Po przejsciu ponad 24 kilometrów i spaleniu przez słońce, kilka zdjeć udało się "pstryknąć".







... i jeszcze jedno zdjęcie

... ruin ciąg dalszy ....

W centrum Londynu można znaleść ruiny wchłonięte przez roślinność



Tower Bridge

















A czemu? Może się na jakiś weeken wybierzemy!TomaszK pisze:Od lat marzę, żeby się wybrać do Londynu, niestety moja żona już tam była, więc szanse są niewielkie.
Też chcę bo ledwie je liznąłem. W miarę przyzwoicie zwiedziłem Muzeum Historii Naturalnej.TomaszK pisze:A w Londynie chciałbym zwiedzić British Museum.

TomaszK'u masz wiernego poplecznika w tym temacie!!! pisze sie obiema rekami za Londynem a British museum i Royal gallery ..jestem cały ZA!!!!!!!!!!TomaszK pisze:Od lat marzę, żeby się wybrać do Londynu, niestety moja żona już tam była, więc szanse są niewielkie.
A w Londynie chciałbym zwiedzić British Museum. Były już dwie relacje na forum, Johnego i Pawła.

Ja podobnie.oldmalarz pisze:TomaszK'u masz wiernego poplecznika w tym temacie!!! pisze sie obiema rekami za Londynem a British museum i Royal gallery ..jestem cały ZA!!!!!!!!!!TomaszK pisze:Od lat marzę, żeby się wybrać do Londynu, niestety moja żona już tam była, więc szanse są niewielkie.
A w Londynie chciałbym zwiedzić British Museum. Były już dwie relacje na forum, Johnego i Pawła.![]()

Zdjęcie trzecie to Shad Thames [51°30'13.9"N 0°04'29.3"W].johny pisze:Powiedz gdzie było robione zdjęcie 3 i co za ruiny. Widzę, że kolejna wizyta jest nieodzowna!








ktos kto juz tam był ....i ma swietnie obcykany klimat .. ..moze Robet H?TomaszK pisze: Pytanie jest inne: kto się podejmie organizacji.



Mam w Londynie dobrych przyjaciół, zresztą byli w Brześciu. Z pewnością chętnie by pomogli a i na dobrą kawę i ciasto można by do nich wpaść.TomaszK pisze:Pytanie jest inne: kto się podejmie organizacji.oldmalarz pisze:to już mamy 3 pierwsze wypady zagraniczne po Loarze...
...
Londyn -przymiarki. Pytanie tylko ...

.. i to jest dobra informacja .. aby znaleźć lokum w miarę cywilizowane i po rozsądnych cenach bo to jest priorytet .. co do transportu to mysle że bysmy sobie polecieli liniami skoro sa w atrakcyjnych cenach...johny pisze: Mam w Londynie dobrych przyjaciół, zresztą byli w Brześciu. Z pewnością chętnie by pomogli a i na dobrą kawę i ciasto można by do nich wpaść.






Tak właśnie sądziłem, że ten Londyn to nic szczególnego. Przereklamowany, dwa muzea z jedną wystawą na krzyż a i tak wszystko można w Polsce zobaczyć. #notRobertH pisze:Londyn nie wywarł na mnie jakiegoś fascynującego wrażenia i sto razy bardziej wolę po raz 5 zwiedzać Kraków.

Widzisz, a mnie zachwycił... Do dzisiaj moje miasto nr1, choć mocno depcze mu po piętach Berlin.RobertH pisze:sobiście chciałbym wyrazić własną opinię,że Londyn nie wywarł na mnie jakiegoś fascynującego wrażenia i sto razy bardziej wolę po raz 5 zwiedzać Kraków.

RobertH pisze:Osobiście chciałbym wyrazić własną opinię,że Londyn nie wywarł na mnie jakiegoś fascynującego wrażenia
Wywarł ..nie wywarł.. sadze ze ci co nie byli po prostu chcą go zobaczyc bo zwyczajnie NIE BYLI .. a jaki rezultat wrażeniowy bedzie to juz jest kwesja drugorzędna . ja np jestem artystą i dla mnie zwiedzanie muzeów (malarskich) europy to priorytet ..i tylko to mnie interesuje w europie .. dlatego sadze że dla kazdego bedzie co innego sie podobało i oczekiwania tez bedą rózne.. np na Ywonne wrażenie wywarł "Rzym" i była by skłonna jeszcze raz jechac ..na mnie nie!, wole 10 x Sankt petersburg niz Rzym..PawelK pisze: Tak właśnie sądziłem, że ten Londyn to nic szczególnego. Przereklamowany, dwa muzea z jedną wystawą na krzyż a i tak wszystko można w Polsce zobaczyć. #not

Dobra, to bez zgryźliwości. Londyn to jest bardzo specyficzne miasto, jedyne takie chyba na świecie, gdzie każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. To jest tylko kwestia umiejętności znalezienia no i w wypadku Londynu czasu bo żeby dobrze poczuć Londyn trzeba mieć czas żeby go zwiedzać spokojnie, żeby trafić tam gdzie chce się trafić i delektować się właśnie tymi miejscami.oldmalarz pisze:Wywarł ..nie wywarł..

Pawle, przesadziłeś trochę z reakcjąPawelK pisze: RobertH napisał/a:
Londyn nie wywarł na mnie jakiegoś fascynującego wrażenia i sto razy bardziej wolę po raz 5 zwiedzać Kraków.
Tak właśnie sądziłem, że ten Londyn to nic szczególnego. Przereklamowany, dwa muzea z jedną wystawą na krzyż a i tak wszystko można w Polsce zobaczyć. #not

Widzisz problem w tym, że nikt nic nie musi. Nie wiem ile czasu kolega RobertH zwiedzał Londyn ale z opisu wynika, że raczej krótko i mocno pobieżnie skoro porównuje np. zbiory BM do czegoś (nie wiem czego, nie napisał) z Poznania, gdzie można zobaczyć mumię kota.Yvonne pisze:To, że Ty jesteś Londynem zachwycony, nie oznacza, że każdy musi.
No to masz słabo skoro przekładasz język, którym posługują się ludzie na urok miejsc, które zwiedzasz. Ale oczywiście to Twoje prawo, ja nie mam takich uprzedzeń i być może dlatego tego nie rozumiem.Yvonne pisze:Podejrzewam, że mnie też Londyn nie zachwyci ze względu na język, który mnie tam będzie otaczał .

A uśmiechu z przymrużeniem oka na końcu tego zdania już nie zobaczyłeś?PawelK pisze:Yvonne napisał/a:
Podejrzewam, że mnie też Londyn nie zachwyci ze względu na język, który mnie tam będzie otaczał .
No to masz słabo skoro przekładasz język, którym posługują się ludzie na urok miejsc, które zwiedzasz. Ale oczywiście to Twoje prawo, ja nie mam takich uprzedzeń i być może dlatego tego nie rozumiem.
