Witam wszystkich serdecznie!
Nazywam się Lolo, jestem synem Van De loro lubię przygody i Pana Samochodzika, na tą chwilę poznałem dwie książki: Templariusze i Księgę Strachów.
Mam nadzieję, że w Waszym towarzystwie będę się świetnie bawił.
W końcu przygoda to fajna zabawa....
No nie?
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Lolo, łącznie zmieniany 1 raz.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Lolo pisze:Kiedy będzie następny zlot Pana Samochodzika.
Bo może będę mógł być na moim pierwszym zlocie
Koniecznie Lolo musisz przybyć razem ze swoim Tatą. Ale to prawdopodobnie będzie dopiero w przyszłym roku. Co nie przeszkadza w tym, żeby zorganizować jakiś mini-zlocik.
PawelK pisze:
Ja też dzisiaj kupiłem kolejną Wyspę. Kolorową, za zeta
A w jakim stanie? Gdyby nie to, że w moim już trochę zjechanym egzemplarzu Wyspy mam wpisy Zlotowiczów to sam bym chętnie przytulił kolorowe wydanie książki. Zwłaszcza w cenie 1 blaszki. Gdzie Ty Paweł kupujesz takie świetne książki w tak zachęcającej cenie?
PawelK pisze:
Ja też dzisiaj kupiłem kolejną Wyspę. Kolorową, za zeta
A w jakim stanie? Gdyby nie to, że w moim już trochę zjechanym egzemplarzu Wyspy mam wpisy Zlotowiczów to sam bym chętnie przytulił kolorowe wydanie książki. Zwłaszcza w cenie 1 blaszki. Gdzie Ty Paweł kupujesz takie świetne książki w tak zachęcającej cenie?
Ta niestety ma okładkę sklejoną taśmą Ale może się okazać, że ktoś nie ma wcale, to zawsze będzie mógł dostać
Dotychczas kupowałem w punkcie skupu makulatury ale dwa miesiące temu go zlikwidowano, w związku z tym znalazłem na bazarku taki punkt z książkami. Tam książki się zaczynają od złotówki i już nie ma takich 'łowów' jak były w tamtym miejscu.
PawelK pisze:
Ta niestety ma okładkę sklejoną taśmą Ale może się okazać, że ktoś nie ma wcale, to zawsze będzie mógł dostać
Dotychczas kupowałem w punkcie skupu makulatury ale dwa miesiące temu go zlikwidowano, w związku z tym znalazłem na bazarku taki punkt z książkami. Tam książki się zaczynają od złotówki i już nie ma takich 'łowów' jak były w tamtym miejscu.
No i to są uroki mieszkania w wielkim mieście. U mnie niestety takich bazarków brak. Czasem można coś ciekawego wyłowić na Aledrogo.pl ale wtedy lepiej zamówić zestaw książek bo dla jednej to przesyłka stanowi przebitkę czasem i 1000%.
To ja Wam powiem, ze dostałam właśnie Fantomasa! Ale jak! Znajoma, która wie, ze lubie Samochodziki, przyniosła mi z lokalnej biblioteki! Bo lokalne biblioteki maja sekcje etniczne. Ktoś kiedyś musiał podarować bibliotece i pewnie nie byl Fantomas rozrywany wiec zdecydowali sie wyzbyć. Jak sie wyzbywaja to po prostu rozdają. I tak mam Fantomasa.
Ach i młoda kapustka........ Tez kiedyś, a ścisłej w zeszłym stuleciu, nie lubiłam.... A teraz Lolo... No cóż. Nie miałabym nic przeciwko młodej kapustce....
Lolo pisze:Właśnie wróciłem z rynku w Ozorkowie, gdzie na starociach kupiłem sobie Wyspę Złoczyńców !
A gdzie dokładnie ten bazarek? Bo ja mam baaardzo niedaleko do Ozo i często też tam jestem, ale o bazarku nie wiem...
Na ul. Starzyńskiego nad Bzurą. Typowy podmiejski rynek, gdzie jest wszystko i nic (bywam tam raczej w sobotę). Podobno w Łęczycy jest znacznie większy (w niedzielę). Było też kilka pozycji Szklarskiego, Niziurskiego w tym Sposób na Alcybiadesa.