Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Fantomas - Inspiracje
Autor Wiadomość
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2014-06-08, 09:13   Fantomas - Inspiracje

Nie jeden autor korzystał z pomysłu podmiany przez złodziei oryginałów na kopie aby kradzież nie została zauważona, ale myślę, że nie jest zbiegiem okoliczności, że w kryminale Maurice'a Leblanca Tajemnica wydrążonej igły, czy w wydaniu, które ja mam Zbrodnia w zamku Arsene Lupin posługuje się tą metodą aby wykraść z zamku we Francji (!) cztery obrazy Rubensa. Co więcej ten podobno włamywacz-dżentelmen (jak podaje wikipedia), podmienia praktycznie całe wyposażenie zabytkowej kaplicy.
Przy okazji - chyba serial stworzył taką opinię o AL, bo w powieści jego 'banda' bez problemów posługuje się nożem a on sam nie stroni od porwań, gróźb i szantażu.
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2014-06-08, 13:41   

Pamiętam odcinek serialu, w którym dokonano właśnie podmiany obrazów. Aresene Lupin w tym odcinku jeździł na wózku inwalidzkim udając jakiegoś profesora. Z tym że on tam dokonał podwójnej podmiany, to znaczy na ścianach zawisły oryginały (które oczywiście ukradł), a policja pilnowała w magazynie falsyfikatów.
Serial powstał w latach 1971-1974, w Polsce był wyświetlany pewnie po tej ostatniej dacie, czyli jednak nasz "Fantomas" powstał wcześniej, bo w 1973. Nienacki rzeczywiście mógł wzorować się na książce, chyba że oglądał serial we Francji.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2014-06-08, 15:36   

TomaszK napisał/a:
Serial powstał w latach 1971-1974, w Polsce był wyświetlany pewnie po tej ostatniej dacie, czyli jednak nasz "Fantomas" powstał wcześniej, bo w 1973. Nienacki rzeczywiście mógł wzorować się na książce, chyba że oglądał serial we Francji.


Ksiązką jest z 1909, a powieść była w odcinkach w gazecie od 1908.

Taką samą metodę stosowali polscy złodzieje w Demonie z bagiennego boru, ale to kryminał z 1981 i raczej dotyczył rzeźb niż obrazów.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-06-08, 23:30   

Był też film polski "Prom do Szwecji" z Henrykiem Talarem. Podmienia obraz i podpala kościół. To był dobry film z lat '80.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-10-25, 13:55   

A teraz ten sam zabieg możemy zobaczyć w książce Łowcy głów Jo Nesbo - gorąco polecam! i filmie będącym ekranizacją tej książki - polecam również.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2015-11-07, 22:25   

Kolejna inspiracja?
Felieton Nienackiego z Dziennika Łódzkiego z 1960 roku?

DziennikLodzki196009.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 63.4 KB

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2017-08-06, 22:30   

"Zaginiona miniatura" to lekki kryminał z serii Klubu Srebrnego Kluczyka. W Polsce wydany w 1957 roku, oryginalnie napisany w 1935 przez niemieckiego pisarza Ericha Kästnera. Pewnie nie będzie dla Was zaskoczeniem, skoro umieszczam to w tym temacie, że cała historia opiera się o... podmianę oryginału i kopii cennego obrazu aby oszukać przestępców.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-08-07, 16:09   

zbychowiec napisał/a:
PawelK napisał/a:
"Zaginiona miniatura" to lekki kryminał z serii Klubu Srebrnego Kluczyka. W Polsce wydany w 1957 roku, oryginalnie napisany w 1935 przez niemieckiego pisarza Ericha Kästnera. Pewnie nie będzie dla Was zaskoczeniem, skoro umieszczam to w tym temacie, że cała historia opiera się o... podmianę oryginału i kopii cennego obrazu aby oszukać przestępców.

Świetne znalezisko
Spróbuję sobie to skądś zdobyć i przeczytać.


Też bym chciała :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-11-06, 20:08   

Czas się zabrać za tę książkę, w końcu musimy znaleźć wszystkie inspiracje do końca lipca przyszłego roku.
Na początek zająłem się poszukiwaniami pierwowzoru zamku, w którym ukrywał się Fantomas. Wiemy już że nie ma takiego miejsca w rejonie gdzie umieścił je autor, czyli w pobliżu Zamku Sześciu Dam, ale można spróbować poszukać gdzie indziej we Francji. Posługując się internetem ustaliłem, że "orle gniazdo", to po francusku „nid d'aigle” i wrzuciłem to w Google, uzyskując kilka wyników.



Zamek nawet podobny do opisu w książce, otoczenie też, ale niestety znajduje się na Korsyce. To Citadelle del Cort.

Kolejny to Chateau de Gurdon, położony niedaleko Cannes. Z wyglądu podobny do opisu, jest nawet wewnętrzny ogród, ale od jednej strony ma dość gęstą zabudowę, inaczej niż w książce



Jest jeszcze kilka zamków w okolicach Carcassone, o mrocznej historii związanej z katarami i albigensami.



Niestety to wszystko ruiny. W sumie podobne do naszego Szlaku Orlich gniazd.
Myślę, że trzeba szukać dalej, a piszę to dla zachęty.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1505
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-11-06, 21:12   

zbychowiec napisał/a:
Cudnie :) Zaczynamy nową inspiracyjną przygodę :564:

:564:
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-11-17, 15:57   

Tomaszku, mam ten przewodnik, ale jest za "nowy" - z roku 1987:

Guide.PNG
Plik ściągnięto 7 raz(y) 422.58 KB

_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-11-17, 15:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-11-17, 23:08   

Wartością ponadrzędną jest, że jest znami Yvonne.
:564: :564: :564:
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2017-11-17, 23:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-11-17, 23:40   

Okładka jest taka sama. Podejrzewam, że pomimo tekstu "wydanie uzupełnione", to ciągle ten sam przewodnik. A zmiany dotyczyły pewnie cen biletów.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-11-21, 22:09   

Inspiracji ciąg dalszy. Nienacki ustami Tomasza stwierdza, że Fantomas to postać z francuskich książek oraz filmów z Louisem de Funes. Filmy powstały na krótko przed książką "Pan Samochodzik i Fantomas" i chyba rzeczywiście były główną inspiracją autora, przy tworzeniu tej postaci.



Ale w Wikipedii pod hasłem "Fantomas" można przeczytać, że ta postać u Nienackiego, bardziej przypomina Fantomasa książkowego niż filmowego. Szukałem w internecie, ale nie udało mi się znaleźć polskiego tłumaczenia z tamtych czasów, co jest o tyle dziwne, że np. Czesi przetłumaczyli w latach 30-tych całą serię.



nawiasem mówiąc było też czeskie wydanie trzech książek w jednym tomie w roku 1971, a zatem tuż przed napisaniem "Samochodzika i Fantomasa".



Ale po polsku nie było, musiał więc czytać w oryginale, albo w jakimś innym tłumaczeniu. No chyba, że to tylko tylko teoria autora hasła w Wikipedii.. Na szczęści w ostatnich latach zaczyna się ukazywać polskie tłumaczenie.



Może wypadałoby przeczytać ?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-17, 22:27   

Ciąg dalszy poszukiwań pierwowzoru „Orlego gniazda”.
Kilka postów wyżej pokazałem kilka francuskich zamków określanych nazwą „Orle gniazdo”, ale niestety wszystkie znajdują się za daleko nie tylko od miejsca akcji książki, ale nawet od tras, które musiał zaliczyć Nienacki odwiedzając Francję. Spróbujmy zatem poszukać zamku, który opisem pasowałby do książkowego „Orlego gniazda”, ale jednocześnie znajdowałby się w miejscu, które Mistrz mógł odwiedzić.
Na wstępie zaznaczę, że kryteria geograficzne, typu „30 km od Chenonseau” mnie nie przekonują, bo wiemy, że w innych książkach Nienacki takich nie stosował. Jakie zatem kryteria powinno spełniać domniemane źródło inspiracji ? Zgodnie z opisem w książce, powinna to być:
- stara budowla o charakterze zamkniętym, tj. otoczona niedostępnym murem, chociaż z 15 metrami to chyba Nienacki trochę przesadził
- stojąca na wzgórzu, otoczona lasem, z wioską u podnóża
- obecność okrągłego donżonu, czyli po naszemu baszty obronnej
- obecność w środku ogródka i domku w stylu mauretańskim.
Te wszystkie cechy nie muszą wystąpić jednocześnie, bo jak pamiętamy, Nienacki lubił składać miejsce akcji z kilku różnych miejsc (dlatego nie wierzę w „domek w stylu mauretańskim”, na terenie średniowiecznego zameczku). Prowadząc poszukiwania w podstawowym źródle wiedzy wszelakiej (czyli Wikipedii, tym razem francuskiej), sprawdziłem wszystkie zamki, donżony i dwory w departamentach goszczących zamki nad Loarą oraz wzdłuż dróg prowadzących stamtąd do Paryża, a następnie do Polski.

Zamek dość podobny do opisu, znajduje się w Thoury.



Jest okrągła baszta, wewnętrzny dziedziniec z ogródkiem, niestety zameczek stoi w płaskim terenie, nie ma też żadnego lasu. Ponadto zlokalizowany 200 km na południowy wschód od miejsc akcji książki, a zatem z dala od trasy prowadzącej z Polski.

Na upartego pasowałby zamek w Falaise, ale to w Normandii, 150km na zachód od Paryża.



Przeszukałem wobec tego departamenty w których toczy się akcja książki. Większość zamków to budowle renesansowe, tu np. w departamencie Indre-et-Loire, tam gdzie Zamek Sześciu Dam.




Chociaż niektóre zachowały średniowieczny wygląd (np. Angers, który odwiedzimy, na dole po prawej), to jednak są zbyt duże, stoją w płaskim terenie i nie są otoczone lasem.



Podobnie jest w sąsiednim departamencie Loir-et-Cher, gdzie m.in. jest nasza miejscówka. Tu także dominują zamki renesansowe, a kilka z nich odwiedzimy.



W tym departamencie także są zamki średniowieczne



Ale i one nie bardzo pasują do opisu w „Fantomasie”.
Chociaż… może coś by się znalazło ? Np. zamek w Chemery, z wysokimi murami i kameralnym dziedzińcem, 10km od naszej kwatery.



Chociaż i on stoi w płaskim terenie, na dodatek otoczony fosą.

Jest też zamek w Loches (20km od naszej kwatery) z wysokimi murami i wewnętrznym dziedzińcem z pięknym klombem, chociaż donżon na dziedzińcu nie jest okrągły ale prostokątny



Nawiasem mówiąc, większość zamków w rejonie Loary, ma donżony prostokątne, a nie okrągłe, bo to jednak nie to samo co nasza baszta, to raczej budowla o charakterze obronnym.

Ale przecież Nienacki mógł zobaczyć pierwowzór „Orlego gniazda” w innej części swej podróży do Francji. Zamek pasujący do opisu (niestety ruiny), znajduje się przy drodze z Paryża nad Loarę, trzeba zboczyć tylko 5 km. To zamek w Montlhéry, na przedmieściach Paryża.



Tu akurat baszta jest okrągła, chociaż reszta zamku to ruiny. Ale za to zamek stoi na wzgórzu, jest otoczony murem, lasem, potem wioską. Zamek znajduje się 5km w bok z drogi nad Loarę, zaraz po wyjeździe z Paryża. Nienacki, jak najbardziej mógł przejeżdżać w pobliżu.
Czy któryś z tych zamków mógł zainspirować Nienackiego do wymyślenia „Orlego gniazda” ?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-18, 21:22   

Yvonne, czy mogłabyś sprawdzić w swoim zielonym, starym przewodniku Michelina, czy były tam ujęte zamki Loches i Chemery ?
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-12-18, 21:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-18, 21:58   

Jesteś niesamowity! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-18, 22:54   

Chyba znalazłem Orle Gniazdo...

Oto opis restauracji w której Tomasz gościł przed odwiedzeniem siedziby Marchanta:
Cytat:
Gospoda „Pod Trzema Psami” mieściła się w grocie na wzgórzu, na którym dumnie i nieprzystępnie wznosiło się Orle Gniazdo. Znajdowała się ona na skraju wsi ciągnącej się wzdłuż drogi u podnóża zamku. ...Nie wiem, czy grota, w której urządzono gospodę, była naturalna, czy też wykuta ręką człowieka. Stok wzgórza był w tym miejscu prostopadle obcięty i postawiono tu ścianę z grubych bali, z miejscem na okno i szerokie odrzwia.

A oto zdjęcie restauracji i hotelu w Loches (to jeden z wytypowanych zamków kilka postów wyżej), obecnie pod nazwą "LES TROGLOS DE BEAULIEU", czyli coś z jaskiniowcami.



tu inne zdjęcie



a tu wnętrze



Co prawda lokal nie mieści się w stoku wzgórza, na którym stoi zamek tylko kilometr dalej, ale reklamują się, że mają widok na zamek w Loches.



quo erat demonstrandum :564:
Myślę, że możemy odwiedzić zamek w Loches, jako potencjalne Orle Gniazdo.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:40, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-18, 23:32   

Czy są szanse na odwiedzenie zamku w Loches ? To tylko 20 km od naszej siedziby.
Uzupełniam, że zamek jest bardzo stary, jego prapoczątki mogą sięgać czasów rzymskich (późnorzymskich), tak jak wspomniane jest w książce. Są też potężne lochy, co ważne, udostępnione do zwiedzania.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-12-19, 20:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1505
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-19, 03:49   

Super TomaszKu :564:
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13193
Wysłany: 2017-12-19, 05:24   

TomaszK napisał/a:
Mam nadzieję, że odwiedzimy zamek w Loches ? To tylko 20 km od naszej siedziby.

Damy radę!
TomaszKu, jak zwykle rewelacyjna robota! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-19, 22:14   

Przeczytałam wszystko, ale sprawdzę jutro wieczorem i napiszę jak to widzę. W każdym razie brawa dla Tomaszka.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Hanka 
Zlotowicz
Hanka


Wiek: 48
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 1242
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2017-12-19, 22:17   

johny napisał/a:
Jesteś niesamowity! :564:

Też tak sądzę :-) :-) :-)
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-19, 22:26   

TomaszK napisał/a:
Yvonne, czy mogłabyś sprawdzić w swoim zielonym, starym przewodniku Michelina, czy były tam ujęte zamki Loches i Chemery ?
.

Tomaszku, sprawdziłam. Zamek Loches jest! Chemery nie ma.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-20, 20:27   

Tomaszku, przeczytałam wreszcie dokładnie Twoje wpisy i jestem zachwycona! Przede wszystkim chylę czoła przed Twoją dociekliwością i poświęconym czasem. Znalazłeś naprawdę piękne zamki na francuskiej ziemi. Koniecznie musimy odwiedzić zamek w Loches.

Czesio, szykuj się na styczeń na długą rozmowę w sprawie przeplanowania programu :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-12-20, 21:31   

..... a ja muszę chyba przeczytać Fantomasa. :-D
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-12-20, 21:35   

TomaszK napisał/a:
Czas się zabrać za tę książkę, w końcu musimy znaleźć wszystkie inspiracje do końca lipca przyszłego roku.........


Pierwsze zdjęcie idealne, trzecie skojarzyło mi się z Checinami. Fajnie byłoby, jakby Fantomas pochodził z Chęcin. :-D
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-20, 22:23   

Zgłębiałem dzisiaj opisy naszego potencjalnego „Orlego gniazda”, czyli zamku w Loches. Zamek znajduje się w centrum miasteczka, na długim wzgórzu mieszczącym zarówno interesującą nas część jak i resztę średniowiecznego centrum z zamkiem królewskim, ogrodami i kolegiatą.
Tu jest zdjęcie wzgórza



A tu jego plan



Nas interesuje południowa część wzgórza, gdzie mieści się część określana we francuskim Internecie, jako donjon. Posługując się pojęciami znanymi ze zwiedzania Malborka, powiedziałbym, że całe wzgórze to zamek dolny, południowa część z wysokimi murami, to zamek średni, a najwyższa wieża, to odpowiednik Zamku Wysokiego.
To jest właśnie Zamek Średni, nazywany przez Francuzów „donjon de Loches”



Jest wyraźnie odcięty od reszty wzgórza, silnie ufortyfikowany, otoczony wysokim murem, z pojedynczym wejściem



A to wieża obronna, którą nazwę „Zamkiem Wysokim”, ma 37 metrów wysokości nie ma obecnie dachu ani kondygnacji, ale są klatki schodowe wewnątrz murów.



A to jej wnętrze



W polskim Internecie, to jest właściwy donżon i to jest szczegół, który nie pasuje do „Orlego Gniazda”, bo tam donżon miał być okrągły. Ale okrągła wieża też jest, oto ona



W ufortyfikowanej części zamku Loches, czyli tej która może być pierwowzorem książkowego „Orlego gniazda”, znajduje się kameralny ogród, ba nawet dwa ! To jest ogród górny, przylegający do prostokątnej wieży, ale jego chyba nie było w latach 70-tych, bo z informacji na stronie zamku wynika, że został odtworzony dopiero w latach 90-tych



A to ogród dolny, położony kilka metrów niżej, ale też w obrębie murów Zamku Średniego, czyli rezydencji Marchanta



I z drugiej strony



Czy to jest miejsce z basenem opisane przez Nienackiego ? Jest tam jakieś zagłębienie, do którego prowadzą schody, ale nie znalazłem w Internecie lepszych zdjęć, może sprawdzimy to na miejscu. Tu na zdjęciu z góry widoczne obydwa ogrody



Niestety nie ma czegoś, co można byłoby określić, jako domek w stylu mauretańskim. Są wprawdzie dwa domki, to jest jeden o nazwie „Domek gubernatora”



A to drugi o nazwie „Mortelet”.



Obydwa prowadzą do podziemi, a podziemia są bardzo ciekawe, bo zamek przez kilkaset lat służył jako więzienie stanu, czyli miejsce przetrzymywania ważnych osobistości .Tu odtworzona cela z tamtych czasów



A oprócz tego podziemia są pozostałością po wydobywaniu skały używanej do budowy zamku i późniejszych remontów



Uważam, że ufortyfikowana część zamku Loches, dość dokładnie odpowiada „Orlemu gniazdu”, pominąwszy to, że znajduje się w środku miasta, a nie w lesie. Ale tym co najbardziej upodabnia ten zamek do książkowego opisu, jest pobliska lokalizacja w jaskini lokalu, odwiedzonego przez Tomasza i opisanego dość szczegółowo



Lokal znajduje się w odległości kilometra od zamku, ale po drugiej stronie rzeki Indre, to już inna miejscowość, wioska Bealieu. Tak wygląda ze szczytu zamku Loches, strzałka wskazuje, gdzie mieści się restauracja.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-20, 22:28   

VdL napisał/a:
..... a ja muszę chyba przeczytać Fantomasa. :-D

No pewnie ! Bierz się do roboty.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-21, 08:44   

Ale CZAD! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-23, 11:40   

Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć. A ostatnio znalazłem jeszcze kolejne lokale wybudowane w jaskiniach, teraz już w samym Loches, prawie u podnóża zamku.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-23, 12:37   

TomaszK napisał/a:
Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć.


Wspaniale, Tomaszku!
W sumie to poddałeś mi myśl. Może niech każdy zapozna się z historią jednego zamku i sami sobie będziemy przewodnikami? :-)

TomaszK napisał/a:
A ostatnio znalazłem jeszcze kolejne lokale wybudowane w jaskiniach, teraz już w samym Loches, prawie u podnóża zamku.


Może byśmy tak ułożyli program, żeby udało nam się iść na obiad do takiej restauracji w skale. Jak myślicie?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-12-23, 12:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-23, 12:42   

Yvonne napisał/a:

Może byśmy tak ułożyli program, żeby udało nam się iść na obiad do takiej restauracji w skale. Jak myślicie?

To by było coś! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13193
Wysłany: 2017-12-23, 14:49   

TomaszK napisał/a:
Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć.

Po polsku będziesz opowiadał czy po francusku?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13193
Wysłany: 2017-12-23, 14:50   

Yvonne napisał/a:

Może byśmy tak ułożyli program, żeby udało nam się iść na obiad do takiej restauracji w skale. Jak myślicie?

Ułożymy Yvonne, damy radę!
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-23, 15:05   

Czesio1 napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć.

Po polsku będziesz opowiadał czy po francusku?


Dobre pytanie.
Ja myślę, że Tomaszek chodzi na intensywny kurs francuskiego ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2017-12-23, 18:01   

Czesio1 napisał/a:
Po polsku będziesz opowiadał czy po francusku?

Po polsku, nie wiem tylko czy tak wolno. W Krakowie zawodowi przewodnicy tępią takich.
_________________
 
 
PiTT 
Przygodomaniak



Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 840
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2017-12-23, 23:40   

TomaszKu niesamowita analiza! Musimy tam pojechać.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-01-06, 22:24   

Yvonne napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć.

W sumie to poddałeś mi myśl. Może niech każdy zapozna się z historią jednego zamku i sami sobie będziemy przewodnikami?

Ja się mogę podjąć jeszcze Chenonseau, no chyba że Yvonne sobie to rezerwuje.
A z pozostałych, mogę wziąć Angers.

Ups. Nie zauważyłem,że Zbychowiec się zapisał. No tak, jest co walczyć, ten zamek jest inny niż wszystkie.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2018-01-06, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-07, 11:08   

TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Gdyby nie było polskiego przewodnika, mogę Was oprowadzić. Historię i topografię zamku znam już na pamięć.

W sumie to poddałeś mi myśl. Może niech każdy zapozna się z historią jednego zamku i sami sobie będziemy przewodnikami?

Ja się mogę podjąć jeszcze Chenonseau, no chyba że Yvonne sobie to rezerwuje.


Szczerze mówiąc po przemyśleniu sprawy sądzę, że to nie jest dobry pomysł.
Myślę, że specjalista od zamku powie nam więcej ciekawych rzeczy, niż wyczytamy i niż jesteśmy w stanie przygotować.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-01-07, 12:23   

A to się wycofuję. Ale pomysł był stąd, że na ich stronie internetowej, zwiedzanie po polsku znalazłem tylko z audioprzewodnikiem, co wyobraziłem sobie jako nagranie odtwarzane ze słuchawek. https://www.chenonceau.co...fo-2017-POL.pdf
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-07, 14:01   

TomaszK napisał/a:
A to się wycofuję. Ale pomysł był stąd, że na ich stronie internetowej, zwiedzanie po polsku znalazłem tylko z audioprzewodnikiem, co wyobraziłem sobie jako nagranie odtwarzane ze słuchawek.


No właśnie.
Tak, jak pisałam jakiś czas temu, przewodników mówiących po polsku w zamkach nad Loarą nie ma.
Wyjątkiem jest Blois, gdzie być może taki przewodnik będzie. Ale to się okaże później.

Dlatego pytałam Was jakiś czas temu, jaką formę zwiedzania wolicie: przewodnika mówiącego po francusku z moim tłumaczeniem, przewodnika mówiącego po angielsku czy też audioprzewodniki, czyli słuchanie tekstu każdy indywidualnie.
Wydaje mi się, że audioprzewodniki są najmniej integrujące. Jak się słucha przewodnika, to można mu zadawać pytania itp.
Ale decyzja należy do większości :-)

Myślę, że trzeba będzie zrobić ankietę w tym temacie.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-01-07, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-07, 14:55   

Yvonne napisał/a:
jaką formę zwiedzania wolicie: przewodnika mówiącego po francusku z moim tłumaczeniem

Ja, tą!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-01-07, 20:13   

johny napisał/a:
Yvonne napisał/a:
jaką formę zwiedzania wolicie: przewodnika mówiącego po francusku z moim tłumaczeniem
Ja, tą!

Ja też ! Nie ma co robić ankiety, przecież to najlepsze rozwiązanie. :564:

Ale po Loches ja oprowadzam, tam się zwiedza bez przewodnika. A obiad możemy zjeść w pizzerii La trattoria Mauvieres https://www.pizza-loches.com/ Wprawdzie drogo, pizza od 8 do 12 euro, ale to i tak najtaniej w mieście. Tak wyglada ich pizza



Za to lokal mieści się w grocie wykutej w kredowym wzgórzu, tak jak w książce



Lokal jest niewielki, więc jeść będziemy raczej na zewnątrz.



W samej grocie też jest kilka stolików. To niecały kilometr od zamku, za to blisko parkingu dla autobusów.
Szukałem innych lokali w grotach skalnych, ale chociaż zamieszkałych grot jest wokół zamku sporo, lokale znalazłem jeszcze dwa, jeden to ten o którym pisałem wcześniej, drugi jest w centrum miasta. Problem w tym, że teraz funkcjonują nie jako restauracje, ale jako hotele ze śniadaniem.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-07, 20:41   

TomaszK napisał/a:

johny napisał/a:
Yvonne napisał/a:
jaką formę zwiedzania wolicie: przewodnika mówiącego po francusku z moim tłumaczeniem
Ja, tą!

Ja też ! Nie ma co robić ankiety, przecież to najlepsze rozwiązanie.


Niby tak, ale ma też minusy.
Mianowicie taka forma zwiedzania będzie dłużej trwała, jeśli będę tłumaczyć przewodnika.

TomaszK napisał/a:
A obiad możemy zjeść w pizzerii La trattoria Mauvieres


A to jest bardzo dobry pomysł!
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10044
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-07, 20:54   

TomaszK napisał/a:
johny napisał/a:
Yvonne napisał/a:
jaką formę zwiedzania wolicie: przewodnika mówiącego po francusku z moim tłumaczeniem
Ja, tą!

Ja też ! Nie ma co robić ankiety, przecież to najlepsze rozwiązanie. :564:

Ale po Loches ja oprowadzam, tam się zwiedza bez przewodnika. A obiad możemy zjeść w pizzerii La trattoria Mauvieres https://www.pizza-loches.com/ Wprawdzie drogo, pizza od 8 do 12 euro, ale to i tak najtaniej w mieście. Tak wyglada ich pizza

Obrazek

Za to lokal mieści się w grocie wykutej w kredowym wzgórzu, tak jak w książce

Obrazek

Lokal jest niewielki, więc jeść będziemy raczej na zewnątrz.

Obrazek

W samej grocie też jest kilka stolików. To niecały kilometr od zamku, za to blisko parkingu dla autobusów.
Szukałem innych lokali w grotach skalnych, ale chociaż zamieszkałych grot jest wokół zamku sporo, lokale znalazłem jeszcze dwa, jeden to ten o którym pisałem wcześniej, drugi jest w centrum miasta. Problem w tym, że teraz funkcjonują nie jako restauracje, ale jako hotele ze śniadaniem.

TomaszKu, niesamowity jesteś! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-01, 14:31   

TomaszK napisał/a:
Ale po Loches ja oprowadzam, tam się zwiedza bez przewodnika. A obiad możemy zjeść w pizzerii La trattoria Mauvieres https://www.pizza-loches.com/ Wprawdzie drogo, pizza od 8 do 12 euro, ale to i tak najtaniej w mieście. Tak wyglada ich pizza


Mam pytanie do Zlotowiczów.
Pomysł zaproponowany przez Tomaszka jest oczywiście niezły, ale zastanawiam się, czy jedziemy do Francji po to, żeby jeść pizzę.
Wiadomo - pizza jest super i każdy lubi. Myślę, że zwłaszcza dzieci byłby zadowolone.
Poza tym jest to dość proste i wygodne do zamówienia wcześniej. Wybieramy sobie ze strony co tam kto chce, następnie ja dzwonię i zamawiam nam: Pizza X razy 7, Pizza Y razy 12, Pizza Z razy 2 itp.
Poza tym to miejsce ma świetny klimat.
Zastanawiam się tylko, czy nie wolimy jednak stołować się w typowo francuskich restauracjach, jak już zdecydujemy się jeść w takim miejscu, zamiast u nas.
Jak myślicie?
Jeśli większość zdecyduje, że jednak jemy tam, to zadzwonię i zrobię nam rezerwcację.

Temat poddaję pod ogólną dyskusję.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-01, 16:51, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-02-01, 18:49   

Prawdę mówiąc oprócz swoistego klimatu, decydowały tutaj ceny. Sprawdziłem francuskie restauracje w Loches i ceny są dwukrotnie większe. Ale nie będę się upierał.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-01, 21:39   

TomaszK napisał/a:
Prawdę mówiąc oprócz swoistego klimatu, decydowały tutaj ceny. Sprawdziłem francuskie restauracje w Loches i ceny są dwukrotnie większe. Ale nie będę się upierał.


Jeśli chodzi o mnie, to ja pizzę bardzo lubię, natomiast kuchni francuskiej nie.
Z kuchni francuskiej lubię tylko sery i desery :-)
Więc dla mnie ta restauracja jest idealna.
Myślę jednakże o wszystkich Zlotowiczach, którzy będą we Francji po raz pierwszy.
Może niech oni się wypowiedzą?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2018-02-01, 21:51   

Yvonne napisał/a:
Myślę jednakże o wszystkich Zlotowiczach, którzy będą we Francji po raz pierwszy.
Może niech oni się wypowiedzą?


Yvonne, ale bierz pod uwagę tę salę wykutą w skale. To czysto samochodzikowy klimat.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-01, 21:55   

PawelK napisał/a:

Yvonne napisał/a:
Myślę jednakże o wszystkich Zlotowiczach, którzy będą we Francji po raz pierwszy.
Może niech oni się wypowiedzą?


Yvonne, ale bierz pod uwagę tę salę wykutą w skale. To czysto samochodzikowy klimat.


No biorę, biorę.
Czekam na opinie innych.
Jeśli większość będzie za - jutro dzwonię i rezerwuję :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-01, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-02-01, 22:11   

To jest efekt moich poszukiwań sprzed kilku tygodni. Restauracje chińskie włoskie i bistra odrzuciłem.



Nie wszystkie restauracje mają swoje strony, część adresów jest z Facebooka. Poniżej są ich karty dań.

Gerbe d’Or http://www.restaurantlage...icle-3-0-4.html
La Crepicoise https://www.tripadvisor.f...l_de_Loire.html nie ma cen ale zdjęcia wyglądają apetycznie
Cote Tour http://www.creperie-cote-tour.fr/ http://creperie-cote-tour.fr/docs/carte_2017.pdf
L’oyster bar https://www.facebook.com/...55895694691031/
La Pendule http://www.la-pendule.fr/
Isabeu de Touraine http://leclubdesbonsvivan...-et-menu.0.html
Le P’tit https://www.tripadvisor.c...ter=7&autoplay= niestety znowu bez cen
L’entracte http://www.lentracte.eu/menus-et-carte,0.html
Le Vicariat http://aubergelevicariat....a-la-carte.html
Le Presbytere http://www.chambres-hotes.../le-restaurant/

Le Presbyterie i Le Vicariat, mieszczą się na samym zamku, tzn. nie w tej części z donżonem, to jest coś w rodzaju bardzo rozległego "zamku dolnego", jak w Malborku.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-06-17, 19:41, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2018-02-01, 22:13   

TomaszK napisał/a:
Cote Tour http://www.creperie-cote-tour.fr/ Niestety na stronie nie ma menu


Tu jest
http://creperie-cote-tour.fr/docs/carte_2017.pdf
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-02-01, 22:17   

Dzięki, dorzuciłem. Znajdź jeszcze te dwie bez cen.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11078
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-01, 22:23   

Przede wszystkim musimy zastanowić się ile razy i w jakie dni idziemy do restauracji.
Uzgodniliśmy na początku, że najczęściej będziemy jadać na bazie, aby zapobiec zbytniej rozrzutności.
Proponuję, abyśmy do restauracji poszli powiedzmy 3 razy (maksymalnie 4), z czego:

- 2 razy w Paryżu, bo musimy coś zjeść po dwudziestogodzinnej podróży oraz przed dwudziestogodzinną podróżą
- 1 ewentualnie 2 razy nad Loarą

Początkowo plan był taki, żeby w restauracji zjeść tego dnia, kiedy pojedziemy do Angers, gdyż tam było najdalej.
W obecnej sytuacji, kiedy Angers wypadło z planu z powodów, o których pisał Czesio, możemy wybrać inny dzień.
Otrzymałam propozycję z Zamku Sześciu Dam, że możemy sobie zarezerwować miesjca w tamtejszej restauracji - Oranżerii, a biorąc pod uwagę, że planujemy tam spędzić cały dzień, bo to nasz główny punkt, jest to dość rozsądne.
Gdybyśmy się zdecydowali na Oranżerię w Chenonceau + Pizzerię w Loches, to już mamy limit moim zdaniem.
Resztę dni jemy w bazie.

Proszę o Wasze opinie.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-01, 22:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-02-01, 22:36   

Yvonne napisał/a:
.. . możemy sobie zarezerwować miesiąca w tamtejszej restauracji - Oranżerii, .

Tu jest menu https://www.chenonceau.co...enus-2017-2.pdf
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2018-02-01, 22:36   

La Crepicoise https://www.tripadvisor.f...l_de_Loire.html nie ma cen ale zdjęcia wyglądają apetycznie
Nie znalazłem menu ale według cennika tripadvisora nie powinna być droga.


Le P’tit https://www.tripadvisor.c...ter=7&autoplay= niestety znowu bez cen
Ta jest w miarę nowa, na google mapsach jeszcze jej nie ma, natomiast a) według cennika tripadvisora jest droga i sala nie wygląda na taką, która ogarnie w rozsądnym czasie obiad dla 30-40 osób w miarę równocześnie. Tam raczej bawią się w jedzenie a nie żywią.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6682
Wysłany: 2018-02-01, 22:40   

Dobry jesteś !

PawelK napisał/a:
Yvonne, ale bierz pod uwagę tę salę wykutą w skale. To czysto samochodzikowy klimat.
Czyżbyście jednak jechali ?
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4715

Wysłany: 2018-02-01, 22:59   

TomaszK napisał/a:
Dobry jesteś !

PawelK napisał/a:
Yvonne, ale bierz pod uwagę tę salę wykutą w skale. To czysto samochodzikowy klimat.
Czyżbyście jednak jechali ?


Nie :-D
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13193
Wysłany: 2018-02-02, 07:39   

Yvonne napisał/a:
Przede wszystkim musimy zastanowić się ile razy i w jakie dni idziemy do restauracji.
Uzgodniliśmy na początku, że najczęściej będziemy jadać na bazie, aby zapobiec zbytniej rozrzutności.
Proponuję, abyśmy do restauracji poszli powiedzmy 3 razy (maksymalnie 4), z czego:

- 2 razy w Paryżu, bo musimy coś zjeść po dwudziestogodzinnej podróży oraz przed dwudziestogodzinną podróżą
- 1 ewentualnie 2 razy nad Loarą

Początkowo plan był taki, żeby w restauracji zjeść tego dnia, kiedy pojedziemy do Angers, gdyż tam było najdalej.
W obecnej sytuacji, kiedy Angers wypadło z planu z powodów, o których pisał Czesio, możemy wybrać inny dzień.
Otrzymałam propozycję z Zamku Sześciu Dam, że możemy sobie zarezerwować miesjca w tamtejszej restauracji - Oranżerii, a biorąc pod uwagę, że planujemy tam spędzić cały dzień, bo to nasz główny punkt, jest to dość rozsądne.
Gdybyśmy się zdecydowali na Oranżerię w Chenonceau + Pizzerię w Loches, to już mamy limit moim zdaniem.
Resztę dni jemy w bazie.

Proszę o Wasze opinie.

Świetna propozycja Yvonne. Jestem ZA! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 1.21 sekundy. Zapytań do SQL: 28