RobertH pisze:
Gosia była pierwszy raz tak wysoko ,więc wolałem nie szarżować.
Kupiła nawet sobie uprząż i wpinała się w łancuchy ,gdy niepewnie się czuła.
A to bardzo słusznie
RobertH pisze:
Na Orlą Perć ,jak i Polski Grzbiet to planuje wejść raczej z Tobą i kto odważny Kobiety niech sobie wjadą na Gubałówkę na grzańca
Z przyjemnością. Byłoby super gdyby nadążyła się okazja.
Fantomas pisze:Czesio byłeś na Orlej Perci? Trochę trzeba mieć wprawy i doświadczenia. No i kondycję. Nie każdy da radę z łańcuchami
Przeszedłem Fantomasie Orlą perć od Koziej Przełęczy do Krzyżne. Został mi do pokonania tylko fragment od Zawrata do Koziej Przełęczy (w tym ta słynna drabinka, którą widzieliśmy tylko z Koziej Przełęczy).
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
A faktycznie. Nie zauważyłem odpowiedzi Fantomasa bo napisał w tym samym czasie co ja.
To już ładna ekipa się tworzy. To proponuję już teraz zacząć ćwiczyć kondycję. I zrobimy to!
TO nic nie pozostało tylko opracować plan przejścia z 1 -2 noclegami . Np. w Zbójnickie Schronisko.
Co do terminu to znajdziemy jakiś letni weekend z piątkiem i poniedziałkiem,wtorkiem.
Byle do przodu porobić rezerwację by pod kosodrzewiną nie chrapać przytulająć się do Pana Misia .
Jak będzie potrzeba to też w śpiworach pod gwiazdami, w parę osób sobie poradzimy ,szkoda że już bez ogniska ,chyba że takie malutkie
Ostatnio zmieniony 06 lis 2020, 09:52 przez RobertH, łącznie zmieniany 1 raz.
Fantomas pisze:Czesio to miała by być Orla Perć czy jeden z Rohaczy (albo oba) czy coś łatwiejszego?
Ja słowackich szlaków poza wejściem na Rysy nie znam więc trudno mi się tu wypowiadać co tam jest łatwiejszego co trudniejszego.
Natomiast bardzo chciałbym dokończyć tą Orlą perć czyli odcinek Zawrat - Kozia Przełęcz.
RobertH pisze:TO nic nie pozostało tylko opracować plan przejścia z 1 -2 noclegami . Np. w Zbójnickie Schronisko.
Co do terminu to znajdziemy jakiś letni weekend z piątkiem i poniedziałkiem,wtorkiem.
Byle do przodu porobić rezerwację by pod kosodrzewiną nie chrapać przytulająć się do Pana Misia .
Jak będzie potrzeba to też w śpiworach pod gwiazdami, w parę osób sobie poradzimy ,szkoda że już bez ogniska ,chyba że takie malutkie
RobercieH, noclegu pod gwiazdami raczej nie polecam w planach. Sceneria i owszem może być piękna ale lepiej się tu trzymać przepisów o noclegach w górach.
Czesio1 pisze:Ja słowackich szlaków poza wejściem na Rysy nie znam więc trudno mi się tu wypowiadać co tam jest łatwiejszego co trudniejszego.
Natomiast bardzo chciałbym dokończyć tą Orlą perć czyli odcinek Zawrat - Kozia Przełęcz.
Ja już mapy całych Tatr zakupiłem. Ale za bardzo kolorowe i szlaki są za mało wyłuszczone ,ale laminowana i na siłę może być. zdjęcie poniżej.
Każdy by się wypowiedział co by chciał zaliczyć .
Ja po książce Chałubińskiego chciałbym przejść słowacka Doliną Białej wody ( ta koło Łysej Polany) na Polski Grzbiet , tam nocleg w Zbójnickim Schronisku , dalej na Krywań i powrót busem lub przez góry.Bardzo ogólny plan na który nacisku nie mam bo żadna góra nie ucieknie,nie teraz to za rok.
Ostatnio zmieniony 06 lis 2020, 10:01 przez RobertH, łącznie zmieniany 1 raz.
Fantomas pisze:Czesio Rohacze to poziom Orlej Perci. Tylko są po Słowackiej stronie. Jagnięcy Szczyt łatwiejszy
To na spokojnie każdy opracuję swoją propozycje ,tak ogólnie ,długość szlaku czas przejścia itd ,by nie rozbijac się na poszczególne punkty bo będzie bałagan .
Uważam ,że na wszystko nas stać tylko by wziąść parę godzin bezpiecznego zapasu .
Czesio skacze jak kozica ,ja bardziej spaceruję . A wiadomo do najwolniejszego należy zastosować spacer.
Jak ktoś coś zwichnie to i tak schodzimy wszyscy .
Weźmy pod uwagę ,że może zawsze przyjechać po nas jakaś kobieta samochodem ,ale to tylko z braku czasu i kontuzji.
Ostatnio zmieniony 06 lis 2020, 10:31 przez RobertH, łącznie zmieniany 3 razy.
RobertH pisze: tam nocleg w Zbójnickim Schronisku , dalej na Krywań
Tak z ciekawości, bo i tak z Wami nie pójdę z wiadomych względów, popatrzyłeś na trasę ze Zbójnickiego Schroniska na Krywań? Bo IMO nie ma takiej trasy. Czyli i tak musisz wrócić na Polski Grzebień, później zejść niżej, Popradskie Pleso, asfaltem do Szczyrbskiego Plesa i dopiero uderzać na Krywań. To już jest 30 kilometrów a jeszcze z Krywania musisz zejść.
RobertH pisze: tam nocleg w Zbójnickim Schronisku , dalej na Krywań
Tak z ciekawości, bo i tak z Wami nie pójdę z wiadomych względów, popatrzyłeś na trasę ze Zbójnickiego Schroniska na Krywań? Bo IMO nie ma takiej trasy. Czyli i tak musisz wrócić na Polski Grzebień, później zejść niżej, Popradskie Pleso, asfaltem do Szczyrbskiego Plesa i dopiero uderzać na Krywań. To już jest 30 kilometrów a jeszcze z Krywania musisz zejść.
Tak to na razie ogólny plan ,nie rozpracowałem szczegółów. Po zejściu na asfalt by nie pokonywać kilometrów można chyba sobie zafundować podwózkę pociągiem do Szczyrbskiego.
W zeszłym roku jechałem tam rowerem i coś było.
Ostatnio zmieniony 06 lis 2020, 10:23 przez RobertH, łącznie zmieniany 1 raz.
Wchodziłem na Jagnięcy ale nie doszedłem. Mgła była mocna i zaczęło bardzo padać. Dolinka z Chatą pri Zelenom Plese - bajka!
Generalnie, Słowacja to 3/5 Tatr i 3/4 mniej turystów. Polecam!
Ostatnio zmieniony 06 lis 2020, 10:29 przez johny, łącznie zmieniany 1 raz.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...