioną ostrym sosem z aji, czegoś w rodzaju papryki,
tamales — ugotowany ryż, wymieszany z grochem, cebulą, siekanym mięsem prosięcia i z wbitymi jajkami. Wszystko to zostało owinięte w liście bananowe i podgrzane,
lody o różnych smakach
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12081
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Post autor: Yvonne »

Faktycznie u Ralfa Dawsona to chyba była największa rozpusta smakowa z całego cyklu.

Chociaż ja chyba najlepiej zapamiętałam kawałki kaktusa żute przez Pana Samochodzika podczas przeprawy przez góry, bo jego żona Teresa nie pomyślała o zabraniu jedzenia.

Jeśli dobrze pamiętam, to ona chyba wtedy myślała, że Pan Samochodzik jest człowiekiem z przyszłości i nie odczuwa głodu :-)
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12081
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Post autor: Yvonne »

W "Tajemnicy tajemnic" jest mowa o tym, jak Henry Smith, bogaty Austriak, zaprosił całą ferajnę do restauracji i podejrzewam, że to musiała być uczta podobna do tej u Ralfa Dawsona, ale nasz bohater był tak pochłonięty zagadką i osobą Różokrzyżowca, że nie zwracał uwagi na takie drobnostki jak jedzenie i niestety nie dowiadujemy się jakie frykasy podano:

"Restauracja „Slovenska jizba” mieści się w hotelu „Paryż” przy ulicy U obecniho domu. Podają tam znakomite słowackie specjały, ale nie wymienię wam ich, ponieważ nie pamiętam już, co jadłem i piłem. Przez cały czas absorbowała mnie osoba pana Smitha."
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12081
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Post autor: Yvonne »

Również w Fantomasie nie dowiadujemy się, co podano na kolacji u barona. Jest tylko wzmianka o tym, że do stołu podawała służba, zatem mniemam, że to również musiało być coś więcej niż słone paluszki, nawet biorąc pod uwagę nieciekawą sytuację finansową barona.

Nie mogę sobie jednak odmówić przyjemności zacytowania wywodu Pigeona (prawdziwego Francuza :-) ) na temat kuchni tureńskiej:

„(…) Tours to stolica Turenii, drogi panie. Z tych stron wywodzi się kilku wielkich ludzi: Descartes, Balzac i Rabelais, to powinno panu wystarczyć. Szczególnie ten ostatni uosabia wszystkie cechy tej wspaniałej krainy. Co zamówiłem na obiad? Wieprzowinę po tureńsku i zieloną kapustę smażoną na maśle. A na deser słynne ciasto tureńskie i trochę owoców. śliwki suszone, specjalność Tours. Albowiem cudzoziemcze ważne jest g d z i e się co je. I tak, jeśli pan kiedyś pojedzie do Vouvray, proszę skosztować kiełbasy z piersi kurzej. Jeśli ma pan ochotę na dobrą rybę, to należy tam zamówić szczupaka w maśle, węgorza w sosie pikantnym przyrządzonym na winie lub faszerowanego leszcza. Ach, jakże smakowita jest dziczyzna z Sologne albo tamtejsze kotlety w śmietanie. A w Chinon, proszę pana, należy spróbować kurczaka w winie. Czy jadł pan już szparagi z Vineuil? A sery drogi panie! Wspaniały jest niebieski ser z Olivet albo śmietankowy ser andegaweński. Do Saumur musi się pan wybrać na tamtejsze torciki pigwowe. Ach cóż za delicje!”

Chyba tylko Francuzi potrafią godzinami rozprawiać o jedzeniu - zdumiewa mnie to za każdym razem, kiedy przebywam u moich przyjaciół właśnie niedaleko Tours :-)
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5358
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

A ja w Tours nie nie znalazłem ani wieprzowiny po tureńsku ani zielonej kapusty na maśle ani słynnego ciasta. Może byłem zbyt głodny i skończyło się na daniu po polsku zwanym tatar :-)
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 7679
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: TomaszK »

Czesio1 pisze:1) Jajecznica na kiełbasie na śniadanie w Niesamowitym dworze
2) Chleb usmażony na maszynce spirytusowej, posmarowany dżemem i popijany herbatą z wody z Wisły w Wyspie złoczyńców
3) Smażony szczupak od Skałbany z Wyspy złoczyńców
4) Ryba złowiona przez Martę w Nowych przygodach
PawelK pisze:Smażona wątroba dzika - Winnetou z leśniczym
Konserwy i dietetyczny chleb- na Moby Dicku
Kawa i jajecznica (chyba bez kiełby) - Bajeczka przygotowała na jachcie w Złotej Rękawicy
Również Bajeczka - jajka sadzone i chleb z masłem
Smażona ryba na kolacji u Lejwody
Chleb ze smalcem i herbata - Tomasz przy pierwszym spotkaniu z Bajeczką
Wołowina w sosie własnym i makaron przyrządzone przez panią Joannę i Kikę na Krasuli
Wołowina w sosie własnym, puree z ziemniaków, zielony groszek i ogórek konserwowany, tym razem obiad przygotowany przez Bajeczkę.
Jednym słowem kuchnia kawalerska (tzn. starego kawalera)

A ten fragment który znalazła Yvonne, to chyba pisał ktoś inny :-D.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

PawelK pisze:A ja w Tours nie nie znalazłem ani wieprzowiny po tureńsku polsku
To pewnie na tej samej zasadzie co Rosjanie, którzy nie znają ruskich pierogow, Grecy ryby po grecki, Turcy kawy po turecku a Żydzi karpia po żydowsku :-D
Awatar użytkownika
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1066
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
Miejscowość: z dużego miasta
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Kynokephalos »

Może dlatego, że z daleka widać tylko ogólny zarys a patrząc z bliska widzi się rozmaite szczegóły i różnice, które trzeba uwzględnić w języku.
W niektórych krajach jest asortyment pod nazwą "Polish sausage", występujący również jako "Polska kielbasa". A my znamy zbyt dużo gatunków kiełbas do spożywania na ciepło, aby dało się je objąć jednym terminem.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Obrazek Obrazek
Wonderful things...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

Kynokephalos pisze: W niektórych krajach jest asortyment pod nazwą "Polish sausage", występujący również jako "Polska kielbasa".

Pozdrawiam,
Kynokephalos
:-D oj tak! Masz racje! U nas w supermarkecie tez można kupić lokalny produkt kielbasopodobny pod nazwa Polska kiełbasa!!
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5358
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze:
PawelK pisze:A ja w Tours nie nie znalazłem ani wieprzowiny po tureńsku
To pewnie na tej samej zasadzie co Rosjanie, którzy nie znają ruskich pierogow, Grecy ryby po grecki, Turcy kawy po turecku a Żydzi karpia po żydowsku :-D
Nie mam pojęcia, Wieprzowiny po tureńsku szukałem na podstawie polecenia Pigeona, więc powinna być.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

No absolutnie powinna. Jedyne co przychodzi mi do głowy to chińskie jajka, które rzeczywiście są w Chinach. Nie wiem czy ktoś z Was miał okazje spróbować. Czegoś tak paskudnego w życiu nie jadłem. Przy czym" jadłem" to nie jest właściwe słowo. Nie chciały jakoś przemiescic sie w kierunku przelyku
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

Dzisiaj mimo paskudnego upału zrobiłam zupę ogórkowa. Pyszna. Oczywiście taka zupę robią chyba tylko Polacy! Ogórków kiszonych co prawda nie miałam, można kupić jedynie w polskim sklepie albo rosyjskim no ale teraz wszystko zamknięte-wakacje! W związku za tym zakupilam puszkę ogórków koszernych prosto z Izraela. Są bardziej słone i ostre ale do zupy akurat. Ugotowalam z koperkumgalazkami dodalam śmietaną i ryżu i kluseczek ryzopodobnych! Pyszne. Gdyby nie śmietaną to moznaby ja nazwać dietetyczna!

Taaaki...a wyglada na to, ze wkrótce nawet gotować nie trzeba bedzie....po prostu drukarka wydrukuje...

http://tvp.info/informacje/technologie/ ... i/13579955
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15287
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: Czesio1 »

Brunhilda pisze:W związku za tym zakupilam puszkę ogórków koszernych prosto z Izraela. Są bardziej słone i ostre ale do zupy akurat.
Oj Bruniu, Bruniu. Przyjedź do Polski, u nas ogórków do woli! Zapakujemy Ci kilka słoiczków na drogę. :564:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

A no właśnie! Mój przyjazd do Polski...stałe sie odwleka... Może latem? No nie wiem. Gdyby tak Polska leżała gdzieś miedzy Hawajami a Bora Bora...
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15287
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: Czesio1 »

Brunhilda pisze:A no właśnie! Mój przyjazd do Polski...stałe sie odwleka... Może latem? No nie wiem. Gdyby tak Polska leżała gdzieś miedzy Hawajami a Bora Bora...
A nie w weekend majowy? :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

Oj nie wiem właśnie.... Masowy...suuper by bylo! Wiosna w Polsce! No wszystko przez to, ze tak daleko jest! Gdyby było bliżej to można nawet na dwa tygodnie wyskoczyć a tak?
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 7679
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: TomaszK »

Gdybyście przyjechały na weekend majowy, Twoja córka na pewno nie będzie narzekała, że się w Polsce nudzi, nawet jeżeli nie przeczytała żadnego "Samochodzika". W gronie zlotowym nie ma takiej możliwości, zapewniam. Moja żona też chce jechać, pomimo że przeczytała tylko "Uroczysko", a z forum zna tylko Zbychowca.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

Tomaszku! Zobaczę. U nas ferie zimowe są w lipcu, pierwsze trzy tygodnie. Rownież przerwa na uniwersytetach jest w lipcu. Tj u nas środek zimy właśnie. W maju będzie trudno.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12081
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Post autor: Yvonne »

TomaszK pisze:a z forum zna tylko Zbychowca
Jak to? :shock:
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5860
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: Brunhilda »

Z kuchni niesamochodzikowej- jadłem dzisiaj, czego oczywiście nie powinnam robić, słodycze arabskie. Orzeszki pistacjowe z bakaliami zatopione w twardej, różanej galaretce, psypane zmielonymi orzechami i cukrem pudrem... I jeszcze baklava, czyli ich ciasteczka z takiego kruchego, jakby papierowego ciasta ulozonego warstwami, przełożonego mielnymi orzechami i to wszystko zalane, piorunsko słodkim, miodowo- różanym syropem...zawsze kiedykolwiek zdarza mi sie to jeść, przypominam sobie jak Baśka z Ewka Nwowiejska jechały chyba do Chreptiowa? Nie pamietam... i zatrzymały sie w jakims tureckim obozie. I tam właśnie zostały zaserwowane podobne, teraz tak myśle, słodycze...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 7679
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: TomaszK »

Yvonne pisze:
TomaszK pisze:a z forum zna tylko Zbychowca
Jak to? :shock:
Jak będziesz w moim wieku, to zrozumiesz. Jest taka choroba, nazywa się skleroza :-D
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 7679
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: TomaszK »

Przepadam za baklavą, niestety w Polsce nie do kupienia. Przez kilka lat była budka z baklavą przy Dworcu Centralnym w Warszawie i zawsze kiedy wpadałem pociągiem do Warszawy, robiłem tam zapas. Niestety sklepik zniknął.
A czy to co jadły Baśka z Nowowiejską, to nie było rachatłukum ?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum ogólne Pan Samochodzik i Nienacki”