Dzisiaj kilka kolejnych fotek z Ostrowa Tumskiego. Najstarszy zespół pałacowo-sakralny z połowy X wieku jest w postaci reliktów odkrytych w wyniku prac archeologicznych 1999-2014 [1]. Ale pokazano zarys fundamentów w postaci instalacji ze szkła. I spróbowano pokazać w skali rozmiar palatium i obecnego kościoła w postaci makiety.
Makieta:
Stan obecny:
Podobno ślady od mieczy rycerskich (ostrzonych przed wyprawą?)
W innym miejscu jest instalacja pokazująca kształt i wysokość fortyfikacji grodu Mieszka I
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
TomaszK pisze: ↑02 sie 2023, 18:38Poznań i Wielkopolska to nietknięty przeze mnie fragment Polski, muszę to nadrobić. A Ostrów Tumski to moje marzenie od lat (oprócz rezerwatu Morasko).
TomaszL, ktoś do Ciebie. Życzysz sobie prywatny zlot wielkopolski TomaszKu? Ostrów Tumski czy Lednicki? Nigdy nie byłem w Rogoźnie. Chyba się wybiorę w rocznicę śmierci Przemysła jak bohaterowie Cherezińskiej. A w Bydgoszczy byłeś?
Rogoźno kojarzy mi się też z innym wydarzeniem (nie tylko Przemysł II). W 1973 roku odbył się doroczny kongres biblistów polskich w niedalekim Wągrowcu. Kongres w Wągrowcu był jednocześnie okazją do uczczenia dwóch mężów, któzy odegrali istotną rolę w biblistyce polskiej: ks. Jakuba Wujka (urodzonego w Wągrowcu w 1541 roku), ks Aleksego Klawka (urodzonego w 1890 w Rogoźnie) [1].
W drodze na kongres, w Rogoźnie zatrzymał się ówczesny arcybiskup Krakowa - kardynał Karol Wojtyła. Powodem było nawiedzenie grobu ks. Aleksego Klawka, nauczyciela Wojtyły [2].
A tak, a propos: tydzień po wizycie w Poznaniu, mam kolejną konferencję, tym razem w Zielonej Górze. Mam wtedy zamiar odwiedzić Lubniewice, czyli domniemany Jasień, konkretnie w czwartek 21 września. Mieszka ktoś w pobliżu ?
TomaszK pisze: ↑02 sie 2023, 18:38Poznań i Wielkopolska to nietknięty przeze mnie fragment Polski, muszę to nadrobić. A Ostrów Tumski to moje marzenie od lat (oprócz rezerwatu Morasko).
TomaszL, ktoś do Ciebie. Życzysz sobie prywatny zlot wielkopolski TomaszKu? Ostrów Tumski czy Lednicki? Nigdy nie byłem w Rogoźnie. Chyba się wybiorę w rocznicę śmierci Przemysła jak bohaterowie Cherezińskiej. A w Bydgoszczy byłeś?
W 2022 postawili w Rogoźnie pomnik Przemysła II. Tak na marginesie się zastanawiam, co robił Przemysł II wtedy w lutym 1296 w Rogoźnie (poza tym, że bawił się przed Środą Popielcową). Doczytałem, że było to jedno z jego ulubionych wielkopolskich miast i miał tam modrzewiowy zamek. Drugie pytanie: podobno napastnicy wyruszyli z Falkenburgu (Złocieniec?) wieczorem dzień wcześniej, by nad ranem 8 lutego 1296 zaatakować Króla. Jeżeli jest to Złocieniec, to jest to około 130km drogi. Czy w tamtych czasach wojownicy na koniach byli w stanie przebyć taki dystans w około 12h?
Z tego co wiem to hucznie obchodził ostatnie dni karnawału. W środę popielcową planował powrót do Poznania.W Rogoźnie za czasów Przemysła zamku nie było. Król pewnie miał po prostu swoją rezydencję. Dlatego miejsce do ataku dla zamachowców było idealne. Wcześniej bawił w Pyzdrach, które były umocnione i żaden atak by się nie powiódł. Co do zamachowców oddział był mały i starannie dobrany. Atak nastąpił przed świtem, kiedy cała ochrona Króla spała najprawdopodobniej objedzona i opita. Sam atak nie był do końca skuteczny dlatego, że Przemysł bronił się i odniósł rany. Były na tyle poważne, że nie dawały gwarancji, że Król dotrze żywy na umówione miejsce. Dlatego też został dobity przez Jakuba zwanego Kaszubą. Królobojcę identyfikuje się jako Jakuba de Gutensberga. Był to poddany Bogusława IV pochodzący z Pomorza Zachodniego, który służył brandenburgczykom.
Co do informacji, że zamachowcy wyruszyli ze Złocienia to nie wydaje mi się, aby to była prawda. Z tego co zauważyłem historycy zgadzają się w zasadzie, że jeźdźcy wyruszyli wieczorem 7 lutego z okolic Czarnkowa. To by było około 35 km. Przejeżdżali przez ziemie Nałęczów i Zarembów. Pytanie bez odpowiedzi to w jaki sposób zostali niezauważeni (no chyba, że oczy celowo były zamknięte).
Za ten post autor Fantomas otrzymał podziękowanie:
Dzisiaj ponownie Ostrów Tumski. Gród z X wieku. Zarys umocnień grodu i podgrodzia jest pokazany na elementach wkomponowanych w chodnik (metal udający drewno) mniej więcej tam, gdzie były umocnienia:
A tak to wygląda na grafice, pokazując ponadto osadę na południu grodu, dwa ramiona rzeki (płynącej od lewego dolnego narożnika w kierunku prawego górnego narożnika) i rów między grodem a osadą. Na północ od grodu (prawy górny narożnik) były tereny bagniste a na południe od osady (lewy dolny narożnik) obecnie rzeka rozdziela się na dwa ramiona i do prawego mamy dodatkowo dopływ Cybiny (zakładam, ze kiedyś był to obniżony i raczej bagnisty teren) i raczej z tych kierunków nie spodziewano się napadu. Jeżeli miałby być napad to z zachodniego lub wschodniego brzegu rzeki - główna droga prowadzi z zachodu na wschód. Wystarczyło bronić przeprawy i nie dać wrogowi za dużo miejsca na samej wyspie do rozwinięcia ataku.
Po wschodniej (prawej) stronie wyspy pojawiła się z czasem kolejna osada i konieczna była trwała przeprawa. W tym miejscu była jedyna przeprawa od wschodu na Ostrów Tumski i dalej na zachód do miasta (jak już powstało). Obecnie stoi tu Most Biskupa Jordana. Wykorzystano przęsło z innego mostu (most św. Rocha), który jest około kilometr na południe i wymagał rozbudowy (szersza jezdnia i większa nośność). Przęsło transportowano wzdłuż rzeki, przeniesiono (!) nad nowym mostem łączącym Ostrów Tumski ze wschodnią strona Poznania i postawiono w obecnym miejscu w 2007 roku. Ciekawostka, to stare przęsło z mostu św. Rocha przez wiele lat łączyło Stare Miasto z miasteczkiem studenckim Politechniki Poznańskiej i studenci wracając z imprez szli dość często górą po przęśle, a podobno nawet znalazł się odważny i przejechał po nim na motorze
(nie słyszałem o wypadkach śmiertelnych gdy most św. Rocha miał stare przęsło, natomiast był wypadek śmiertelny na nowym przęśle mostu św. Rocha, ponadto w okolicy nowego mostu św Rocha zaginęła swego czasu Ewa Tylman)
Za ten post autor TomaszL otrzymał podziękowania (total 2):
Fantomas (17 sie 2023, 14:07) • johny (31 sie 2023, 21:18)
Kilka kolejnych fotek z Ostrowa Tumskiego. Przy czym nowe smartfony robią zdjęcia trochę ładniejsze niż rzeczywistość (kolory), ale może o to chodzi, żeby wspomnienia były ładniejsze niż jest w realu?
Na tym drugim zdjęciu (dolnym) widać instalację pokazującą zarys murów Palatium. Dzisiaj tam była impreza u Dobrawy i wieczorem postaram się dodać kilka fotek.
Dzisiaj była mała inscenizacja przed kościołem Najświętszej Marii Panny na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Kościół powstał na miejscu palatium i świątyni Mieszka I /księżnej Dobrawy. Od niedawna mamy instalację ze szkła pokazującą zarys murów palatium i świątyni (zdjęcie dla przypomnienia):
Przed wejściem do palatium dzisiaj wartę pełnili wojowie z epoki wczesnego średniowiecza:
Po zmianie warty inna para wojów pilnowała wejścia:
Pojawiła się nawet Dobrawa:
A po drugiej stronie kościoła, zamurowane wejście ale za to kamień "z czasów Piastów" na którym można spocząć:
O kościele i pracach archeologicznych związanych z palatium w następnej relacji.
Za ten post autor TomaszL otrzymał podziękowania (total 2):
Fantomas (28 sie 2023, 07:58) • johny (31 sie 2023, 21:18)
Fajnie, że to miejsce żyje. Wszystkie prace, które mają na celu rewitalizacĵę Ostrowa Tumskiego są jak najbardziej na plus. Z tego co pamietam trwają też prace archeologiczne.
Kajko i Kokosz promują Szlak Piastowski nie wiem, czy są w Poznaniu, ale w Gnieznie już tak.
Do tego Piastowie "powracają" w wielu powieściach ostatnich lat np. u Cherezińskiej.
Fantomas pisze: ↑28 sie 2023, 08:13
Fajnie, że to miejsce żyje. Wszystkie prace, które mają na celu rewitalizacĵę Ostrowa Tumskiego są jak najbardziej na plus. Z tego co pamietam trwają też prace archeologiczne.
Kajko i Kokosz promują Szlak Piastowski nie wiem, czy są w Poznaniu, ale w Gnieznie już tak.
Do tego Piastowie "powracają" w wielu powieściach ostatnich lat np. u Cherezińskiej.
Potwierdzam - prace rewitalizacyjne postępują od pewnego czasu i tak naprawdę dopiero od kilku lat wiele punktów na Ostrowie jest udostępnionych dla turystów w tak interesujący sposób.
Przypomnę zdjęcie wrzucone wcześniej, bo przypadkowo dowiedziałem się jaka jest historia tego krzyża pomnika z 1935 roku.
Przechodziłem koło niego wiele razy i nawet nie wiedziałem, jak tragiczna historia jest związana z tym miejscem.
30 grudnia 1932 roku w tym miejscu został zamordowany ksiądz Masłowski, który spieszył z posługą do chorego.
Teksty opisują to zdarzenie oraz śledztwo.
I jeszcze jedna fotka z Ostrowa Tumskiego. Nie jest idealna, bo mamy bohatera drugiego planu - zielonkawa hulajnoga !!!!
Ujęcie makiety w taki sposób, by katedra z makiety była na tle rzeczywistej katedry (jeszcze tylko 20 prób i będzie lepiej z ostrością).
Kolejna wyprawa po Poznaniu, tym razem wieczorna. Jest w Poznaniu odrestaurowana kamienica na tyłach Opery. Rok temu zobaczyłem ją "obwiązaną" wstążkami, taki prezent do rozpakowania. Ale w tym roku jest ponownie. Pewnie będzie to co roku. Będę szukał dalej budynków w świątecznej scenerii ...
Będąc w nastroju podróżniczym po sukcesie Czesia postanowiłem też zrobić swego rodzaju "rekordową" trasę. Poznań-Rzym-Wenecja-Paryż-Poznań. W jeden dzień
Uwaga 1: faktycznie są to okolice Poznania, ale jeszcze lepsze określenie to okolice Bydgoszczy, bo te 3 miejscowości są na poludnie od Bydgoszczy (po obu stronach trasy S5 na odcinku Żnin-Rogowo)
Uwaga 2: dopiero po powrocie do domu zauważyłem, że Forowicze byli już raz "pod Paryżem" !!!. Około 1km od Paryża jest Sielec a w nim Muzem admir. Józefa Unruga, które to zwiedzaliśmy dzięki Yvonne. Przy czym Sielec w porównaniu z innymi miejscowościami po drodze to "koniec świata" i cieszyłem się, gdy wróciłem do cywilizacji.
Kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, w rekordowym tempie 1:10 minut (dzięki rączej kolei) przebyłem trasę z Wenecji do Rzymu. Korzystałeś? W Paryżu nie mam pojęcia co jest. W Rzymie jest stacja kolejki wąskotorowej. W Wenecji stacja oraz malownicze ruiny zamku.
Fantomas pisze: ↑10 cze 2024, 08:27
Kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, w rekordowym tempie 1:10 minut (dzięki rączej kolei) przebyłem trasę z Wenecji do Rzymu. Korzystałeś? W Paryżu nie mam pojęcia co jest. W Rzymie jest stacja kolejki wąskotorowej. W Wenecji stacja oraz malownicze ruiny zamku.
Poszukałem w Internecie informacji o kolejce [1] i rzeczywiście do Rzymu mozna było się kiedyś dostać wąskotorówką. Niestety ten odcinek (Rzym) jest rozebrany i chyba została jedynie trasa Żnin-Gąsawa. Po innych odcinkach został conajwyżej ślad w terenie wykorzystany np. jako ścieżka rowerowa (np. w Rogowie).
TomaszL pisze: ↑09 cze 2024, 22:15
Będąc w nastroju podróżniczym po sukcesie Czesia postanowiłem też zrobić swego rodzaju "rekordową" trasę. Poznań-Rzym-Wenecja-Paryż-Poznań. W jeden dzień :)20240609_174319.jpg
20240609_181936.jpg
20240609_184737.jpg
Uwaga 1: faktycznie są to okolice Poznania, ale jeszcze lepsze określenie to okolice Bydgoszczy, bo te 3 miejscowości są na poludnie od Bydgoszczy (po obu stronach trasy S5 na odcinku Żnin-Rogowo)
Uwaga 2: dopiero po powrocie do domu zauważyłem, że Forowicze byli już raz "pod Paryżem" !!!. Około 1km od Paryża jest Sielec a w nim Muzem admir. Józefa Unruga, które to zwiedzaliśmy dzięki Yvonne. Przy czym Sielec w porównaniu z innymi miejscowościami po drodze to "koniec świata" i cieszyłem się, gdy wróciłem do cywilizacji.
TomaszL pisze: ↑09 cze 2024, 22:15
Będąc w nastroju podróżniczym po sukcesie Czesia postanowiłem też zrobić swego rodzaju "rekordową" trasę. Poznań-Rzym-Wenecja-Paryż-Poznań. W jeden dzień :)20240609_174319.jpg
20240609_181936.jpg
20240609_184737.jpg
Uwaga 1: faktycznie są to okolice Poznania, ale jeszcze lepsze określenie to okolice Bydgoszczy, bo te 3 miejscowości są na poludnie od Bydgoszczy (po obu stronach trasy S5 na odcinku Żnin-Rogowo)
Uwaga 2: dopiero po powrocie do domu zauważyłem, że Forowicze byli już raz "pod Paryżem" !!!. Około 1km od Paryża jest Sielec a w nim Muzem admir. Józefa Unruga, które to zwiedzaliśmy dzięki Yvonne. Przy czym Sielec w porównaniu z innymi miejscowościami po drodze to "koniec świata" i cieszyłem się, gdy wróciłem do cywilizacji.
Ale fajna wyprawa! To są wioski czy miasteczka?
Paryż i Rzym - kilka chat. Można je nazwać wioskami. Rzym to podobno nawet miejscowość. Owszem, mają swoje tablice z nazwami, ale nie ma tablicy z ograniczeniem prędkości do 50km/h. Teoretycznie można jechać zgodnie z przepisami 90km/h. To układ drogi wymusza niską prędkość (droga wąska, z dziurami, drzewa na poboczu, zakręty). W praktyce jedzie się około 40km/h.
Wenecja to duże muzeum kolejki wąskotorowej. Ruiny zamku. Mają nawet kościół. Zatem porządna wioska/miejscowosć.
Wg. informacji z Internetu, założyciel Wenecji studiował w Wenecji a Paryż, bo żona (właściciela tej miejscowości ???) pochodziła z Francji i to na jej cześć ta nazwa.
Rzeczpospolita Deweloperska, podobno w Poznaniu na Ostrowie Tumskim mają powstać bloczki, czy jak to ładnie brzmi apartamentowce, ale ja nie o tym. Kto Nie był na Ostrowie Lednickim? Zgłaszać się, mam dla Was komunikat. Właśnie straciliście najlepszą okazję na odwiedzenie Wyspy w tym roku. Najlepiej tam pojechać latem. Są kapielska, jest miejsce do grillowania i można wypożyczyć sprzęt wodny. Przede wszystkim można, a raczej trzeba zwiedzić Wyspę! A na zachętę coś nowego z Lednicy