Muzeum w E. - inspiracje

Dział poświęcony piątej przygodzie Pana Samochodzika
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

Czytając „Nowe przygody Pana Samochodzika” dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy o wędkowaniu, spinningu, gatunkach słodkowodnych ryb i jeziorze Jeziorak, wybranym przez autora do osiedlenia się na resztę życia. W przeciwieństwie do wcześniejszych książek Nienackiego, wątek historyczny jest słabo zaznaczony, pojawia się tylko na początku, jako opis historii samochodu wiozącego bezcenne muzealia i na końcu, kiedy zostają one znalezione. Były to zabytki archeologiczne, z których jeden pojawia się już na wstępie, jako „Bursztynowa Wenus”.

Obrazek
Bursztynowa Wenus na ilustracji z ukraińskiego wydania „Nowych Przygód” z 1979 roku (znalezisko naszego Tragacika)

Na początku książki czytamy o tropieniu przez Tomasza śladów ucieczki niemieckich ciężarówek, przed zbliżającym się frontem i armią radziecką. Czy to tylko licencia poetica Nienackiego, czy też zainspirowała go jakaś autentyczna powojenna historia ? W książce nie pada nazwa miasta z którego pochodziły ewakuowane zabytki, dowiadujemy się tylko, że było to muzeum w E.
Dzięki pomocy autochtonicznej ludności polskiej, zamieszkującej obszar Mazur i Powiśla, zdołałem nakreślić pewien odcinek drogi, którą ciężarówka z napisem „Muzeum w E.” uciekała przed nacierającymi oddziałami Armii Czerwonej, jednak szlak urywał się w pewnym miejscu. I mimo wielu usiłowań nie zdołałem odnaleźć zagubionego tropu.
Gdyby pójść tym tropem, musiałoby to być muzeum w Elblągu albo w Ełku. W Elblągu było przed wojną muzeum „Städtisches Museum Elbing”, ale nie miało działu archeologicznego.

Obrazek
Muzeum miejskie w przedwojennym Elblągu.

Natomiast w Ełku muzeum postało dopiero po wojnie, a w każdym razie poszukiwania w Internecie słów kluczowych „Lyck museum”, nie dały rezultatu.
Istniało jednak przed wojną prężne muzeum z bogatym działem archeologicznym gromadzącym zabytki z terenów dawnych Prus Wschodnich: Prussia-Museum w Królewcu.

Obrazek
Zamek w Królewcu, siedziba Prussia-Museum

Muzeum istniało od 1844 roku, a od 1926 miało dział pradziejowy, gromadzący właśnie zabytki archeologiczne, między innymi z wykopalisk w Sambii, wspominanych przez Tomasza.

Obrazek
Ze zbiorów Prussia-Museum

Kiedy jednak w 1945 roku Rosjanie wkroczyli do Królewca, zastali spalone mury (dodajmy – spalone własnym bombardowaniem) i tylko część muzealiów, które zapakowano do 400 skrzyń i wywieziono do Moskwy. Brakowało jednak najcenniejszych zabytków, które w obliczu bombardowań, już od pewnego czasu stopniowo wywożono na zachód. Początkowo zbiory przewieziono do miejscowości Carlshof, obecnie Karolewo koło Kętrzyna.

Obrazek
Widokówka Carlshof, Allegro

Zbiory złożono w budynku, w którym wcześniej mieścił się Zakład Opiekuńczy, ale w czasie wojny został przejęty przez SS. Kiedy jednak front zbliżył się do Kętrzyna, zbiory ponownie spakowano i ciężarówkami ewakuowano w głąb Rzeszy. Ten etap ewakuacji odbywał się już tak jak opisuje to Nienacki: pod ostrzałem zbliżającej się Armii Czerwonej, po bezdrożach i w największej tajemnicy.

Obrazek
Operacja wschodniopruska

Część eksponatów pozostała jednak w Karolewie, gdzie doczekały wyzwolenia i po wojnie zostały przejęte przez polskie Ministerstwo Kultury i Sztuki. Temat nie był nagłaśniany, bo zabytki przejęte po Niemcach nie pasowały do obrazu kraju obrabowanego z wszelkich dzieł sztuki. Podobnie jak było ze zbiorem rękopisów (tzw. „Berlinka” z Biblioteki Jagiellońskiej) i kolekcją samolotów Goeringa z obecnego Muzeum Lotnictwa w Krakowie, temat został wyciszony, a zabytki z Królewca rozdysponowano między kilka polskich muzeów. Większość (33 skrzynie, głównie z ceramiką i archiwaliami) znalazła się w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, można je tam oglądać do dzisiaj.

Obrazek
Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie

Nienacki opisując poszukiwania jakie Tomasz miał prowadzić tuż po wojnie, prawdopodobnie bazował na rzeczywistych poszukiwaniach tej części zabytków z Prussia-Museum w Królewcu, które w pierwszych tygodniach 1945 roku zostały wywiezione z Karolewa i ślad po nich zaginął. Można domyślać się, że poszukiwana były dość intensywne, bo wszak z tego samego miasta pochodziła równie intensywnie poszukiwana Bursztynowa Komnata.
W Starym Dzierzgoniu - pamiętam - spędziłem bezowocnie aż dwa dni, wypytując ówczesnych mieszkańców miasteczka o ciężarówkę z napisem „Muzeum w E.”. Nie zauważył też jej nikt w miejscowościach położonych na tej samej trasie… Na tym stwierdzeniu zakończyłem wtedy swoje badania. Ale teraz byłem nieco mądrzejszy niż przed laty. Mądrzejszy o jedną informację. Ciężarówka nie odjechała do Niemiec, utonęła w jakimś jeziorze.
Transport muzealiów nie wpadł jednak do jeziora, odnalazł się dopiero po upadku Muru Berlińskiego. Okazało się wtedy, że pozostałe zbiory muzeum w Królewcu dotarły do Berlina, ale znalazły się w jego wschodniej części, czyli późniejszym NRD. Były ukryte w piwnicach budynku przy Leipziger Strasse przez kolejne 40 lat i tylko dzięki temu nie zostały wywiezione do Związku Radzieckiego.

Obrazek Obrazek
Zbiory Prussia –Museum, przechowywane obecnie w Staatliche Museen w Berlinie

A jak mogła wyglądać „Bursztynowa Wenus” z muzeum w E. ? Nienacki opisuje ją tak :
Zrobiono ją bardzo dawno, może przed tysiącem albo dwoma tysiącami lat, z dużego kawałka bursztynu, bo figurka miała prawie dwadzieścia centymetrów wysokości. Był to prymitywny, schematyczny zarys kobiecej postaci, jakby rzeźbiarzowi nie zależało na upodobnieniu jej do kogoś konkretnego, lecz wyobrażeniu kobiety w ogóle, kobiety - symbolu. Moim zdaniem przedstawiała boginię płodności. Była to rzeźba kultowa służąca do obrzędów religijnych.
To jednak wygląda jak opis „Wenus z Willendorfu” i innych podobnych figurek, ale pochodzących z paleolitu – kilkanaście tysięcy lat wcześniej. Bursztynowe figurki znajdywane w czasie wykopalisk w krajach nadbałtyckich, wyglądają trochę inaczej, raczej tak jak ta replika pruskiego zabytku sprzed 2 tysięcy lat, którą kupiłem w czasie festynu archeologicznego w Brześciu Kujawskim.

Obrazek

Ale dlaczego Nienacki przypisał skarb z Jezioraka do „muzeum w E.” ? Bo gdyby napisał, że chodziło o Królewiec, zabytki po znalezieniu na dnie jeziora, musiałyby pojechać do Związku Radzieckiego.

Powyższe informacje i część zdjęć pochodzą z publikacji „Ocalona historia Prus Wschodnich. Archeologiczne księgi inwentarzowe Prussia-Museum”.
 
 
 
 
 
 
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowania (total 5):
PawelK (22 sty 2022, 22:05) • panna Monika (23 sty 2022, 09:46) • Czesio1 (23 sty 2022, 10:07) • Piter (23 sty 2022, 12:21) • seth_22 (29 sie 2025, 07:57)
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 907
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: panna Monika »

Jaki super tekst na rozpoczęcie niedzieli. Pamiętam, TomaszKu, że zgłębiałeś ten temat i kiedyś mi o nim mówiłeś, ale "ubrany" w posta jest jeszcze ciekawszy. Zdjęcie Królewca niesamowite. Na zdjęciu z muzeum w Elblągu widać chyba szafy elbląskie, przedmiot zainteresowania pani, z którą miałam różne zajęcia o szeroko pojętym meblarstwie.
Bardzo lubię "Nowe przygody", a bursztynowa Wenus kojarzy mi się zawsze z Wenus z Willendorfu, tak jest po prostu opisana.
 
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

Świetna robota TomaszKu. Uzupełniłem inspiracje na naszej podstronie Śladami Pana Samochodzika
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13298
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 273 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Yvonne »

Bardzo to ciekawe, Tomaszku!
Przeczytałam z przyjemnością.
Awatar użytkownika
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 4157
Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
Miejscowość: Antoninów
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 208 razy
Otrzymał podziękowań: 241 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Barabasz »

Kolejna świetne opracowanie Tomaszku. Mnie się jednak wydaje że tym E. jest jednak Elbląg. Inaczej by napisał K. A może te eksponaty były z muzeum w Elblągu jednak wcześnie przywiezione były do niego z Królewca?
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

Zakładam że opierał się na swoich nieoficjalnych kontaktach, a wiemy że miał epizod współpracy z tajnymi  służbami. Nikt w tamtych czasach nie szukał zabytków z muzeum w Elblągu, gdzie był tylko dział etnograficzny i z ówczesnej historii najnowszej.  Natomiast UB i  Ministerstwo Sztuki szukali Bursztynowej Komnaty i wszystkiego co wyjechało z Królewca. Sprawa Prussia Museum jest przebadana dość dokładnie przez Niemców,  Rosjan i Polaków, można o tym poczytać na niemieckiej Wikipedii. Tam nie było epizodu elbląskiego.
Nienacki nie mógł napisać Muzeum w K. bo wtedy książka musiałaby się kończyć informacja, że odnalezione zabytki i Bursztynowa Wenus  pojadą do Kaliningradu.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

Aha, chyba że masz na myśli samą akcję książki, a nie pochodzenie pomysłu. No tak, wtedy rzeczywiście ciężarówka jadąca  na południe tak jak w książce, mogła trafić nad Jeziorak.
 
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

W przyszłym roku planujemy żeglarski zlot po Jezioraku. Ruszymy śladami m.in. Nowych przygód. Warto wiec odświeżyć tę książkę.
Już na początku trafiamy na bardzo ciekawą zagadkę.
"Na początku lipca w pachnącej skwaśniałym piwem gospodzie ludowej „Nad Jeziorakiem” zebrało się bardzo liczne towarzystwo. Prom, który na drugą stronę, dość wąskiego w tym miejscu, jeziora przewoził samochody i podróżnych, był właśnie zepsuty i obiecywano go uruchomić nie wcześniej niż za godzinę, więc kto tylko nadjechał albo natychmiast wracał, decydując się nadrabiać czterdzieści kilometrów drogi wokół jeziora, albo też pozostawał, czekając na naprawę."
Jak spojrzymy na mapę to wprowadzenie wątku promu przez Jeziorak wydaje się trochę dziwne i naciągane. Bo przecież czy to jadąc z Warszawy czy Łodzi dojeżdżamy do podnóża Jezioraka czyli Iławy. A stąd możemy spokojnie dojechać szosą do Siemian i dalej ku przesmykowi na Jezioro Płaskie czyli celu podróży Tomasza. Po co więc ten prom gdzieś w wąskim miejscu Jezioraka?
Aby spróbować sobie odpowiedzieć na to pytanie nabyłem Atlas samochodowy Polski wydanie z 1965 roku.
Atlas samochodowy.jpg
 
Atlas samochodowy wydanie 1965.jpg
W tym atlasie Okolice Jezioraka wyglądają tak:
Jeziorak 1965.jpg
Jeśli Nienacki spoglądał na taką mapą Jezioraka mógł wprowadzić na potrzeby książki wątek promu. Gdzie on mógł się znajdować?  Pewnie gdzieś w okolicy Tynwałdu. W książce jest informacja, że objazd wokół jeziora to około czterdziestu kilometrów. Jeśli miejscem docelowym będą Siemiany a objazd jest wschodnią stroną Jeziorak przez Boreczno, Dobrzyki to te 40 km z małym hakiem wypadają mniej więcej na wysokości Tynwałdu czyli w Jażdżówkach. Tu Jeziorak jest dość wąski co by zgadzało się z opisem w książce. Inna teoria wskazuje na miejsce nieco niżej na mapie, między Szałkowem a Sarnówkiem. Tu również Jeziorak jest dość wąski. 
Jeśli prom nie istniał naprawdę a był tylko wymysłem Nienackiego to oba te miejsca pasują jak ulał do akcji książki.
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowanie:
TomaszL (24 sie 2025, 07:40)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
TomaszL
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2192
Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
Miejscowość: wielkopolskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 789 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszL »

W dniu, w którym Czesio ze swoimi analizami przebija nawet TomaszKa, Forum wchodzi w fazę 2.0.

Faza 1.0 to PRZED Jeziorakiem

Faza 2.0 to PO Jezioraku
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

TomaszL pisze: 24 sie 2025, 07:39 W dniu, w którym Czesio ze swoimi analizami przebija nawet TomaszKa, Forum wchodzi w fazę 2.0.

 
 TomaszKa nikt nie przebije TomaszuL.
 
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowanie:
TomaszL (24 sie 2025, 18:33)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

Ale przelejmy na mapę to co czytamy w pierwszych rozdziałach książki:

"Na początku lipca w pachnącej skwaśniałym piwem gospodzie ludowej „Nad Jeziorakiem” zebrało się bardzo liczne towarzystwo. Prom, który na drugą stronę, dość wąskiego w tym miejscu, jeziora (1) przewoził samochody i podróżnych, był właśnie zepsuty i obiecywano go uruchomić nie wcześniej niż za godzinę, więc kto tylko nadjechał albo natychmiast wracał, decydując się nadrabiać czterdzieści kilometrów drogi wokół jeziora, albo też pozostawał, czekając na naprawę. W chłodnym wnętrzu gospody pił piwo lub oranżadę, jadł kiełbasę z musztardą, nic bowiem innego do picia i do jedzenia tam nie było.

Zbyt długo trwała naprawa promu na Jezioraku i doszedłem do wniosku, że tracę tu za wiele czasu. Mój wehikuł świetnie pływał po wodzie. Nie chciałem jednak na oczach bandy Czarnego Franka i innych wycieczkowiczów wjeżdżać do Jezioraka. Zawróciłem więc przed gospodą i udając, że zamierzam objechać jezioro, wróciłem szosą w las (2).  Potem skręciłem w pierwszą przesiekę, która prowadziła nad jezioro, znalazłem dogodny zjazd do wody, puściłem w ruch śrubę wehikułu, a ponieważ w tym miejscu Jeziorak był bardzo wąski (3), w chwilę później znajdowałem się już na drugim brzegu (4). Po dziesięciu minutach byłem na drodze prowadzącej do promu (5).

Skończyłem pompowanie koła. Wsiadłem do wehikułu i pojechałem drogą przez las. „Czy kiedyś spotkam ją jeszcze?” - pomyślałem o sympatycznej dziewczynie z jasnym warkoczem, która na rowerze powracała do rodzinnego domu, aby z dumą oświadczyć, że zdała egzamin na wyższą uczelnię.
Było już po południu, ale wciąż jeszcze dokuczał skwar letniego dnia. Sosnowy las po obydwu stronach drogi wprawdzie dawał trochę cienia, lecz od nagrzanej podściółki buchało żarem. Pachniało igliwiem i żywicą, najpiękniejszą z moich ulubionych woni. Mimo wszystko jednak chciałem znowu znaleźć się nad jeziorem, bo pomyślałem o kąpieli. Poza tym zaczynałem odczuwać głód. Należało przyrządzić obiad.
Na rozstajach piaszczystych leśnych dróg (6), pod spękanym pniem ogromnej brzozy siedział jakiś młody mężczyzna w dużym słomkowym kapeluszu na głowie. Obok niego leżał wielki brezentowy wór turystyczny. Na mój widok mężczyzna podniósł do góry rękę.

Lecz oto droga nagle skręciła i naszym oczom ukazała się zielonkawa toń jeziora, prześwitująca między pniami olszyn (7).

Ruszyłem dalej skonsternowany, z głową pełną niepokojących myśli. Kim był ten człowiek? Czego szukał nad Jeziorakiem? Czy tylko samotności i odosobnienia? Czemu dał mi swoją trąbkę? A może to właśnie był ów tajemniczy Kapitan Nemo?
Las skończył się, droga wybiegała w pole (8). Nad brzegiem jeziora rozciągała się zielona łąka, a kilometr dalej zobaczyłem czerwone, ceglane mury pierwszej chałupy jakiejś wioski.
Nie namyślając się długo skręciłem (9). Zauważyłem, że pastuszek pilnujący niewielkiego stada krów aż krzyknął przerażony, gdy mój wehikuł popędził prosto do wody.
Nastąpił skok - i już płynąłem po spokojnej tafli jeziora (10).
Było to chyba najszersze miejsce jeziora. Z prawej strony rysowały się ciemne kontury drzew na dwóch wyspach. Drugi brzeg zaznaczał się wyraźnie, ale znajdował się w odległości przynajmniej dwóch kilometrów. Nieco na północ rozlewisko wody stawało się niemal bezkresne, a brzeg zaledwie się rysował. To była chyba potężna odnoga Jezioraka z Czaplim Ostrowem i zatoką, nad którą rozciągała się wieś Matyty, a dalej Dobrzyki z kanałem łączącym Jeziorak z jeziorem Ewingi.
Przez chwilę zawahałem się. Miałem ochotę płynąć od razu w tamtą stronę. Ale czy nie przezorniej było pozwolić Człowiekowi z Blizną - jeśli przybył już nad Jeziorak - aby zadomowił się tutaj, poczuł się pewnie i bezpiecznie? Dlatego zamiast na północ skierowałem wehikuł na południe i popłynąłem w kierunku Iławy.
Zwiedzanie Jezioraka powinno się chyba zaczynać od Iławy, a nie, jak proponują na ogół wszystkie przewodniki, od jego połączenia z Kanałem Elbląskim, to jest od Miłomłyna, gdzie Kanał Elbląski rozdziela się i jedną odnogę prowadzi do Jezioraka oraz jego rozlewiska zwanego Kragą."



Mapa tych miejsc mogła wyglądać np. tak:
 
Jeziorak 026 - Nowe przygody 01.jpg
 
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowania (total 2):
TomaszL (25 sie 2025, 07:42) • irycki (29 sie 2025, 08:23)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
TomaszL
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2192
Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
Miejscowość: wielkopolskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 789 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszL »

Czesio1 pisze: 24 sie 2025, 14:20
TomaszL pisze: 24 sie 2025, 07:39 W dniu, w którym Czesio ze swoimi analizami przebija nawet TomaszKa, Forum wchodzi w fazę 2.0.

 
 TomaszKa nikt nie przebije TomaszuL.
 
 
Idzie Zajączek prze las i śpiewa: "Pomylone Misie, Pomylone MIsie ..."
Nagle przed Zajączkiem wyrasta Miś !
"Pomyliło mi się, Pomyliło mi się" zaśpiewał niewyraźnie Zajączek i w milczeniu poszedł dalej.
 
PS. Ale przejścia do Fazy 2.0 nie odwołam. 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

Tak, wiem, słyszałem o promie, który miał dowozić różne rzeczy podczas budowy ośrodka wypoczynkowego w Sarnówku, ale moim zdaniem Nienackiemu wystarczyła informacja o promie w przesmyku pomiędzy półwyspem Bukowiec a okolicami Siemian i Jeziorna.

No ale przecież nie mógł wykorzystać promu zlokalizowanego w miejscu, w którym chciał zatopić niemiecką ciężarówkę ze zbiorami z muzeum w E. Dlatego przeniósł go w najbardziej logiczne miejsce (jak wspomniał Czesio, obecna droga wzdłuż Jezioraka do Siemian nie istniała, była inna, ale powiedzmy, że trochę innej klasy), leżące pomiędzy Szałkowem a Sarnówkiem. Natomiast "Gospoda nad Jeziorakiem" tak naprawdę znajdowała się na skarpie w Siemianach, skąd roztacza się idealny widok, by podziwiać jacht Wacka Krawacika, ślizgacz Nemo, ale i popisy Miss Kapitan za sterami Swallowa z Winnetou. 

Nic nie poradzę, od dawna uważam, że Siemiany robiły w samochodzikach za bazę wielu jego książkowych lokalizacji, skąd te wszystkie niekonsekwencje, dziwaczne zmiany położenia i kierunków. 
 
Ostatnio zmieniony 25 sie 2025, 22:35 przez seth_22, łącznie zmieniany 2 razy.
Za ten post autor seth_22 otrzymał podziękowanie:
Czesio1 (25 sie 2025, 20:08)
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

Na któryś z poprzednich zlotów udało mi się kupić Atlas Samochodowy Polski z 1959 roku, czyli starszy niż  Czesia. Z takim jeździeliśmy po Polsce naszą Syrenką 103.
Siemiany.jpg
Ale i tu nie ma przeprawy. Za to poprzedni właściciel, który najwyraźniej jeździł w tamte strony, dorysował Siemiany, których nie było na mapie. 
 
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowania (total 3):
Czesio1 (25 sie 2025, 20:08) • seth_22 (25 sie 2025, 20:22) • TomaszL (26 sie 2025, 08:22)
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

 Mam też plan Jezioraka z 1962 roku. To pamiątka po czasach kiedy moja mama uprawiała kajakarstwo.
 
Jeziorak.jpg
 Co ciekawe orientacja mapy została odrwócona, północ jest na dole.
Ale i tu na powiększeniu interesującego nas miejsca, nie ma przeprawy promowej. Dlatego uważam tak jak Seth, że przeprawa to pomysł Nienackiego, wprowadzony na potrzeby fabuły. 
 
przeprawa.jpg
 
Na mapie są za to wszystkie miejsca które Nienacki opisał w książce i do których można przybić żaglówką
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowania (total 3):
Czesio1 (25 sie 2025, 20:08) • seth_22 (25 sie 2025, 20:22) • TomaszL (26 sie 2025, 08:23)
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

A przy okazji - chciałem zaznaczyć na tej starej mapce miejsce, gdzie zatonęła ciężarówka i gdzie Wacek Krawacik wydobywał  zawartość skrzyń. Ale w książce nazwy są inne "przylądek sandacza", "zatoka krasnopióra", więc w końcu nie wiem gdzie to było. 
I na marginesie - czy płynie z nami jakiś zapalony wędkarz ? Bo nabrałem ochoty na ryby z patelni. 
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 25 sie 2025, 19:52 Mam też plan Jezioraka z 1962 roku. To pamiątka po czasach kiedy moja mama uprawiała kajakarstwo.


 
I to jest bardzo ważna mapa bo pokazuje sieć dróg po obu stronach Jezioraka, czego nie ma ani na mojej mapie z 1965 roku ani na mapie TomaszKa z 1959 roku.
Patrząc na tę mapę dojazd do promu mógł wyglądać albo tak:
 
Jeziorak trasa 1.jpg
 
 albo tak:
Jeziorak trasa 2.jpg
 
Mi bardziej pasuje na druga opcja bo przy miejscu promu mamy trochę zieleni a w książce czytamy:
"Zbyt długo trwała naprawa promu na Jezioraku i doszedłem do wniosku, że tracę tu za wiele czasu. Mój wehikuł świetnie pływał po wodzie. Nie chciałem jednak na oczach bandy Czarnego Franka i innych wycieczkowiczów wjeżdżać do Jezioraka. Zawróciłem więc przed gospodą i udając, że zamierzam objechać jezioro, wróciłem szosą w las."
 
 
 
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowanie:
seth_22 (25 sie 2025, 22:33)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 25 sie 2025, 20:20 A przy okazji - chciałem zaznaczyć na tej starej mapce miejsce, gdzie zatonęła ciężarówka i gdzie Wacek Krawacik wydobywał  zawartość skrzyń. Ale w książce nazwy są inne "przylądek sandacza", "zatoka krasnopióra", więc w końcu nie wiem gdzie to było. 
I na marginesie - czy płynie z nami jakiś zapalony wędkarz ? Bo nabrałem ochoty na ryby z patelni.

 
Ja też bardzo na to liczę. Powiem więcej, liczę na szczupaka, którego przyrządzi na patelni jakaś Marta.  :-)
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

Genialna mapa @TomaszK. Pięknie widać, że pomiędzy Bukowcem a drugą stroną Jezioraka, w kierunku Siemian, była kiedyś przeprawa. W wielu miejscach są starsze drogi - bite, a w niektórych miejscach pewnie po prostu ziemne. M.in. te, którymi można było się dostać z Iławy do Siemian. Nie jestem pewien, jak to wtedy wyglądało od strony Jerzwałdu. Jeśli dobrze pamiętam z tego kierunku wcześniej położono asfalt, ale kiedy?  To samo dotyczy drugiej strony jeziora. Okolic Wieprza, Pomielina, czy Chmielówki. 

Nie mam pojęcia, w jakim stopniu ta mapa oddaje faktyczny stan zalesienia tych terenów, ale w końcu widać, że jak "gołe" były wyspy Jezioraka: Czaplak, Łąkowa, Lipowy Ostrów, Wielka Żuława, Bukowiec, na którym znajdował się ośrodek wczasowy, czy nawet okolice Siemian. No i jest Karczmisko, które wtedy już nie istniało, a Nienacki wspominał o nim, kreśląc trasę wyścigu po mapę ukrytą w korzeniach suchego drzewa na Bukowcu. 

Nigdy wcześniej nie widziałem mapy z tego okresu. Wcześniejsze, późniejsze, owszem. Ale nie z lat 60. Kto wie, być może Nienacki korzystał z tej mapy, pisząc "Nowe przygody". Jeśli mógłbym, @TomaszK, poprosić o lepszą jakość (większe zdjęcie), będę zobowiązany. 
 
Ostatnio zmieniony 25 sie 2025, 22:37 przez seth_22, łącznie zmieniany 1 raz.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

TomaszK pisze: 25 sie 2025, 20:20 Ale w książce nazwy są inne "przylądek sandacza", "zatoka krasnopióra", więc w końcu nie wiem gdzie to było. 

 
Obstawiałbym, że to były nazwy używane przez ówczesnych mieszkańców. 
 
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

Podoba mi się ten drugi pomysł, pomijając fakt, że jest nierealny. Na południe od cypla jest dość stromy brzeg, więc nie jest łatwo znaleźć zjazd do jeziora w kolejnej leśnej przesiece. Trzeba by było wyjechać z lasu i zjechać do wody w Kwirach. Trochę lepiej wygląda to po drugiej stronie, tyle tylko, że ten kierunek traci sens, bo Tomasz musiałby przepłynąć pod nosem całego towarzystwa oczekującego na naprawę promu. Chyba, że popłynął na północ, w stronę bindugi na półwyspie przy Widłągu i "po 10 minutach znalazł się na drodze prowadzącej do promu".

Nie kupuję, choć pomysł interesujący. 

Pod tym linkiem znajdziecie mapę z promem w przesmyku pomiędzy Jeziorakiem a Płaskim.
http://mapy.amzp.pl/maps/025_TK25/2283_ ... f_1938.jpg
 
 
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 4157
Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
Miejscowość: Antoninów
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 208 razy
Otrzymał podziękowań: 241 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Barabasz »

seth_22 pisze: 25 sie 2025, 22:11Pod tym linkiem znajdziecie mapę z promem w przesmyku pomiędzy Jeziorakiem a Płaskim.
http://mapy.amzp.pl/maps/025_TK25/2283_ ... f_1938.jpg

 
Jak kiedyś analizowalem stare mapy, to jedyny oficjalny prom na Jezioraku był właśnie w tym miejscu.
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

No nie, był jeszcze w Iławie. Na Wielką Żuławę.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
Awatar użytkownika
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 4157
Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
Miejscowość: Antoninów
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 208 razy
Otrzymał podziękowań: 241 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: Barabasz »

Tak, ale tej częsci jeziora nie brałem w ogóle pod uwagę.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

Sprawdziłem mapę ze słynnego "Przewodnika po Polsce" (mój jest z 1971 roku) i droga z Jerzwałdu do Siemian jest już zaznaczona. Z Iławy do Siemian nie.
 
 
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

seth_22 pisze: 25 sie 2025, 21:13Jeśli mógłbym, @TomaszK, poprosić o lepszą jakość (większe zdjęcie), będę zobowiązany.  
Proszę:
20250826_163241.jpg
Ale dalej nie wiem gdzie według książki zatonęła ciężarówka.
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowanie:
seth_22 (26 sie 2025, 19:36)
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

W tym wąskim gardle pomiędzy Bukowcem a przeciwległym brzegiem w kierunku Siemian. W miejscu, w którym kiedyś prom przewoził ludzi i towary. Jest tam zresztą dość płytko.
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

Pasuje. I to zarówno do powojennych poszukiwań Tomasza...
A może bardziej na południe? Może między Dobrzykami a Jerzwałdem odkrył boczną drogę na Matyty i jechał dalej aż do końca długiego półwyspu, wrzynającego się w Jeziorak? Może przez wąski przesmyk łączący Jeziorak z Jeziorem Płaskim usiłował przedostać się do drogi, która umożliwiała powrót na trasę do Susza?
... jak i jego opisu z rozdziału piątego, że z miejsca biwakowania było widać zarówno wyspy Łąkową i Bukowiec, jak i w drugą stronę - Czaplak. Sprawdzimy na miejscu. Ma ktoś akwalung ? 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: TomaszK »

seth_22 pisze: 26 sie 2025, 17:34W tym wąskim gardle pomiędzy Bukowcem ...  
A nie widzę Cię na liście zlotowiczów...
seth_22
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 538
Rejestracja: 23 maja 2016, 22:15
Miejscowość: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Muzeum w E. - inspiracje

Post autor: seth_22 »

TomaszK pisze: 26 sie 2025, 19:02
seth_22 pisze: 26 sie 2025, 17:34W tym wąskim gardle pomiędzy Bukowcem ...  
A nie widzę Cię na liście zlotowiczów...

 
To brzmi jak zaproszenie, w przypadku którego odmowa nie wchodzi w grę. Uwielbiam Jeziorak i jestem tam każdego roku. W przyszłym pewnie też będę. 

Dziękuję za mapę. Znalazłem ją w internecie i chyba kupię, bo jest świetna. 
 
Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nowe przygody Pana Samochodzika”