Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Relacja z naszej łajby (Agrafka) będzie w duchu opisu polskich filmów z Rejsu:
"Nuda ... nic się nie dzieje ... dialogi niedobre ... w ogóle brak akcji jest ... nic się nie dzieje ... aż dziw bierze że nie wzorują się na Pinezce "
Środa - odbiór jachtu na sąsiedniej Pinezce.
Nasi sternicy Ater i Glaca podsumowali: Nuda. To silnik, to ster. tu prąd, tam woda z jeziora a tu woda z węża. Nic się nie dzieje.
Czwartek - Gierczak Mały. Na pierwszym planie Pinezka.
Nasi sternicy Ater i Glaca podsumowali: Nuda. 3 odboje i 2 cumy. Nic się nie dzieje. Czwartek - powrót z Gierczaka
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się, ale ja szukam akcji. Jest. Żagiel i Motor. Pinezka gdzieś indziej.
Piątek - poranek
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się przy śniadaniu, ale ja szukam akcji. Jest. Kapitan Czesio pewnym krokiem wchodzi na Pinezkę ogłosić załodze że dzisiaj on siada za sterem. W piątek na wodzie była nuda, w ogóle akcji brak. Z jednym wyjątkiem. Kawa. Dokładniej Espresso. Na wodzie świezo zrobione Espresso pachnie niesamowicie. Ale jak zrobić zdjęcie niesamowitego zapachu?
Sobota - na kępke i z powrotem
W sobotę była akcja. Nasi sternicy Ater i Glaca dali mi ster co skrzętnie wykorzystałem. Gdy 2 jachty płynęły obok siebie w kierunku przesmyku, postanowiłem wpłynąć pomiędzy nimi z trochę większą od nich prędkością. By w odpowiednim momencie wprowadzić trochę zamieszania na pokładach. Ale trudno trzymać ster, kontrolować wiatr, robić skręt w prawo by uciec rufą w lewo od napływającego od prawej stronu jachtu i robić jednocześnie zdjęcia. Jedyna akcja i brak zdjęć. Co za pech. Jednym z tych jachtów była Pinezka.
Kępka jak kępka. Każdy widział. Była nawet akcja - kręciliśmy filmik. także przy Pinezce. Ale naszym tematem jest nuda.
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się podczas powrotu. Mi udało się zrobić dwa nudne zdjęcia. Najnudniejsze ze wszystkich zrobionych przeze mnie w mojej karierze fotografa smartfonowego. Na pierwszym z nich Pinezka obok Pitta.
Niedziela - oddanie jachtów
Nasi sternicy Ater i Glaca się nudzą. Glaca już w domu a Ater myślami w domu. Jachcik pieknie sklarowany (podziękowania za pomoc dla Mysikrólika). Obok oczywiście Pinezka w stanie dokładnie takim jak w środę.
PODSUMOWANIE: Nuda. Cudowna nuda. Nudne zdjęcia. Nic się nie działo. W ogóle brak akcji. Dokładnie tego potrzebowała nasza załoga. Aż dziw bierze że Pinezka nie wzorowała się na nas.
"Nuda ... nic się nie dzieje ... dialogi niedobre ... w ogóle brak akcji jest ... nic się nie dzieje ... aż dziw bierze że nie wzorują się na Pinezce "
Środa - odbiór jachtu na sąsiedniej Pinezce.
Nasi sternicy Ater i Glaca podsumowali: Nuda. To silnik, to ster. tu prąd, tam woda z jeziora a tu woda z węża. Nic się nie dzieje.
Czwartek - Gierczak Mały. Na pierwszym planie Pinezka.
Nasi sternicy Ater i Glaca podsumowali: Nuda. 3 odboje i 2 cumy. Nic się nie dzieje. Czwartek - powrót z Gierczaka
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się, ale ja szukam akcji. Jest. Żagiel i Motor. Pinezka gdzieś indziej.
Piątek - poranek
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się przy śniadaniu, ale ja szukam akcji. Jest. Kapitan Czesio pewnym krokiem wchodzi na Pinezkę ogłosić załodze że dzisiaj on siada za sterem. W piątek na wodzie była nuda, w ogóle akcji brak. Z jednym wyjątkiem. Kawa. Dokładniej Espresso. Na wodzie świezo zrobione Espresso pachnie niesamowicie. Ale jak zrobić zdjęcie niesamowitego zapachu?
Sobota - na kępke i z powrotem
W sobotę była akcja. Nasi sternicy Ater i Glaca dali mi ster co skrzętnie wykorzystałem. Gdy 2 jachty płynęły obok siebie w kierunku przesmyku, postanowiłem wpłynąć pomiędzy nimi z trochę większą od nich prędkością. By w odpowiednim momencie wprowadzić trochę zamieszania na pokładach. Ale trudno trzymać ster, kontrolować wiatr, robić skręt w prawo by uciec rufą w lewo od napływającego od prawej stronu jachtu i robić jednocześnie zdjęcia. Jedyna akcja i brak zdjęć. Co za pech. Jednym z tych jachtów była Pinezka.
Kępka jak kępka. Każdy widział. Była nawet akcja - kręciliśmy filmik. także przy Pinezce. Ale naszym tematem jest nuda.
Nasi sternicy Ater i Glaca nudzą się podczas powrotu. Mi udało się zrobić dwa nudne zdjęcia. Najnudniejsze ze wszystkich zrobionych przeze mnie w mojej karierze fotografa smartfonowego. Na pierwszym z nich Pinezka obok Pitta.
Niedziela - oddanie jachtów
Nasi sternicy Ater i Glaca się nudzą. Glaca już w domu a Ater myślami w domu. Jachcik pieknie sklarowany (podziękowania za pomoc dla Mysikrólika). Obok oczywiście Pinezka w stanie dokładnie takim jak w środę.
PODSUMOWANIE: Nuda. Cudowna nuda. Nudne zdjęcia. Nic się nie działo. W ogóle brak akcji. Dokładnie tego potrzebowała nasza załoga. Aż dziw bierze że Pinezka nie wzorowała się na nas.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9434
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 88 razy
- Otrzymał podziękowań: 684 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Następnym razem proponuję oprócz jachtów, wynająć dla chętnych galerę z wiosłami i kogoś z batem do poganiania. Nie będzie nudno
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4213
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 239 razy
- Otrzymał podziękowań: 274 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
To ja jeszcze odnośnie relacji TomaszaL z "Rejsu" Pinezki: ... Panie nuda, nuda nic się nie dzieje... 
- Za ten post autor Barabasz otrzymał podziękowania (total 7):
- johny (12 cze 2026, 10:38) • TomaszK (12 cze 2026, 10:54) • Ater (12 cze 2026, 11:40) • panna Monika (12 cze 2026, 11:54) • TomaszL (12 cze 2026, 12:11) • Mysikrólik (12 cze 2026, 12:42) • glaca (12 cze 2026, 14:42)
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13383
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 14 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
No to jest hit!!!
Nie pamiętam, kiedy tak się śmiałam
Genialne!!!
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4213
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 239 razy
- Otrzymał podziękowań: 274 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Atera dodałem na Pinezkę gościnnie bo ładnie się wpasował w tę koszulę.
- johny
- Moderator

- Posty: 12116
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 409 razy
- Otrzymał podziękowań: 316 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Jeb..., tzn. padłem...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- panna Monika
- Zlotowicz

- Posty: 921
- Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 105 razy
- Otrzymał podziękowań: 98 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Popłakałam się ze śmiechu. Najlepiej sytuację Pinezki pierwszego dnia (z zerwaniem żagla, niewspółpracującym silnikiem i niepokojącymi przechyłami) oddaje mina Czesia.
- Za ten post autor panna Monika otrzymał podziękowanie:
- TomaszL (12 cze 2026, 12:15)
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Barabasz zostaje Masterem AI. Forowym Masterem AI.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5525
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 58 razy
- Otrzymał podziękowań: 194 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Tak idealnie pasujecie do kadru że, śmiało możecie zagrać w remake'u.
- Za ten post autor Mysikrólik otrzymał podziękowania (total 2):
- TomaszL (12 cze 2026, 13:03) • Hanka (12 cze 2026, 14:24)
-
Ater
- Zlotowicz

- Posty: 652
- Rejestracja: 05 sie 2017, 22:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 92 razy
- Otrzymał podziękowań: 59 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Rozwalił mnie ten obrazek
-
glaca
- Lubi przygody

- Posty: 21
- Rejestracja: 24 gru 2025, 10:59
- Miejscowość: Sercu Bliski Beskid Niski :)
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 20 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ater, na następnym rejsie przegonimy TomaszaL ze szczotką po pokładzie, żeby na nudę nie narzekał
-
glaca
- Lubi przygody

- Posty: 21
- Rejestracja: 24 gru 2025, 10:59
- Miejscowość: Sercu Bliski Beskid Niski :)
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 20 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
MISTRZ!
popłakałem sie ze śmiechu
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Glaca: następny raz płynę z Psychologiem. On dobiera resztę załogi. Ja oczywiście powiem, kogo bym chętnie widział, ale Psycholog decyduje.
Na mojej liście byliby Czesio, Gosia i Maciej.
Za sterem i silnikiem siedziałby każdy po kolei. A do mariny byśmy tak wpływali, że Bosman na nasz widok wołałby starych żeglarzy i mówił: patrzcie i się uczcie.
A pokład to już czyściłem. Z Aterem oddaliśmy łódkę w super stanie.
W torbach nosiłem codziennie śpiwór oraz ciuchy, na wypadek gdyby wam się zachciało nocować poza mariną. Ja byłem na to przygotowany. Niestety było nudno. Ale ostatniej nocy musiałem wykorzystać spiwór na jachcie. Nuda.
Na mojej liście byliby Czesio, Gosia i Maciej.
Za sterem i silnikiem siedziałby każdy po kolei. A do mariny byśmy tak wpływali, że Bosman na nasz widok wołałby starych żeglarzy i mówił: patrzcie i się uczcie.
A pokład to już czyściłem. Z Aterem oddaliśmy łódkę w super stanie.
W torbach nosiłem codziennie śpiwór oraz ciuchy, na wypadek gdyby wam się zachciało nocować poza mariną. Ja byłem na to przygotowany. Niestety było nudno. Ale ostatniej nocy musiałem wykorzystać spiwór na jachcie. Nuda.
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Barabaszu. Kolejny raz dzisiaj wchodzę na Forum by sprawdzić czy nie śnię. Dla jednego zdjęcia.
Czesio, wyrzuć mnie z forum, bo inaczej bedę się logować codziennie. Dla tego zdjęcia.
Czesio, wyrzuć mnie z forum, bo inaczej bedę się logować codziennie. Dla tego zdjęcia.
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4213
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 239 razy
- Otrzymał podziękowań: 274 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Po konkursie TomaszKa na całe życie zapamiętam Gągoła. Na zlot wziąłem atlas ptaków, miał być rekwizytem w scenkach. Dopiero dzisiaj zobaczyłem w niej jak naprawdę ten Gągoł, co gniazduje w dziuplach drzew.


- Za ten post autor Barabasz otrzymał podziękowania (total 2):
- panna Monika (13 cze 2026, 20:48) • irycki (13 cze 2026, 20:56)
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2943
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 218 razy
- Otrzymał podziękowań: 223 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
No i znowu okazało się że mieliśmy świetną pogodę na Zlot. 
Bo gdyby to było w tym tygodniu... BRRRRR.
Bo gdyby to było w tym tygodniu... BRRRRR.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki
.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9434
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 88 razy
- Otrzymał podziękowań: 684 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Żeby nie było niejasności (bo niektórzy podnosili, że nie ma tego w książce):
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ja dokończę Nowe Przygody w wersji obrazkowej. Przed Zlotem zacząłem od środka książki a potem po stwierdzeniu, że to ma sens ale trzeba ustalić strukturę opisu by obrazki były spójne, rozpocząłem od początku i wrzucałem na Forum.
Ale mam obrazek ze środka książki o Gągole: Jakby ktoś chciałby się pobawić innym tomem Pana Samochodzika. to przekażę prywatnie plik z opisem do każdej sceny. Jako WZÓR żeby użyć do generowania scen dla nowej książki. Początkowo opis robiłem ręcznie w oparciu o audiobooka ale potem od 14 sceny do 70 zrobiło to AI. Teraz oczywiście konieczna WERYFIKACJA OPISU I OBRAZKÓW które zostaną wygenerowane!!!!! Na pewno będzie dużo "ręcznego" poprawiania. W wakacje dokończę. Zacznę na początku lipca
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 09:48 przez TomaszL, łącznie zmieniany 1 raz.
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Nie tylko pogoda była super. Lepszej nie moglibyśmy sobie wymarzyć. Nie było za silnego wiatru. Lepszy brak wiatru i użycie silnika niż zbyt silny wiatrt. Trochę deszczyku też było, żeby mieć rozeznanie jak to wygląda.
To był wyjątkowy Zlot też z tego powodu, że był on trudny. NIe było wygodnych noclegów. Nie było wygodnego przemieszczania się własnymi samochodami. Nie było zwiedzania miejsc przygotowanych pod wygodnych turystów. Musieliśmy radzić sobie z wieloma trudnymi sytuacjami. I załogi dały radę. Co więcej - załogi pomagały sobie nawzajem. Duże podziękowania dla wszystkich sterników, bo mieli co robić z taką załogą. To był Zlot przygodowo-szkoleniowy, po którym (przynajkmniej takie jest moje zdanie), wiemy że mozemy liczyć na siebie.
Wszystkie poprzednie Zloty, w porównaniu z Tym Zlotem, były NUDNE i NIESAMOCHODZIKOWE.
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2943
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 218 razy
- Otrzymał podziękowań: 223 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ja to odebrałem inaczej.

Natomiast niewątpliwie był to chyba Zlot najtrudniejszy do zorganizowania (no może poza Loarą, ale tam nie byłem) i tutaj raz jeszcze i nieustająco wielkie brawa dla Hanki i Czesia!!!
. Jedyny pośpiech był przy zwrotach i cumowaniu.
Praga niesamochodzikowa? Mieszkanie w pałacu z Księgi Strachów niesamochodzikowe? A nawet zlot z założenia niesamochodzikowy jak ten w Kotlinie Kłodzkiej, był ekstra.
Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich, a w szczególności dla Organizatorów oraz mojego kapitana Adama i całej załogi

Ja wiem czy taki trudny? Od strony żeglarskiej chyba nie, warunki były znakomite na początek (choć w sobotę po południu mogłoby jednak coś powiać, no ale nie można mieć wszystkiego). Mam w każdym razie nadzieję że Adam nie przeżywał z nami jakichś stresów
Natomiast niewątpliwie był to chyba Zlot najtrudniejszy do zorganizowania (no może poza Loarą, ale tam nie byłem) i tutaj raz jeszcze i nieustająco wielkie brawa dla Hanki i Czesia!!!
Niektórzy mieliNIe było wygodnych noclegów.
Akurat konieczność spędzania po parę godzin w samochodzie to dla mnie zło konieczne zlotów. Konieczne, bo wiadomo, że żeby dużo zobaczyć, to trzeba dużo jeździć. Ten zlot był właśnie wyjątkowo fajny dlatego, że nie było jeżdżenia i wszystko toczyło się tak nieśpiesznie i do pewnego stopnia leniwie. Słońce, woda i wiatrNie było wygodnego przemieszczania się własnymi samochodami.
To już pewnie zależy od tego kto gdzie był. My chyba nie mieliśmy. Nawet wejście na mieliznę odbierało się bardziej w kategorii przygody niż trudnej sytuacji, zwłaszcza że Adam to absolutna siła spokoju i jego spokój udzielał się wszystkim na łodzi.Musieliśmy radzić sobie z wieloma trudnymi sytuacjami.
Oj, z tym się nie zgodzę. WSZYSTKIE ZLOTY NA KTÓRYCH BYŁEM BYŁY SUPER! Nawet jak pogoda dawała popalić, jak w Posejnelach.Wszystkie poprzednie Zloty, w porównaniu z Tym Zlotem, były NUDNE i NIESAMOCHODZIKOWE.
Praga niesamochodzikowa? Mieszkanie w pałacu z Księgi Strachów niesamochodzikowe? A nawet zlot z założenia niesamochodzikowy jak ten w Kotlinie Kłodzkiej, był ekstra.
Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich, a w szczególności dla Organizatorów oraz mojego kapitana Adama i całej załogi
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki
.
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Bo trafiłeś na niewłaściwy jacht. Na pozostałych było ciekawie
Na naszym jachcie, gdyby nie Glaca, zostałby Ater ze mną. Z Glacą i jego rodzinką było bardzo rodzinie. Bardzo fajnie.
U Pitta zawsze jest fajnie. Poczekajmy na opis z Chmielówki
U Mysikrólika zawsze męska przygoda. TomaszeK zadowolony.
Na Pinezce - poczekajmy na wersję Czesia.
Gdyby nie Hanka to nadal byśmy nie mieli Zlotu tam, gdzie pływał NIenacki. A gdyby nie Czesio, to Zlot nie zakończyłby się sukcesem.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 21:39 przez TomaszL, łącznie zmieniany 2 razy.
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13383
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 14 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ja też dołączam się do podziękowań dla Hanki i Czesia, ale muszę dodać jeszcze podziękowania dla Oldmalarza, bez którego na pewno ten zlot by się nie odbył.
To on od kilku lat pisał o zlocie żeglarskim, to on nas zachęcał, to on zarażał bakcylem żeglarskim, to on wreszcie wyrażał niezadowolenie (słusznie!) naszym brakiem chęci i entuzjazmu.
Żałuję, że ostatecznie nie pływał z nami
To on od kilku lat pisał o zlocie żeglarskim, to on nas zachęcał, to on zarażał bakcylem żeglarskim, to on wreszcie wyrażał niezadowolenie (słusznie!) naszym brakiem chęci i entuzjazmu.
Żałuję, że ostatecznie nie pływał z nami
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13383
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 14 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Mam nadzieję, że to żart.
Nieśmieszny w dodatku.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16882
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 665 razy
- Otrzymał podziękowań: 328 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Już jest gotowa, tylko czekam jeszcze na zdjęcia. Wrzuci ktoś jeszcze? Konfiturek jeszcze jest w trasie więc trzeba poczekać, ale może jeszcze ktoś coś ma?
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2943
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 218 razy
- Otrzymał podziękowań: 223 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ja wrzucę zdjęcia robione przez Marysię. Sam nie robiłem tym razem. Ale to jutro. I dużo tego nie ma.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki
.
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Yvonne, to nie był żart. Możesz sie ze mną niezgadzać. Ale wszystkie Zloty wczesniejsze były zaplanowane i trzymaliśmy się planu i nie było problemów na miejscu.
Z perspektywy Agrafki:
Załatwienie łódek, wg. tego co Hanka opowiadała, to był cud. Twarde negocjacje.
Poczatkowo brakowało miejsca dla mnie na łódkach - wg. listy zgłoszeń nie było miejsca - wyraźnie napisałem, że mogę być rezerwowym.
Potem Ater zgodził się był sternikiem, mając najmniej doświadczenia ze wszystkich sterników. Hance powiedziałem, że Ater może na mnie liczyć, bo wprawdzie patent żeglarza leżał w szufladzie od 30 lat, ale pewnych rzeczy się nie zapomina gdy dostało się w kość na kursie. Rozmawiałem z Hanką w Kościelisku, że przydałoby mi się jakieś przypomnienie, ale niestety moja praca nie pozwoliła mi na to.
Następnie dochodziły kolejne osoby które miały doświadczenie żeglarskie i było OK. Tylko, że one w ostatniej chwili zrezygnowały. I nie tylko One. Groziło nam że zostanie Ater, Johny i ja. W weekend przed Zlotem próbowałem (w kontakcie z Hanką i Czesiem) ściągnąć dwóch znajomych, którzy nurkują a na żaglach trochę byli - katamaran w Grecji, jacht po Bałtyku. Mielibyście świetne ujęcia do filmu z nurkami. Niestety praca w piątek jako zastępstwo obu znajomych nie pozwoliła im uczestniczyć o czym powiedzieli mi w poniedziałek. Johny ściągnął na szybko syna. Ale nadal kiepsko to widziałem.
W ostatniej chwili, w środę kiedy jechaliśmy nad Jeziorak, w restauracji Stary Tartak w Iławie pojawiła się ostatnia mozłiwość - Glaca rezygnuje z wynajętej łódki i płynie na Agrafce. Rozmawiałem z Glacą i jego żoną. Czesio też. Decyzja należała do Glacy i do jego małżonki. W Iławie gdy większość Zlotowiczów jadła spokojnie obiad, losy Agrafki były w rękach Glacy.
Z miejscami noclegowymi było tak, że Czesio je rezerwował i tuz przed Zlotem rezerwacji nie było. Nie wiem jak to Czesio to załatwił, ale je załatwił. Z tego co widziałem, ekipa która przyjechała dzień póżniej, spóżniła się o jeden dzień. Pozostawię to bez komentarza - domyślcie się jak to wyglądało.
Na miejscu doszły jeszcze problemu ze zdrowiem syna Johnego. Pewnie tylko Johny i ja byliśmy tym przejęci. Reszta się dobrze bawiła.
To nie wszystko. Konfiturek miał przed sobą trasę po Zlocie. Ale słońce dało mu pierwszego dnia w kość. Oraz praca z linami. Moje dwie wypchane torby z którymi chodziłem na Agrafkę, to nie tylko śpiwór, ale sztormiak, ochraniacze na spodnie, pełna apteczka z Panthenolem, filtrem 50 innymi ciekawymi rzeczami. Panthenol i filtr 50 zrobił swoje. Martwiłem sie tylko, czy naciągnięte mięśnie pozwolą Konfiturkowi wsiąść na rower. Ale Konfiturek to twadziel. Wystarczy, że zajmie sie fotografowaniem czy też ruszy w trasę rowerową, to zapomina o bólu.
Żartem była relacja z Agrafki. Bo po tych wszystkich zdarzeniach przed Zlotem i na Zlocie, na wodzie mieliśmy tak bardzo spokojną i radosną atmosferę dzięki Glacy i Aterowi. Mieliśmy załogę, która rozumiała się bez słów.
Prawdziwy Zlot Samochodzikowy to taki, gdy wszystko załatwia się w trudzie, plany stają się nieaktualne w chwili gdy wszystkim wydaje się, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik, i pojawiają się ludzie, którzy potrafią tak zadziałać, że problemy nie do załatwienia są załatwiane. Na miejscu też trzeba podejmować trudne decyzje. Zdrowie jest najważniejsze. Ja widziałem Johnego w Siemianach. Widziałem też Johnego na tratwach na Biebrzy, gdy myślał że go "zabijemy". A tymczasem tratwy to była najlepsza przygoda. Było niesamowicie samochodzikowo.
Wprawdzie Hanka i Czesio otrzymali podziękowania od Zlotowiczów, ale obawiam się, że nie zdajemy sobie sprawy ile musieli włożyć starań i wysiłku i cierpliwości żeby TEN Zlot zakończył się sukcesem. Wszytko się waliło. A mimo to wszyscy są zadowoleni. Bosman też
Jeżeli wasze relacje z jachtów sa nudne i ten Zlot jest według was taki sam jak wszystkie poprzednie, to dzięki Organizatorom.
---
Właściwie, ten wpis to prawdziwa relacja z Agrafki.
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2943
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 218 razy
- Otrzymał podziękowań: 223 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
No ja rozumiem że były perypetie, ale dlaczego z tego ma wynikać, że poprzednie zloty były NIESAMOCHODZIKOWE? 
Wrzuciłem fotki Marysi na chmurę.
Wrzuciłem fotki Marysi na chmurę.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki
.
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4213
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 239 razy
- Otrzymał podziękowań: 274 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Ja rozumuję TomaszaL w ten sposób, że na poprzednich zlotach raczej biernie odwiedzaliśmy miejsca przygód Pana Samochodzika, a teraz oprócz zwiedzania sami podczas całego zlotu uczestniczyliśmy w przygodach całkiem jak Pan Samochodzik. I stąd to określenie "nudne" do poprzednich zlotów, chociaż jak znam TomaszaL to to taka mała prowokacja 
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5525
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 58 razy
- Otrzymał podziękowań: 194 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
Tylko że prowokacja też powinna mieć swoje granice, a ja się przez chwilę zastanawiałem czy ktoś się na konto nie włamał.
- Za ten post autor Mysikrólik otrzymał podziękowania (total 2):
- johny (15 cze 2026, 11:35) • irycki (15 cze 2026, 12:13)
- TomaszL
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2291
- Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
- Miejscowość: wielkopolskie
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 843 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Zew Jezioraka: Tropem Kapitana Nemo 2026 - propozycja planu forowego zlotu żeglarskiego
U Nienackiego zawsze są niezaplanowane perypetie i na końcu, gdy już wszyscy tracą nadzieję ... sukces. To jest przygoda. Bez przygód jest ... nudno i niesamochodzikowo.
Co pamietacie głównie ze Zlotów:
- nocleg w piwnicach w Radzyniu
- zwiedzanie krypt w kościołach
- tratwy na Biebrzy
- ławeczkę astronomiczną we Francji
Wszystko jest częścią planu. Planujecie te rzeczy i konsekwentnie trzymacie się planu. Czasami jest ciekawiej niż zaplanowano i ... nikt nigdy nie narzekał.
A co byłoby gdyby starannie ułożony plan stał się nieaktualny pierwszego dnia albo tuż przed Zlotem i zaczyna się kombinowanie?
Wyobraźcie sobie że jedziecie do Francji i na miejscu wieczorem nie ma zarezerwowanego noclegu. Ale w pierwszym zwiedzanym tego dnia zamku, który obejrzeliście było info o możliwości noclegu za symboliczną opłatą pod warunkiem pomocy w posprzątaniu piwnic. Cud. Wracacie tam. A w porządkowanych piwnicach odnajdujecie beczki z winem i przez przypadek jakieś cenne dla Gospodarza przedmioty. Macie w nagrode uroczyste kolacje i załatwiane prywatnie zwiedzanie ciekawszych miejsc niż te które były w planach. Zresztą miejsca w planach okazują się zamknięte bo pożary, imigranci, protesty. To byłoby Samochodzikowo.
Ja nigdy na Zlotach nie miałem takich sytuacji, gdzie najpierw nie było dla mnie miejsca, potem było ale przewidywałem problemy, potem super ekipa miała być która nagle się wycofała, potem szukanie ekipy przez weekend, gdy powinienem sobie odpoczywać, po weekendzie info że jednak Agrafka będzie miała przechlapane i nagle pojawia się Glaca w Iławie od którego wszystko zależy. Mógł płynąć własną łódką a jednak zaryzykował - a nigdy nas nie widział. Ja bym płynał własną łódką. Na miejscu przetasowania z noclegami, które dobrze że dostaliśmy. Nocleg ze środy na czwartek z pytaniem co z Johnym i .... od czwartku rana przez kolejne dni do niedzieli rewelacyjna pogoda i atmosfera. Samochodzikowo.
Pozostałe załogi miały spokój i nie zdawały sobie z problemów. Może i dobrze.
Barabaszu, Mysikróliku - to nie była prowokacja. Tak po prostu było z Agrafką. Samochodzikowo.
Mogę tylko przeprosić, jeżeli w wyniku braku pelnego wyjaśnienia sytuacji na Agrafce tak zareagowaliście. Mieliście prawo tak zareagować.
Co pamietacie głównie ze Zlotów:
- nocleg w piwnicach w Radzyniu
- zwiedzanie krypt w kościołach
- tratwy na Biebrzy
- ławeczkę astronomiczną we Francji
Wszystko jest częścią planu. Planujecie te rzeczy i konsekwentnie trzymacie się planu. Czasami jest ciekawiej niż zaplanowano i ... nikt nigdy nie narzekał.
A co byłoby gdyby starannie ułożony plan stał się nieaktualny pierwszego dnia albo tuż przed Zlotem i zaczyna się kombinowanie?
Wyobraźcie sobie że jedziecie do Francji i na miejscu wieczorem nie ma zarezerwowanego noclegu. Ale w pierwszym zwiedzanym tego dnia zamku, który obejrzeliście było info o możliwości noclegu za symboliczną opłatą pod warunkiem pomocy w posprzątaniu piwnic. Cud. Wracacie tam. A w porządkowanych piwnicach odnajdujecie beczki z winem i przez przypadek jakieś cenne dla Gospodarza przedmioty. Macie w nagrode uroczyste kolacje i załatwiane prywatnie zwiedzanie ciekawszych miejsc niż te które były w planach. Zresztą miejsca w planach okazują się zamknięte bo pożary, imigranci, protesty. To byłoby Samochodzikowo.
Ja nigdy na Zlotach nie miałem takich sytuacji, gdzie najpierw nie było dla mnie miejsca, potem było ale przewidywałem problemy, potem super ekipa miała być która nagle się wycofała, potem szukanie ekipy przez weekend, gdy powinienem sobie odpoczywać, po weekendzie info że jednak Agrafka będzie miała przechlapane i nagle pojawia się Glaca w Iławie od którego wszystko zależy. Mógł płynąć własną łódką a jednak zaryzykował - a nigdy nas nie widział. Ja bym płynał własną łódką. Na miejscu przetasowania z noclegami, które dobrze że dostaliśmy. Nocleg ze środy na czwartek z pytaniem co z Johnym i .... od czwartku rana przez kolejne dni do niedzieli rewelacyjna pogoda i atmosfera. Samochodzikowo.
Pozostałe załogi miały spokój i nie zdawały sobie z problemów. Może i dobrze.
Barabaszu, Mysikróliku - to nie była prowokacja. Tak po prostu było z Agrafką. Samochodzikowo.
Mogę tylko przeprosić, jeżeli w wyniku braku pelnego wyjaśnienia sytuacji na Agrafce tak zareagowaliście. Mieliście prawo tak zareagować.








































