Nieścisłości, ciekawostki

Dział poświęcony jedenastej przygodzie Pana Samochodzika
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieścisłości, ciekawostki

Post autor: seth_22 »

Zainteresował mnie ten fragment "Złotej rękawicy".

„O piątej nad ranem zabrała mnie do Boreczna cysterna jadąca po mleko. W godzinę później pustą ciężarówką zakładów mięsnych dojeżdżałem do Ostródy. A około ósmej zatrzymałem swój wehikuł przed domem pana Lejwody.”

Wpis z książki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

Jak na kogoś, komu się spieszy, Tomasz dosyć niemrawo jechał z Ostródy do Siemian. Mapa pokazuje, że obie trasy (przez Iławę lub Miłomłyn) zajmują około 50 minut. Siatka dróg nie uległa większym zmianom.

Mam wrażenie, że Tomasz przeobraził się w tym wypadku (nie pierwszy raz, być może stąd dziwne czasy przejazdów Tomasza w poszczególnych częściach) w swojego stwórcę, który demonem szybkości raczej nie był.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2018, 05:46 przez seth_22, łącznie zmieniany 2 razy.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

Następna sprawa. Zastanowiło mnie kilka kwestii z rozdziału 11 dotyczących pościgu do domku Kodrąba.

„Teraz skręciłem w prawo i, utrzymując szybkość sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, przejechałem przez Jerzwałd, z piskiem opon wziąłem zakręt w środku wioski i wyskoczyłem na Zalewo. Tu znowu przycisnąłem pedał gazu, ale liczne zakręty i wąska szosa uniemożliwiały rozwinięcie całej szybkości. Turbo Batury zbliżało się do mnie powoli, lecz nieustannie, zapewne Batura wolał ryzykować życie, niżeli pozwolić mi na ujawnienie miejsca ukrycia aktorki.”

Wpis zksiążki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

Zakręt w środku wioski pokonany z piskiem opon? Pewnie ten w okolicy sklepu. Ale ten wcześniejszy wygląda podobnie, dlaczego zatem nie dwa?

Druga rzecz. Liczne zakręty po opuszczeniu Jerzwałdu do zjazdu na Matyty? Cztery. Dosłownie. i to niezbyt ostre. Wąsko jest, to fakt. Układ dróg na starych mapach jest taki sam.

Kolejna.

„Zagrodziła nam drogę dość spora zatoka. Po lewej ręce miałem świetny zjazd do wody i bez namysłu zrobiłem skręt kierownicą. Zanim Templer zdążył coś powiedzieć, przód wehikułu spadł na spokojną toń jeziora tak mocno, że aż woda chlupnęła na przednią szybę. Po chwili płynęliśmy szybko, pozostawiając za sobą spieniony kilwater. Dzięki temu jeszcze bardziej oddaliłem się od Batury, który musiał lądem omijać zatoczkę.”

Wpis zksiążki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

Przyglądam się mapie Bukowca, przyglądam i jakoś nie widzę tego pływania. Pomijam już fakt, że Batura wiedział, gdzie znajduje się dom poety, więc jakiekolwiek zmyłki nie miałyby sensu.

Dlatego myślę, że pływanie w zatoczce znalazło się w książce wyłącznie ze względu na wzbogacenie akcji książki.

Chyba, że macie jakieś pomysły...

„Przepłynęliśmy zatokę i znowu wydostaliśmy się na wyboistą drogę. Teraz pokazał się skraj lasu i tablica: Zakaz wjazdu, z dopiskim: Nie dotyczy administracji lasów państwowych. Byłem tu na wiosnę, zwiedzałem cały ten teren. W pobliżu znajdowała się plantacja nasienna sosny, gdzie specjalnie wyselekcjonowane gatunki drzew, owocując, dawały cenne nasiona. Dlatego zakazano wjazdu na ten obszar.”

Wpis zksiążki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

To finał pościgu.

I na koniec - domek Kodrąba znajdował się w dosyć charakterystycznym miejscu. Zwłaszcza, gdy oglądamy je z wody. Przesmyk pomiędzy Jeziorakiem a Płaskim. Czy uczestnikom rejsu Szkwałem mogło ono wypaść z głowy? Prawdę mówiąc wątpię, ale to święte prawo Autora.

O braku udziału Marty lub jej rodziny, znajomych (a przynajmniej wzmianki o tym fakcie) w poszukiwaniu Kodrąba już nawet nie wspominam, bo to zadziwiające (pisałem o tym w sąsiednim wątku).
Ostatnio zmieniony 16 gru 2018, 05:48 przez seth_22, łącznie zmieniany 3 razy.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

Dalej.

Angelo Domini zaskakuje znajomością sieci pocztowej okolic Jezioraka. Pewnie, że mógł zdobyć takie informacje od Waldka Batury, ale to i tak dziwne, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty.

„— Radzę państwu większą ostrożność wobec tego człowieka — rzekł Domini. — List, który otrzymałem i zaraz po przeczytaniu zniszczyłem, bo takie było w nim polecenie, pisany był po angielsku, ale nadano go tutaj. Nosił stempel pocztowy Jerzwałdu, a więc nie jest wykluczone, że został wrzucony do skrzynki w Siemianach. Ten człowiek świetnie zna angielski i był wówczas w Siemianach, bo spotkałem go u was na przyjęciu. ”

Wpis z książki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2320
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Nieścisłości, ciekawostki

Post autor: irycki »

seth_22 pisze: „O piątej nad ranem zabrała mnie do Boreczna cysterna jadąca po mleko. W godzinę później pustą ciężarówką zakładów mięsnych dojeżdżałem do Ostródy. A około ósmej zatrzymałem swój wehikuł przed domem pana Lejwody.”

Wpis z książki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

Jak na kogoś, komu się spieszy, Tomasz dosyć niemrawo jechał z Ostródy do Siemian. Mapa pokazuje, że obie trasy (przez Iławę lub Miłomłyn) zajmują około 50 minut. Siatka dróg nie uległa większym zmianom.

Mam wrażenie, że Tomasz przeobraził się w tym wypadku (nie pierwszy raz, być może stąd dziwne czasy przejazdów Tomasza w poszczególnych częściach) w swojego stwórcę, który demonem szybkości raczej nie był.

Podejrzewam, że masz rację, aczkolwiek podejmę się pewnej obrony tego fragmentu na gruncie książki:

- po primo, te czasy należy traktowac z pewnym przybliżeniem. "W godzinę później "to nie znaczy dokładnie 6:00. "Koło ósmej" to może byc też za piętnaście czy nawet za dwadzieścia.

- po secundo, Tomasz w okolicach szóstej dojeżdzał do Ostródy. Tyle wiemy. Ostróda może metropolią nie jest, ale nie jest też to wioska trzy chałupy na krzyż. Raczej mało prawdopodobne żeby panowie z ciężarówki dostarczyli Tomasza dokładnie do miejsca, gdzie stał wehikuł. Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem, całkowicie realne jeśli zakłady mięsne znajdowały się po jednej stronie miasta, w wehikuł stacjonował po drugiej. Więc w rezultacie możliwe, że do Siemian wyruszył za kwadrans siódma. Jeśli w Siemanach był za kwadrans ósma, to już to wygląda sensowniej.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

irycki pisze:Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem
To zakładasz bardzo optymistycznie. Standardowo człowiek chodzi 4 km/h a Tomasz tytanem sportu i kondycji nie był.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2320
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: irycki »

seth_22 pisze:Dalej.

Angelo Domini zaskakuje znajomością sieci pocztowej okolic Jezioraka. Pewnie, że mógł zdobyć takie informacje od Waldka Batury, ale to i tak dziwne, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty.

„...ale nadano go tutaj. Nosił stempel pocztowy Jerzwałdu, a więc nie jest wykluczone, że został wrzucony do skrzynki w Siemianach. ”
Domini, jak sądzę, musiał miec jakąś polską sekretarkę lub kogoś w tym guście, kto pomagał mu ogarnąc realia. Od niej/niego się dowiedział. Nienacki nie miał powodu, żeby opisywac detalicznie skład całej ekipy filmowej.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2320
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: irycki »

PawelK pisze:Standardowo człowiek chodzi 4 km/h a Tomasz tytanem sportu i kondycji nie był.
Z tym to ostrożnie. Niby Nienacki ciągle to podkreśla, ale jak trzeba, to Tomasz łazi po gzymsach, spuszcza się po linach (ba! w "Fantomasie" po linie się wspina!), przeskakuje na wzburzonym jeziorze z jachtu na jacht (Winnetou), nosi na plecach piękne dziewczyny (Wyspa) i tak dalej. Więc zakładam, że te 6kph też dawał radę. Nie jest to jakiś wyczyn, tyle chadzaliśmy na rajdach harcerskich - po płaskim rzecz jasna.

Z drugiej strony pytanie gdzie dokładnie stał wehikuł - raczej nie na ulicy, pewnie w jakimś gospodarstwie, więc trzeba było się dopukac, przeprosic za najście o taki porze, to też z 10 minut mogło mu zejśc.

Reasumując, mógł w tej Ostródzie stracic prawie godzinę.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
irycki pisze:Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem
To zakładasz bardzo optymistycznie. Standardowo człowiek chodzi 4 km/h a Tomasz tytanem sportu i kondycji nie był.
Niby tak, ale nie był na spacerze.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:
PawelK pisze:
irycki pisze:Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem
To zakładasz bardzo optymistycznie. Standardowo człowiek chodzi 4 km/h a Tomasz tytanem sportu i kondycji nie był.
Niby tak, ale nie był na spacerze.
Niezależnie od tytanicznych wyników harcerskich iryckiego - 4 km/h to jest marsz zdrowego człowieka a nie spacer.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Nieścisłości, ciekawostki

Post autor: seth_22 »

irycki pisze:
seth_22 pisze: „O piątej nad ranem zabrała mnie do Boreczna cysterna jadąca po mleko. W godzinę później pustą ciężarówką zakładów mięsnych dojeżdżałem do Ostródy. A około ósmej zatrzymałem swój wehikuł przed domem pana Lejwody.”

Wpis z książki: Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i złota rękawica”. iBooks.

Jak na kogoś, komu się spieszy, Tomasz dosyć niemrawo jechał z Ostródy do Siemian. Mapa pokazuje, że obie trasy (przez Iławę lub Miłomłyn) zajmują około 50 minut. Siatka dróg nie uległa większym zmianom.

Mam wrażenie, że Tomasz przeobraził się w tym wypadku (nie pierwszy raz, być może stąd dziwne czasy przejazdów Tomasza w poszczególnych częściach) w swojego stwórcę, który demonem szybkości raczej nie był.

Podejrzewam, że masz rację, aczkolwiek podejmę się pewnej obrony tego fragmentu na gruncie książki:

- po primo, te czasy należy traktowac z pewnym przybliżeniem. "W godzinę później "to nie znaczy dokładnie 6:00. "Koło ósmej" to może byc też za piętnaście czy nawet za dwadzieścia.

- po secundo, Tomasz w okolicach szóstej dojeżdzał do Ostródy. Tyle wiemy. Ostróda może metropolią nie jest, ale nie jest też to wioska trzy chałupy na krzyż. Raczej mało prawdopodobne żeby panowie z ciężarówki dostarczyli Tomasza dokładnie do miejsca, gdzie stał wehikuł. Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem, całkowicie realne jeśli zakłady mięsne znajdowały się po jednej stronie miasta, w wehikuł stacjonował po drugiej. Więc w rezultacie możliwe, że do Siemian wyruszył za kwadrans siódma. Jeśli w Siemanach był za kwadrans ósma, to już to wygląda sensowniej.
Może.

Pobieżne dochodzenie wykazuje, że może chodzić o zakłady znanej firmy przy wyjeździe na Iławę. Z Boreczna trzeba przejechać przez miasto, więc Tomasz nie musiał gonić z jednej strony miasta na drugą.

Opis z książki sugeruje drogę przez Miłomłyn, choć z Boreczna można w podobnym czasie dotrzeć do tych zakładów przez mostek nad kanałem łączącym Kragę z jeziorem Dauby.

Chyba, że to nie te zakłady, albo miały siedzibę gdzie indziej.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:
PawelK pisze:
irycki pisze:Więc powiedzmy, że Tomasz stracił jeszcze w Ostródzie z pół godziny - to 3 kilometry szybkim marszem
To zakładasz bardzo optymistycznie. Standardowo człowiek chodzi 4 km/h a Tomasz tytanem sportu i kondycji nie był.
Niby tak, ale nie był na spacerze.
Niezależnie od tytanicznych wyników harcerskich iryckiego - 4 km/h to jest marsz zdrowego człowieka a nie spacer.
PawleK, miałeś kiedykolwiek okazję chodzić/biegać po automatycznej bieżni? Bo moim zdaniem, 4 km/godz. to jest ślimaczenie się, a nie marsz zdrowego człowieka.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2018, 11:37 przez seth_22, łącznie zmieniany 2 razy.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

A poza rozważaniami na temat chodzenia po Ostródzie - teraz czas jest wyliczany na pięknej, nowej, asfaltowej drodze, dziesiąt lat temu obawiam się, że dzisiejsza DK16 była bardziej zbliżona do tych bocznych, które jeszcze teraz wyglądają mocno średnio, zobacz, że później wjeżdża się na DW521, która nadal nie jest najlepszej jakości. A dojazd do Siemian, nie zdziwiłbym się gdyby finalnie był gruntowy. Takimi drogami nie jechało się "stówą, panie Kustosz".
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:PawleK, miałeś kiedykolwiek okazję chodzić/biegać po automatycznej bieżni? Bo moim zdaniem, 4 km/godz. to jest ślimaczenie się, a nie marsz zdrowego człowieka.
Miałem okazję, ale bieżnia to nie jest marsz w terenie. Nie jestem filozofem, podpieram się teorię -

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%B3d

Człowiek chodzi z prędkością kilku km/h. Tradycyjnie przyjmuje się, że jest to 6 km/h – prędkość ta odpowiada dość szybkiemu marszowi.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:A poza rozważaniami na temat chodzenia po Ostródzie - teraz czas jest wyliczany na pięknej, nowej, asfaltowej drodze, dziesiąt lat temu obawiam się, że dzisiejsza DK16 była bardziej zbliżona do tych bocznych, które jeszcze teraz wyglądają mocno średnio, zobacz, że później wjeżdża się na DW521, która nadal nie jest najlepszej jakości. A dojazd do Siemian, nie zdziwiłbym się gdyby finalnie był gruntowy. Takimi drogami nie jechało się "stówą, panie Kustosz".
DK16 jest wąska jak dawniej. Przebieg trasy się nie zmienił. Był poranek, wakacje, sprzyjająca pogoda. pogodzie. Tomasz dysponował autem rozwijającym ponad 200 km/godz.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:DK16 jest wąska jak dawniej.
Żartujesz prawda?
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:PawleK, miałeś kiedykolwiek okazję chodzić/biegać po automatycznej bieżni? Bo moim zdaniem, 4 km/godz. to jest ślimaczenie się, a nie marsz zdrowego człowieka.
Miałem okazję, ale bieżnia to nie jest marsz w terenie. Nie jestem filozofem, podpieram się teorię -

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%B3d

Człowiek chodzi z prędkością kilku km/h. Tradycyjnie przyjmuje się, że jest to 6 km/h – prędkość ta odpowiada dość szybkiemu marszowi.
Tomasz nie biegał w terenie. Pomijam fakt, że jak komuś się spieszy, to podbiega. Choćby od czasu do czasu. Nawet jeśli wypala karton papierosów.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:DK16 jest wąska jak dawniej.
Żartujesz prawda?
Byłeś tam kiedyś?
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:
PawelK pisze:
seth_22 pisze:DK16 jest wąska jak dawniej.
Żartujesz prawda?
Byłeś tam kiedyś?
Nie. Nigdy nie byłem na Warmii i Mazurach. Generalnie w Polsce drogi są dokładnie takie same jak były za socjalizmu i również wtedy można było ciąć 200 km/h w terenie. Dajmy spokój. Wyceniasz czas przejazdu w latach 70tych w oparciu o dzisiejsze google i twierdzisz, że w połowie lat 70tych drogi były w takim samym stanie jak teraz. Dalej trwaj w tym przekonaniu, nie chce mi się walczyć na bezsensowne argumenty.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:Tomasz nie biegał w terenie. Pomijam fakt, że jak komuś się spieszy, to podbiega.
Aaaa ok, nie wiedziałem, że w Ostródzie chodziło się po automatycznej bieżni. Bieżnia, jak napisałeś, jest automatyczna, nie ma na niej kałuż, krawężników, dziur, nie przechodzą przed Tobą ludzie, nie przebiegają psy, nie oglądasz się za przejeżdżającym samochodem, nie zaglądasz do okien domów. Jeśli nie wiesz to Ci powiem, to wszystko spowalnia. Poza tym nigdzie nie jest napisane, że się spieszył.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:
PawelK pisze:
seth_22 pisze:DK16 jest wąska jak dawniej.
Żartujesz prawda?
Byłeś tam kiedyś?
Nie. Nigdy nie byłem na Warmii i Mazurach. Generalnie w Polsce drogi są dokładnie takie same jak były za socjalizmu i również wtedy można było ciąć 200 km/h w terenie. Dajmy spokój. Wyceniasz czas przejazdu w latach 70tych w oparciu o dzisiejsze google i twierdzisz, że w połowie lat 70tych drogi były w takim samym stanie jak teraz. Dalej trwaj w tym przekonaniu, nie chce mi się walczyć na bezsensowne argumenty.
Po pierwsze wyliczam, a nie wyceniam ;)

Po drugie, drogi nie są takie same, ale niektóre mocno się nie zmieniły. Gdybyś trochę pojeździł wokół Jezioraka, to byś to wiedział. Proste. Siemiany czy Iława to nie Mazury, Warmia też nie.

W wielu miejscach można jechać bardzo szybko. Podkreślam tylko, że jeśli już tak czepiasz się wyliczeń z mapy, są one oparte o dopuszczalne prędkości, a nie jakieś wyobrażenia. Na trasie z Ostródy do Iławy nie wyrosła autostrada.

Akcja dzieje się w wakacje, wcześnie rano, w latach 70., kiedy na drogach wszędzie były przecież korki ;)

Nikt Cię nie prosi o walkę, sam to robisz. Ja tylko wyraziłem wątpliwości i wspieram je konkretnymi argumentami, nie wartościując jak Ty i pisząc "bezsensowne argumenty".
Ostatnio zmieniony 16 gru 2018, 12:29 przez seth_22, łącznie zmieniany 2 razy.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:Tomasz nie biegał w terenie. Pomijam fakt, że jak komuś się spieszy, to podbiega.
Aaaa ok, nie wiedziałem, że w Ostródzie chodziło się po automatycznej bieżni. Bieżnia, jak napisałeś, jest automatyczna, nie ma na niej kałuż, krawężników, dziur, nie przechodzą przed Tobą ludzie, nie przebiegają psy, nie oglądasz się za przejeżdżającym samochodem, nie zaglądasz do okien domów. Jeśli nie wiesz to Ci powiem, to wszystko spowalnia. Poza tym nigdzie nie jest napisane, że się spieszył.
Ty tak serio, czy tylko żartujesz? Pisząc o bieżni, chciałem zaznaczyć, że 4 km/godz. mają się nijak do rzeczywistości. Widzę, że erystyka nie jest Ci obca. Pisząc "w terenie", miałem na myśli to, że nie biegał łąkami polami, lasami, etc. Takie warunki spowolniają.

Miasto? Duże, w obecnych czasach - owszem, ale akcja książki działa się w latach 70. Były wakacje, siódma rano (uwaga, szacunki), więc faktycznie na chodnikach roiło się od ludzi, jak późnym popołudniem na nadmorskiej promenadzie, a ulicami mknęły niezliczone rzesze pędzących samochodów. Tomasz musiał uważać, żeby nie przypłacić tej wędrówki życiem ; )

No masz, "nigdzie nie jest napisane, że się spieszył". Chyba nie muszę nawet na to odpowiadać.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2018, 14:34 przez seth_22, łącznie zmieniany 2 razy.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Nie wiem kiedy bywałeś tam w latach 70tych ale ja jeździłem na kolonie i obozy od 1974 roku i nie było bieżni w miasteczkach oraz dróg, którymi można jeździć nawet sto kilometrów na godzinę. Ale oczywiście droga Ostróda Siemiany mogła taka być, pewnie taka była skoro wiesz.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze: Były wakacje, siódma rano (uwaga, szacunki), więc faktycznie na chodnikach roiło się od ludzi,
Bo wtedy przecież ludzie nie pracują. Uwaga, wtedy nie pracowało się od 9...
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:No masz, "nigdzie nie jest napisane, że się spieszył". Chyba nie muszę nawet na to odpowiadać.
Nie musisz, bo nie jest napisane.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2320
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Post autor: irycki »

PawelK pisze: Człowiek chodzi z prędkością kilku km/h. Tradycyjnie przyjmuje się, że jest to 6 km/h

A co ja napisałem? :P

– prędkość ta odpowiada dość szybkiemu marszowi.
Prawdopodobnie Tomasz, który się śpieszył, dosyc szybko maszerował. Jest to bardziej prawdopodobne niż to, że szedł krokiem spacerowym, podziwiając budzące się do życia miasto.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5407
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

seth_22 pisze:Siemiany czy Iława to nie Mazury, Warmia też nie.
Ostróda też nie?
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

PawelK pisze:
seth_22 pisze:Siemiany czy Iława to nie Mazury, Warmia też nie.
Ostróda też nie?
Nie napisałem słowa na temat Ostródy, natomiast większość drogi do Siemian nie wiedzie ani przez Warmię, ani Mazury.

Co do jednego muszę Ci przyznać rację - nie mam sensu posługiwać się w tej dyskusji argumentami ;)

Mimo wszystko miłej niedzieli. Wybacz, ale teraz muszę poświęcić czas Najbliższym.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 425
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny śląsk
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: seth_22 »

irycki pisze:
PawelK pisze: Człowiek chodzi z prędkością kilku km/h. Tradycyjnie przyjmuje się, że jest to 6 km/h

A co ja napisałem? :P

– prędkość ta odpowiada dość szybkiemu marszowi.
Prawdopodobnie Tomasz, który się śpieszył, dosyc szybko maszerował. Jest to bardziej prawdopodobne niż to, że szedł krokiem spacerowym, podziwiając budzące się do życia miasto.
Zdecydowanie, choć kolega PawełK twierdzi, że Tomasz nigdzie się nie spieszył.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pan Samochodzik i złota rękawica”