Było absolutnie magicznie.
Zająłeś świetne miejsca









Kasetę komercyjną pierwszą dostałem od wujka z Kanady, razem z walkmanem.





To prawda, że wyjątkowo drogie.



Aterze, wymieniłeś same hiciory

Zazdraszczam koncertu. Też bym chętnie się wybrał.Yvonne pisze: ↑04 lip 2024, 12:12 Koncert Pet Shop Boys był absolutnie wspaniały!!!
Jestem totalnie zachwycona, nie sądziłam, że aż tyle emocji we mnie wzbudzi.
Było energetycznie, sentymentalnie, wesoło, wzruszająco.
Widać, że Neil śpiewa naprawdę z głębi serca.
Zagrali wszystkie stare hity i zrobili to z taką pasją, której można pozazdrościć.
Grają już ponad 40 lat.
Miejsce na koncert super.
Akustyka była świetna, Narodowy może się schować.
No i nigdy nie zrozumiem, jak ludzie na trybunach mogą siedzieć spokojnie podczas takiego wydarzenia.
Na płycie była zabawa!
Dwa metry przed nami stał Marek Sierocki.
Chyba mnie śledzi, bo na Depeszach rok temu też przechodził koło mnie
Mam go nawet na jednym filmiku, bo mimo że nie lubię, jak ludzie nagrywają, to dwa krótkie sama musiałam nagrać (mój ulubiony utwór "Domino dancing" i jeszcze "It's a sin").

Też planowałem, azrezygnowałem ze wzglądu na cenę biletów. Gdzieś ostatnio widziałem taki żart:


Pod koniec lat 80-tych było sporo pirackich kaset. Lubiłem wydawnictwa firmy Takt, ale były też inne. Można sobie było skompletować pełną dyskografię dowolnego zespołu. Były nawet EP-ki i Bootlegi. Co do "Listy Przebojów Trójki" to nie nagrywałem. Za to "Romantyków Muzyki Rockowej" owszem.seth_22 pisze: ↑14 lip 2024, 23:56 Pierwszą świadome kupioną przeze mnie płytą był album "Mamy czas" Bandy i Wandy. Ciągle ją mam. Wcześniej odziedziczyłem natomiast kilka płyt po starszym rodzeństwie.
A kaseta? Hmm.... Wtedy muzykę głównie się nagrywało z Listy przebojów III i innych programów radiowych. Czasami także z telewizji. Na niektóre rzeczy wręcz się polowało. Co do oryginalnego wydawnictwa w postaci kasety, po namyśle dochodzę do wniosku, że to musiał był trzeci longplay Lady Pank, czyli "LP3".
Płytę "Actually" też miałem. Musieli wypuścić spory nakład.


Skąd w tamtych czasach wytrzasnąłeś płytę Joy Division? Sklep, giełda, wymiana? Dostałeś od cioci z RFN-u, ojca na kontrakcie, babci ze Stanów?Fantomas pisze: ↑04 lip 2024, 20:41 Pierwszą płytą winylową było Joy Division "Unknown Pleasures". Pierwszą kasetą Beach Boys lub Velvet Undeground & Nico tego nie pamiętam. Pierwszy album który ktoś mi polecił i mnie zachwycił to The Cure "Pornography". Pierwszy, który sam odkryłem i naprawdę mnie zachwycił to Pixies "Doolittle" z 1989 r.





Szansa na pojawienie się biletów w wolnej sprzedaży jest niewielka. Od 11 zaczyna się pre-sale dla oficjalnie zarejestrowanych fanów, 12 O2 priority, co by to miało nie znaczyć, 13 Live Nation users oraz "Download Family". Sądzę, że konie mają te wszystkie rejestracje, a w Anglii odsprzedaż biletów nie jest nielegalna pod szczególnymi warunkami, więc...

Na głowę bym musiał upaść żeby za 805 ziko oglądać 2/5 AC/DC. Za tą kasę mam 2 koncerty Judas Priest i Iron Maiden. Na szczęście widziałem ich w pełnym składzie parę lat temu.

Nawet nie pomyślałem o jakiejkolwiek próbie zakupu.PawelK pisze: ↑07 lut 2025, 11:24Szansa na pojawienie się biletów w wolnej sprzedaży jest niewielka. Od 11 zaczyna się pre-sale dla oficjalnie zarejestrowanych fanów, 12 O2 priority, co by to miało nie znaczyć, 13 Live Nation users oraz "Download Family". Sądzę, że konie mają te wszystkie rejestracje, a w Anglii odsprzedaż biletów nie jest nielegalna pod szczególnymi warunkami, więc...