Poza Mortem "łyknęłam" już "Równoumagicznienie", "Kolor Magii", "Trzy wiedźmy"", "Wiedźmikołaja". Przy czym w ostatnim czasie pokusiłam się o obejrzenie ekranizacji tej ostatniej. O dziwo nie odbiegała ona mocno od moich wyobrażeń jakie miałam w trakcie czytania książki. Chociaż za arcydzieło oczywiście tego filmu nie uważam i myślę, że lepiej aby obejrzały go osoby, które już czytały książkę. Wśród przeczytanych przeze mnie pozycji jedne były słabsze drugie lepsze, ale wszystkie oceniam bardzo dobrze. świat Dysku odbieram jako doskonałą parodię życia na Ziemi.
Jeszcze bardziej ode mnie w całą serię wciągnął się Mirmił i właściwie nigdzie nie rusza się bez książki Pratchetta.
Poza serią świata Dysku czytałam jedynie Kota w stanie czystym jego autorstwa. Lekka książeczka do przeczytania na raz.
















































