Lato, urlop, przygoda.

Dział poświęcony dziewiątej przygodzie Pana Samochodzika
Von Dobeneck
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Lato, urlop, przygoda.

Post autor: Von Dobeneck »

Od dłuższego czasu byłem mało aktywny na forum :P :D , ale nie spodziewałem się, że nikt nic nie napisał o książce, w której jest masa przygód, wakacje, lato, jeziora, toż to motto Tomaszowych wypraw! Poza tym wątek romantyczno-romansowy, piękne kobiety. A tu cisza, jak po śmierci organisty. :027:
Może na moją opinię ma wpływ to, że jest lato i wakacje w pełni, ale uważam, że Winnetou jest bardzo fajną książką. Utarczki z Purtakiem i Noskiem może nie są tak niebezpieczne jak wojna z Kozłowskim czy Niewidzialnymi, ale rozmowy w wigwamie Winnetou, nocne pływanie po jeziorze, wędrówki po mazurskich lasach, stwarzają bardzo przyjemny nastrój. A może to brak dzieciarni wpływa na moje zdanie... Ostatnio zrobiłem w myślach przegląd wszystkich Samochodzików i wydaje mi się, że wolę te pozycje, w których jest mniej harcerzy tudzież innych małych rozrabiaków. :D
Awatar użytkownika
Waldemar_B
Żądny przygód
Żądny przygód
Posty: 227
Rejestracja: 11 lip 2013, 10:06
Tytuł: czarny charakter
Miejscowość: Allenstein
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Waldemar_B »

A ja po przemyśleniu napiszę, że to moja ulubiona część! zapewne wynika to z sentymentu do Jezioraka, żagli i szuwarów, ale tak jest. Sama akcja i postacie - Purtak własnie i inii nadaje książce kolorytu. jako, ze na początku września mam przyjemność żeglować zabieram się za czytanie Winnetou i Nowych Przygód by wczuć się nastrój Jezioraka :)
Obrazek
Von Dobeneck
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Von Dobeneck »

W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15998
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 193 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Post autor: Czesio1 »

Von Dobeneck pisze:W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.
Dobek, Jasień to Księga strachów (a mówiłem jedź z nami do Morynia :-D ). Winnetou to jezioro Zmierzchun. :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1066
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
Miejscowość: z dużego miasta
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Kynokephalos »

Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Obrazek Obrazek
Wonderful things...
Von Dobeneck
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Von Dobeneck »

Czesio1 pisze:
Von Dobeneck pisze:W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.
Dobek, Jasień to Księga strachów (a mówiłem jedź z nami do Morynia :-D ). Winnetou to jezioro Zmierzchun. :027:
Fakt, Zmierzchun. Pomieszało mi się. :)
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15998
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 193 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Post autor: Czesio1 »

Von Dobeneck pisze: Fakt, Zmierzchun. Pomieszało mi się. :)
To znaczy że czas odświeżyć Winnetou. ;-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15998
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 193 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Post autor: Czesio1 »

Kynokephalos pisze:Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Tym bardziej, że nawet udało nam się namierzyć w Szymbarku pryzmę cegieł z której Purtak chciał wybudować klubo-kawiarnię. :-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4680
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 77 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy

Post autor: VdL »

Von Dobeneck pisze:Od dłuższego czasu byłem mało aktywny na forum :P :D , ale nie spodziewałem się, że nikt nic nie napisał o książce, w której jest masa przygód, wakacje, lato, jeziora, toż to motto Tomaszowych wypraw! (1)Poza tym wątek romantyczno-romansowy, piękne kobiety. A tu cisza, jak po śmierci organisty. :027:
Może na moją opinię ma wpływ to, że jest lato i wakacje w pełni, ale uważam, że Winnetou jest bardzo fajną książką. (2)Utarczki z Purtakiem i Noskiem może nie są tak niebezpieczne jak wojna z Kozłowskim czy Niewidzialnymi, ale rozmowy w wigwamie Winnetou, nocne pływanie po jeziorze, wędrówki po mazurskich lasach, stwarzają bardzo przyjemny nastrój. A może to brak dzieciarni wpływa na moje zdanie... Ostatnio zrobiłem w myślach przegląd wszystkich Samochodzików i wydaje mi się, że wolę te pozycje, w których jest mniej harcerzy tudzież innych małych rozrabiaków. :D
Odniosę się do tego co napisałeś:
1. nic z tego nie wynika, ponad to co było w innym wątku ta książka pokazuje brak przyjaźni męsko-damskiej.
2. Utarczki z Purtakiem i Noskiem to jedyny ciekawy element książki. Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "
Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.

Niska ocena tej pozycji w moim rankingu zawdzięcza między inny słabej fabule. PS miał przyjechać do ośrodka i zrobić porządek, zrobił i koniec. Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda, a tytułowa postać, no cóż. Żona okazała się , kim okazała, a on poszedł w knieje.

Myślę, że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jestem.

Von Dobeneck nie bierz tego do siebie, że wykorzystałem twój wątek, po prostu był najbardziej wyczerpujący do którego mogłem się odnieść.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6063
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 121 razy
Otrzymał podziękowań: 81 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

van de loro pisze:Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "
Ciekawa teoria - zróbmy sobie podobną analizę np. Stawki większej niż życie - wyobraźmy sobie, że nie ma wojny - biedny Kloss próbuje kogoś śledzić, przed kimś się obronić, zrobić zdjęcia planów fabryki czołgów albo umocnień, a tu ZONK, nikt nie ucieka, nie próbuje zabić, nie ma czołgów ani tym bardziej umocnień. Pokój, miłość i zostają tylko nudne laski, które uparcie dają się Klossowi podrywać, co jest kolejnym dowodem na to, że nie ma przyjaźni damsko-męskiej :027:
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

van de loro pisze:Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda
Masz rację dlatego Nienacki oparł właśnie fabułę o niecne knowania kierownika ośrodka. To był ten pomysł na książkę. Pra-pomysłem było oczywiście przedstawienie młodemu czytelnikowi aspektów ochrony przyrody i ochrony zabytków.
Nie zgodzę się z tobą, że książka jest nudna. Zawiera w sobie mnóstwo świetnych gagów. Między innymi na uwagę zasługuje wątek trzech gentelmanów poszukujących niezbyt ciężkiej pracy. Może jestem trochę nieobiektywny bo żegluję i wszystko nienackie co ma związek z wodą trafia w mój gust. Spróbuj przeczytać książkę raz jeszcze, naprawdę warto.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4680
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 77 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy

Post autor: VdL »

Nietajenko pisze: Pra-pomysłem było oczywiście przedstawienie młodemu czytelnikowi aspektów ochrony przyrody i ochrony zabytków.
To oczywiste.
Nietajenko pisze: Może jestem trochę nieobiektywny bo żegluję i wszystko nienackie co ma związek z wodą trafia w mój gust.

Oczywiście masz do tego prawo. Tak jak pisałem wcześniej "że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jestem. " Każdy ma swój Top 10. Między innymi dlatego bardziej cenię Uroczysko.
zbychowiec pisze:Mi się "Winnetou" bardzo podobał. Mało tego, to z tej książki nauczyłem się poszanowania dla przyrody i środowiska naturalnego (może nie dosłownie, ale na pewno mocno ona wpłynęła na moją postawę).
Nie neguję tego, to ważny przekaz szczególnie dla młodego pokolenia. Myślę, że ważne w tym przypadku jest to, kiedy czytało a raczej w jakim wieku czytało się tę książkę pierwszy raz. Bardziej jednak cenię pozycje, gdzie jest bardziej rozwinięty wątek związany z zabytkami.
Awatar użytkownika
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1066
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
Miejscowość: z dużego miasta
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Kynokephalos »

van de loro pisze:Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.
Chciałbym tu powiedzieć słowo w obronie Krwawej Mary, która ma swoje kłopoty ale też w pełni zachowuje kobiecość.

Ale wróćmy do Milady. Za co ją szanujemy? Za to, że "zawsze wie, jak się zachować" (to, że nie zawsze jeszcze wie, jak się ubrać na wyprawę, można łatwo nadrobić). Wychowana w prostym otoczeniu żywiła ambicje, ale wchodząc do wyrafinowanych i w pewnym stopniu snobistycznych kręgów nie przesiąkła zamiłowaniem do pozorów i nie zatraciła trzeźwego spojrzenia. Potrafiła wybrać dla siebie najlepsze cechy obu środowisk.

Nie wiem, czy taki był zamysł autora co do książki, czy jedynie dało o sobie znać jego życiowe nastawienie w czasie, gdy powstawała. W każdym razie taki widzę efekt: to jest książka o szukaniu kompromisu. Między rozwojem technicznym a światem przyrody i historii. Między wyrębem lasu a względami krajobrazowymi. Między grupami turystów korzystających z jeziora. Między wizerunkiem "karampuka" bez wdzięku a postawą pretensjonalnej, bezradnej damulki. "Oczywiście, ale musiałabym mieć mniejsze wiadro" - w tych mądrych słowach Milady daje przykład jak otworzyć się na świat i na innego człowieka pozostając jednocześnie sobą, nie próbując przybrać nienaturalnej pozy. Miss Kapitan jest główną negatywną postacią między innymi dlatego, że jest w swojej nienawiści bezkompromisowa. Winnetou był początkowo bezkompromisowy po stronie (mówiąc skrótowo) dobra, ale przy tym nieskuteczny i potencjalnie szkodliwy, zanim Szara Sowa nauczył go, że z realiami można i trzeba się liczyć nie gubiąc przy tym szlachetności.

W świecie kompromisu każdy może znaleźć właściwą sobie drogę życiową - w mieście albo poza miastem, w małżeństwie albo poświęcając się jakiejś pasji. Zastanawiam się jednak, czy może (podobnie jak w powieściach Maya o Winnetou, gdzie prawdziwym bohaterem jest Old Shatterhand) cichym faworytem autora są nie tytułowe postacie, lecz Milczący Wilk. On najpełniej potrafił połączyć innowacyjną pracę w dziedzinie techniki z szacunkiem dla przyrody. On pogodził zamiłowania zawodowe z życiem rodzinnym. Jedna z bohaterek pochlebnie wyraża się o nim jako o mężczyźnie, przeciwstawiając go niedojrzałym Winnetou i Samochodzikowi. Nie mam pewności, ale myślę, że mógło to być w istocie zdanie samego autora.

Naturalnie, cała ta filozofia szukania drogi pośredniej została wyrażona w dość prosty sposób, bo to jest jednak powieść dla młodzieży.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Ostatnio zmieniony 22 sie 2014, 20:02 przez Kynokephalos, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Wonderful things...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8433
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 28 razy
Otrzymał podziękowań: 184 razy

Post autor: TomaszK »

Ciekawa analiza postaci.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12752
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 116 razy

Post autor: Yvonne »

Kynokephalos pisze:Nie wiem, czy taki był zamysł autora co do książki, czy jedynie dało o sobie znać jego życiowe nastawienie w czasie, gdy powstawała. W każdym razie taki widzę efekt: to jest książka o szukaniu kompromisu. Między rozwojem technicznym a światem przyrody i historii. Między wyrębem lasu a względami krajobrazowymi. Między grupami turystów korzystających z jeziora. Między wizerunkiem "karampuka" bez wdzięku a postawą pretensjonalnej, bezradnej damulki.
Otóż to! Zgadzam się w zupełności i dodam, że ja osobiście tę książkę lubię bardzo i bardzo ją cenię :-)
Kynokephalos pisze:cichym faworytem autora są nie tytułowe postacie, lecz Szary Wilk
Mowa oczywiście o Milczącym Wilku ;-)
Awatar użytkownika
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1066
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
Miejscowość: z dużego miasta
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Kynokephalos »

Yvonne pisze:
Kynokephalos pisze:Szary Wilk
Mowa oczywiście o Milczącym Wilku ;-)
No tak, oczywiście. Przepraszam i dziękuję. Już poprawiłem na górze, żeby ujednolicić tekst.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Obrazek Obrazek
Wonderful things...
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4680
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 77 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy

Post autor: VdL »

Ciekawa analiza.
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 805
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 41 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Post autor: panna Monika »

Właśnie jestem na urlopie, kiedy to lektura Winnetou jest częścią corocznego rytuału. W powiecie włodawskim wspaniałe lato, a ja w tych pięknych okolicznościach przyrody płynę z bohaterami na Oślą Łąkę.
Uwielbiam Winnetou, w moim rankingu jest na podium.
Awatar użytkownika
barttez
Forowy Lektor
Posty: 1216
Rejestracja: 13 lip 2013, 10:23
Miejscowość: lubelskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: barttez »

Podziwiasz piękne uroki woj.lubelskiego :564:
Obrazek Obrazek
Aetas dulcissima adulescentia est
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 805
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 41 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Post autor: panna Monika »

barttez pisze:Podziwiasz piękne uroki woj.lubelskiego :564:
Uwielbiam lubelskie :564:
Awatar użytkownika
Waldemar_B
Żądny przygód
Żądny przygód
Posty: 227
Rejestracja: 11 lip 2013, 10:06
Tytuł: czarny charakter
Miejscowość: Allenstein
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Waldemar_B »

Kynokephalos pisze:Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Dokładnie, Nietajencio mi właśnie na Jezioraku te miejsca kreślił, więc czytając książkę wracam tam myślami.
Obrazek
Von Dobeneck
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Von Dobeneck »

van de loro pisze:


Odniosę się do tego co napisałeś:
1. nic z tego nie wynika, ponad to co było w innym wątku ta książka pokazuje brak przyjaźni męsko-damskiej.
2. Utarczki z Purtakiem i Noskiem to jedyny ciekawy element książki. Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "
Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.

Niska ocena tej pozycji w moim rankingu zawdzięcza między inny słabej fabule. PS miał przyjechać do ośrodka i zrobić porządek, zrobił i koniec. Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda, a tytułowa postać, no cóż. Żona okazała się , kim okazała, a on poszedł w knieje.

Myślę, że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jest em.

Von Dobeneck nie bierz tego do siebie, że wykorzystałem twój wątek, po prostu był najbardziej wyczerpujący do którego mogłem się odnieść.
Ale nic nie wynika z czego? Z treści książki? Nie rozumiem. Czy przyjaźń damsko-męska ma być wyznacznikiem treści książki? Wydaje mi się, że jednak takowa przyjaźń występuje. Chociażby pomiędzy Winnetou i Krwawą Mary, chociaż jest skrzętnie ukrywana.
A dlaczego Milady, to Twoim zdaniem, jedyna ciekawa postać? Dlatego, że jest atrakcyjna, czy dlatego, że jest taka bezbronna po zostawieniu jej na lodzie, czy po charakterku? W którym momencie Milady Cię zachwyca? A to, że żona okazała się, kim się okazała, to przecież życie, niebanalne i nietuzinkowe.
Ja ze Zmierzchunem nie jestem jakoś bardzo emocjonalnie związany, ale jednak lubię bardzo tę książkę, i myślę, że tak pozostanie. ;)
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4680
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 77 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy

Post autor: VdL »

Zastanawialiście się jak wygląda samochód Winnetou?

Włala, o to on:
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 903378.jpg medium=http://s17.postimg.org/4lhizav4f/auto_el.jpg large=http://s17.postimg.org/4lhizav4f/auto_el.jpg group=17304][/gimg]
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12752
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 116 razy

Post autor: Yvonne »

van de loro pisze:Zastanawialiście się jak wygląda samochód Winnetou?
To Winnetou miał samochód? :shock:

Nie chodzi Ci czasem o Wielkiego Bobra i jego wózek?
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4680
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 77 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy

Post autor: VdL »

Jasne, moja kupla. Brawo za czujność.
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 11302
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 135 razy
Otrzymał podziękowań: 103 razy

Post autor: johny »

Na Trójce właśnie Godzina Prawdy z Winnetou a właściwie Biegnącym Wilkiem :-D

http://www.biegnacy-wilk.pl/node/3
Ostatnio zmieniony 06 lis 2015, 12:15 przez johny, łącznie zmieniany 1 raz.
Stop PLANDEMII COVID-1984
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
nana
Poszukiwacz przygód
Poszukiwacz przygód
Posty: 4
Rejestracja: 20 sty 2016, 17:11
Miejscowość: Złotoria
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: nana »

Książka jest całkiem niezła, ale według mnie jest za dużo o przyrodzie. Bardzo mi się podobał Milczący Wilk - to chyba najsympatyczniejsza postać w książce. Obrazek
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez nana, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 12752
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 116 razy

Post autor: Yvonne »

nana pisze:Bardzo mi się podobał Milczący Wilk - to chyba najsympatyczniejsza postać w książce
To również moja opinia :-)
Von Dobeneck
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Von Dobeneck »

Książka jest całkiem niezła, ale według mnie jest za dużo o przyrodzie.
Hmm. Zależy co kto lubi. Mnie na przykład nie bardzo interesują cuda architektury, natomiast zachwycam się chaszczami, zaniedbanymi ogrodami, zarośniętymi starymi nie upiększanymi parkami(jak chociażby w Dworze). Przyznam się bez bicia, że wolę dziką, zmierzwioną przyrodę niż rzeczy zrobione ręką człowieka. Dlatego Winnetou bardzo mi pasuje. :)
Awatar użytkownika
barttez
Forowy Lektor
Posty: 1216
Rejestracja: 13 lip 2013, 10:23
Miejscowość: lubelskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: barttez »

Dla mnie też podpasowała ta część ze względów przyrody
Obrazek Obrazek
Aetas dulcissima adulescentia est
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pan Samochodzik i Winnetou”