Edmund Niziurski - inspiracje świętokrzyskie

Dział poświęcony literaturze
ODPOWIEDZ
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Edmund Niziurski - inspiracje świętokrzyskie

Post autor: TomaszK »

Czas się zabrać za poszukiwanie źródeł inspiracji Edmunda Niziurskiego, a być może także nowego miejsca do zorganizowania zlotu.
(spośród poniższych zdjęć tylko jedno jest moje, resztę wygrzebałem w internecie, jak autor się podpisał to uwzględniłem to pod zdjęciem)

Niziurski, podobnie jak Nienacki często nie podawał nazw miejscowości w których toczyła się akcja jego książek. Próbowałem kiedyś przed laty ustalić, czy Niekłaj to fikcyjne miasteczko, czy rzeczywista miejscowość. Oprócz „Awantury w Niekłaju”, toczy się tam akcja całej serii moich ulubionych opowiadań – „Jutro klasówka”, „Nikodem czyli tajemnica gabinetu”, „Alarm na poddaszu”. Jedyna geograficzna wzmianka pada z ust kasjerki na stacji kolejowej, kiedy Piraci próbują kupić Bosmanowi bilet do Gdyni.

—Dzieciom nie sprzedajemy biletów nad morze i w góry – powiedziała kasjerka.
—Dlaczego?
—Takie jest zarządzenie… Sprzedaje się tylko do Końskich, do Skarżyska i do Opoczna – powiedziała kasjerka i zatrząsnęła okienko.


Obrazek

Skarżysko, Końskie i Opoczno leżą blisko siebie, a jedyne miasteczka znajdujące się w pobliżu, to Szydłowiec i Przysucha. Sprawdziłem jedno i drugie pod kątem podobieństwa do książkowego Niekłaja, ale żadnych nie znalazłem. Natomiast znalazłem takie podobieństwa w Końskich. Przede wszystkim jest tam duży park sąsiadujący ze starym zakładem przemysłowym.

Obrazek

Kto czytał, ten pamięta, że osią intrygi był dziki ogród, ogrodzony murem i strzeżony przez złośliwego stróża, o który to ogród rywalizowały ugrupowania Piratów, Kolonistów i Związku Zielonej Jaszczurki. Do ogrodu przylegał zakład przemysłu metalowego, infiltrowany przez szpiegów, którzy chcieli wykraść projekt jakiegoś wynalazku.

Na prawo wesołe, kolorowe bloki z dużymi oknami i balkonami. Podobne z góry do niedbale rozrzuconych klocków bloki, pełne dzieci, młodzieży, rówieśników. Naprzeciw stara i nowa fabryka, a po lewej stronie tajemniczy, niezbadany Ogród - wielki jak puszcza.

Obrazek

Park widoczny na zdjęciu, to Zespół Pałacowo-Parkowy w Końskich. Pałac przez kilkadziesiąt lat niszczał, odbudowano go dopiero po 1990 roku. W czasie kiedy toczy się akcja książki był ruinie, tak jak pałac wymieniony w „Awanturze”. I tak jak w książce, bezpośrednio przy parku położony jest duży zakład przemysłowy – Koneckie Zakłady Odlewnicze.

…fabryka przechodziła na inną produkcję, koło starej odlewni budowano nową fabrykę .W tym czasie w ruinach pałacu urządzono skład materiałów budowlanych i Ogród znów był strzeżony, nawet mur uzbrojono wtedy dodatkowo nowym drutem kolczastym.

Obrazek

Zakłady są bardzo stare, tu na zdjęciach z monografii wydanej na 120-lecie zakładów. Myślę, że takie zestawienie – zabytkowy rozległy park i duży zakład przemysłowy w centrum miasta, jest spotykane raczej rzadko, co moim zdaniem przemawia za tym, że Końskie to Niekłaj.

Istotną częścią książki jest czołg. Szpiedzy odkryli podziemny kanał łączący kiedyś pałac z fabryką, zawalony przez wrak niemieckiego czołgu, który ugrzązł tu w czasie wyzwalania miasta.

Poznał, że zbliża sie do Polany Ostów. Tak nazywali szerokie zbocze pagórka, z którego biło źródło dające początek strumieniowi i gdzie ugrzązł wrak rozbitego niemieckiego czołgu…
— Zaraz. . . coś mi chodzi po głowie. . . To przecież było pewnie tak. . . „tygrys”, uciekając z ogrodu, wjechał na wylot kanału. Wylot nie wytrzymał ciężaru i zawalił się. „Tygrys” ugrzązł i tu rozbiły go działa przeciwpancerne albo bomba. A może wylot nie załamał się pod czołgiem, ale został razem z czołgiem zbombardowany i wtedy dopiero sie zawalił?


Czołg też znalazłem, pierwszy raz przeczytałem o nim w kieleckiej gazecie na początku lat 90-tych, teraz w internecie jest więcej szczegółów. Został wydobyty z bagna, w wiosce leżącej 15 km od Końskich. I tu jest najlepsze: ta wioska nazywa się Niekłań !


Obrazek

Jest teraz wyeksponowany w Muzeum Orła Białego w Skarżysku Kamiennej. Niewiele z niego zostało, może kiedy oglądał go Niziurski było go więcej ?

Następna część moich poszukiwań dotyczyła „Księgi urwisów” z 1954 roku, książki w której grupa chłopców penetruje starą sztolnię, walcząc jednocześnie z dywersantami próbującymi zalać nowo powstająca kopalnię miedzi. Tu poszukiwania były łatwiejsze, bo od dawna wiadomo, że pierwowzorem książkowego Wilczkowa, jest Zajączków w gminie Chęciny, w świętokrzyskiem.
Obrazek

Między wioskami Zajączków a Miedzianka, znajduje się góra, również o nazwie Miedzianka, kryjąca w sobie sztolnie nieczynnej kopalni miedzi sprzed dwustu lat. Miejsce nie jest zamknięte, w internecie można znaleźć dużo relacji z penetrowania podziemnych chodników.

Obrazek

Wejście do Dzikiego Szybu, tu wpadła piłka, znaleziona w głębi kopalni dopiero pod koniec książki.

W pewnej chwili kopnięta przez któregoś piłka przeleciała nad głowami chłopców i poszybowała prosto w kierunku, gdzie czernił się otwór Dzikiego Szybu. Joniec i Miksa zastygli w przerażeniu. Potem rzucili się do szybu. Piłki ani śladu. Musiała stoczyć się w głąb… Otwór szybu zagradzały złomy skalne większe od chłopców. Pochlipując i dygocąc ze strachu, Miksa i Joniec przeleźli przez te głazy i zaczęli czołgać się w głąb jaskini. Natychmiast ogarnęła ich ciemność i cisza, wśród której słychać było wyraźnie monotonny szelest wody spływającej po ścianach.

Obrazek

Tu inne wejście do sztolni. Może to tu stała Stara Chałupa, w której przez piec wchodziło się do piwniczki kryjącej wejście do podziemi ?

Zobaczyli, że znajdują się w małej piwniczce wykutej w litej skale, mokrej, o dnie nierównym i spadzistym. ściekająca ze ścian woda spływała do kąta, gdzie znajdował się lejkowaty otwór, z którego przed chwilą wyszli. Zdawało im się, że kiedyś już coś podobnego widzieli. — Chłopcy — zawołał Wiktor — przecież to jest piwnica pod Starą Chałupą!

Chodniki wyglądają jak opisane w książce.

Obrazek

Są też pionowe szyby.

Pośrodku czerniał otwór wewnętrznego szybu, w który z szumem i hukiem wpadała struga wody… Gdzieś tutaj w pobliżu ma się znajdować podziemne jezioro. Wiktor zbliżył się do szybu i zajrzał, czy jest drabina. Była. W świetle latarki błyszczały złowrogo oślizgłe szczeble, wiodące gdzieś... zdawało się, w nie kończący się dół.

Obrazek
forum.outdoor.org.pl

Ten akurat naprawdę jest zalany, ale są też inne, suche, z resztkami drabin. O kopalni można poczytać tutaj http://www.sktj.pl/epimenides/inne/jwsznm_p.html . W czasie kiedy Niziurski pisał „Księgę urwisów”, podejmowano próby przemysłowego wydobycia miedzi, ale okazało się, że pokłady są wyczerpane. Zostały tylko ogromne hałdy. Byłem tam przed laty, w hałdach ciągle można znaleźć drobne kawałki niebieskiego azurytu i zielonego malachitu, które tworzyły żyły kruszcowe, opisane także w "Księdze urwisów".

Chodnik był bardzo obszerny, ale nierówny, pełen bocznych wyrw i zakamarków, jakby próbowano w kilku miejscach robić rozgałęzienia i zaniechano. - O, tu dawniej odchodziła robota! — mruknął Rudniok. — Widać, że gwarkowie szli za żyłami. Tu kiedyś musiało im się trafić całe gniazdo — pokazał na nieckowate wgłębienie w chodniku.

Obrazek

Ostatnia część inspiracji i kolejne miejsca, które można odwiedzić na kielecczyźnie w czasie ewentualnego zlotu, dotyczą książki „Klub włóczykijów”. Tu Niziurski nie ukrywał nazw i wiemy np. że jaskinia w której ukryty był skarb z Powstania Styczniowego, znajdowała się w kamieniołomie „Zygmuntówka”, na Czerwonej Górze, koło Chęcin. Nazwa pochodzi od Kolumny Zygmunta w Warszawie, którą wykuto z kamienia wydobytego właśnie w tym kamieniołomie. Kolumna znajduje się teraz obok Zamku Królewskiego w Warszawie.

Obrazek

Miałem kiedyś okazje odwiedzić ten kamieniołom, bo mój teść pracował w szpitalu położonym tuż obok. Kamieniołom jest od lat nieczynny, zamknięto go po odkryciu w 1964 roku Jaskini Raj, bo wybuchy zagrażały szacie naciekowej.

Obrazek

Czy w tym miejscu może być ukryta jaskinia ? Myślę że tak, a najlepiej świadczy o tym to zdjęcie ze strony geoportal.pgi.gov.pl, ilustrujące studnie krasowe, odsłonięte w ścianie kamieniołomu.

Obrazek

Przenosimy się teraz do serca Gór świętokrzyskich. Pod szczytem świętego Krzyża znajduje się gołoborze na którym miała być ukryta wskazówka prowadząca do skarbu.

„Synu, nie chciałbym, żeby tajemnica umarła ze mną, więc gdybym nagle rozstał się z tym światem, pojedź na górę świętego Krzyża. Gdy słońce lwa dogoni, jedź tam, gdzie czarownice krążą, przez gołoborze puste, kamienne. Stań w południe przy najniższym kamieniu i patrz na jarzębinę w lewo, a głowa cienia pokaże ci miejsce. Tam szukaj, a znajdziesz to, co ukryłem przed wzrokiem niepowołanych.”

Tekst okazał się być źle odczytany, ale gołoborze, na którym Wieńczysław Nieszczególny zranił się w nogę, jest imponujące.

Obrazek

W istocie butla z kolejna wskazówką była ukryta przy Diabelskim Kamieniu na górze Klonówce obok świętej Katarzyny, ale i tę przejął wcześniej rywal Włóczykijów – Roch.

Posługując się wręczonym narzędziem, Dionizy po dłuższych manipulacjach wyciągnął mozolnie przez szyjkę zwinięty dokument. Rozwinął go drżącą ręką i nagle twarz mu pobladła.
- A łotr! A drań spod ciemnej gwiazdy! - krzyknął oburzony.


Obrazek

I na koniec schronisko PTTK w świętej Katarzynie. To tutaj Nieszczególny wspinał się po dachu.

Wkrótce na dachu pojawił się Nieszczególny. Był wyraźnie spłoszony, bo na dole słychać było warkot motoru i jakieś podniecone głosy. Przez chwilę rozglądał się niezdecydowany, a potem rozwiązał gorączkowo plecak, wyciągnął z niego pękatą butlę i chował ją do otworu wentylacyjnego w kominie.
W tej samej chwili rozległ się milicyjny gwizdek.
- Obywatelu! - zawołał z dołu atletyczny milicjant.
- Słucham obywatela - powiedział grzecznie Nieszczególny.
- Co obywatel robi na dachu?
- Uprawiam ćwiczenia wysokogórskie.
- Tutaj?!
- Jadę właśnie w Tatry i po drodze zatrzymałem się tu, zwabiony urokiem Łysogór... A że muszę codziennie ćwiczyć, więc z braku innego obiektu wybrałem dach!


Obrazek

Gdybyśmy chcieli zorganizować zlot śladami Niziurskiego, byłoby to wspaniałe miejsce na bazę wypadową.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez TomaszK, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

TomaszKu, jestem pod wrażeniem.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

TomaszKu, jak zwykle genialna robota! :564:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Zastanawialiśmy się ze Zbychowcem nad zorganizowaniem w przyszłości jakiegoś zlotu w Krakowie (jako drugiego w roku). Doszliśmy jednak do wniosku, że lepszy będzie właśnie zlot niziursko-świętokrzyski.
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Post autor: johny »

Nic innego jak Niziurskiego trzeba zacząć czytać... :-D
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

johny pisze:Nic innego jak Niziurskiego trzeba zacząć czytać... :-D
Też o tym pomyślałem :-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Czesio1 pisze:
johny pisze:Nic innego jak Niziurskiego trzeba zacząć czytać... :-D
Też o tym pomyślałem :-)
No właśnie. Pobudzony do wspomnień przez odwiedziny miejsc z książek Niziurskiego, zacząłem czytać jego książki. Po trzech omówionych powyżej, zasiadłem do "Siódmego wtajemniczenia" i znalazłem tam swoje notatki sprzed ośmiu lat (wtedy zacząłem odnawiać kontakt z Nienackim, Niziurskim i Bahdajem). Kto czytał, ten pamięta, że bohater zdobywając twierdzę "Persil", dostaje do rozwiązania zadanie z ułamków, następujacej treści:
"Siedmiu grabarzy w ciągu czterech godzin miało wykopać grób rodzinny dla pięciu i pół osoby, które zmarły w wypadku samochodowym.[…] [Pięciu i pół, bo nie znaleziono połowy szóstego członka rodziny]. […] Po wykopaniu jednej trzeciej grobu nadeszła wiadomość, że jeszcze dwu członków rodziny zatruło się jadem kiełbasianym i że należy odpowiednio poszerzyć grób. Wobec tego do pracy stanęło jeszcze dwóch i jedna czwarta grabarzy. […] [Ponieważ trzeci grabarz uległ opilstwu i stracił trzy czwarte zdolności do pracy]. Gdy jednak wykopali jedną trzecią pozostałej części grobu, okazało się, że ostatni członek rodziny też już nie żyje, gdyż popełnił samobójstwo. Należało więc odpowiednio poszerzyć grób. W jakim czasie grabarze wykonają całą pracę, skoro po wykopaniu połowy grobu wszyscy ulegli opilstwu i wydajność ich pracy zmalała o siedem ósmych?"
Niziurski chyba lubił ułamki, bo podobne zadania pojawiają się w kilku jego książkach. No więc zabrałem się wtedy za rozwiązywanie tego zadania, notując obliczenia na wewnętrznej stronie okładki :

Obrazek

Sądząc z ilości obliczeń, zajęło mi to chyba kilka godzin, a wynik to pewnie ta liczba zakreślona owalem - 20,26 godziny.
Może ktoś ma ochotę sprawdzić mój wynik ?
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

W pierwszym poście niniejszego tematu, rozważałam lokalizację Niekłaja z książek Edmunda Niziurskiego i ustaliłem, że jego pierwowzorem było Końskie. Ale okazuje się, że do moich poszukiwań wkradł się błąd, spowodowany słabą znajomością Kielecczyzny (pomimo że stamtąd mam żonę). Po wnikliwym przeszukaniu internetu okazało się, że istnieje miasto które lepiej spełnia warunki wynikające z przywołanego na wstępie cytatu:

—Dzieciom nie sprzedajemy biletów nad morze i w góry – powiedziała kasjerka.
—Dlaczego?
—Takie jest zarządzenie… Sprzedaje się tylko do Końskich, do Skarżyska i do Opoczna – powiedziała kasjerka i zatrząsnęła okienko.


Obrazek

Chodzi o Stąporków. Jadąc na sierpniowy zlot do Brześcia, postanowiłem odwiedzić to miasteczko i dokonać kwerendy na miejscu. Najbardziej niezwykłym miejscem, okazała się nieczynna stacja kolejowa.

Obrazek

Miejsce jest naprawdę magiczne, bo jadąc przez dawny plac dworcowy, czułem się jak Mickiewicz na stepach akermańskich -
„Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi…”

Obrazek

Plac pokryty był kostką granitową, spomiędzy której wyrastają teraz trawy i inne zielsko, sięgające wysokością do okien samochodu. Ale najlepsze jest to, że ta stacja, do roku 1967 nosiła nazwę „Niekłań”. Nazwa pochodziła od zakładów odlewniczych „Niekłań”, działających tu od początku XX wieku. Tu budynek dworca na zdjęciu z okresu okupacji:

Obrazek

Nazwa może jest słabo widoczna ale widać ją na kolejnym zdjęciu

Obrazek

Stacja kolejowa w Niekłaju, pojawia się w książce kilkakrotnie, między innymi kiedy Piraci odwożą Bosmana, aby udał się w upragnioną ostatnią podróż nad morze. Niestety Bosman przepija pieniądze chłopców, ale za to zdradza im miejsce gdzie ukryto skrzynie Szwajsa.
Nie znalazłem w biografii Niziurskiego wzmianek a jego kontaktach ze Stąporkowem, czy też Niekłaniem, ale w okresie okupacji pracował w kieleckiej hucie „Ludwików”. Mógł wtedy jeździć jako robotnik do miejscowości, w których były odlewnie podlegające temu samemu przedsiębiorstwu - w Stąporkowie i Końskich.
Niestety na nazwie stacji kolejowej i lokalizacji geograficznej miasteczka, kończą się podobieństwa do książkowego Niekłaja. W miasteczku nie ma tajemniczego ogrodu, wprawdzie las podchodzi prawie do centrum, ale nie jest ogrodzony. Są bloki pochodzące z lat 60-tych, w których mogli mieszkać „koloniści”…

Obrazek

…i stara willa w której mógł mieszkać bosman Reja…

Obrazek

…ale to niestety koniec podobieństw.
Może jednak Niziurski tak jak Nienacki składał miejsce akcji swoich książek, z kilku realnych miejscowości ? Bo jako samo miasto, najbardziej pasuje pobliskie Końskie, które też odwiedziłem, szukając miejsc opisanych w „Awanturze w Niekłaju”.
Jest ogromny naturalny park, pełen starych drzew. Tu np. stuletni buk, wspominany w książce jako rosnący w pobliżu wraku czołgu.

Obrazek

Tuż przy parku, tak jak w książce, znajduje się stara odlewnia

Obrazek

Współcześnie parku nie otacza opisany w książce kilkumetrowy mur, ale chyba kiedyś musiał być, bo po co byłyby tak wysokie bramy ?

Obrazek

Nie ma też strumienia, przez który bohaterowie przekradali się pod murem na teren ogrodu, ale strumień był. Został zasypany w latach 80-tych, pozostał po nim dziwny, sterczący z trawnika mostek

Obrazek

Jest też wejście do tajemniczego kanału, łączącego odlewnię z pałacem, którędy dywersanci nosili materiały wybuchowe ze skrzyń Szwajsa, aby wysadzić fabrykę.

Obrazek

Tak naprawdę to tylko pałacowa lodownia, położona w środku parku, ale trzeba przyznać, że wygląda tajemniczo.

Stąporków i Końskie są warte odwiedzenia. Oprócz miejsc opisanych przez Niziurskiego, można też zwiedzić rezerwat przyrody Skałki Piekło pod Niekłaniem i rezerwat przyrody Gagaty Sołtykowskie, gdzie można zobaczyć tropy dinozaurów.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez TomaszK, łącznie zmieniany 5 razy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”