Kolejny kapitalny koncert za mną. W Łodzi grało
TURBO. Nie jestem ortodoksyjnym fanem, ale
Kawaleria szatana, to doskonale, heavy metalowe dzieło, płyta kultowa. Z racji rocznicy wydania miało być grane sporo kwałków. Do tego nowa płyta
Blizny, też bardzo fajna. Dostałem więcej niż chciałem bo w bonusie gościem specjalnym był
Grzegorz Kupczyk, który śpiewał na pierwszych płytach
TURBO. Facet ma koło 70. a głosem cały czas dysponuje fenomenalnym Od ostrych thrashowych nut po ograne do bólu
Dorosłe dzieci - wypadły fantastycznie żeby nie było. "Nowy" (od 20 lat) wokalista
Tomasz Struszczyk, łodzianin nota bene, też jest świetny.
Przed
TURBO grały dwa supporty. Piewrszy z nich niesamowicie przypadł mi do gustu, takie połączenie MOTORHEAD, G'n'R i wczesnej METALLIKI. Zrobiłem sobie z chłopakami fotę.
Na koniec, miejsce... Niewielki browar. Mają niesamowitą moc takie koncerty, to coś zupęłnie innego niż wielkie hale, czy stadiony. nawet stojąc daleko jesteś bardzo blisko. Z drugiej strony szkoda, że jednak
TURBO nie osiągnęło statusu na jaki zasługuje.
Takie to było kameralne miejsce na koncert - nabite jednak ma maxa.
Bezkompromisowe chłopaki w akcji
Mam nadzieję, ze się praebiją, zasługują na to
Kupczyk w akcji
Baterie naładowane