Ciekawostki z Australii
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No wlasnie. Bo lemongrass ma lekko cytrynowy smak i używana jest do gotowania, wlasnie zup, sosów, curry, do mięsa i tez robi sie z lemongrass herbatę. Tak sobie rośnie
A tak mozna na rynku kupić, w Azji i w sklepach zwykłych. U nas w supermarketach nie widziałam ale wystarczy do azjatyckiego sklepiku wejsc!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 408958.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... wghlf.jpeg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35117][/gimg]
oba zdjęcia z Wiki
A tak mozna na rynku kupić, w Azji i w sklepach zwykłych. U nas w supermarketach nie widziałam ale wystarczy do azjatyckiego sklepiku wejsc!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 408958.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... wghlf.jpeg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35117][/gimg]
oba zdjęcia z Wiki
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2016, 01:22 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Lemongrass używa sie tez przciwko rożnym robalom, np sadzi sie w ogrodzie, zeby je zniechęcić. Bardzo dobrze zniechęca komary wiec robi sie najróżniejsze świeczki do odganiania komarów z niektórych gatunków lemo grass. Jak byłam w Kambidzy to nosiłam bransoletkę specjalna nasączona citronella wlasnie. Przeciw konarom, bo tam i malaria i dengue gorączka przeciez. Bo z lemongrass produkuje sie olej citronella, ktory jest przeciw komarom, ma właściwości antyseptyczne , przeciwgrzybiczne wiec używa sie w mydłach i srodkach dezynfekujących. Rowniez prezerwuje! Znalezli starożytne manuskrypty indyjskie spisane na liściu palmy zarezerwowane citronella. Super herb po prostu!
Jak wspomniałam, jak najbardziej jadalna jest ta trawa, nawet w postaci surowej, tak jak podana w Noma z abalone albo jak na kolejnym zdjeciu jeszcze z Singapore. Jako mieszacz w napoju. Napój tez fajnie podany, goraco tam wiec w w formie zamrożonej kulki, ktora sie po prostu powoli roztapia!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 416478.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... g~original group=35118][/gimg]
Jak wspomniałam, jak najbardziej jadalna jest ta trawa, nawet w postaci surowej, tak jak podana w Noma z abalone albo jak na kolejnym zdjeciu jeszcze z Singapore. Jako mieszacz w napoju. Napój tez fajnie podany, goraco tam wiec w w formie zamrożonej kulki, ktora sie po prostu powoli roztapia!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 416478.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... g~original group=35118][/gimg]
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2016, 01:36 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Następnie podano owoce. No! Owoce to za duzo powiedziane oczywiscie. Malutkie kostki ananasa i arbuza. Ale za to jakie! nasączone sokami owocowymi! B o S k i e! PYSZNE! Naprawde. Do tego malutka kanapeczka z mango, owinieta w liść, przekładana i posypana..... Czym? Widać?
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 420987.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35119][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 420987.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35119][/gimg]
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2016, 02:06 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
- johny
- Moderator

- Posty: 12058
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 384 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Jak tak patrzę na te dania to myślę, ze na zlocie w Brześciu musimy zrobić jakieś orientalne dania. My będziemy kucharzyć a Ty będziesz nadzorowała to wszystko! 
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
OK zgoda, ale zgadnijcie czym posypane jest to mango! No nie moge sie doczekać!
A dla Czesia pasta krewetkowa moze byc zbyt duzym szokiem. Do rosołu z kurki nijak nie podobna....
A dla Czesia pasta krewetkowa moze byc zbyt duzym szokiem. Do rosołu z kurki nijak nie podobna....
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2016, 12:15 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Nie. Ale nie mogłem doczekać aż Brunhilda wstanie, więc wyszukałem w googlachTomaszK pisze:Jadłeś to ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oecophylla_smaragdina
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Wstala i juz z pracy wrocila. TAK! Mrówki zielone! Normalnie Kambodza! Chociaz nie! Te nie sa jakies tam zwykle mrówki! To mrówki zielone. Żyją na drzewach cytrusowych, najchętniej lemonkowych wiec sa zielone i UWAGA, smakują cytrynowo! :shock: :shock: :shock: popularne wsród Aborygenów jako cytrynowa przyprawa!oto zbliżenie...
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 531640.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35189][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 531640.jpg medium=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg large=http://i1156.photobucket.com/albums/p56 ... jcfija.jpg group=35189][/gimg]
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Nie moglam Po prostu uwierzyc, ze sa cytrynowe w smaku!! :shock: no smaczne nawet! Te w Kambodzy były inne, po pierwsże ugotowane, czy tez raczej podsmażone. Z chili. I jakby większe. No i razem z larwami. Tez dobre były. Nóżki tylko w zębach trzeszczały i zostawały.... Tu zdjecie kambodżańskich...
http://www.pansamochodzik.org.pl/viewto ... c&start=90
http://www.pansamochodzik.org.pl/viewto ... c&start=90
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2016, 05:33 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16791
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 601 razy
- Otrzymał podziękowań: 309 razy
Brunhilda pisze:A moze uda mi sie te mrówki kupić , suszone i przywiozę dla Czesia do deseru?
Dzizaz, ja chyba naprawdę nie przyjadę na to otwarcie Wyspy Złoczyńców.Brunhilda pisze:Co Ty na to Czesiu? Aborygeni jedzą tez larwy tych zielonych mrówek. Mozna z larw i mrówek przyrządzić cytrynowy napój , ktory swietnie leczy przeziebienia, bóle gardła i głowy.
Już piszę list do Hanki, żeby nie rezerwowała dla mnie miejsca.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16791
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 601 razy
- Otrzymał podziękowań: 309 razy
Ale, ale, Brunhildo, może zawiążemy spółkę? U nas mrówków pod dostatkiem, farby zielonej też nie brakuje. Kupię zgrzewkę plakatówki zielonej, pomalujemy mrówki i będziemy Ci podsyłać co jakiś czas świeżą partię tego "przysmaku" a Ty rozłożysz straganik i będziesz handlować Aborygenom. Zysk fifty-fifty, co Ty na to? Ja wchodzę w ten biznes.Brunhilda pisze:Co Ty na to Czesiu? Aborygeni jedzą tez larwy tych zielonych mrówek. Mozna z larw i mrówek przyrządzić cytrynowy napój , ktory swietnie leczy przeziebienia, bóle gardła i głowy.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Nie wiem czy mimo wszystko mrówki są dobre. Wg przekazu Cejrowskiego, po pieczonych mrówkach, no tego no. W każdym razie, działają jak brom.Czesio1 pisze:, może zawiążemy spółkę? U nas mrówków pod dostatkiem, farby zielonej też nie brakuje. D
Bruniu narobiłaś mi smaka tymi zdjęciami, u mnie dzisiaj prażaki z kapuśniakiem.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16791
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 601 razy
- Otrzymał podziękowań: 309 razy
Słowo "PRAŻAK" kojarzy mi się z dawnym czechosłowackim serialem "Pod jednym dachem". Tak mieszkańcy wsi Czereśniowa nazywali początkowo pana Humla czyli byłego już mieszkańca Pragi.TomaszK pisze:Co to prażaki ?
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2016, 20:04 przez Czesio1, łącznie zmieniany 1 raz.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Czesio, tak jak piszesz - prażaki to lud zamieszkujący Pragę, ( dobrym przyładem jest Jożin z BżinCzesio1 pisze:Słowo "PRAŻAK" kojarzy mi się z dawnym czechosłowackim serialem "Pod jednym dachem". Tak mieszkańcy wsi Czereśniowa nazywali początkowo pana Humla czyli byłego już mieszkańca Pragi.TomaszK pisze:Co to prażaki ?
Natomiast Prażaki, prażoki, dusicha, to inaczej "ziemniaki do boku". Czyli ziemniaki zaklepane mąką, okraszone najlepiej świńską skwarką.
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2016, 20:33 przez VdL, łącznie zmieniany 1 raz.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
a jak się podleje, to nawet bardziej.TomaszK pisze:Niespecjalnie zrozumiałem, ale poszukałem w internecie i stwierdzam, że wyglądają równie smakowicie, jak egzotyczne smakołyki Brunhildy.VdL pisze:Prażaki, prażoki, dusicha, to inaczej "ziemniaki do boku". Czyli ziemniaki zaklepane mąką, okraszone najlepiej świńską skwarką.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
To ja ne te prażoki vel dusiche, chociaz nie wiem co znaczy, ze zaklepane mąka, zapisuje sie. świńska skwarka mowi mi, ze musza byc pyszne
Szukam wszedzie gdzie mozna kupić te zielone mrówki dla Czesia. Kurcze nigdzie. Czyżbym sama musiała sie udać do Dalekiej Tropikanlnej Queenslandii, zeby nazbierać.... Tylko gdzie i jak? Paweł wie jak bardzo komunikatywne były aborygeńskie kobiety, które podobno kuchnia sie zajmują...
Szukam wszedzie gdzie mozna kupić te zielone mrówki dla Czesia. Kurcze nigdzie. Czyżbym sama musiała sie udać do Dalekiej Tropikanlnej Queenslandii, zeby nazbierać.... Tylko gdzie i jak? Paweł wie jak bardzo komunikatywne były aborygeńskie kobiety, które podobno kuchnia sie zajmują...
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5477
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
Są jeszcze bryzgane.VdL pisze:TomaszK napisał/a:
VdL napisał/a:
Prażaki, prażoki, dusicha, to inaczej "ziemniaki do boku". Czyli ziemniaki zaklepane mąką, okraszone najlepiej świńską skwarką.
Niespecjalnie zrozumiałem, ale poszukałem w internecie i stwierdzam, że wyglądają równie smakowicie, jak egzotyczne smakołyki Brunhildy.
a jak się podleje, to nawet bardziej.













































