Rynek:

Wiatrak na Rynku:

Dworzec Kolei Wąskotorowej (Śmigielska Kolej Dojazdowa) - obecnie pociągi są uruchamiane okazjonalnie.







Na wjeżdzie do miasta zostawiono przynajmniej 1 wiatrak. W nocy był oświetlony nietypowo - zamiast reflektora użyto oświetlenia rozcięgniętego wzdłuż krawędzi wiatraka i skrzydeł. Efekt ciekawy . Niestety nie mielismy się gdzie zatrzymać i zrobić fotkę.

Ładnie - bo było super oświetlenie wieczorne. Miasteczko tez zadbane. Niestety jak czytam, miasteczka dostały dofinansowanie, wyremontowały swoje zabytki/rynki a ludność "znika" z tych miasteczek. Odpływa do dużych ośrodków. Głównie młodzi. Zostają starsi. Wieczorami nic się nie dzieje. Wyjątkiem (wśród miasteczek które ostatnio zwiedzamy) był Jarocin, gdzie w niedzielę wieczorem na Rynku było pusto i nagle wypłyneła fala młodzieży z kina obok Rynku. Ale Jarocin jest dość duży, ponadto to takie centrum dla okolicznych wsi. Ponadto ma dobre połączenie kolejowe i drogowe z Poznaniem. Nie trzeba uciekac z Jarocina. Dużo osób dojeżdża do Poznania do pracy samochodem z tamtych rejonów. Pakują się w 4 osoby w samochód i jada. Np. do Volkswagena. Albo do Poznania albo do Wrześni.



Czas współnie spędzony z żoną jest bezcenny - zarówno podczas podróży jak i podczas zwiedzania. Wielkopolskie miasteczka to max 1h drogi w weekendy, głównie ekspresówkami. Ziemia Lubuska i Ślęża trochę dalej, ale to nie problem. Nadrabiam zaległości z poprzednich lat. Bez noclegu - 1 dniowe wypady.