Ciekawostki z Australii
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Nawet drzwa w centrum ubrane w Boznarodzeniowe sweterki. Rzeczywiscie is zimno tu jak nie wiem. Podobno ma byc 40 stopni ale to po naszym wyjezdzie oczywiscie.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 507460.jpg medium= large= group=32979][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 507460.jpg medium= large= group=32979][/gimg]
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No i oczywiscie główna atrakcja, grupy folklorystyczne polonijne! W niedziele było otwarcie, wszystkie grupy na Feseration Squree! WOW. Aż dusza rośnie. Nie wiem kto jest autorem zdjecia ale to jedno z oficjalnych wiec mysle, ze OK, zeby je tu wstawić
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 508612.jpg medium= large= group=32980][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 508612.jpg medium= large= group=32980][/gimg]
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
I juz oo wszystkim! Tzn PolArt jeszcze trwa ale my juz w domu! Fajnie tak, taki duży zlot Polonii. Jeszcze większe "polskie " wrazenie było 6 lat temu na PolArt w Hobart, jest mniejsze wiec język polski rzeczywiscie rozbrzmiewał na ulicach! Melbourne jest wielkie a mimo wszystko, nawet na lotnisku Yula mówiła: mama duzo po polsku ludzi mowi!
PolArt to super przedsięwzięcie, zreszta z tych linków na pewno widzicie. Poszłam na spotkania literackie. Przeważa poezja, w 2 językach, bo cEsto to drugie pokolenie jest. Wszystkim im mówiłam, ze jestem pid wrażeniem ich command of Polish. Pieknie mowia. Obawiam sie, ze nasza emigracja nie przykłada aż takiej wagi do zachowania korzeni.
Byłam tez pod wrazeniem dedykacji do pracy bad polonijnymi archiwami. Taka teraz moda chyba, ze ludzie szukają korzeni. Najcześciej literackiej sporo było wlasnie takiej wspomnieniowej prozy. Najwiecej o Rej powojennej emigracji, żołnierzy i oficerów, ktorzy tu trafili. No i Polskie Muzeum i Archiwum Danych o Polonii w Australii. Pod duzym wrazeniem. Zapisałam sie do nich. To oni zorganizowali wystawę poświęcona Stanislawowi de Tarczynskiemu, skrzypkowi, kompozytorowi, ktory wraz z zona prowadził dom otwarty, gdzie przyjmowane były sławy artystyczne swiata. Ich córka byla( jeszcze żyje) znana śpiewaczka operowa.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 521078.jpg medium= large= group=33019][/gimg]
To de Tarczynski wlasnie.
A to jego zona Jadwiga, portret malowany przez znanego malarza Maxa Meldruma. Wisi w NGA w Canberra. Jade tam wlasnie, sprawdzę czy rzeczywiscie. Ma tytuł Poland, nie jestem pewna czy podpisany jest, ze to Jadwiga de Tarczyńska.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 525916.jpg medium= large= group=33019][/gimg]
Byli śmietanka towarzyska Melbourne!
PolArt to super przedsięwzięcie, zreszta z tych linków na pewno widzicie. Poszłam na spotkania literackie. Przeważa poezja, w 2 językach, bo cEsto to drugie pokolenie jest. Wszystkim im mówiłam, ze jestem pid wrażeniem ich command of Polish. Pieknie mowia. Obawiam sie, ze nasza emigracja nie przykłada aż takiej wagi do zachowania korzeni.
Byłam tez pod wrazeniem dedykacji do pracy bad polonijnymi archiwami. Taka teraz moda chyba, ze ludzie szukają korzeni. Najcześciej literackiej sporo było wlasnie takiej wspomnieniowej prozy. Najwiecej o Rej powojennej emigracji, żołnierzy i oficerów, ktorzy tu trafili. No i Polskie Muzeum i Archiwum Danych o Polonii w Australii. Pod duzym wrazeniem. Zapisałam sie do nich. To oni zorganizowali wystawę poświęcona Stanislawowi de Tarczynskiemu, skrzypkowi, kompozytorowi, ktory wraz z zona prowadził dom otwarty, gdzie przyjmowane były sławy artystyczne swiata. Ich córka byla( jeszcze żyje) znana śpiewaczka operowa.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 521078.jpg medium= large= group=33019][/gimg]
To de Tarczynski wlasnie.
A to jego zona Jadwiga, portret malowany przez znanego malarza Maxa Meldruma. Wisi w NGA w Canberra. Jade tam wlasnie, sprawdzę czy rzeczywiscie. Ma tytuł Poland, nie jestem pewna czy podpisany jest, ze to Jadwiga de Tarczyńska.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 525916.jpg medium= large= group=33019][/gimg]
Byli śmietanka towarzyska Melbourne!
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No inaczej być nie moze! 😃😃. Marek żadnej okazji ńie przepusci, zeby wspomńiec o nas!misia pisze:O tym PolArt w Trójce nawet mówili
Brunhilda bawi teraz w Canberra . Chciałam zobaczyc ten obraz maxa meldruma , portret Jadwigi de Tarczynskiej, pod tytule Poland. W magazynie! Kurcze No! Napisałam wiec maile do kuratora sztuki i do kuratora galerii, ze chce zobaczyc. Bo mozna. Ciekawe czy mi pokażą. A moze wywiesza nawet? Druga rzecz to to, ze podpisany jest tylko Poland, portret damy. A powinni z nazwiskiem.
Jestem na wystawie Toma Robertsa. Bardzo australijska. Opisze w dziale sztuka.
Ostatnio zmieniony 02 sty 2016, 05:47 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No i wracam dzisiaj do domu. Szkoda..... Ech zycie, zycie.... Ale za to pociągiem. Super! Nie jest to Pendolino, jedzie 4 godziny ale ciesze sie juz n ta podróż.
Wracając do PolArtu, jestem pod nieustajcym wrażeniem zaangażowania tych ludzi. Sa to najczęściej ludzie z drugiego a nawet trzeciego pokolenia. Pielęgnuja wspomnieni o rodzinach , o tych powojennych emigrantach, sa dumni ze swojego pochodzenia. Ha! A ich język polski! Pod dużym wrażeniem. Nie wiem czy dzieci emigracji mojego pokolenia tez takie bedą.... Oczywiscie to inne warunki, inna grupa wiekowa, inne czasy... Globalizcjai w ogole.
Wracając do PolArtu, jestem pod nieustajcym wrażeniem zaangażowania tych ludzi. Sa to najczęściej ludzie z drugiego a nawet trzeciego pokolenia. Pielęgnuja wspomnieni o rodzinach , o tych powojennych emigrantach, sa dumni ze swojego pochodzenia. Ha! A ich język polski! Pod dużym wrażeniem. Nie wiem czy dzieci emigracji mojego pokolenia tez takie bedą.... Oczywiscie to inne warunki, inna grupa wiekowa, inne czasy... Globalizcjai w ogole.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ale heca!
Czy wiecie, ze jedynym samcem, ktory nosi i rodzi potomstwo jest konik morski? Jest jedynym, jak dotąd znanym ojcem, ktory rodzi. Ten footage jest nakręcony przez naukowcow , ktorzy studuija ta sprawe, w pobliżu Nelson Bay, niedaleko Sydney. Jest to pierwszy na świecie film nakręcony w naturalnych warunkach!
To dopiero!
Czy wiecie, ze jedynym samcem, ktory nosi i rodzi potomstwo jest konik morski? Jest jedynym, jak dotąd znanym ojcem, ktory rodzi. Ten footage jest nakręcony przez naukowcow , ktorzy studuija ta sprawe, w pobliżu Nelson Bay, niedaleko Sydney. Jest to pierwszy na świecie film nakręcony w naturalnych warunkach!
To dopiero!
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Ciekawostka - https://pl.wikipedia.org/wiki/Krys_Pawlowski Brunhildo, wiedziałaś, że pierwowzorem Tomka Wilmowskiego mogła być Polka w Australii? (Oczywiście z przymrużeniem oka ten pierwowzór)
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Tak, zgadza sie! Ona upolowała największego w Australii krokodyla... 8.63 metra. I tak , trafiła w zwiaku z tym do księgi Guinessa. Miałam wywiad z jej mężem, staruszkiem 4 ara temu. Znalazłam nawet w archiwach ale audycja nie włącza sie. Poszukam w móich nagraniach , w stanie surowym, moze jest gdzies....
- johny
- Moderator

- Posty: 12058
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 384 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Bruniu, w końcu odebrałem wczoraj twoją przesyłkę! Wielkie, wielkie dzięki!
Chłopaki byli zachwyceni! Szczególnie Michał, z marszu chciał się ubierać i iść porzucać bumerangiem! Piórniki też rozdysponowane - są przemiłe! Jeszcze raz dzięki!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...

































