Transylwania 2026

Dział poświęcony relacjom z naszych wypraw
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12123
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Transylwania 2026

Post autor: johny »

Dzień 1

Nie ukrywam, pomysł na wyjazd do Rumunii kiełkował we mnie od dłuższego czasu. Wiele obejrzanych filmów na YT, przeczytanych opinii w internecie. Lubię miejsca nieoczywiste, a Rumunia nadal miejscem nieoczywistym jest.
Podróż podzieliśmy na dwa dni. Pierwszego dnia nocowaliśmy u zaprzyjaźnionych górali w Bukowinie Tatrzańskiej, w niedzielę rano ruszyliśmy z polskiej części Karpat ku jej rumuńskiej części. Tatry to moja miłość, liczyłem że góry rumuńskie również się spodobają.

Obrazek

Droga przez Słowację i Węgry minęła bardzo szybko. Niestety w Rumunii sięć autostrad jest bardzo słaba i praktycznie droga od granicy H - RO, do stancji zajęłą nam polowę czasu. Po kilkudziesięciu kilomatrach za granicą zatrzymalismy się aby trochę odpocząć. Widokowo droga bardzo ładna, ale ruch spory i trzeba ciągle zachowywac koncentrację na zakrętach.

Obrazek

Obrazek

W Rumunii jest inna strefa czasowa. Trzeba doliczyć 1 h. O 19.30 czasu lokalnego zameldowaliśmy się w mieście Sigishoara (o którym więcej w dalszej cześci relacji). I od razu było mozna zobaczyć w jakim kraju sie znajdujemy.  :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zmęczeni całym dniem jazdy dość wczesnie poszlismy spać. 
 
 
 
Za ten post autor johny otrzymał podziękowanie:
irycki (18 lip 2026, 16:21)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12123
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Re: Transylwania 2026

Post autor: johny »

Dzień 2

W moim przypadku z Sigishoarą było jak z atrakcyjną dziewczyną, w której drzemie nutka tajemniczości. Zwracasz na nią uwagę bo jest ładna, ale jak ją poznasz lepiej tracisz dla niej głowę całkowicie.
Po długiej podróży nie mieliśmy w planach jeździć ngdzie dalko bo same miasto, w którym się zatrzymaliśmy jest warte aby poświćić mu uwagę. Całe jest wpisane na listę UNESCO. Także po śniadaniu wybraliśmy sie na rekonesans. Rdzeń miasta to jego najsarsza, otoczona murem obronnym część posadowiona na sporym wzniesiesiu. Pięknie się prezentowało z oddali.

Obrazek

Niestety w poniedziałek muzea były zamknięte także pozostał nam jedynie spacer po przepięknych uliczkach.

Obrazek

Jedynie można bylo zajść do domu, w którym urodził się Vlad Palownik.

Obrazek

Dzisiaj jest tu restauracja, ale oczywiście całem miasto wykorzystuje legendę hrabiego Drakuli, dlatego jest udostepnione do obejrzenia kilka pomieszczeń. Dwa z nich przedstawiają historię negocjacji Vlada z Turkami, a pozostałe to oczywiście klimat grozy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uliczki Sigishoary, klimat tego miasta są fantastyczne. Wielkim atutem jest to, że praktycznie wszystko jest na miejscu w niewielkiej odległości i po prostu snuć się można leniwie od miejsca do miejsca zatrzymując się rozlicznych kawiarenkach czy restauracjach na lemoniadę, kawę, lody czy zimne piwko. My właśnie tak zrobiliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nawet się nie spostrzegliśmy jak minęło kilka godzin.
Ale to nie był koniec zwiedzania Sigishoary tego dnia. Kolejny raz podjechaliśmy do centrum koło 22. tak aby zoabczyć miasto w nocnej odsłonie. To było niesamowite chodzić praktycznie po pustych już, pięknie oświetlonych uliczkach. 

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rumunia zaczynała nas intrygować...
 
 
Za ten post autor johny otrzymał podziękowanie:
irycki (18 lip 2026, 16:23)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6837
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 354 razy
Otrzymał podziękowań: 261 razy
Kontakt:

Re: Transylwania 2026

Post autor: PawelK »

My mieszkaliśmy w pensjonacie dwie uliczki od Vlada Drakuli :-)
Za ten post autor PawelK otrzymał podziękowanie:
johny (16 lip 2026, 16:05)
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12123
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Re: Transylwania 2026

Post autor: johny »

PawelK pisze: 16 lip 2026, 14:59 My mieszkaliśmy w pensjonacie dwie uliczki od Vlada Drakuli :-)

 
O, ale super! Tam co drugi dom to pensjonat.  :-)
 
 
Za ten post autor johny otrzymał podziękowanie:
PawelK (16 lip 2026, 18:32)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9441
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 688 razy

Re: Transylwania 2026

Post autor: TomaszK »

Miasteczko rzeczywiście jak na filmach o wampirach  :-D 
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowanie:
TomaszL (17 lip 2026, 10:09)
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12123
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Re: Transylwania 2026

Post autor: johny »

Dzień 3

Na kolejny dzień mieliśmy zaplanowane 2 miejsca. Pierwsze z nich to Viscri. Niesamowita wioska, która jeszcze do końca lat 90 zasiedlona była głównie przez Niemców.

Obrazek

Historia sięga czasów, w których osieldili się tutaj Sasi siedmiogrodzcy. Jej centralnym punktem jest kościół obronny otoczony murem, który w chwilach zagrożenia stanowił schronienie dla mieszkańców wioski. 

Obrazek

Do dzisiaj zachował się cały układ urbanistyczny wsi. O jej wyjątkowości świadczy to, że cała wioska wraz z kościołem wpisana jest również na listę UNESCO. Myślałem, że trafiliśmy do dziury zabitej dechami, a tu się okazało, że turystów było sporo. I to różnojęzycznych. Przeważał jednak język niemiecki. Duże wrażenie robią na mnie takie miejsca.

Plan wsi z nazwiskami mieszkańców.

Obrazek

Pierwotnie kościół był wybudowany w stylu romańskim, ale później przebudowano go jako gotyk. Od XVI wieku stał się zborem protestanckim. Niestety jak byliśmy trwał w sporej części remont  nie mogliśmy wejść na wieżę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tuż obok kościoła znajduje się niewielki cmentarz. Praktycznie wszystkie nagrobki są w języku niemieckim.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardzo ładna jest zabudowa wioski, praktycznie na każdym domu widać napisy również w języku niemieckim. Dzisiaj mocno nakierowali się na turystykę i jest sporo klimatycznych knajpek czy pensjonatów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ten punkt programu na wielki plus!
Z Viscri pojechaliśmy do parku geologicznego, którego centralnym punktem jest nieczynny wulkan. Wulkan robi niesamowite wrażenie!!!

Obrazek

Zdjęcia nie oddają tego jak to wygląda na żywo. Fajnie bo można zejść do jego krateru. Tak też zrobliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie obyło się bez pamiątki, zabrałem ze sobą kawałek zastygłej masy wulkanicznej.

Obrazek

Niedaleko obok jest też bardzo ładne i klimatyczne szafirowe jeziorko. Powstało w wyniku eksploatacji bazaltu. W pewnym momencie dokopano się do źródła wody i w taki sposób powstała kolejna atrakcja. 

Obrazek

Obrazek

W ogóle w tym miejscu było bardzo sympatyycznie bo po prostu nie było zbyt dużo ludzi. Miało się wrażenie i wulkan i jezioro są wyłącznie dla nas. Kolejny dzień i kolejny duży plus pod napisem Rumunia.
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9441
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 88 razy
Otrzymał podziękowań: 688 razy

Re: Transylwania 2026

Post autor: TomaszK »

Faktycznie wulkan ! Ten wysoki słup to dawny komin wulkanu wypełniony bazaltem (kiedyś płynną lawą), a dookoła były ściany czyli stożek wulkaniczny, utworzony z popiołu wulkanicznego czyli tufu.  Tuf jako  słabszy uległ erozji, a komin bazaltowy pozostał. Lekcja geologii, szkoda że w Polsce nie mamy takich. 
ODPOWIEDZ

Wróć do „Relacje z naszych wypraw”