Ciekawostki z Australii

Dział poświęcony sprawom ogólnym dotyczącym przygód na żywo
ODPOWIEDZ
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

OK. Pisze sie ma bryzgane. To tyle co pryskanie, tak?
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2016, 17:04 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Znaczy skwarkami nie pestycydami.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9304
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 82 razy
Otrzymał podziękowań: 615 razy

Post autor: TomaszK »

Nie wiem czy Mysikrólikowi nie chodziło o danie opisane kiedyś przez Kuronia, jako wspomnienie z młodości. Wiejska baba sprzedawała letnikom gotowane ziemniaki na jakimś szlaku, a jak ktoś sobie życzył "bryzgane", to brała do ust mleko i bryzgała nim na ziemniaki.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

:shock: o kurcze! A HPV?
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Nie używam w tym przypadku mleka. Co tu konfabulować, zapraszam i kończymy temat.
Nie ma nic gorszego od gadania o jedzeniu. Przy jedzeniu się nie gada. :-D

Chyba dobrze gadam. :-P

aha, mrówek nie będzie, bo wiadomo działają jak brom. ;-)
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2016, 18:04 przez VdL, łącznie zmieniany 2 razy.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Aka zaraz , zaraz. Moze beda. Staje na głowie, zeby znaleźc i kupić troche suszonych.... :-D
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I chwileczkę. Jeszcze w sprawie bryzgania. Obojętnie juz czym ale JAK¡ metoda?
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze: Staje na głowie, zeby znaleźc i kupić troche suszonych
Mrówek nie znalazłem, ale tutaj http://www.thaifoodshop.co.uk/en/green-tree-ant-eggs można kupić jajeczka.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Reczywoscie! Ale to blizej Was jest. U nas, mimo, ze teoretycznie i najpewniej praktycznie, mozna je z drzewa zbierać, nie wiem gdzie mozna kupić....

Przejdę do pamiętnego obiadu, a zbliżamy sie do konca. Podano po owocach poobiedniej cukierki, zwykle sa to czekoladki z miętowym nadzieniem ale nie w Noma! Podano jabłkowe cukierki, zapakowane w wysuszony na płatek sok jabłkowy z jabłkowym )chyba) nadzieniem. Miłe. Słodko- kwaśne.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 657734.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... scstv.jpeg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... g~original group=35370][/gimg]
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Nastepne lecą desery czyLi lody, Które nie sa lodami i ciastka. Lody które nie są lodami są utwierdzony na patyku prawdziwym z krzaka jakiegos której jest umoczony w prawdziwej czekoladzie.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Tak wiec lody zrobione sa z surowych orzeszków ziemnych i freekeh. Troche w smaku jak chałwa ale tylko troche. OK w smaku.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 704145.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... niyjk.jpeg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35377][/gimg]
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9304
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 82 razy
Otrzymał podziękowań: 615 razy

Post autor: TomaszK »

Brunhilda pisze: Podano jabłkowe cukierki, zapakowane w wysuszony na płatek sok jabłkowy z jabłkowym )chyba) nadzieniem. Miłe. Słodko- kwaśne.
Ten "papierek z cukierka" też się zjadało ? Mam ochotę to zrobić, ale jak się wysuszy sok owocowy to się robi raczej taka gęsta mazia, a nie płatek.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

No wlasnie nie wiem jak oni to wysuszyli! Ale tak, tez sie zjadało. Był nawet lepszy od nadzienia!
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Wlasnie wrocilam z uroczystych obchodow 3 Maja I 1050 lecia Chrztu Polski razem. Tzn była to Msza W naszej, sydnejskiej katedrze w City. Zorganizowana przez polskie duszpasterstwo i Konsulat. Ha! Kiedys te dwie instytucje nijak sie nie łączyły....
Wybaczcie, tym razem nie obfotografowalam z góry na dół bo nie mam serca do tej katedry.
Było uroczyście, zaproszeni goście, ktos z naszego rzadu, przedstawiciele placówek konsularnych itp. Katedra pełna mimo, ze wtorek!
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12058
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 384 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: johny »

Brunhilda pisze:Wlasnie wrocilam z uroczystych obchodow 3 Maja I 1050 lecia Chrztu Polski razem. Tzn była to Msza W naszej, sydnejskiej katedrze w City. Zorganizowana przez polskie duszpasterstwo i Konsulat. Ha! Kiedys te dwie instytucje nijak sie nie łączyły....
Wybaczcie, tym razem nie obfotografowalam z góry na dół bo nie mam serca do tej katedry.
Było uroczyście, zaproszeni goście, ktos z naszego rzadu, przedstawiciele placówek konsularnych itp. Katedra pełna mimo, ze wtorek!
No i bardzo ładnie! tak trzymać! :-)
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Ech.... Dostałam mandat wczoraj. Słusznie. Skręcałam w prawo mimo zakazu skrętu. I nie wiem skad ten Highway patrol sie pojawił. Kurcze! Nie zauważyłam ich, zmęczona chyba byłam. Gdybym ich widziała przepuscilabym ich , nigdy nie wiadomo do czego sie przyczepia. Dwa punkty! I $250! No cóż.... Musze przestać myślec o tym... W koncu zważywszy, ze skrecam tak wlasnie co wieczor od co najmniej 15 lat ...
Naskarzylam na tego oficera, ze niegrzeczny był bo mowil takim tonem jakbym była kryminalista. Ale chyba odwołam bo dziecko osobiste mi wytłumaczylo, ze w koncu było to wykroczenie. Ale mógłby byc wytworniejszy, naprawde. Wytknęlam mu to na miejscu, wiec nawet przeprosił a ja i tak naskarżyłam...

Czuje, ze pocieszyć mnie moze tylko opisanie ostatniego juz dania pamiętnego wieczoru w restauracji Noma.

Na deser podano popularne w Australii ciastko, nazywane lamington.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 817244.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... g~original group=35506][/gimg]

Jest to kawałek ciasta biszkoptowego, taka kostka w polewie czekoladowej, obtoczona wiórkami kokosowymi. Tak wyglada typowy lamington.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 821996.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... siers.jpeg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... g~original group=35506][/gimg]

zdjecie z Wiki
Ostatnio zmieniony 08 maja 2016, 04:53 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

To znaczy typowy lamington, Rene, właściciel Noma nie byłby soba, gdyby nie wprowadził zmian! Ten lamington jest jasny, nie w polewie czekoladowej, i nie posypany kokosem. Jest w polewie jakiejś mlecznej a te wiórki sa tez z mleka! Jakby twardawe zacierki mleczne czy coś. Jak to zrobił? Biszkopt jest na bazie rumowej, a całość podana schłodzona, ze gdyby nie to, ze ciasto biszkoptowe jest specyficzne to moznaby pomysleć, ze to lody... Lamington spoczywa na sosie z lokalnego tamarind. Tamarind to drzewo, pochodzi z Afryki ale rośnie w tropikach na całym swiecie. Ma takie owoce dziwne w skorupce, używane do gotowania, do sosowi deserów nawet do marynat. Ma słodko kwaśny smak, pewnie dlatego, ze ma tartaric acid i ciekawe jak na owoc wapno. Jakies badania pokazały, ze pomaga wydalać fluor z organizmu wiec jakby przeciwdziała fluorozie ale wydaje mi sie, ze nic pewnego.

To drzewo wlasnie

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 902003.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35515][/gimg]

zdjecie z Wiki

Używany wlasni w naszych okolicach w ludowej medycynie, na ból głowy. I tez do czyszczenia metalu :shock: Podobno przez ten kwas tartaric, pieknie poleruje miedziane i z brązu posążki Buddy.
Drzewo w budownictwie tez popularne wiec duzo tego tamarind rośnie w ciepłych krajach..
Ostatnio zmieniony 08 maja 2016, 04:48 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9304
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 82 razy
Otrzymał podziękowań: 615 razy

Post autor: TomaszK »

Lubię tamaryndowiec, taka kwaśna mazia w skorupce. Pasty z tamaryndowca używam w kuchni do sosów, a czasem kupuję całe owoce, o ile jest sezon. Ale deserów jeszcze nie próbowałem.
Brunhilda pisze:Naskarżyłam na tego oficera, że niegrzeczny był ...
Skarżypyta !
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

No prosze ! To I w Posce jest tamarind a Ja Sie wysilam I opisuje I opowiadam! :-D :-D
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9304
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 82 razy
Otrzymał podziękowań: 615 razy

Post autor: TomaszK »

No ale dowiedziałem się, że rośnie na drzewie. Dotychczas wyobrażałem sobie że to warzywo, bo strączki wyglądają jak fasola "Jasiek". Poza tym lubię wszelkie informacje o egzotycznym jedzeniu.
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Brunhilda pisze:E W koncu zważywszy, ze skrecam tak wlasnie co wieczor od co najmniej 15 lat ...
Brumiu , to i tak jesteś do przodu. jakieś 1.350.000 $ :-D
Awatar użytkownika
VdL
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 4838
Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
Miejscowość: dokąd
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 143 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy

Post autor: VdL »

Brunhilda pisze:
To drzewo wlasnie ......

zdjecie z Wiki

..... na ból głowy.
Nie wiem czemu , ale pomyślałem że to drzewo płodności. :-D

Możliwe, że zbyt często bywałem w Arkadii.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Acha. Płodności :-D

A lamingtony u Was sa czy opisać historie? To popularne australijskie ciastko jest.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9304
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 82 razy
Otrzymał podziękowań: 615 razy

Post autor: TomaszK »

Opisać.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

TomaszK pisze:
Brunhilda pisze:Naskarżyłam na tego oficera, że niegrzeczny był ...
Skarżypyta !
Skarżypyta! :-D :-D :-D
Zeeszta nic z tego nie wynikło. Mieli dzwonić i jakos cisza. Podejrzewam, ze on nie nagrywał tej rozmowy mandatowej chociaz z groźna mina obwieścił, ze nagrywa. I dlatego nie oddzwonili bo nie wiedza co powiedzieć. Gdybym miała czas to bym ich gnębiła w tej sprawie.
Na wszelki wypadek chwilowo tam nie skręcam. Ten typek moze sie gdzies kryc i wyskoczyć nagle. Jeżdżę naokoło. Na razie jest OK bo mam Nesbo do słuchania i w gruncie rzeczy im dluzej jade tym lepiej ale będzie gorzej jak Nesbo sie skończy.....
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

............................... WOW!!!!!!
Mój abstrakt został zaakceptowany na konferencje FDI w Poznaniu! To oznacza, ze bede miała oral prezentacje mojego research na konferencji!!! To oznacza, ze we wrześniu bede w Brześciu!
Godzine temu dostałam wiadomość.

Musze przyznać, ze fakt, ze swój pierwszy research bede prezentowała wlasnie w Polsce, dla mnie, Polki, szczegolnie, ze mieszkam tak daleko, ma duze znaczenie.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2016, 14:40 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze:Mój abstrakt został zaakceptowany na konferencje FDI w Poznaniu!
Gratulacje!!!!
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze:............................... WOW!!!!!!
Mój abstrakt został zaakceptowany na konferencje FDI w Poznaniu! To oznacza, ze bede miała oral prezentacje mojego research na konferencji!!! To oznacza, ze we wrześniu bede w Brześciu!
A zamierzasz zajrzeć do Warszawy?
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12058
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 384 razy
Otrzymał podziękowań: 303 razy

Post autor: johny »

No to baja! Witamy na pokładzie Łodzi! ;-)
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Dziekuje:) ciesże sie!

Co do Warszawy to zobaczę jak z biletami. Mysle, ze przylece prosto na zlot, nie wiem jeszce jak z biletami. Cenowo, polaczeniowo i w ogole. Malezyjskimi nie lece za żadne pieniądze. Zaraz zacznę sprawdzać.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum ogólne Z Przygodą na żywo”