Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Księga Strachów - alternatywa
Autor Wiadomość
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-05-31, 08:05   Księga Strachów - alternatywa

Podczas poszukiwań pierwowzorów Jasienia i innych elementów geograficznych, jakie prowadzimy w pewnych kręgach zastanawialiśmy się także nad pierwowzorem wzgórza o nazwie Polana, na którym usytuowane miało być mauzoleum rodziny von Haubitz. Padały różne propozycje: Rezerwat Bielinek, góra Zwierzyniec czy też wzgórza w okolicy Cedyni. Nikt jednak nie spodziewał się zapewne, że elementu tego należałoby szukać dużo, dużo dalej bo aż na drugim końcu Polski, wg. google maps oddalone o przeszło 850 km. Pierwowzorem polany jest... Połonina Wetlińska i jednocześnie Chryszczata w Bieszczadach!

Ale zacznijmy od początku.

W piątek miałem przyjemność po raz kolejny gościć w bibliotece Muzeum Warmii i Mazur, tym razem w towarzystwie TomaszaK i Panny Moniki. Biblioteka udostępnia swoje zbiory jedynie cztery dni w tygodniu po cztery godziny, więc na dokładną kwerendę czasu nie było. TomaszK, z racji zainteresowań innego kręgu skupił się na Wyspie Złoczyńców, a ja z podobnego powodu planowałem przejrzeć materiały dotyczące Księgi Strachów. Chciałem dokładniej wczytać się w treść sztuki Kto jest kto (w katalogu błędnie Kto jest KW) - późniejszy tytuł 5:0 dla mordercy aby poszukać jakiś wskazówek geograficznych. Dla niewtajemniczonych: sztuka telewizyjna 5:0 dla mordercy to pierwotny pomysł wykorzystania wątku niemieckiego pretendenta do wysokiego urzędu Konrada von Haubitz, niewygodnego pamiętnika i jego poszukiwań na terenie Polski z udziałem zagranicznych wywiadów. Wziąwszy jednak pierwotny maszynopis Księgi Strachów wsiąkłem w niego do reszty na cały pobyt w bibliotece. Okazuje się bowiem, że powieść jaką my znamy i jej pierwotna wersja to dwie różne książki. Pierwotna Księga Strachów to pozycja o charakterze kryminału, kierowana do starszych odbiorców. Autor serwuje czytelnikom trupa, morderstwo i sporo politycznych treści do dziś aktualnych, bo traktujących o nacjonalizmach... ukraińskich.

koniec pierwszej odsłony
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-05-31, 08:06   

ciąg dalszy następuje

To może trochę fabuły. Jakkolwiek miałem niezbyt dużo czasu, a tekst maszynowy upstrzony skreśleniami, dopiskami, doklejkami i innymi elementami korygującymi nie jest wdzięcznym materiałem czytelniczym, udało mi się mniej więcej rozkminić o co chodziło. Otóż przygoda zaczyna się podobnie jak wersja wydana. Harcerze przynoszą swoją księgę strachów i zostawiają ją Tomaszowi do przeczytania. I tu zaczynają się różnice. Coś co zawsze mi się gryzło to przyczyna zainteresowania Tomasza tematem szachownic. W wersji wydanej była to łuska naboju gazowego. No jak dla mnie to trochę mało. W pierwotnej wersji była to wklejona karta menu z niemieckiej restauracji Ruland, na której odwrocie narysowany był jakiś tajemniczy plan i miejsce oznaczone słowem "schloss". I to nadaje sensu zainteresowaniom. Suma summarum wszyscy docierają do Jasienia (o topografii potem) i poznają się podobnie jak w wersji wydanej. Jednak im dalej w las tym więcej kwiatków. Klaus okazuje się byłym upowcem, adiutantem Hrynia ((Chrina) czyli właściwie Stepana Stebelskiego - przyp. mój). Kuryłło również należał do UPA i był kolegą Klausa z czasów wojny. To Iwan alias Klaus otrzymał od Konrada von Habitza ubiegającego się o urząd zadanie odnalezienia pamiętnika. Zadanie przekazał mu właśnie w restauracji "Ruland" gdzie na odwrocie karty menu narysował plan prowadzący do skrytki w ruinach obserwatorium, które było owym schloss'em. Następnie Klaus dokooptował Kuryłłę i wspólnie szukali pamiętnika. To właśnie podczas poszukiwań napatoczył się Wiewiórka i został uśpiony gazem z pistoletu gazowego...

cdn
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9688
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-05-31, 08:20   

Świetne, świetne, świetne. Po wielokroć świetne! :564:
Chciałbym to przeczytać!!!
Żal tylko, że detektyw N. jakby troszkę odfrunął od swych przyjaciół, z którymi tak wiele go łączy/łączyło. :-/
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-05-31, 08:37   

johny napisał/a:
Chciałbym to przeczytać!!!

Nic prostszego, do Olsztyna prowadzą drogi wyasfaltowane, żelazne, a nawet od niedawna połączenia lotnicze ;-)
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2016-05-31, 08:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9688
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-05-31, 09:14   

Nietajenko napisał/a:
johny napisał/a:
Chciałbym to przeczytać!!!

Nic prostszego, do Olsztyna prowadzą drogi wyasfaltowane, żelazne, a nawet od niedawna połączenia lotnicze ;-)

Przy najbliższym pobycie na Warmii/Mazurach z pewnością nie omieszkam pójść do tej biblioteki.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6415
Wysłany: 2016-05-31, 09:17   

Kiedy Nietajenko w bibliotece z entuzjazmem informował o kolejnych odkryciach, zastanawialiśmy się nad powodem zmian w książce. Krytycy Nienackiego, zarzucają mu nadmierne upolitycznienie twórczości, podając jako przykład właśnie Księgę Strachów. Potwierdza to fakt, że jako jedyna z książek o przygodach Pana Samochodzika, została przetłumaczona na wszystkie języki demoludów, w tym Azerski. Odnoszę wrażenie, że kiedy Nienacki zaniósł maszynopis do wydawcy, usłyszał propozycję przeróbek na książkę anty rewizjonistyczną. Zagrożenie rewizjonizmem niemieckim było wtedy na topie, więc pozmieniał pewne wątki, pozostawiając główną fabułę bez większych zmian. To znaczy pewne zmiany były, ale to już opisze Nietajenko. .
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9688
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-05-31, 09:24   

TomaszK napisał/a:
Odnoszę wrażenie, że kiedy Nienacki zaniósł maszynopis do wydawcy, usłyszał propozycję przeróbek na książkę anty rewizjonistyczną.

Powiem tak, mi to wcale nie przeszkadza, co więcej w pełni to popieram. Ale ta druga opowieść pewnie byłaby równie fantastyczna a o wątku ukraińskim też warto pamiętać.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-05-31, 13:12   

johny napisał/a:

Chciałbym to przeczytać!!!

Żal tylko, że detektyw N. jakby troszkę odfrunął od swych przyjaciół, z którymi tak wiele go łączy/łączyło. :-/


Koniecznie trzeba się tam wybrać. Ciekaw jestem rękopisu i zmian tam zawartych w "Uroczysku" . Fotokopi chyba nie można robić?
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2016-05-31, 13:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6415
Wysłany: 2016-05-31, 15:54   

W Uroczysku niewiele zmian, zreferowałem je tutaj http://www.pansamochodzik...topic.php?t=749
_________________
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-07, 11:20   

odsłona kolejna

Potem następuje szereg dramatycznych zdarzeń. Sebastian odnajduje zwłoki Klausa częściowo zanurzone w wodzie przy młynie Topielec. To tam chłopcy znaleźli zmiętą kartę menu z restauracji "Ruland". W rzęsie bohaterowie odnajdują konika szachowego, który umknął uwadze milicji przy oględzinach miejsca zbrodni. Konik szachowy staje się herbem Związku Tajemniczej Szachownicy, a także symbolem do opatrywania zakonspirowanych informacji. To Kuryłło, który był już w posiadaniu pamiętnika by odwrócić uwagę od właściwej sprawy wymyślił wątek szachownicowy. Co więcej stał się prowodyrem powstania Związku, a jak się później okazało to on podrzucił na miejsce zbrodni konika szachowego. Kuryłło się jednak strasznie bał. Tu i ówdzie zaczęły pojawiać się narysowane symbole trójzębu - herbu Ukrainy. Bał się, bo ktoś mu dawał do zrozumienia, że wie kim jest...

cdn
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Ostatnio zmieniony przez 2016-06-07, 13:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9688
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-06-07, 12:05   

Matko Boska! To chyba lepsze niż oryginał! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6415
Wysłany: 2016-06-07, 12:49   

W kanonicznej "Księdze Strachów", nie pasowała mi scena pod kościółkiem, w którym Kuryłłę zaatakowały osy. Harcerze zauważają że płytki na ziemi przypominają układ szachownicy i zaczynają się bawić skakaniem, ruchami konika szachowego. Ta scena nie miała żadnego dalszego ciągu, a aż się prosi, żeby to wykorzystać jako podsunięcie pomysłu na rozwiązanie jakiejś zagadki. Podejrzewałem że ta scena, przez zapomnienie nie została usunięta z jakieś wcześniejszej wersji książki. Wychodzi na to, że tak było istotnie, bo w wersji opisywanej przez Nietajenkę, konik szachowy pełni jakąś ważną rolę.
_________________
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-07, 13:53   

ciąg dalszy

Niestety ograniczony czas sprawił, że przeglądałem maszynopis jedynie po łebkach. Akcja powieści rozpędza się w momencie kiedy śledzący Hildę w okolicy młyna Tomasz napotyka Zenobię i Kasię by potem za sprawą Sebastiana odkryć częściowo zanurzone w jeziorze zwłoki Klausa. Potem w tym miejscu odnajduje się konik szachowy podrzucony przez Kuryłłe jako wabik. Z tego co zrozumiałem mordu dokonał Kuryłło, który potem dla odwrócenia uwagi podrzuca konika i rzekomą tajemnicę szachownic. Powstaje Związek Tajemniczej Szachownicy, a konik szachowy staje się zarówno jego herbem jak i symbolem którym miano opatrywać zakonspirowane wiadomości. Ten konik dość często się w tekście pojawia. Potem następuje znana nam wycieczka członków związku po Pojezierzu Myśliborskim za szachownicami (naturalnie jest sporo zmian względem wersji wydanej). W między czasie Tomasz koresponduje z niemiecką policją skąd otrzymuje informacje o przeszłości upowskiej Klaus, a właściwie Iwana Szewczenki, adiutanta Hrynia. Ktoś podrzuca fałszywkę, że stawką w grze jest skarb/kasa sotni Hrynia. Ma ona być ukryta w bunkrze na szczycie Chryszczatej w Bieszczadach dokąd udają się bohaterowie. To właśnie w Bieszczadach, w obozie na Połoninie Wetlińskiej mają miejsce dramatyczne zdarzenia związane z zamianą puszek w nocnej burzowej aurze i ucieczką Fryderyka. Fryderyk okazuje się być tajnym agentem angielskim co jest napisane w maszynopisie dosłownie. Potem Nienacki wraca do tego w późniejszym tomie wspominając walkę Tomasza z Bondem jakby zapomniał, że suma summarum wykreślił agenturalną działalność Fryderyka w ostatecznej wersji Księgi. Scena Finałowa rozgrywa się na przejściu granicznym, a gwoździem programu jest przewodnik po Polsce w okładkach pamiętnika von Haubitza. Pewnie mogłem coś pokręcić ale tak to mniej więcej wygląda. Trzeba by spokojnie przysiąść i dokładnie przeczytać ten tekst.

Co do lokalizacji Jasienia to znalazłem informację, że zlokalizowany jest na obrzeżach dawnego ogromnego hitlerowskiego poligonu wojskowego, który powstał na wysiedlonych terenach. Po wojnie na tych terenach powstało kilka państwowych gospodarstw rolnych. PGR w Jasieniu ukierunkowany był na hodowlę bydła i trzody chlewnej. W Jasieniu istniał też młyn parowy. Pobliski ośrodek wczasowy należy do Spółdzielni "Gromada".
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3490
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-06-07, 16:33   

Super relacja, tam trzeba chyba pojechać na tydzień.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.27 sekundy. Zapytań do SQL: 16