Organizuję wyprawę po zatopione złoto z hiszpańskich galeonów.
Zbieram chętnych śmiałków na wyprawę, a wiem, że żeglarzy tu nie brakuje.
Czy trafiłem w odpowiednie miejsce?
Jako zachętę, poza złotem, dodam, że mam piękną córkę.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.