Anna pisze:Moja propozycja: jesli przez tydzien od zadania zagadki (termin mozna uzgodnic) nikt nie bedzie bodaj probowal -podac odpowiedzi, to zadajacy ma obowiazek uzasadnic, dlaczego jego zdaniem ten bohater zagadki mialby byc znany odgadujacym?
Nie zgadzam się absolutnie!
Nasze forum ma również charakter poznawczy i dzięki takim zagadkom właśnie możemy poznać wiele ciekawych, do tej pory nieznanych nam osób i ich osiągnięcia (to przecież szalenie ciekawe!), nowych autorów książek (jak to było wczoraj z zagadką
Hertla - nigdy wcześniej o tym autorze nie słyszałam, a teraz chętnie jakąś jego książkę przeczytam), nowe filmy itd.
Anna pisze:Dobra zagadka -powinna moim zdaniem- sprawiac przyjemnosc obu stronom,
i zadajacemu, i odgadujacemu. A tu -ja, jako odgadujacy- odczuwam jedynie frustracje.
Dobra zagadka to taka, nad którą trzeba się trochę pogłowić, poszukać, pomyśleć ...
Mnie to sprawia ogromną przyjemność. I nie odczuwam frustracji.
Bo przecież można zadać zagadkę, kto dowodził wojskami krzyżackimi pod Grunwaldem albo kto był cesarzem Francuzów. Ale po co?
Chociaż prawdą jest, że zagadki
Pittowe są trudne. Ale niech takie będą, do licha!
Tym większa satysfakcja z odgadnięcia.
Wiesz, jak się cieszyłam, jak odgadłam Pókijańca?
