Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Oficjalne zloty Miłośników Samochodzikowej Przygody
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 11 sty 2026, 21:06 I co już koniec ? Tak szybko ?
To kiedy ten następny  zlot ?

 
Jeszcze nie wszystko. Jeszcze jeden odcinek będzie, ale to jeszcze chwilę. 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Zapraszam na ostatni już odcinek serialu z Jasienia. Tym razem w roli głównej Zotowicze.

XXII Forowy Zlot Szachownicowy Glisno 2025 odcinek 11 Księga strachów


 
 
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowanie:
TomaszL (17 sty 2026, 20:29)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13298
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 273 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Yvonne »

Cudny ten filmik, Czesio!
Jakie to piękne, że nasza młodzież czerpie tyle radości i frajdy z tych scenek!

Brawo!
Za ten post autor Yvonne otrzymał podziękowania (total 2):
Czesio1 (18 sty 2026, 10:07) • panna Monika (05 lut 2026, 10:47)
Awatar użytkownika
TomaszL
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2192
Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
Miejscowość: wielkopolskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 789 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: TomaszL »

Co ludzie we wsi pomyślą ? Że przyjechali tu ....

To kiedy ten kolejny zlot? I jaka to wieś będzie?
:)
 
Za ten post autor TomaszL otrzymał podziękowania (total 2):
Czesio1 (18 sty 2026, 10:07) • panna Monika (05 lut 2026, 10:47)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

Yvonne pisze: 17 sty 2026, 19:29 Cudny ten filmik, Czesio!
Jakie to piękne, że nasza młodzież czerpie tyle radości i frajdy z tych scenek!

 
Młodzież super się pokazała przed kamerą, a końcowa scenka przed kościołem w Dolsku, gdzie razem bawią się Złotowiczowie w różnym wieku, robi naprawdę fajne wrażenie.
Za ten post autor Czesio1 otrzymał podziękowanie:
TomaszL (18 sty 2026, 15:57)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: TomaszK »

Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! 
albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 
Konfiturek
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 553
Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
Tytuł: Degustator porzeczek
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 21 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Konfiturek »

Kultowa biała seria, jedna z niewielu w Polsce pełna kolekcja :) Zrobiłeś mi smaka na przypomnienie sobie Bieszczad. Już wiem, co będę robił dziś wieczorem.
Za ten post autor Konfiturek otrzymał podziękowanie:
TomaszL (03 lut 2026, 13:43)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu.
Awatar użytkownika
TomaszL
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 2192
Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
Miejscowość: wielkopolskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 789 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: TomaszL »

Konfiturek pisze: 03 lut 2026, 07:25 Kultowa biała seria

 
Dorównuje oryginałowi. Może nawet jest lepsza ?
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: TomaszK »

Konfiturek pisze: 03 lut 2026, 07:25Kultowa biała seria, jedna z niewielu w Polsce pełna kolekcja  
No właśnie brakuje mi najnowszego tomu...
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 02 lut 2026, 20:57 Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 

 
W weekend mobilizuję maruderów i jak nie napiszą to pojadę po premii.
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 909
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: panna Monika »

Czesio1 pisze: 05 lut 2026, 19:06
TomaszK pisze: 02 lut 2026, 20:57 Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 


 
W weekend mobilizuję maruderów i jak nie napiszą to pojadę po premii.
 

 
Zadrżałam. Jestem na urlopie egzotycznym i autentycznie dziś na plaży weszłam na forum i się zmobilizowałam. Do niedzieli napiszę.
 
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13298
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 273 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Yvonne »

Gdzie wypoczywasz, Panno Moniko?
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: johny »

Czesio1 pisze: 05 lut 2026, 19:06
TomaszK pisze: 02 lut 2026, 20:57 Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 


 
W weekend mobilizuję maruderów i jak nie napiszą to pojadę po premii.
 

 
Dobrze, że mnie nie było na tym zlocie...  :-D
 
 
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
Yvonne
Moderator
Moderator
Posty: 13298
Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 273 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Yvonne »

johny pisze: 06 lut 2026, 09:10
Czesio1 pisze: 05 lut 2026, 19:06
TomaszK pisze: 02 lut 2026, 20:57 Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 



 
W weekend mobilizuję maruderów i jak nie napiszą to pojadę po premii.
 


 
Dobrze, że mnie nie było na tym zlocie...  :-D
 
 

 
Nie martw się.
Mam sprawdzoną informację od Czesia, że z żeglarskiego dostaniesz do napisania tyle rozdziałów, ile zlotów ominąłeś :)
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 909
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: panna Monika »

Yvonne pisze: 06 lut 2026, 08:41 Gdzie wypoczywasz, Panno Moniko?


 
Już wracam (z Emiratów).
 
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: johny »

Yvonne pisze: 06 lut 2026, 12:33
johny pisze: 06 lut 2026, 09:10
Czesio1 pisze: 05 lut 2026, 19:06
TomaszK pisze: 02 lut 2026, 20:57 Przejrzałem półkę z albumami, żeby powspominać ostatni zlot i nie mam z czego ! albumy.jpg
 Co jest Czesiu ? Bardzo proszę podaj mi te brakujące relacje, napiszę w dwa dni. 




 
W weekend mobilizuję maruderów i jak nie napiszą to pojadę po premii.
 



 
Dobrze, że mnie nie było na tym zlocie...  :-D
 
 


 
Nie martw się.
Mam sprawdzoną informację od Czesia, że z żeglarskiego dostaniesz do napisania tyle rozdziałów, ile zlotów ominąłeś :)

 
:566: 
No to jest jeszcze czas na podjęcie rozsądnej, jedynie słusznej w tym układzie decyzji!  :-D
 
 
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

Yvonne pisze: 06 lut 2026, 12:33 Nie martw się.
Mam sprawdzoną informację od Czesia, że z żeglarskiego dostaniesz do napisania tyle rozdziałów, ile zlotów ominąłeś

 
I to w podwójnej dawce przypominającej.  :-D
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 909
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: panna Monika »

12. panna Monika
Relaks w Lubniewicach
Pierwszego dnia zlotu nasz „proces wchodzenia w przygodę” (jak określił to ładnie Krzysztof Arbiszewski w artykule pokonferencyjnym Pan Samochodzik: fantazje o nowoczesnej przygodzie) rozpoczął się od podróży z Łodzi do Glisna, gdzie po spotkaniu z Hanką, Czesiem i Mają, zachwyceniu się pałacem i otoczeniem postanowiliśmy posilić się w Lubniewicach.
Nie było to takie proste, w centrum miejscowości otwarte były bowiem 2 lokale gastronomiczne. W jednym panował duch czasów samochodzikowych – mimo pustek w lokalu pani z obsługi poinformowała nas (kiedy już ją odnaleźliśmy), że za szybko niczego do jedzenia nie dostaniemy. Postanowiliśmy nie testować jej prawdomówności i wybraliśmy drugi lokal.
A był to mieszczący się również przy rynku Enjoy Doner Kebab Lubniewice. Gdzie z kolei zostaliśmy powitani przez pana zainteresowanego klientami, wyglądającego na napływowego mieszkańca Lubniewic. Poprzez niezwłoczne podanie całkiem niezłych posiłków pan ten uratował nam popołudnie.


Obrazek
Taras w Enjoy Doner Kebab
fot. panna Monika

W sobotę postanowiliśmy poczuć się jak pan Tomasz na letnim urlopie, szczególnie, że lato w tym roku nie rozpieszczało. Jak napisał Mistrz: Było popołudnie, słońce świeciło upalnie, woda jeziora zachęcała do kąpieli. Ośrodek znowu wyglądał, jak wymarły, albowiem wczasowicze gnieździli się na maleńkiej plaży, skąd dochodziły krzyki kąpiących się.

Obrazek
Jezioro Lubiąż
fot. panna Monika

Woda w jeziorze była dosyć rześka, ale słoneczko operowało całkiem nieźle. Ruszyliśmy na plażę, gdzie zażywaliśmy kąpieli oraz pływaliśmy na wypożyczonych SUP-ach, co szczególnie przypadło do gustu naszej starszej młodzieżówce, tj. Mai, Dominikowi oraz Oli i Ninie. Dostępność sprzętu pływającego znacznie wzrosła od czasów opisanych przez autora, nie trzeba się było męczyć ze sklejaniem salamandry, żeby bardzo przyjemnie pośmigać po jeziorze.

Obrazek
SUPem w nieznane
fot. panna Monika

Obrazek
SUPem w nieznane
fot. panna Monika

Obrazek
Zaliczka na wodzie
fot. panna Monika

Obrazek
SUP w wersji zespołowej
fot. panna Monika
 
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16787
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: Czesio1 »

6. Czesio1


Gdy dzień był sceną, a wieczór opowieścią


Już od kilkunastu lat, wzorem poprzednich zlotów, sól naszych spotkań stanowią nie tylko konkursy i wieczorne rozmowy przy ognisku, ale także scenki książkowe – odgrywane w terenie fragmenty powieści, które na czas zlotu ożywają dzięki wyobraźni i zaangażowaniu uczestników. To one sprawiają, że książka przestaje być tylko lekturą, a staje się przygodą przeżywaną wspólnie, krok po kroku, scena po scenie. W tym roku szczególną rolę odegrali w nich najmłodsi — to dzieci stały się prawdziwymi bohaterami dziennej części zlotu.
Z entuzjazmem i odwagą w role książkowych postaci wcieliły się dzieci, które z naturalną swobodą przejęły scenę. Zaliczka została Zenobią, Kika – Hildą, Sonia – Kasią, Matylda – Wilhelmem Tellem, Antek – Tomaszem, Celina – Sokolim Okiem, Zdenek Blaha – Wiewiórką, a każda kolejna rola szybko nabierała życia, temperamentu i własnej interpretacji. Dziecięcym aktorom towarzyszyli także dorośli, którzy z przyjemnością weszli w swoje role, wspierając młodszych na scenie – Barabasz jako ojciec Tella oraz Adam w roli Fryderyka.


Obrazek
Za chwilę scena ożyje — młodzież i dzieci w rolach książkowych bohaterów
fot. TomaszK

Obrazek
Ostatnie instrukcje, chwile napięcia i dużo uśmiechu przed scenką
fot. TomaszK

Scenki rozgrywane były na trasie niczym kolejne rozdziały powieści. Było zdobywanie góry Czcibora, podczas którego Tomasz chwytem judo powalił Zenobię na ziemię, ku ogromnej radości obserwujących wszystko harcerzy.

„Zenobia westchnęła:
— Och, gdyby tu był Fryderyk...
— Pani sądzi, że on zaniósłby tam panią na rękach? — zakpiła Hilda.
A mnie nagle ułożył się w głowie żartobliwy wierszyk. Coś mnie podkusiło, żeby go wyrecytować:
Zachciało się raz Zenobii
Rzucić swoje stare hobby.
Bo to chyba pachnie nudą
Ciągle się zajmować dżudo.
Na tym kończy się limeryk 
Jej hobby stał się Fryderyk.
(…)
— Pan naprawdę myśli, że ja przestałam się zajmować dżudo? — powiedziała, zachodząc mnie od tyłu.
(…)
Zenobia nosiła spodnie. Lewą ręką chwyciłem ją za nogawki na wysokości kolana i zrobiłem obrót w lewo, jednocześnie postawiłem lewą nogę za jej lewą nogą.
Potem już tylko wystarczyło nacisnąć kolanem na jej nogę i ramieniem na ramię...
Nie spodziewała się kontrataku. Do tej pory tak łatwo przychodziło jej przewracać mnie na ziemię. A teraz tylko chwila i... jak długa leżała na miękkiej łączce.”



Obrazek
"To tam! Z tej góry brat Mieszka, Czcibor, uderzył na wojska Hodona"
fot. kadr z filmu zlotowego


Obrazek
"Pan naprawdę myśli, że ja przestałam się zajmować dżudo?"
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Do tej pory tak łatwo przychodziło jej przewracać mnie na ziemię. A teraz tylko chwila i... jak długa leżała na miękkiej łączce"
fot. kadr z filmu zlotowego

Była kradzież pamiętnika przez Fryderyka w czasie zejścia bohaterów spod mauzoleum Haubitza.

„Hilda ucięła dyskusję:
— Ja wezmę puszkę z pamiętnikiem, a pan doktor i pan Tomasz będą moją asystą i konwojem. Wy także — uśmiechnęła się do chłopców, na co oni z powagą kiwnęli głowami. — Przyjechałam do Polski po pamiętnik, a skoro znalazł się on już w moich rękach, nie mogę go nikomu oddawać. Uważam, że jeśli ktoś się powinien narażać w tej sprawie, to właśnie ja. Tym bardziej że mam z Haubitzem i prywatne porachunki.
(…)
Urwałem. Pośliznąłem się na błotnistej i stromej ścieżce. Fiknąłem kozła i zjechałem kilka metrów w dół. Zjeżdżając podciąłem nogi Sokolego Oka, który również fiknął kozła i począł się zsuwać w dół. On podciął z kolei nogi schodzącej niżej Hildzie. Niemka krzyknęła i przewracając się wypuściła z ręki pudełko z pamiętnikiem, które zaczęło zjeżdżać po mokrej od mgły ścieżce.
(…)
Usiłowałem podnieść się z mokrej trawy, gdy jakaś potężna siła zwaliła mnie z nóg. Ktoś przewrócił mnie i zbiegł w dół.
„Fryderyk!” — przemknęło mi przez mózg okropne podejrzenie.
Zerwałem się z ziemi i znowu ktoś przewrócił mnie, z ogromnym rozpędem spadając na mnie z góry. Przebiegł ślizgając się na trawie i błotnistej ścieżce.
Trzy wystrzały z pistoletu jak ostre uderzenie bicza przeszyły mgłę.”


Obrazek
"Och, Boże, pozostawiłam pamiętnik!"
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Jesteście wstrętni! Wstrętne chłopaki! Moja ciocia nigdy nie była podejrzana! Nigdy, nigdy, nigdy!"
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Usiłowałem podnieść się z mokrej trawy, gdy jakaś potężna siła zwaliła mnie z nóg. Ktoś przewrócił mnie i zbiegł w dół."
fot. kadr z filmu zlotowego


Nie zabrakło też scenki pierwszego spotkania Zenobii i Tomasza — zakończonej, zgodnie z książkowym pierwowzorem, dwukrotnym użyciem chwytów judo — oraz pełnej humoru lekcji judo, podczas której Tomasz poznawał kolejne tajniki tej sztuki walki.

„— Cześć! — zawołała do Kasi. — Nie wiesz, czy obiad już gotów? Strasznie jestem głodna.
— Właśnie przed chwilą dzwonili na obiad. Czekamy tu na ciocię.
— Po co? Tyle razy ci mówiłam, żebyś sobie mną głowy nie zawracała. Ja sama trafię do stołówki.
— A to jest nasz nowy sąsiad. Pan Tomasz — przedstawiła mnie Kasia.
— Halo! — zakrzyknęła radośnie ciotka i podeszła do mnie z wyciągniętą ręką. — Bardzo mi miło pana poznać.
— Mnie również — odrzekłem.
Ledwie tylko moja dłoń znalazła się w jej ręce, nagle poczułem, że dzieje się ze mną coś niezwykłego. Wystarczył jej jeden ruch, a już leciałem na ziemię. Tuż nad samą ziemią przytrzymała mnie jednak i silnym chwytem postawiła z powrotem na nogi.
— Mięczak z pana — orzekła. — A już miałam nadzieję, że jakiś prawdziwy mężczyzna przyjechał.
— Bo pani mnie zaskoczyła — tłumaczyłem się zarumieniony ze wstydu.
— Prawdziwy mężczyzna nie daje się nigdy zaskoczyć. A zresztą możemy spróbować jeszcze raz.
To mówiąc znowu wyciągnęła do mnie rękę. Podałem jej swoją, tym razem jednak silniej wparłem się nogami w ziemię i tułów trochę pochyliłem do przodu. I znowu nie wiem, jak to się stało, ale nie wypuszczając mojej dłoni, ciotka Zenobia nagle znalazła się za moimi plecami. Wykręcona do tyłu ręka zaczęła piekielnie boleć i aby uniknąć bólu, grzecznie dałem się położyć na trawie.
— Powinien pan się uczyć dżudo — powiedziała Zenobia, podnosząc mnie z trawy.”


Obrazek
"Pan nie zna ciotki Zenobii. To nie jest zwykła ciotka"
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"A to jest nasz nowy sąsiad. Pan Tomasz."
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Ledwie tylko moja dłoń znalazła się w jej ręce, nagle poczułem, że dzieje się ze mną coś niezwykłego. Wystarczył jej jeden ruch, a już leciałem na ziemię."
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Jednym ruchem ciotka Zenobia zdjęła z twarzy okulary, ściągnęła z głowy kask motocyklowy. Zobaczyłem przed sobą śliczną dwudziestoparoletnią dziewczynę o delikatnych rysach twarzy i pięknych kasztanowych włosach."
fot. kadr z filmu zlotowego

„W pewnej chwili, uwolniwszy się od zdradliwego „krawata”, tak osłabłem, że upadłem na trawę i przez jakiś czas nie miałem sił podnieść się na nogi.
I właśnie wtedy z krzaków wikliny rozległ się głośny chichot. A potem ujrzałem ogromny nochal Sokolego Oka i chłopak wyszedł z ukrycia.
— No, panie Tomaszu — powiedział, nie przestając się śmiać — zdaje mi się, że tym razem pan jednak został pokonany. Rozłożył pana na obie łopatki.
— Kto? — burknąłem.
— Jak to: kto? — udał zdumienie Sokole Oko. — No ten, co pana przewrócił.
— Przecież widzisz, że tu nie ma nikogo.
— Nie ma? — znowu zdumiał się chłopak. — Chce mi pan wmówić, że walczył pan z panem Nikt? I tak się pan zziajał?
— Od dawna siedzisz w tych krzakach?
— Najpierw usłyszałem okropne sapanie i przybiegłem z pomocą. Wkrótce jednak zorientowałem się, że pan sobie sam poradzi ze swoimi wrogami, i pozostałem w krzakach. Pięknie pan walczył. Szkoda tylko, że na sam koniec dał się pan pokonać.
Postękując, z trudem podniosłem się z trawy.
— Może byś tak przestał kpić sobie ze mnie? — zaproponowałem. — Czy nie widzisz, że ledwo żyję?
— Niech pan nie traci ducha, panie Tomaszu. Następnym razem pan będzie zwycięzcą.
Machnąłem lekceważąco ręką i spojrzałem na zegarek.
— Boże drogi — westchnąłem. — To ja już dwie godziny trenuję? I ty przez cały ten czas obserwowałeś moje ćwiczenia?
— A tak — bezczelnie przyznał Sokole Oko. — Takiego kina jak żyję nie widziałem.”


Obrazek
"Na maleńkiej polance wśród wikliny staczałem jakieś okropne bitwy z wyimaginowanym przeciwnikiem"
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Pięknie pan walczył. Szkoda tylko, że na sam koniec dał się pan pokonać."
fot. kadr z filmu zlotowego

Szczególnie zapadła w pamięć także zabawna scenka odegrana przed kościołem w Dolsku, gdzie bohaterowie skakali po kamiennej szachownicy niczym najprawdziwsze koniki szachowe.

„I Wiewiórka odskoczył od nas jak konik szachowy.
— Ej, Wiewiórka! — krzyknął za nim Sokole Oko. — Czy ty już tak zawsze będziesz skakał?
— A tak! — odkrzyknął Wiewiórka. — Bardzo fajnie się tak skacze. Spróbujcie, chłopaki. Może gdy tak będziemy skakali, wpadnie nam do głowy jakiś świetny pomysł rozwiązania zagadki?
Tell i Sokole Oko poszli za przykładem Wiewiórki. Trójka chłopców skakała przed kościołem jak polne koniki. Dołączyła się do nich i Kaśka, a obok niej, w podskokach biegał Sebastian, któremu ta zabawa bardzo się spodobała.
— Co oni robią? — zdumiała się Zenobia.
— Próbują rozwikłać zagadkę szachownicy — odpowiedziałem z powagą. — No, co pani Zenobio, może i my spróbujemy?
Rozpocząłem skoki, dwa do przodu i jeden w bok.
— Powariowali! — zawołała Zenobia.
— Panie doktorze, zapraszamy do skoków — kiwnąłem ręką na ojca Tella.
Doktor przykucnął i podskakując, dwa kroki w przód i jeden w bok, usiłował się do mnie zbliżyć. Więc ja, podobnie skacząc, uciekłem za Zenobię, potem za Fryderyka, Hildę, a wreszcie za pana Kuryłłę.
— Ja jestem czarny koń! — zawołał doktor. — Zaraz pana sprzątnę z szachownicy. Uwaga: atakuję! — i śmiesznie podskakując pędził w moim kierunku.
Tell i Sokole Oko narobili wrzasku, bo jeden drugiego usiłował wypchnąć przez furtkę cmentarną, czyli usunąć z szachownicy. Wiewiórka złapał za kark Sebastiana, twierdząc, że Sebastian jest hetmanem, którego on, konik szachowy, właśnie „sprzątnął”. Kasia wyrwała Sebastiana z rąk Wiewiórki i upierała się, że jest „królową”, więc ma prawo do „ruchu w każdą stronę”. Ja w dalszym ciągu uciekałem, a gonił mnie doktor. Zenobia pogroziła nam pięścią.
— Miejcie szacunek dla zabytków. Co ludzie we wsi pomyślą? Że przyjechali tu wariaci.”


Obrazek
"Tell i Sokole Oko poszli za przykładem Wiewiórki. Trójka chłopców skakała przed kościołem jak polne koniki. Dołączyła się do nich i Kaśka."
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Doktor przykucnął i podskakując, dwa kroki w przód i jeden w bok, usiłował się do mnie zbliżyć. "
fot. kadr z filmu zlotowego

Obrazek
"Miejcie szacunek dla zabytków. Co ludzie we wsi pomyślą? Że przyjechali tu wariaci."
fot. kadr z filmu zlotowego

Wszystkie scenki reżyserowała panna Monika, operatorem kamery był Czesio, a publiczność stanowili pozostali uczestnicy zlotu, którzy tym razem nie wcielili się w role aktorów. Śmiechu było co niemiara, a scena szybko stała się jednym z tych momentów, do których wraca się we wspomnieniach jeszcze długo po zakończeniu zlotu.

Obrazek
Scenki książkowe pod czujnym okiem reżyserki i operatora
fot. TomaszK

Obrazek
Panna Monika wyznacza sceny, Czesio łapie je w kadrze
fot. TomaszK

Tak właśnie dzień stawał się sceną — pełną ruchu, emocji i dziecięcej radości — a gdy słońce chyliło się ku zachodowi, scena powoli cichła, ustępując miejsca innemu rodzajowi przygody.
Wieczorem przy ognisku rozgrywały się rozmowy, które były nieodłączną częścią każdego zlotu – taką, bez której cały wyjazd wydawałby się niepełny. Gdy kończyło się dzienne wędrowanie śladami „Księgi strachów”, słońce znikało za linią drzew, przy ognisku zaczynają tańczyć płomienie, czas jakby przestaje płynąć. Rozmowy toczą się lekko, śmiech niesie się w ciepłym powietrzu, a na stołach pojawia się to, co każdy przywiózł z serca. Jest trójniak TomaszKa, dwójniak Mysikrólika, smalczyk i ogóreczki od Czesia, pieczona kiełbaska i dziesiątki smaków, które najlepiej smakują właśnie tu – w towarzystwie przyjaciół, w ciepły czerwcowy wieczór.
I właśnie wtedy było najlepiej widać, że ten zlot to nie tylko trasa, miejsca i literackie tropy, ale przede wszystkim ludzie. Bo choć przyjechaliśmy tu śladami Pana Samochodzika, to wieczorami tworzyliśmy własną opowieść.


Obrazek
Wspólne chwile przy jedzeniu i napitku
fot. Czesio1

Obrazek
Rozmowy przy stole pełnym smaków i radości
fot. Czesio1

Obrazek
Smakołyki, napitek i niekończące się opowieści
fot. TomaszK

W tym czasie młodsza część zlotowiczów zbierała się w sali balowej, wypełniając ją wesołymi rozmowami i zabawami, które, choć inne niż przy ognisku, niosły tę samą radość wspólnego przeżywania przygody.

Obrazek
Śmiech, zabawa i przygoda – w sali balowej też tętni życie zlotu
fot. TomaszK

Przy ognisku wędrowaliśmy już nie tylko śladami bohaterów książek, ale i własnych wspomnień. Wracały obrazy dawnych zlotów – tych sprzed lat i tych całkiem niedawnych, anegdoty, które z każdym kolejnym opowiedzeniem obrastały w nowe szczegóły, śmiechy i dopowiedzenia, a wszystko to układało się w ciąg dalszy naszej wspólnej kroniki.
Rozmowy wybiegły też w przyszłość. Co chwila zerkało się myślami ku następnemu wieczorowi i konkursowi, który w sali balowej dopinała w szczegółach Yvonne – pojawiały się domysły, żarty, nieśmiałe typowania i zapewnienia, że „to tylko zabawa” … choć wszyscy wiedzieliśmy swoje.
Nie mogło zabraknąć planów kolejnych wypraw. Przy ogniu kreśliliśmy już mapy przyszłorocznego zlotu żeglarskiego na Jezioraku, snuliśmy wizje portów, wiatrów i wieczorów na pokładzie, a obok tego rodziły się dziesiątki mniejszych i większych planów wyjazdowych – tych całkiem realnych i tych jeszcze na granicy marzeń.


Obrazek
Ognisko, które łączy przygody dnia z rozmowami wieczoru
fot. Czesio1

Obrazek
Pieczone kiełbaski przy zlotowym ognisku
fot. Czesio1

Obrazek
Uczestnicy zlotu przy ognisku
fot. Barabasz

Obrazek
Zlotowicze przy ogniu i w świetle płomieni
fot. Barabasz

Obrazek
Przy ognisku – wspólne chwile zlotu
fot. Barabasz

Obrazek
Uczestnicy zlotu przy ognisku na tle pałacu w Gliśnie
fot. Barabasz

Obrazek
Młodzież przy ognisku
fot. Barabasz

Takie rozmowy to esencja zlotu: bez pośpiechu, bez scenariusza, z myślami krążącymi między tym, co było, tym, co za chwilę, i tym, co dopiero przed nami.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
panna Monika
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 909
Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
Miejscowość: Łódź
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Lubniewice w kratkę czyli Zlot Szachownicowy 2025

Post autor: panna Monika »

Rzeczywiście esencja zlotu. Fantastyczna relacja. I żywy dowód na to, że dzieci mogą żyć bez telefonu i internetu, jak dawniej.
ODPOWIEDZ